Początek końca agendy "woke" i LGBT. Cenzurować prawicę
Zapraszam do rozmowy z dr Katarzyną Szumlewicz z Uniwersytetu Warszawskiego. „Nienawiść. Jak cenzura niszczy nasz świat” to książka, która obala mity o „mowie nienawiści” i pokazuje, dlaczego wolność słowa jest fundamentem demokracji. Autorka dowodzi, że zamiast cenzury skuteczniejszą odpowiedzią na nienawiść jest aktywna kontra i obywatelski aktywizm.Książka dla Was: https://wydawnictwo.wei.org.pl/product/nienawisc-jak-cenzura-niszczy-nasz-swiat/
Nie dlatego, że ona jest za tego rodzaju mową, tylko dlatego, że uważa ono to za przeciwskuteczne. Ja swoją przedmowę do tej książki zatytułowałam Lekarstwo gorsze od choroby. Czyli, że wszędzie tam, gdzie te rzeczy obowiązują, zakres zjawiska jakiejś piętnującej, dyskryminującej mowy... powiększa się, a nie zmniejsza. I dlatego zgadzam się z Nadine Strossen, że po prostu takie rzeczy z jednej strony ograniczają naszą wolność słowa, więc są negatywne, z drugiej strony nie ograniczają zjawisk, które chcą ograniczyć. W związku z tym jest to nie tylko nieetyczne, ale też nieskuteczne.
I to są rzeczy, które jeżą włos na głowie i jeżyłyby włos na głowie Nadine Strossen. Mianowicie jest tam napisane, że ta mowa nienawiści, która jest tam zdefiniowana i to tak dosyć... no dosyć szeroko, nie może być głoszona nawet na zamkniętych forach, ponieważ ktoś z zamkniętych forów może uznać te treści za szkodliwe, czyli powiedzmy na zamkniętym forum jest 10 osób i jedna może uznać to za szkodliwe i wtedy ta, która te szkodliwe treści zaserwowała, ta osoba podlega prokuratorskiemu śledztwu. No i tam są opisane zabieranie laptopów, dochodzenie IP i tak dalej, i tak dalej.
Natomiast to, że... te zakazy mają obowiązywać, no jest dosyć straszne, ponieważ ma to efekt mrożący. Jeżeli ktokolwiek użyje jakichś sformułowań, które ktoś inny uzna za obraźliwe, no to ta osoba ma już postępowanie prokuratorskie. Czyli nie będzie tego głosić nawet na zamkniętych forach. Oczywiście to jest podkładka pod ustawę, która nie weszła i prawdopodobnie nie wejdzie. Natomiast to budzi przerażenie. Właśnie tym bardziej, że jest to szeroko zakreślone. Jeśli chodzi o poglądy, które tutaj są...
jakby to powiedzieć, naprawdę niedopuszczalnych prawicowych, czyli jakichś np. rasistowskich, zwiększa ich popularność. Widać, że są to idee popularne i prawdopodobnie, gdyby wszedł ten zakaz mowy nienawiści, stałyby się jeszcze bardziej popularne, bo byłyby cenzurowane, prześladowane. Czyli efekt stracer, efekt jakiegoś zakażonego owocu, gdy próba cenzurowania... I właśnie tutaj Strassen, która jest demokratką, czyli właśnie jest przeciwna tym zjawiskom piętnowania, dyskryminowania rasowego czy etnicznego, czy kobiet, czy osób homoseksualnych, mówi, że jeżeli się tego zabrania, to się temu daje prezent.
Czyli w przypadku poglądów prawicowych, zwłaszcza tych radykalnych czy wręcz rasistowskich, tłumienie w przestrzeni publicznej bywa postrzegane przez właśnie tych niektórych zwolenników tych poglądów jako dowód właśnie na represję czy prześladowania, co może jeszcze bardziej wzmacniać to poczucie wspólnoty, tak zrozumiem panią doktor, mobilizować do dalszej aktywności, wywołać jakiś efekt buntu, napędza ich atrakcyjność, czyli... to pokazuje, że i też ta książka, że walka z nienawiścią, pewnymi szkodliwymi ideologiami, nie powinna opierać się wyłącznie tylko na zakazach i usuwaniu treści, tak? Walka z poglądami, które uważamy za przestarzałe, niesłuszne, krzywdzące i tak dalej, powinna polegać na argumentacji. Strassen nazywa to kontrmową.
No tak, bo jest wolność słowa, więc można i wyzywać od faszystów. Natomiast jeżeli dla kogoś ważna jest ta agenda prawno-człowiecza, to powinien wiedzieć, że to wyzywanie nie przysłuża się w sprawie walki z uprzedzeniami. że tutaj po prostu trzeba z tym dyskutować. Trzeba z tym dyskutować dużo. Właśnie Strossen mówi, że tej kontrumowy powinno być po prostu dużo. Ona też mówi, że osoby będące na jakichś eksponowanych stanowiskach, powiedzmy rektor uniwersytetu, też powinny wypowiadać się przeciwko jakimś rasistowskim...
w związku z czym ludzie mieli tak bardzo dosyć, że część z nich wybrała kandydata, z którym się w prawie niczym nie zgadza, tylko po to, żeby to ukrócił. I to zostało ukrócone, zresztą trzeba tutaj powiedzieć tak, że prawnie konstytucja USA zakłada wolność słowa, natomiast różnego rodzaju grupy, stowarzyszenia, Przede wszystkim uniwersytety miały swoje własne takie regulaminy, które szły jeszcze znacznie, znacznie dalej niż te z Unii Europejskiej. Tak daleko, że nie można nikogo urazić ze względu na nic, w związku z czym Strossen opisuje jako...
tylko cokolwiek, co kogoś może urazić i ta uraza urasta w tym momencie do bycia źródłem jakiejś traumy, no co wiemy, że właściwie żadne słowa nie mogą wywołać traumy, no chyba, że słowa matki do dwuletniego dziecka, która powiedziałaby temu dziecku, że jest nic nie warty. Dorośli ludzie mają pewną odporność, zresztą Strassen dość dużo poświęca miejsca, podobnie jak wielu innych autorów, na przykład popularny bardzo dzisiaj Jonathan Haidt, który pisał w tym swoim bestsellerze rozpieszczony umysł, który pisał o właśnie takim uważaniu wszystkiego za wielką obrazę, za wielką traumę.
Strassen, tak jak i on, wskazuje na to, że to, że musimy dyskutować z poglądami odmiennymi od naszych, wyrabia w nas siłę psychiczną. I wcale nie jest dla nas jakąś bardzo wielką krzywdą. Inaczej by było, gdyby dopuszczalne były wyłącznie takie poglądy krzywdzące i nie można by było z nimi rozmawiać, nie można byłoby ich odrzucić, nie można by się było z nich śmiać. Natomiast tak nie jest. Wracając do USA... Ludzie, którzy tam mieszkają, mówią, że teraz się wajcha przekręciła i że teraz mamy cenzurę z drugiej strony. I że teraz wszystko, co ma cokolwiek wspólnego z jakimś egalitaryzmem, z jakimś zacięciem lewicującym, jest nacenzurowane.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam do rozmowy z dr Katarzyną Szumlewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.
„Nienawiść. Jak cenzura niszczy nasz świat” to książka, która obala mity o „mowie nienawiści” i pokazuje, dlaczego wolność słowa jest fundamentem demokracji. Autorka dowodzi, że zamiast cenzury skuteczniejszą odpowiedzią na nienawiść jest aktywna kontra i obywatelski aktywizm.
Książka dla Was: https://wydawnictwo.wei.org.pl/product/nienawisc-jak-cenzura-niszczy-nasz-swiat/