Trump na półmetku, co po zbrojeniowym boomie | Z dystansu
W pierwszej części rozmawiamy o amerykańskich wyborach połówkowych. Marcin Pijaj tłumaczy, dlaczego listopadowe głosowanie może przesądzić o drugiej połowie kadencji Donalda Trumpa, jakie są szanse Demokratów na przejęcie Kongresu i czy partii zaczyna odzyskiwać polityczną energię.W drugiej części Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zastanawia się, jak długo potrwa boom zbrojeniowy i jak PGZ chce budować trwałe kompetencje, rozwijać eksport i przygotować się na kolejne lata.Tygodnik Polityka i projekt Pulsar zapraszają na spotkanie „Miejska gorączka” w ramach cyklu „Podróż po wiedzę”. W dyskusji o mieście bezpiecznym dla mieszkańców usłyszymy głosy organizacji środowiskowych, administracji i nauki.18 września o godz. 13.30 w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Wstęp wolny, ale obowiązują zapisy - https://forms.cloud.microsoft/e/7nMmxFNNCv
W Senacie ich przewaga jest troszeczkę większa, na 100 miejsc mają 53 demokraci lub związani z nimi niezależni 47. Jeśli chodzi o stawkę tych wyborów, dla obydwu partii jest bardzo duża. Dla Republikanów i dla Trumpa to przede wszystkim kształt drugiej części kadencji prezydenta. Kongres jest potrzebny prezydentowi do tego, aby finansować większość jego najistotniejszych polityk. Wartość dodana. Wartość dodana.
Nie ma wielkiego doświadczenia politycznego, natomiast Trumpowi zależy bardzo mocno na tym, aby mieć lojalnych sojuszników w Senacie, który może być na ostrzu noża. Darlene Graham miała słabe sondaże, natomiast na finiszu tej kampanii Trump pojechał do Karoliny Południowej, odbył kilka wieców. Powtarzał, że to on jest na karcie wyborczej i udało mu się przepchnąć Graham do nominacji. Podobnie było w kilku innych przypadkach. Natomiast z drugiej strony, jeszcze raz wracając do tych argumentów przeciw, ostatnia konwencja Republikanów skończyła się dosłownie w tym tygodniu w Dallas. Pokazała też ciekawy proces. Mianowicie, niektórzy kandydaci, też w najbardziej konkurencyjnych okręgach, zdecydowali się, aby nie przyjechać do Dallas, bo postawią na kampanię, w której będą odróżniać się od Trumpa, będąc świadomi tego, jak może to wpływać na ich szanse wyborcze.
Czy to są cła, gdzie Michigan to jest uderzenie w przemysł, Maine to jest kwestia handlu z Kanadą. W przypadku Ohio, Iowa i Teksasu, tam dużą część gospodarki stanowej stanowi rolnictwo. A kryzys w cieślinie Ormus spowodował, że nie tylko ropa przestała płynąć i gaz ziemny, ale również bardzo duża część światowych dostaw nawozów rolniczych. I to bardzo mocno uderza w ceny właśnie w tych Stanach. Zresztą w rolników bardzo mocno uderza również kwestia w drogie benzyny i diesla. Więc te wszystkie czynniki powodują, że Republikanie są w gorszym położeniu. To skupmy się na chwilę na tym Senacie. Opowiadasz o tych siedmiu wyścigach. Rozumiem, że jeżeli by było tak jak mówisz, to znaczy w Michigan jednak wygraliby Republikanie, ale w pozostałych sześciu wygraliby Demokraci, to wtedy Demokraci przejęliby Senat.
Tak by było. Wydaje mi się, że jest to realne, bo mają bardzo duże szanse na to, żeby to się udało w Karolinie Północnej, Alasce i Maine. Pozostałe trzy stany, o których mówiłem, to jest de facto nie do stwierdzenia w tym momencie. Natomiast przy dobrej kampanii i przy odpowiednim targetowaniu wyborców, to jest po prostu realne i demokraci byliby w stanie przejąć Senat. Co więcej, tutaj też trzeba wspomnieć o jednym ciekawym aspekcie tego wszystkiego. Republikanom bardzo zależy na tym, Aby w tym Senacie wygrać jak najwięcej wyścigów, nie tylko dlatego, żeby na przykład doprowadzić do wyniku 50-50, w którym przełamywałby wszystkie głosowania wiceprezesem J.D. Vance, bo takie są zasady w Konstytucji Stanów Zjednoczonych, ale bardzo zależy im na tym, żeby było ich 51. Z tego względu, że dawny szef większości republikańskiej czy mniejszości republikańskiej, w zależności od momentu,
W Senacie senator Mitch McConnell z Kentucky. Nie do końca wiadomo, co się z nim dzieje, jest już bardzo w podeszłym wieku, jest chory, nie pojawił się na sali obrad od dłuższego czasu i de facto nie należy liczyć go jako takiego pełnoprawnego głosu, bo głosować zdalnie nie można w Senacie, trzeba się w nim pojawiać. Natomiast wracając jeszcze do wcześniejszego pytania na temat tego momentu potencjalnie przełomowego dla demokratów, w połowie kadencji, wydaje mi się, że te wszystkie czynniki, o których ja wymieniłem, stwarzają fantastyczne okoliczności do tego, żeby wygrać wybory. Natomiast, moim zdaniem, one nie dają idealnych okoliczności do tego, żeby się odbudować jako partia. Dlatego, że ta cała kampania będzie o czymś innym. Ta kampania będzie negatywna. No i nic dziwnego, bo w Pylnie i Szwajcach są fantastyczne warunki do odrobienia negatywnej kampanii, ale wątpię, by stworzyło to dobre okoliczności do tego, żeby pomyśleć nad tym, kim się jest.
Tak, zgadzam się. Oczywiście mówiąc fantastycznie, mówiłem głównie o tych warunkach, które po prostu w każdym aspekcie układają się, te działa układają się im same, po prostu muszą je tylko odpalić, co nie oznacza, że w warunkach spolaryzowanej Ameryki to przyniesie efekty. Oczywiście to 50 na 50 to jest taki, można powiedzieć, takie ustawienie fabryczne amerykańskiej demokracji, natomiast ten wiatr po prostu wieje tak, że oni mogą z nim popłynąć, a czy popłyną, to już od nich zależy. Rozmawialiśmy o Senacie, mniej będziemy chyba rozmawiać o Izbie Reprezentantów, bo rozumiem, że tutaj z bardzo dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że jednak demokraci wygrają, ale czy są takie okoliczności, w których mogłoby dojść do katastrofy i demokraci mogliby nie odzyskać Izby Reprezentantów? Wydaje mi się, że jest to mało prawdopodobne na ten moment. Gdy spojrzymy na taki agregator sondaży, który zlicza, tak jak wygląda sytuacja we wszystkich okręgach, 270 to win, demokraci mogą być pewni wygranej w 182 okręgach, republikanie w 167, a jeśli doliczymy takie, które się wyraźnie tudzież mniej wyraźnie przechylają na korzyść jednej czy drugiej partii, to już jest stosunek 208 do 207.
Po stronie republikanów spodziewam się czegoś podobnego jak wtedy. Że ta przewaga demokratów będzie w miarę bezpieczna, ale to nie będzie kilkadziesiąt mandatów. Dobrze, czyli podsumowując mamy tak. W Izbie Reprezentantów prawdopodobnie zwycięstwo demokratów, choć nie tak duże jak niektórzy się spodziewają tudzież prorokują. W Senacie bardzo bliski wyścig, ale z niemałymi szansami demokratów na zwycięstwo, mimo tego, że musieliby wygrać w czterech Stanach, w których w tym momencie jest senator republikański i jeszcze tego nie przegrać w Michigan. A chciałem Cię jeszcze zapytać, odchodząc trochę od samych tych wyścigów i wyniku, o tematy kampanijne. Poza Trumpem i tą dużą polityką, o czym są te wybory? I czy są takie tematy, które organizują wyobraźnię polityczną ogólnokrajowo, mimo tego, że są to siłą rzeczy w warunkach amerykańskich, bardzo często osadzone lokalnie wyścigi i wybory?
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcin Pijaj omawia wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych, ich znaczenie dla partii i kandydatów.
Marcin Pijaj omawia sytuację Demokratów przed wyborami połówkowymi, podkreślając ich szanse na zwycięstwo i zmiany w partii.
Marcin Pijaj analizuje szanse na zwycięstwo w Senacie i Izbie Reprezentantów, podkreślając kluczowe okręgi i wydarzenia.
Marcin Pijaj omawia kluczowe tematy kampanii, takie jak ekonomia i sztuczna inteligencja, oraz ich wpływ na wydarzenia.
Analiza sytuacji w sektorze obronnym, przeanalizowanie trendów i możliwości rozwoju, omówienie zagrożeń i perspektyw.
Rozmowa skupia się na strategiach rozwoju PGZ S.A., w tym na rozwijaniu współpracy z przemysłem ukraińskim, polonizacji K2 i wzrostu kompetencji w dziedzinie dronów.
Przedstawianie nowych trendów w przemysłach obronnym, takich jak strategia deep strike, amerykańskie wozy opancerzone i koalicja antybalistyczna.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W pierwszej części rozmawiamy o amerykańskich wyborach połówkowych. Marcin Pijaj tłumaczy, dlaczego listopadowe głosowanie może przesądzić o drugiej połowie kadencji Donalda Trumpa, jakie są szanse Demokratów na przejęcie Kongresu i czy partii zaczyna odzyskiwać polityczną energię.
W drugiej części Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zastanawia się, jak długo potrwa boom zbrojeniowy i jak PGZ chce budować trwałe kompetencje, rozwijać eksport i przygotować się na kolejne lata.
Tygodnik Polityka i projekt Pulsar zapraszają na spotkanie „Miejska gorączka” w ramach cyklu „Podróż po wiedzę”. W dyskusji o mieście bezpiecznym dla mieszkańców usłyszymy głosy organizacji środowiskowych, administracji i nauki.
18 września o godz. 13.30 w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Wstęp wolny, ale obowiązują zapisy - https://forms.cloud.microsoft/e/7nMmxFNNCv