183: Niechęć do terapii pary
W tym odcinku kontynuuję temat z poprzedniego odcinka i przyglądam się temu, co może dać terapia w kontekście lęku przed bliskością, tym razem skupiając się na terapii par. Opowiadam o sytuacjach, w których jedna osoba w związku bardzo chce coś naprawiać, a druga reaguje silną niechęcią do terapii par – czasem wprost, a czasem poprzez sabotowanie tego pomysłu. Na przykładzie historii Klaudiusza pokazuję, skąd ta niechęć może się brać i dlaczego bardzo często nie chodzi o brak miłości czy brak chęci ratowania związku, ale o ogromne zmęczenie ciągłym „staraniem się”. Mówię o tym, jak życie w permanentnym wysiłku, bez kontaktu ze sobą, ze swoimi emocjami i potrzebami, może sprawić, że terapia par zaczyna być odbierana jako kolejne zagrożenie, a nie jako pomoc.Tłumaczę też, dlaczego w takich sytuacjach terapia indywidualna bywa ważniejszym pierwszym krokiem niż terapia par i jak praca nad sobą może zmienić sposób bycia w relacji — z ciągłego dopasowywania się w bardziej autentyczną, spokojną obecność. To odcinek o odpuszczaniu destrukcyjnych starań, o szukaniu realnej ulgi i o tym, że bliskość nie musi oznaczać ciągłego wysiłku, napięcia i walki ze sobą.Słuchasz mojego podcastu, ale chcesz więcej? Zapraszam Cię do Klubu Jestem Całościąhttps://pokojwglowie.pl/klub-jestem-caloscia/ Mini eBook "BHP w relacjach. Jak się pochopnie nie zaangażować"https://pokojwglowie.pl/ebook-bhp-w-relacjach/Zapisz się na mój newsletter i odbierz bezpłatny webinar "Zniekształcenia poznawcze- jak nasze myśli nas okłamują"https://pokojwglowie.pl/#newsletterKurs "Emocje to kompas".Teraz możesz przetestować fragment kursu za darmo przez 5 dni!https://pokojwglowie.pl/kurs-emocje-to-kompas/Transkrypcję odcinka można znaleźć na stronie: pokojwglowie.plZapraszam do mediów społecznościowych:https://www.instagram.com/pokojwglowie/https://www.facebook.com/pokojwglowie/Opowiada: Kasia Iwaszczuk-Pudzianowska, psycholożkaMontaż: Katarzyna Pilarska (Polskie Radio S.A. w likwidacji)W materiale użyto fragmentów utworu "Long Stroll" Kevin MacLeod (incompetech.com)Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 Licensehttp://creativecommons.org/licenses/by/4.0/terapia par, niechęć do terapii, relacje, bliskość, zmęczenie emocjonalne, schematy relacyjne, terapia indywidualna, asertywność, granice, komunikacja
Nie znam osobiście żadnego Klaudiusza, dlatego postanowiłam, że wykorzystam to imię. Więc wyobraźmy sobie, że Klaudiusz jest w związku, który boryka się z problemami. Często się kłócą, odsuwają się od siebie, mają ciche dni. Nie za bardzo potrafią wyjaśnić też Klaudiusz z partnerką, co tam się w ogóle wydarzyło. Starają się po prostu, starają się, o to jest bardzo ważne słowo, starają się, żeby było dobrze, więc Nawet jak nie wyjaśnią, to starają się, żeby było dobrze. W rezultacie różne rzeczy są zamiatane pod dywan i nikt nigdy do nich nie wraca, mimo że emocje jednak i w Klaudiuszu i w jego partnerce zostają po różnych wydarzeniach i niewyjaśnionych sprawach. Klaudiusz nie mówi, że nie chce ratować związku.
On mówi, że nie chce terapii par, którą zaproponowała mu partnerka. Klaudyna. Niech będzie, nie? Klaudyna i Klaudiusz. I kiedy Klaudyna proponuje terapię par, Coś zamyka się na tą terapię w Klaudiuszu. Nie dlatego, że nie kocha Klaudyny, tylko dlatego, że w jego ciele pojawia się taka blokada, taka niechęć, taki krzyk, że już więcej nie dam rady, nie wykrzesam z siebie więcej, nie mogę się więcej starać, nie mam siły, nie mam zasobów na to, żeby się starać. Klaudiusz, zanim w ogóle padła propozycja terapii wspólnej, już się bardzo starał. On po prostu bardzo się stara. Od samego początku tego związku Klaudiusz bardzo, bardzo się stara.
Starał się rozumieć, starał się nie prowokować konfliktów. Starał się być tym spokojnym, tym zrównoważonym, tym rozsądnym, tym rozumiejącym, tym wyrozumiałym, tym cierpliwym. Starał się nie mówić o tym, co go drażni, żeby nie pogarszać sytuacji. Starał się być wystarczająco dobrym partnerem. Starał się być przeciwieństwem swego ojca, który się łatwo wkurzał, awanturował, zachowywał jak egoista. Klaudiusz po prostu bardzo się starał. Staranie to jego drugie imię. Albo jakiś staracjusz, Klaudiusz, staracjusz, starający się Klaudiusz. I Klaudiusz tak się starał i starał i jeszcze na domie rozd złego usłyszał od swojej partnerki, chodźmy na terapię pary, co w języku Klaudiusza oznaczało, chodźmy, żeby specjalista pokazał ci, jak możesz się jeszcze bardziej postarać.
Terapia pary w wyobrażeniu Klaudiusza to kolejne rozmowy, kolejne tłumaczenia, kolejne szukanie kompromisów, kolejne miejsca, gdzie trzeba będzie się zatrzymać, być uważnym, dojrzałym, ogarniętym i kolejne Momenty, kiedy Klaudiusz musi się starać skoncentrować na Klaudynie. Musi się starać, oczywiście to wszystko w cudzysłowie, to są jego myśli, tak, że on się musi starać. Musi się starać ją zrozumieć, musi się starać słuchać uważnie, musi się starać jak plastelina dopasować do potrzeb Klaudyny, bo Klaudiusz chce być takim superpartnerem, jakim jego ojciec nigdy nie był. I Klaudiusz jest tak strasznie tym wszystkim zmęczony, że chyba wolałby już, żeby ta Klaudyna odeszła i go zostawiła w spokoju i wolałby cierpieć w samotności, zostać porzuconym, niż jeszcze bardziej się starać.
On po prostu już ani grama starania nie jest z siebie w stanie wykrzesać. Zresztą Klaujusz to nie tylko w tym związku się starał, on po prostu całe życie się starał dopasować do oczekiwań rodziców, do tego co się działo w szkole, do oczekiwań nauczycieli. Ciągle się starał, starał się stłumić swoją złość, starał się nie mówić o swoich potrzebach, starał się tłumić też te potrzeby, udawać, że one nigdy nie istniały. Starał się też sam przed sobą te potrzeby ukryć właściwie. On tak strasznie się stara po prostu być nie tym, kim jest. On tak strasznie stara się odegrać jakąś rolę przypisaną perfekcyjnemu mężczyźnie i perfekcyjnemu partnerowi.
Prawda natomiast jest taka, o której totalnie nie ma pojęcia Klaudiusz i Klaudyna pewnie też nie, choć już może szybciej ona, bo ona trochę już popracowała nad sobą. No właśnie, prawda na temat Klaudiusza jest taka, że on nie ma niechęci do relacji tak naprawdę, mimo że mu się czasem tak wydaje, że on może się nie nadaje do związku. Ale on nie ma niechęci do relacji, tylko on ma niechęć do dalszego wysiłku bez kontaktu ze sobą. Bez bazy, bez dania sobie samemu zrozumienia, akceptacji i wsparcia, bez wglądu w siebie, bez kontaktu ze swoimi potrzebami. Dlatego paradoksalnie to nie terapia par jest tym, czego najbardziej potrzebuje Klaudiusz.
Klaudiusz potrzebuje terapii indywidualnej, psychoedukacji i w ogóle tego wszystkiego, o czym mówiłam w poprzednim odcinku. Być może gdyby poszedł na terapię pary, to dowiedziałby się, że fajnie by było, gdyby poszedł też na swoją terapię indywidualną. Natomiast on się nie wybiera na tę terapię pary, więc nie może tego usłyszeć. Ale może usłyszy to z tego odcinka podcastu? Pokój w głowie. No i do czego ma ta terapia indywidualna? Oczywiście do wszystkiego tego, o czym mówiłam w poprzednim odcinku, czyli nauczenia się kontaktu ze sobą, wglądu w siebie, poznania siebie, Wyrażania tego, czego potrzebuje, co czuje, czego chce, czego nie chce, stawiania granic asertywności, dialogu z drugą osobą i w rezultacie mania nabycia narzędzi do budowania konstruktywnej, dobrej dla Klaudiusza i dla Klaudyny jednocześnie bliskości, do szacunku do siebie i do niej, do szacunku do siebie i innych.
No i przede wszystkim Ta terapia mu jest potrzebna nie do tego, żeby zastanowić się, co on może zrobić lepiej w związku i jak może się bardziej postarać, tylko raczej żeby znaleźć odpowiedź na pytanie, co się dzieje z Klaudiuszem, że bliskość tak bardzo jest dla niego trudna, tak wiele go kosztuje. I taką ma też niechęć do tych starań. To są pytania, na które warto, żeby on poznał odpowiedź. O co chodzi z tymi staraniami? Dlaczego tak mu trudno? Dlaczego jemu jest trudno, a innym nie jest trudno? No oczywiście wiadomiks, że Klaudiusz sobie wyjaśni, że z nim coś jest nie halo i on się nie nadaje, że on jest beznadziejny, gorszy albo jakiś felerny, ale ja bym tu poszukała może jeszcze innych opcji na to, jak wyjaśnić, dlaczego jest mu trudno, a innym nie jest trudno, bo tam te wyjaśnienia są zupełnie do kitu i można je wrzucić do śmietnika.
Klaudiusz ma przed sobą kupę roboty, ale moim zdaniem całkiem fajnej i przyjemnej, bo zupełnie nie takiej, jak mu się wydaje, w stylu tłumaczenia się, dlaczego się tak mało starał, tylko raczej Znalezienia tego, co mu da ulgę, ale jednocześnie będzie konstruktywne, czyli tego, co dałoby mu ulgę, ale nie było unikaniem, bo unikanie, ucieczka przed odpowiedzialnością, przed tym staraniem się też może mu dać ulgę na chwilę, ale na dłuższą metę pewnie będzie się czuł źle. Natomiast chodzi o to, żeby dać mu ulgę, a jednocześnie, żeby Klaudiusz nie uciekał od rozwiązywania problemów. żeby miał te swoje grabki łopatki jakieś inne nożyczki i narzędzia do tego żeby konstruktywnie móc zmierzyć się z problemami jego własnymi
Związek ma nam dawać spokój, więc to też jest kolejna rzecz, którą Klaudiusz musi zbadać, dlaczego jemu akurat związek odbiera spokój, a nie go daje. Co tam w ogóle nie gra? Co się nie trzyma kupy? No bo na pewno coś się nie trzyma kupy. No i gdyby Klaudiusz poszedł na tą straszną terapię indywidualną, to dopiero tam mógłby zauważyć, że od dawna ignoruje swoje potrzeby, że w ogóle ma jakieś potrzeby, że ma emocje, że ma prawo do emocji, że myli bycie w relacji z byciem odpowiedzialnym za wszystko, że wierzy w to, że dobry związek wymaga ciągłego, nieustającego wysiłku i ciągłych, nieustających karkołomnych starań.
Takie jest jego pojęcie na temat związku. I kiedy zaczyna poznawać siebie, dzieje się coś ważnego. On nie staje się mniej zaangażowany, tylko staje się bardziej obecny. Bardziej obecny i prawdziwy w tym wszystkim. Po raz pierwszy nie próbuje być partnerem, jakim powinien Pary w głowie. Chęcią dążenia do tego, co on czuje, że jest dla niego ważne. Dopiero wtedy czasem terapia par przestaje być zagrożeniem, ale jest też spora szansa na to, że jak już ten Klaudiusz biedny sobie poogarnia różne rzeczy i przestanie być taki biedny, to po prostu będzie umiał zakomunikować bez terapii par różne rzeczy Klaudynie.
Natomiast czasami terapia pary też się może przydać w takiej sytuacji, ale ona już wtedy nie jest zagrażająca. Po prostu jest takim trochę szkoleniem z dialogu. Nie jest już kolejnym miejscem starań, tylko miejscem spotkania dwóch autentycznych, prawdziwych osób z ich przeszłością, z ich bagażem, który dźwigają. A nie tresurą z jeszcze większego starania. I zauważcie, że tak pokrótce można by to podsumować, że to co ma do zrobienia Klaudiusz to po prostu wyluzować, odpuścić sobie pewne starania i być prawdziwym sobą. Czasami może odpocząć od starań, czasami trochę ze sobą pogadać, spędzić trochę czasu ze sobą, żeby wiedział kim on w ogóle jest.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na przykładzie historii Klaudiusza pokazuję, skąd ta niechęć może się brać i dlaczego bardzo często nie chodzi o brak miłości czy brak chęci ratowania związku, ale o ogromne zmęczenie ciągłym „staraniem się”. Mówię o tym, jak życie w permanentnym wysiłku, bez kontaktu ze sobą, ze swoimi emocjami i potrzebami, może sprawić, że terapia par zaczyna być odbierana jako kolejne zagrożenie, a nie jako pomoc.
Tłumaczę też, dlaczego w takich sytuacjach terapia indywidualna bywa ważniejszym pierwszym krokiem niż terapia par i jak praca nad sobą może zmienić sposób bycia w relacji — z ciągłego dopasowywania się w bardziej autentyczną, spokojną obecność. To odcinek o odpuszczaniu destrukcyjnych starań, o szukaniu realnej ulgi i o tym, że bliskość nie musi oznaczać ciągłego wysiłku, napięcia i walki ze sobą.
Słuchasz mojego podcastu, ale chcesz więcej?
Zapraszam Cię do Klubu Jestem Całością
https://pokojwglowie.pl/klub-jestem-caloscia/
Mini eBook "BHP w relacjach. Jak się pochopnie nie zaangażować"
https://pokojwglowie.pl/ebook-bhp-w-relacjach/
Zapisz się na mój newsletter i odbierz bezpłatny webinar "Zniekształcenia poznawcze- jak nasze myśli nas okłamują"
https://pokojwglowie.pl/#newsletter
Kurs "Emocje to kompas".
Teraz możesz przetestować fragment kursu za darmo przez 5 dni!
https://pokojwglowie.pl/kurs-emocje-to-kompas/
Transkrypcję odcinka można znaleźć na stronie:
pokojwglowie.pl
Zapraszam do mediów społecznościowych:
https://www.instagram.com/pokojwglowie/
https://www.facebook.com/pokojwglowie/
Opowiada: Kasia Iwaszczuk-Pudzianowska, psycholożka
Montaż: Katarzyna Pilarska (Polskie Radio S.A. w likwidacji)
W materiale użyto fragmentów utworu "Long Stroll" Kevin MacLeod (incompetech.com)
Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 License
http://creativecommons.org/licenses/by/4.0/
terapia par, niechęć do terapii, relacje, bliskość, zmęczenie emocjonalne, schematy relacyjne, terapia indywidualna, asertywność, granice, komunikacja