„Na kolanach” – felieton Piotra Cywińskiego
Najważniejsze polityczne sprawy, tematy tygodnia i gorące spory. „Pole Minowe” to cotygodniowy felieton polityczny przygotowywany przez Michała Rachonia i Piotra Cywińskiego. W Radiu Zachód w każdą sobotę po godz. 12:15.
Gdyby miało być śmieszno, mógłbym ów list streścić następującymi słowy. W Warszawie twój Donald Tusk. No, niestety, śmieszne to nie jest. Jest straszne. Czołobitne spotkanie wtedy premiera Rzeczypospolitej z niekoronowanym carem Rosji poprzedziła wizyta w Moskwie Radosława Sikorskiego w roli o zgrozo szefa polskiej dyplomacji. Tenże wiózł w teczce zapiski, do których miał nawiązać w rozmowie z ministrem Siergiejem Ławrowym, jak to
Koronowany car wszechrusi, a i król podbitej Polski w czasach rozbiorów, Aleksandr I, ponoć cieszył się ogromną sympatią Polaków, no i dobrze byłoby do tego wrócić. Nie zmyślam. Z takimi właśnie tezami Sikorski pojechał przygotować grunt, na którym premier Tusk miał, jak to określono, osadzić nową filozofię stosunków polsko-rosyjskich. A skoro grunt został przygotowany, premier Tusk osadzał. Doceniamy rolę Władimira Putina w obecnej fazie rozwoju Rosji. Świadomi jesteśmy wielkiej odpowiedzialności jaką wziął na siebie. Niech mi wolno będzie wyrazić przeświadczenie, że nasza rozmowa otwarta i rzeczowa
Przyczyniła się do umocnienia atmosfery zrozumienia i zaufania między polskimi i rosyjskimi rządowymi ośrodkami decyzyjnymi, napisał Tusk już po spotkaniu z Putinem do Putina. Zaś Sikorski zaprosił ministra Ławrowa na odprawę ambasadorów w Warszawie, żeby ci wiedzieli czyimi rzecznikami mają być poza granicami. Mówiąc wprost... Polska zdegradowana została do roli kraju tranzytowego między Rosją a Unią Europejską. Takiego de facto określenia użył wówczas premier Tusk w liście do gospodina Putina, który miał być dla nas Polaków niczym łaskawy car Aleksandr.
Piszą ludzie. Wciąż jeszcze piszą. Solo, a nawet zbiorowo. Na przykład byli prezydenci i premierzy Rzeczypospolitej, którzy napisali do Komisji Europejskiej. W 2018 roku napisali, że czują się obywatelami Europy, a ten polski rząd jest na zbyt polskim, więc Komisja jako ostatnia instancja powinna zrobić z nim porządek. Pod tymże apelem podpisali się Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski, Cimoszewicz, Miller, Belka, Marcinkiewicz, Rossati, Rothfeld, Sikorski. No, imion nie dodaję, bo wszyscy przecież znają. No piszą ludzie, nadal piszą. W 2019 roku, przed przybyciem do Warszawy prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, byli ambasadorowie Polski.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.