Poradnik językowy - ciąg dalszy. Anglicyzmy
Rozmowy Małgorzaty Tułowieckiej i dr Agaty Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się nad tym, skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić, czy wręcz przeciwnie. Tym razem o anglicyzmach.
I nawet powiedziałabym więcej, to, że zapożyczamy świadczy o kontaktach kulturowych z różnymi krajami i także o wymianie międzyjęzykowej. Natomiast wyłącznie opinią jest to, czy takie zjawisko jest korzystne, czy niekorzystne. No i tutaj pozwolę sobie pozostać przy swojej opinii, która trochę się różni od pańskiej opinii. Uważam, że zapożyczenia same w sobie nie są złem, że należy uświadamiać rzeczywistą potrzebę zapożyczeń wtedy, gdy ona jest, ale też wskazywać sytuacje, w których tej potrzeby po prostu nie ma. Tak jak rozmawiałyśmy przed chwilą, kilka minut temu, kiedy to może nawet snobizm głównie kieruje osobami wychylającymi się w kierunku zapożyczeń, używającymi ich nagminnie, ale tak potępiać zapożyczeń w czambu, trochę bym się bała.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Drugi poradnik językowy omawia list słuchacza, który podnosi kwestie związane z anglicyzmami.
Drugi poradnik językowy omawia funkcje anglicyzmów, takie jak nazywanie nowych rzeczy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.