Leszek Balcerowicz o budżecie Polski i programie 800 plus
Jesteśmy w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o wielkość deficytu finansów publicznych. Budżet na 2026 rok mi się nie podoba, ale ważniejsze jest to, że agencje obniżają nasze ratingi – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Leszek Balcerowicz. Jak podkreślił były minister finansów, rząd dezinformuje Polaków, twierdząc, że wszystkiemu winne są rosnące wydatki na obronność. Zasugerował, że należałoby zastanowić się nad sensownością utrzymywania takich programów jak 800 plus.
Nie mówię o Niemczech, które są bardziej zdyscyplinowane i płacą w granicach tam 2-3%. Czyli to jest i tu kontynuacja nie ma HPM-du. Nie ma problemu. A pytanie, zwróćmy na chwilę do tych wydatków zbrojeniowych. Pan profesor mówi, że to nie jest główny powód. Rząd mówi, że to jest jeden z powodów. To może dodatkowy podatek, podatek zbrojeniowy. Jakkolwiek to nazwiemy, to trzeba pamiętać, że to jest dodatkowe obciążenie w sytuacji, kiedy, przypominam, podatki w Polsce są już duże łącznie, a przy naszym poziomie dochodu narodowego powinny być niższe. Ponadto, jeżeli chcemy doganiać to nie powinno się to robić drogą podwyższenia podatków. Kraj, który odniósł największy sukces gospodarczy w Europie, zachodniej przynajmniej, Irlandia, relacja podatków do wydatków do PGI i w konsekwencji podatków Irlandia jest dwa razy niższa niż Polska.
To oczywiście jest prawda, natomiast pytanie, czy we wszystkim Irlandia jest doskonała. Żegnamy się z uczciami radia. Oczywiście, że nie jest doskonała, bo nie ma pełnej doskonałości w niedoskonałym świecie. To prawda, tak, to jest bardzo chrześcijańska teza. Profesor Leszek Balcerowicz był gościem radia RMF FM, ale pozostajemy w radiu RMF24 w naszych mediach społecznościowych A ja przypominam, profesor Leszek Balcerowicz jest naszym gościem. Panie profesorze, to przejdźmy do propozycji Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych. Podoba się panu pomysł, czy to dobry pomysł, zadam tak, żeby skrócić czas pracy tygodniowy. Na razie to jest pilotaż, ale rozumiem, że pilotaż jest po to, żeby kiedyś wprowadzić to na stałe. Jeżeli ktoś chciałby zaszkodzić krajowi, który jeszcze nie jest równie bogaty
jak Niemcy, mówię o Polsce, to by coś podobnego zaproponował, bo jak wiemy, rozwój gospodarki zależy między innymi od tego, ile ludzi, ile pracuje. A my w Polsce, no więc skracanie czasu pracy, to zmniejszenie wkładu pracy do gospodarki. To jest cios. Ale eksperci mówią, jak ktoś pracuje krócej, to pracuje bardziej wydajnie. Nie wiem, to trzeba by tych ekspertów tutaj przebadać. bo gdyby tak było, no to wszystkie kraje, które są u nas bogatsze, a mają dłuższy tydzień pracy, dawno by go już skróciły. Więc moim zdaniem to są pseudoeksperci. No ale na przykład są kraje, które skróciły. Islandia skróciła. Są kraje, które skróciły. Islandia skróciła czas pracy na przykład.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.