Ormuz a sprawa polska | Wartość dodana
W dzisiejszym odcinku Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński i Karol Tokarczyk dyskutują o wpływie wojny na Bliskim Wschodzie na światową i polską gospodarkę. Zastanawiają się, jak konflikt wpłynie na poziom inflacji, wzrost gospodarczy, stopy procentowe czy po prostu koszty życia każdego z nas.Rozmowę prowadzi Hanna Cichy.Zapraszamy!
Od początku miesiąca ropa zdrżała o 50%, a gaz ponad 80%. To problem dla kierowców, przemysłów energochłonnych, rolników. Przez cieśninę Ormuz nie przepływają też inne surowce, w tym potrzebne do produkcji półprzewodników hel. Wracają obawy o wzrost inflacji. Ekonomiści tną prognozy dla PKB. Szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde otwarcie sugeruje możliwość podwyżek stóp procentowych w strefie euro. O tym, co to wszystko znaczy dla polskiej gospodarki, porozmawiamy dziś w prawie kompletnym składzie działu gospodarczego Polityki Insight. Są ze mną Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński i Karol Tokarczyk. Kryzys na Bliskim Wschodzie trwa od czterech tygodni. Ceny surowców energetycznych zachowują się bardzo niestabilnie, ale wiemy, że w przewidywalnej przyszłości raczej dużo niższe nie będą.
Handel nie może sobie na to pozwolić. Ale mówiłeś, Karol, o cenach żywności, no więc, Bartek, chciałabym zapytać Cię o nawozy w pierwszej kolejności, zanim dojdziemy do innych biznesów. W ogóle, Karol, w momencie, kiedy mówiłeś o handlu, to dotknąłeś chyba trzech sektorów, które mnie się wyświetliły przy analizie przemysłu. Bo rzeczywiście te sektory, które zużywają gaz ziemny jako surowiec albo jako źródło energii, były szczególnie narażone czy są szczególnie narażone na konflikty w Iranie. No i pierwszym z nich, tak jak Hanna mówisz, są nawozy, a właściwie nawozy i rolnictwo. Nawozy dlatego, że gaz ziemny jest i surowcem do ich wytworzenia, i jest źródłem energii, która jest potrzebna do ich produkcji. Więc ten efekt jest podwójny. No i widać, to też było bardzo szybko po reakcjach rynkowych. Grupa Azoty była jedną z pierwszych firm, które w ogóle szybko podniosły flagę i wstrzymały przyjmowanie nowych zamówień w momencie, kiedy ceny energii skoczyły w górę.
Więc te kilka efektów wzrostu cen ropy, ale też ograniczenia Podaży produktów ropopochodnych czy gazu ziemnego na rynki światowe, one działają w przeciwnych kierunkach, częściowo się znoszą i to też widać w drugiej branży, o której Karol mówił, czyli opakowaniach, a za opakowaniami stoi tak naprawdę petrochemia, czyli produkcja tworzyw sztucznych. I również tutaj. Zatoka Perska była jednym z głównych dostawców nafty dla przetwórców petrochemicznych w Korei Południowej, w Japonii, w Indiach. I oni musieli zatrzymać produkcję. I teraz mamy taką sytuację, w której jednocześnie rośnie cena surowca, nafty czy różnego rodzaju gazów ropopochodnych. Ale z drugiej strony wypada część dostaw z rynku. No koniec rzędem temu, kto oceni, co się wydarzy, gdzie się pojawią zastępstwa.
I tutaj część zjawisk, o których Karol wspomniał, czyli na przykład to zmniejszanie marsz w handlu, też braliśmy pod uwagę. Alek, powiedz, jakie są nasze główne wnioski z tej analizy? Przede wszystkim ja nie przepadam do końca za porównywaniem kryzysu obecnego do tego popandemicznego kryzysu. A już tym bardziej do kryzysu z roku 2008, które też się w przestrzeni publicznej pojawiły. Ale przede wszystkim mamy inny punkt wyjścia, jeśli chodzi o ten obecny, rozwijający się jeszcze, powiedzmy, kryzys. Przede wszystkim polityka monetarna jest w tym momencie w zupełnie innym miejscu niż była przed atakiem Rosji na Ukrainę. Wtedy gospodarki europejskie, amerykańska, polska Wychodziły dopiero z tego kryzysu z bardzo wysokim odłożonym popytem.
Jest powyżej celu Fedu, ale jak sam Fed zresztą wskazuje i Jerome Powell podkreśla to praktycznie na każdej konferencji, to jest jednorazowy, przejściowy efekt polityki celnej Donalda Trumpa. A równocześnie ta polityka pieniężna jest zacieśniona. Znaczy, w zależności od tego, którego bankiera centralnego zapyta, że on powie, że stopy są jeszcze troszkę restrykcyjne albo bliskie neutralnych, czyli jeżeli jesteś w punkcie neutralnym, to każde podniesienie daje ci od razu już restrykcyjną politykę, a jeżeli startowałeś z nominalnej stopy zero, a realnej minus cztery, to dojście do poziomu restrykcyjnego zajmuje siłą rzeczy jakiś tam czas, więc to jest jedno. No a dwa, to cała historia, którą najpierw opowiedział Karol od tej strony mikro, czyli że jeżeli Detaliści mówią o tym, że w pierwszej kolejności my musimy schodzić z marsz, żeby nie podnosić cen, żeby nie stracić klienta, bo pójść do konkurencji albo będzie w ogóle kupował mniej, albo będzie jeszcze bardziej kupował na promocjach niż w tej chwili, to nie daje takiej możliwości przerzucania tych rosnących cen na klienta.
Mamy niedawno debatę na temat tego jaka powinna być skala zaangażowania NBP. Powiedzmy, finansowanie gospodarki. To też trochę według mnie utrudnia i sprawia, że my jako Polska aż tak dobrze nie jesteśmy przygotowani na reakcję do kryzysu. Tak, wiarygodność Banku Centralnego nie jest tym samym, czym była kilka lat temu, również po tym poprzednim kryzysie inflacyjnym. No i ta decyzja o obniżce marcowej jednak nie zrozumiała. Można było zaczekać, nawet zakładając, że ta wojna potrwa trzy dni, to myślę, że ryzyka związane z zaczekaniem z obniżką do kwietnia były w mojej opinii mniejsze niż ryzyka Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński, Karol Tokarczyk, Hanna Cichy, Ormuz. Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński, Karol Tokarczyk, Hanna Cichy, Ormuz.
No ja uważam, że trochę ta tragedia jest. Zaraz dojdziemy do fiskala, jeżeli chcesz mówić o fiskalu, dobrze? Ale nie ma tragedii w tym sensie, że moim zdaniem nie będzie powtórki z 22-23 roku, jeśli chodzi o inflację. Natomiast będziemy hamować z tego wzrostu bardzo gwałtownie. 27 jest w tej chwili bardzo trudne do zaprognozowania, bo nie wiemy, jak długo te efekty cenowe się utrzymają. Mamy jednak tą gospodarkę bardzo zależną od tych paliw kopalnych importowanych, więc to w dłuższym okresie, tak jak to, co mówiłam o Chinach, że ta ich elektryfikacja i OZE, czy jak Karol mówił o OZE w skali mikro, buduje ich odporność w długim okresie na ten szok, no to my w długim okresie jednak tu będziemy mniej przygotowani, bo bardzo od tych paliw zależymy. I gdybyśmy mieli być w świecie systemowo Europy powyżej 100, no to Polska będzie bardziej na to narażona niż wiele innych krajów. Natomiast...
Tak, ja nawet podjąłem sobie takie pewne ćwiczenie i kiedy pisałem tekst razem z działem energetycznym o tym, co rząd może zrobić. Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński, Karol Tokarczyk, Hanna Cichy, Ormuz. Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński, Karol Tokarczyk, Hanna Cichy, Ormuz. Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński, Karol Tokarczyk, Hanna Cichy, Ormuz. Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński, Karol Tokarczyk, Hanna Cichy, Ormuz. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński i Karol Tokarczyk dyskutują o wpływie wojny na Bliskim Wschodzie na światową i polską gospodarkę. Zastanawiają się, jak konflikt wpłynie na poziom inflacji, wzrost gospodarczy, stopy procentowe czy po prostu koszty życia każdego z nas.
Rozmowę prowadzi Hanna Cichy.
Zapraszamy!