Z policjantem ruchu drogowego
Jak wygląda codzienna służba policjantów ruchu drogowego i co jest potrzebne, aby sprawdzać się w tej pracy? Jakie wyzwania przynoszą zmieniające się przepisy oraz rosnąca liczba użytkowników dróg? Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków i co robią policjanci, aby ograniczyć liczbę tragedii na polskich drogach? A także o tym, jak każdy z nas może przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na drogach oraz o aktualnej kampanii „Mistrzu, zwolnij!” – opowiada podinsp. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP w kolejnym epizodzie podcastu „Policja ZAPRASZA”. Muzyka: „Big Motivation” Koudenov
Wszyscy jesteśmy pieszymi, a w pewnym momencie zapominamy, wsiadając do pojazdu, jak kruche jest ludzkie życie i że ten pieszy jest niechronionym uczestnikiem ruchu drogowego, a przypomnijmy, że to ponad 40% ofiar wypadków drogowych. Ja nie znam słabych kierowców, jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś powiedział, że jest słabym kierowcą. Osoby, które tak uważały w zeszłym roku, ze względu na tą nadmierną prędkość, spowodowały to, że 638 osób na polskich drogach poniosło śmierć. Jeżeli będziemy jeździć bez wyobraźni, to niestety chociażby na tej mapie wypadków będziemy mieli następny punkt. Myślę, że powinniśmy o tym pamiętać, że naprawdę wystarczy sekunda, żeby mówić o tym, że na miejsce przyjedzie sekcja obsługi zdarzeń drogowych, czyli popularna wypadkowa, a tym, kto w tym wypadku zginął, może być ktoś z naszych bliskich.
Te czynności, które wykonujemy przy wypadkach drogowych, to są czynności niepowtarzalne. Ktoś musi wykonać je bardzo specjalistycznie, bez żadnej wątpliwości, tak aby w dalszym postępowaniu dla innych osób odtworzenie tego zdarzenia pomogło w tym, że faktycznie sprawca zostanie ukarany. Nam nie zależy na mandatach. Tak, statystyki są w Policji, ale są po to, żeby pokazywać, jeżeli chodzi o ruch drogowy, co należy w konkretnym okresie poprawić, na co zwrócić uwagę. Jeżeli widzimy cyferkę zero w statystykach dziennych po stronie ofiar wypadków śmiertelnych drogowych, to całe biuro ruchu drogowego, w którym pracuję dzisiaj, naprawdę jest uśmiechnięte. Żeby zostać policjantem ruchu drogowego, trzeba umieć i lubić rozmawiać z ludźmi, bo to jest codzienność naszej służby.
Pracujemy w trudnych warunkach atmosferycznych, pracujemy podczas opadów deszczu, śniegu. Codziennie jesteśmy na drogach i w skrajnych momentach różnego rodzaju akcji. Nawet około 6 tysięcy policjantów ruchu drogowego dziennie dba o bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce. Tym razem Policja zaprasza na rozmowę z podinspektorem Robertem Opasem, radcą Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Dzień dobry. Dzień dobry Pani redaktor, dzień dobry wszystkim. To bardzo dla Was gorący czas, lato. Lato to przede wszystkim wakacje, ale po wakacjach kolejne bardzo ważne wydarzenia. Powrót młodzieży do szkół, powrót do normalnego funkcjonowania tak naprawdę, czyli niestety do pracy, jeżeli musimy o tych mniej miłych rzeczach mówić. Natomiast służba policjanta ruchu drogowego to niestety codzienność.
Mówimy tutaj oczywiście o chociażby różnego rodzaju świętach, czy to tych kościelnych, państwowych, kiedy wszyscy odpoczywają, czy też o Sylwestrze. My na tych drogach musimy być cały czas. Oczywiście staramy się tak planować swoje urlopy, żeby odpocząć oczywiście, ale na to miejsce musi być inny funkcjonariusz, który tą służbę będzie pełnił. Wydaje się na przykład, że te wakacje to taki czas, kiedy powinno być zdecydowanie bezpieczniej, tak, wszyscy odpoczywamy, no a niestety statystyki ruchu drogowego pokazują, że w tych miesiącach lipiec, sierpień dochodzi do bardzo dużej liczby zdarzeń, jednej z największych w ciągu roku, a później wrzesień, który również niestety charakteryzuje się tym, że tych wypadków i ofiar jest sporo. Zanim przejdziemy do tych smutnych statystyk, to chciałabym, żeby Pan opowiedział o tym, jaki procent policjantów stanowią policjanci ruchu drogowego, tak mniej więcej chociaż.
To dosyć proste, bo jest nas około 10 tysięcy, formacja ma trochę ponad 100 tysięcy etatów, więc jest to jedna z największych specjalizacji, formacji takiej wewnątrz policji. No i taka wizytówka. Ja zawsze mówię, że ten policjant to jest taki policjant pierwszego kontaktu, Którego zachowanie, którego interwencję rzutują też na całość widzenia formacji, więc od razu odpowiem, że żeby zostać policjantem ruchu drogowego trzeba umieć i lubić rozmawiać z ludźmi, bo to jest codzienność naszej służby. No właśnie, a jakie wewnątrz ruchu drogowego są specjalizacje? Patrole motocyklowe, grupy speed, obsługa wypadków drogowych, o czymś jeszcze zapomniałam z pewnością. Zacznijmy od tego, że wstępując do policji i zostając policjantem akurat ruchu drogowego, jeżeli ktoś ma akurat takie preferencje, a do tego bardzo zachęcam, bo jest to naprawdę służba bardzo ciekawa.
Zaczynamy w patrolu, tak? Czyli mówimy o patrolowaniu przede wszystkim ulic przy ujawnianiu różnego rodzaju wykroczeń, kolizji, także wypadków, ale te poważniejsze już przechodzą później w ręce tych bardziej doświadczonych policjantów, czyli poza tymi kontrolerami ruchu drogowego, których też widzimy regulujących ruchem, których widzimy przede wszystkim w tych radiowozach oznakowanych, istnieje faktycznie sekcja obsługi zdarzeń drogowych. Powiem, że dla mnie To taka elitarna jednostka. Zawsze chciałem tam pełnić służbę. Udało mi się to przez 7 lat. Oczywiście są to też bardzo nieprzyjemne czasami sytuacje, ale ktoś tą pracę musi wykonywać. Chcielibyśmy, żeby było jej jak najmniej, bo jeżeli mówimy, że widzimy takiego dużego busa ze znakiem wypadek, a nie daj Boże parawan obok, to znaczy, że doszło do bardzo tragicznego wypadku w skutkach.
Ale można tą służbę kontynuować jako chociażby policyjny profilaktyk ruchu drogowego. To są głównie wizyty w szkołach, szkolenie dzieci, przygotowanie ich do egzaminu na pierwsze prawo jazdy, czyli kartę rowerową, ale także inne grupy wiekowe są w naszym zainteresowaniu. Ponadto taka bardziej biurowa praca w ruchu drogowym to policyjni wykroczeniowcy, tam gdzie dowody zebrane przez policjantów na drodze trafiają już pod ocenę fachowców, którzy zajmują się później egzekwowaniem tych przepisów, ewentualnie później reprezentowaniem policji w sądach, a także dochodzeniowcy, czyli tutaj mówimy już o policjantach, którzy no niestety w przypadku tych najcięższych przestępstw, przeważnie wypadków drogowych, również takie dochodzenia prowadzą pod kątem typowo ruchu drogowego, Do tego operatorzy dronów, do tego policjanci group speed, to są doświadczeni oczywiście policjanci, troszeczkę inaczej ta służba wygląda, głównie polega na ujawnianiu tych najbardziej poważnych wykroczeń.
Policjanci biegli, którzy reprezentują również policję w postępowaniach sądowych. Także jest to bardzo szeroka działka, której sobie pewnie nikt nie zdaje sprawy, ale wszyscy zaczynamy w patrolu, musimy się tej pracy nauczyć, nawet jeżeli ktoś jest najbardziej zdolny, najbardziej wykształcony, a też tutaj podam taki przykład, że ponad połowa policjantów ma wyższe wykształcenie, więc to jest tak naprawdę dzisiaj norma, no ale i tak trzeba się tutaj... Nauczyć na przede wszystkim kursie podstawowym, później profilowanym pod kątem ruchu drogowego, a później tych szkoleń z zakresu samego ruchu drogowego jest naprawdę bardzo dużo. Jeżeli ktoś chce zostać właśnie policjantem sekcji obsługi zdarzeń drogowych, to można powiedzieć, że jednocześnie będzie miał uprawnienia technika kryminalistyki, bo to się tak naprawdę niczym nie różni, jeżeli chodzi o te czynności, tylko jest pod kątem wypadków wyspecjalizowane, więc kurs obsługi zdarzeń drogowych na naszych policyjnych szkołach to jest kolejna
Taka pozycja. Tutaj do dyspozycji ostatnio mamy też taki bardzo nowoczesny symulator, czyli w sytuacjach, kiedy nie jesteśmy w stanie wyszkolić policjantów na drodze, bo nie możemy przewrócić chociażby cysterny tak zwanego ADR-a, bo byłoby to po prostu niewykonalne finansowo i organizacyjnie, to tutaj zasymulować też takie zdarzenie na tym symulatorze możemy. Następny taki symulator chociażby w szkole w Szczytnie to jest z kolei symulator jazdy, gdzie możemy też No, stworzyć takie warunki, które zdarzają się chociażby podczas policyjnych pościgów, tak aby było to bezpieczne dla wszystkich, którzy się szkolą. Szkolenia zresztą, jeżeli chodzi o motocyklistów, bo to kolejna formacja, tak można powiedzieć, chociaż policjant ruchu drogowego zarówno w radiowozie pełni służbę, jak i czasami w patrolu pieszym, ale także ci, którzy kochają motocykle, znajdą tutaj coś dla siebie.
A patrole rowerowe też wymagają od policjantów jakichś specjalnych umiejętności na rowerze? Tutaj muszę niestety panią redaktor zmartwić. Jeżeli chodzi o ruch drogowy, nie korzystamy z rowerów, natomiast takie patrole oczywiście w policji są, chociażby jeżeli chodzi o Warszawę, to są policyjni, uwaga, wodniacy, którzy poza sezonem, kiedy już na tej chociażby łódce nie pływamy, ale także podczas sezonu letniego patrolują brzegi właśnie na rowerach. Oczywiście jest to do wykorzystania materiał, natomiast ciężko też mówić o pościgach rowerowych, chyba że rowerzystów lub pieszych. No dobrze, czyli jeżeli ktoś kocha rowery, to jednak nie do Was. Czy jest jakaś różnica w pracy w ruchu drogowym w mieście, a na wsi?
Zdecydowanie tak. Tutaj chodzi przede wszystkim o natężenie ruchu, o infrastrukturę. Policjanci w obszarach takich mniej, powiedzmy, zaludnionych zdecydowanie rzadziej mają do czynienia chociażby z ręczną regulacją ruchu. Zresztą widać to po kierowcach, którzy też bardzo często nie są przygotowani do tej ręcznej regulacji, przyjeżdżając chociażby do Warszawy z mniejszej miejscowości. Wiem to chociaż po swojej rodzinie, która bardzo często mówi, że ta wyprawa do Warszawy to naprawdę jest bardzo trudna. Ale prawo jazdy zdobywamy tak naprawdę na cały obszar kraju, na każdą pogodę, w każdych okolicznościach i tu musimy być bardzo czujni. No niestety bardzo często też zapominamy o tych podstawach, tak? I dlatego to jest bardzo istotne.
No na pewno chociażby istnienie tych różnych wyspecjalizowanych struktur w postaci sekcji obsługi zdarzeń drogowych i tych wszystkich komórek, o których tutaj wcześniej mówiliśmy. Obowiązuje przede wszystkim w miastach. Mniejsze składy osobowe, najczęściej służba patrolowa no i specyfika konkretnych miejscowości czy też obszarów to też troszeczkę inny charakter w pracy policjanta ruchu drogowego. Natomiast umiejętności, które zdobywamy na szkoleniach mogą przydać się zarówno w mieście jak i w obszarze wiejskim. A co jest takiego właśnie w tej sekcji obsługi zdarzeń drogowych? Co pana tak pociąga? Tutaj najciekawsze jest to, że to nie jest zgodne z moim wykształceniem, bo jestem absolwentem Wydziału Dziennikarskiej Nauk Politycznych, ale całe życie fascynowałem się ruchem drogowym, generalnie motoryzacją, techniką motoryzacyjną i również chciałem zostać biegłym z zakresu właśnie rekonstrukcji zdarzeń drogowych i techniki motoryzacyjnej.
Dlatego też ruch drogowy był tutaj naturalnym wyborem. Co jest fascynującego w tych zdarzeniach? Tutaj odpowiem jedną rzecz, że praca kontrolera ruchu drogowego nie była moją wymarzoną. Zdecydowanie te czynności takie specjalne, wymagające specjalistycznej wiedzy i braku codziennej dyskusji z uczestnikami ruchu drogowego i nakładaniem na nich grzywien, to była jedna z rzeczy, którą przede wszystkim chciałem wykonywać jako ten specjalista podczas obsługi zdarzeń drogowych, czyli też zdobyć, można powiedzieć, większe możliwości Na swój rozwój osobisty. Te czynności, które wykonujemy przy wypadkach drogowych, to są czynności niepowtarzalne. Ktoś musi wykonać je bardzo specjalistycznie, bez żadnej wątpliwości, tak aby w dalszym postępowaniu dla innych osób odtworzenie tego zdarzenia pomogło w tym, że faktycznie sprawca zostanie tutaj ukarany.
Ból zawsze ogromny, jeżeli stracimy kogoś bliskiego, ale ten materiał, który trafia do sądu, musi być profesjonalny. Więc zdobywałem również wykształcenie związane właśnie już typowo nie z tym humanistycznym wykształceniem, tylko kończyłem specjalistyczne szkolenia nie tylko w policji, które spowodowały to, że zarówno tym biegłym zostałem, jak i też policjantem właśnie wtedy mówiło się popularnie wypadkowej, bo te nazwy też się czasami zmieniały, ale to są właśnie ci specjaliści, którzy jeżdżą Biurami na kółkach, czyli tutaj mówimy o tym specjalistycznym sprzęcie pomiarowym, o elektronice, która weszła, czyli o systemie SF, bardzo podobnym do pomiarów geodezyjnych. To bardzo uprościło pracę policjantów i sprofesjonalizowało tak naprawdę ten materiał dowodowy. Za moich czasów było to znacznie trudniejsze. Był to jeszcze papier milimetrowy, były to rysunki techniczne, także naprawdę coś, co ciężko uzmysłowić podczas takiego nagrania.
Natomiast było to coś, co mnie fascynowało i co spełniłem w swojej policyjnej karierze policjanta ruchu drogowego. Bo po śladach, które są po wypadku można bezsprzecznie dojść do tego, co się wydarzyło kiedy i za jaką sprawą. Dobry materiał dowodowy potrafi odtworzyć to zdarzenie. Nie mówimy tutaj o symulacji, tylko o rekonstrukcji takiego zdarzenia. Niestety bardzo często jest tak, że zostają nam do dyspozycji tylko i wyłącznie ślady, bo bądź uczestnicy takiego zdarzenia zginęli w takim wypadku, bądź też w bardziej optymistycznej opcji są chociażby w szpitalu i przez wiele dni nie będą w stanie nam chociażby przekazać relacji, jak do tego doszło. Oczywiście to też zapisy
Z kamer monitoringów, oczywiście to przesłuchanie świadków, ale przede wszystkim te czynności, które dokumentują, zabezpieczają materiał dowodowy. Bardzo podobna praca jak techników kryminalistyki, tylko typowo związana ze śladami traseologicznymi i tego typu innymi, których tutaj też nie będziemy nas rozwijać, natomiast zabezpieczenie tego materiału musi odbyć się w sposób profesjonalny. No i nie da się tych czynności odtworzyć, ani powtórzyć. Jakie cechy charakteru czy osobowości są istotne w waszej pracy? Opanowanie, empatia? Opanowanie i empatia dotyczy każdego policjanta, nie tylko ruchu drogowego, ale tą kwestią, która tutaj zdecydowanie odróżnia naszą służbę. No może poza kolegami z prewencji, to przede wszystkim chęć pomagania innym osobom i umiejętności rozmowy z tą osobą.
My musimy naprawdę lubić Chodzi o to, żeby w takiej sytuacji starać się, żeby osoba, która można powiedzieć jest naszym klientem, również była obsłużona profesjonalnie. To również umiejętności udzielania pierwszej pomocy, to bardzo wiele kwestii, które łączą się z codzienną Koegzystencją z tak naprawdę innymi ludźmi. Jeżeli ktoś nie kocha motoryzacji i nie lubi tej pracy z ludźmi, no to praca, służba policjanta ruchu drogowego będzie dla niego ogromnym obciążeniem. Są też minusy oczywiście tej pracy i tutaj też trzeba być można powiedzieć przede wszystkim zdrowym, w dobrej kondycji fizycznej, bo chociażby służba na motocyklu jest służbą naprawdę wyczerpującą.
Oczywiście każdy policjant musi być w dobrej kondycji i dobrego zdrowia, natomiast pracy policjanta ruchu drogowego, o dziwo, naprawdę jest to bardzo potrzebne. Pracujemy w trudnych warunkach atmosferycznych, pracujemy podczas opadów deszczu, śniegu, codziennie jesteśmy na drogach i tutaj nawiązując do tego pierwszego pytania, jesteśmy faktycznie na tych drogach codziennie w skrajnych momentach różnego rodzaju akcji. Nawet około 6 tysięcy policjantów ruchu drogowego dziennie dba o bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce. Jakie są obecnie największe wyzwania dla drogówki? Czy zwiększona ilość hulajnóg elektrycznych? Jeżeli chodzi o statystyki ruchu drogowego, to poruszyła Pani jedną z najistotniejszych kwestii, bo ogólne statystyki faktycznie pokazują, że ta poprawa bezpieczeństwa następuje już od kilku lat.
Znaleźć bardzo wiele pojazdów, które nie spełniają tej definicji i niestety bardzo wiele osób i tutaj taki apel do opiekunów, do rodziców, aby sprawdzali jaki sprzęt kupujemy dziecku. Niemal 70% wypadków z udziałem hulajnogistów, tutaj profesor Miodek na pewno by się na mnie obraził, ale tak już powszechnie się przyjęło, że mówimy o tych kierujących. Pokazuje, że są to osoby do 17 roku życia. Czyli ja w oczami wyobraźni, ale też praktyki, bo widzimy to, no widzę sprzęt, który nie spełnia warunków hulajnogi elektrycznej, jest o zbyt dużej mocy, rozpędza się jednocześnie nie do 20 km na godzinę jak być powinno, ale czasami nawet do kilkudziesięciu. No i tutaj wystarczy porozmawiać nie tylko z policjantami ruchu drogowego, ale z ordynatorami w szpitalach, jeżeli chodzi o oddziały urazowe.
Staramy się też pokazywać najtrudniejsze i najtragiczniejsze zdarzenia, odkąd hulajnogi pojawiły się w Ustawie Prawo o Ruchu Drogowym i spełniają definicję konkretnego pojazdu. Pierwszy wypadek bardzo tragiczny, który pamiętam, to z samego centrum Warszawy. Młody chłopak ze swoją dziewczyną Przejeżdżają na hulajnodze elektrycznej przez przejście dla pieszych, czyli też popełniają wykroczenie. Natomiast najgorszym jest to, że zjeżdżając to kółko zawadza tak naprawdę o krawężnik. Dziewczyna upada, uderza głową w krawędź tego krawężnika, o którym rozmawiamy. Następnego dnia dowiadujemy się, że był to pierwszy chyba wypadek śmiertelny jaki odnotowaliśmy. To jest chyba największa przestroga pokazywanie skutków tych zdarzeń, bo to, że mówimy o niewielkiej liczbie ofiar śmiertelnych, to nie oznacza, że mówimy o małej ilości osób rannych.
Głównymi przyczynami wypadków spowodowanych przez kierujących na drogach jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Jak wskaźniki się zmieniają dotyczące tych przyczyn oraz czy rosną, czy maleją? Ogólna liczba wypadków drogowych, jeżeli mówimy na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, to jest, można powiedzieć, sukces naszego społeczeństwa. Zaczynając z pracy w Policji Ruchu Drogowego i mówiąc o założeniach spadku ilości ofiar wypadków drogowych poniżej 2000, Na pewno byłem sceptyczny. Dzisiaj mówimy o liczbie mniejszej niż 1900. 1896 to ubiegły rok, podobne dane były w roku 2023. Natomiast jeżeli chodzi o przyczyny tych zdarzeń, niestety cały czas są takie same.
Wymieniła Pani tutaj nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu i faktycznie jest to przyczyna 26 ponad procent zdarzeń drogowych w naszym kraju i w zeszłym roku zginęło w tych zdarzeniach 230 osób. Ale ja zawsze patrzę na tą drugą pozycję, która jest niewiele mniejsza. 22% wypadków to niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, ale 638 osób, które zginęły, czyli 4 razy więcej niż w tym przypadku. A zawsze też zauważmy jedną kwestię, że my musimy przyjąć jakąś wstępną przyczynę wypadku, a to nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu bardzo często łączy się też z nadmierną prędkością. Więc to są dwie najtragiczniejsze przesłanki do tego, że te wypadki istnieją i tutaj nie ma innego wyjścia.
Musimy powiedzieć o błędzie ludzkim. To nie są awarie pojazdu. Oczywiście może zdarzyć się zasłabnięcie czy jakieś zdarzenie losowe związane z chociażby wyładowaniem atmosferycznym, ale to są bardzo rzadkie przypadki. Następne przyczyny to niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami, ale tutaj to już jest niecałe 8% zdarzeń. Pozostałe zdecydowanie rzadziej, czyli trudny manewr, jeden z najtrudniejszych, wyprzedzania, omijania. I te wszystkie dane można znaleźć w tej naszej książeczce o pracowaniu rocznym. Wypadki drogowe, za każdy rok takie zestawienie przygotowujemy po to, żeby też pokazywać kierowcom, jakie skutki niosą. Według nich bardzo często drobne błędy. Nie, one nie są drobne. To są bardzo poważne zdarzenia. Pamiętajmy, że na drodze nie jesteśmy sami i to nie jest tylko nasze bezpieczeństwo, ale bezpieczeństwo wszystkich innych uczestników ruchu drogowego i tutaj zawsze ta dyskusja pieszy, kierowca, rowerzysta, motocyklista bardzo mnie dziwi, bo wszyscy jesteśmy pieszymi, a w pewnym momencie zapominamy, wsiadając do
Pojazdu jak kruche jest ludzkie życie i że ten pieszy jest niechronionym uczestnikiem ruchu drogowego, a przypomnijmy, że to ponad 40% ofiar wypadków drogowych, jeżeli chodzi o skalę Polski. To się powoli zmienia na lepsze, ale cały czas powoli. Oczywiście wizja zero też dzisiaj wydaje mi się trudna do osiągnięcia, ale mam nadzieję, że pomylę się tak samo jak w tej kwestii tych 2000 ofiar, które osiągnęliśmy, otrzymując oczywiście też europejskie wyróżnienie jako kraj, Ma jeden z najwyższych spadków ilości zdarzeń drogowych. Czy poprawną daną znalazłam, że około 95 tysięcy pijanych zatrzymuje cię rocznie? Tak, to niestety prawda i było to w zeszłym roku ponad 92 tysiące, ale na przestrzeni ostatnich lat to ta liczba od 115 tysięcy do tych 92 tysięcy, no jest liczbą ogromną.
Zawsze tutaj podaję przykład Stadionu Narodowego, to pojemność niecałych 70 tysięcy, to wyobraźmy sobie, Taki stadion i jeszcze jego kawałek, czyli dodajmy do tego stadion chociażby Warszawskiej Legii i to są zatrzymani przez nas nietrzeźwie kierujący. Mówimy tutaj w stanie położyciu i w stanie nietrzeźwości. Natomiast tu też widzę jakieś światełko w tunelu, bo jednak te 92 tysiące to jest zdecydowanie mniej niż 115 tysięcy, a zauważmy też, że w ubiegłym roku wykonaliśmy ponad 4 miliony więcej badań na stan trzeźwości, tak nazwijmy to w ten sposób. W stosunku do roku 2023, a liczba zatrzymanych była mniejsza o kilka tysięcy. Więc to pokazuje, że być może też idziemy w dobrym kierunku, no ale o alkoholu to moglibyśmy i o jej obecności w ruchu drogowym rozmawiać bardzo długo, bo to nie jest tylko wyłącznie kwestia dotycząca pracy policjantów ruchu drogowego, ale obecność alkoholu w kulturze, dostępność tego alkoholu
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak wygląda codzienna służba policjantów ruchu drogowego i co jest potrzebne, aby sprawdzać się w tej pracy? Jakie wyzwania przynoszą zmieniające się przepisy oraz rosnąca liczba użytkowników dróg? Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków i co robią policjanci, aby ograniczyć liczbę tragedii na polskich drogach? A także o tym, jak każdy z nas może przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na drogach oraz o aktualnej kampanii „Mistrzu, zwolnij!” – opowiada podinsp. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP w kolejnym epizodzie podcastu „Policja ZAPRASZA”.
Muzyka: „Big Motivation” Koudenov