Czy Norwegii zagraża nowy Anders Breivik?
Kim jest Anders Breivik? Norweski ekstremista, który 22 lipca 2011 roku dokonał dwóch brutalnych ataków terrorystycznych w Norwegii, zabijając 77 osób. Czy w przyszłości pojawi się jego następca? Zapraszam na krótki komentarz Mateusza Gibały.
To historia o człowieku, którego ideologia i działania wstrząsnęły nie tylko Norwegiom, ale też z całym światem. Przyjrzyjmy się iludynezie, motywacjom, samym zamachom i reakcji państwa norweskiego. Zapraszam. Anders Breivik urodził się w 1979 roku w Oslo. W rodzinie, która na pozor wydawała się stabilna. Jego ojciec był dyplomatą, a matka pielęgniarką. Jednak życie rodziny Andersa dalekie było od ideału. Rodzice rozwieli się, gdy miało zaledwie rok. a jego relacje z matką były trudne i niestabilne emocjonalne. Na rewesji służby socjalne już w dzieciństwie zauważył problem w domu Rybicza. Sugerowano nawet odbranie do matce z powodu jej niestabilności emocjonalnej. Ostatecznie Anders pozostał z matką, a to mogło wpłynąć w razie najdopóźniejsze poczucie odrzucenia i izolacji.
Braivik w młodości nie wyróżniał się jako potencjalny terrorysta. Był raczej przycięty nasolatkiem, interesował się hip-hopem, malował graffiti, za co też został aresztowany i bezskutecznie próbował dostać się do wojska. Jednak już w okresie dorastania zaczął przejawiać oznaczenie radykalizacji, w wieku 20 lat dołączył do Prawicowej Partii Postępu oraz jej młodzieżówki, gdzie przez kilka lat działał aktywnie, choć nigdy de facto nie postawał wysokich stanowisk. Party ta, choć nie była strzeń ekstremistyczna, promowała antyimgrasje i nacjonalistyczne hasła, a to moduł zacięcia nową, myślę, modelu Breivicha. W latach 2002-2009 Breivich zaczął coraz bardziej zamykać się w swoim świecie. Zainspirowany internetowymi forami i blogami antymuzułmańskimi, zaczął formułować swoją ideologię.
Tak naprawdę kluczowym momentem w jego radykalizacji było stworzenie manifestu, w którym opisał swoje ultranacjonalistyczne poglądy. W manifeście przedstawia się jako rycerz templariusz, który ma ocalić Europę przed rzekomo islamizacją i marxizmem kulturowym. Dokument ten był tak naprawdę kompilacją cytatów z różnych autorów. Breivik nie działał też w próżni. I te poglądy były odzwierciedleniem tak naprawdę szerszego nutu strzałnie prawicowego populizmu, który w tamtym czasie zesklipał na sile w czajnej narodyzji i w Europie. W Norwegii rosły obawy przed masową imigracją, szczególnie właśnie strajów muzułmańskich. Breivik, choć działał samotnie, czerpał inspiracje z internetowych forów i ideologów, którzy pozostali w strajach przed obcymi.
22 lipca 2011 roku to data... która na zawsze zmieniła Norwegię. W tygodniu Breivik przeprowadził dwa strajnie brutalne ataki terrorystyczne, które wstrząsają krajem i światem. Pierwszy atak miał miejsce w Oslo, w dzielnicy rządowej. O godzinie 15.25 Breivik zleconował bombę umieszczoną w zaparkowanym vanie pobliżu biura premiera obecnego ministra finansów, a ówczesnego premiera Jensa Stoltenberg. Esplozja zabiła 8 osób i raniła ponad 200, w tym 12 ciężkich. Bomba była wykonana z alotanu amonu i była przygotowana z materiałów zakupionych legalnie, m.in. w Polsce, pod pretestem prowadzenia gospodarstwa rolnego.
Niecałe dwie godziny później Brejwicz, przebrany w uniform policjanta, dotarł na wyspę Utoja, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki norweskiej partii Pras. Uzbrojony w karabin rozproszył trwającą ponad godzinę strzelaninę, której z zimną trwią zamordował 69 osób, głównie nasolatków i raniów 110 kolejnych. Najmłodsza ofiara miała zaledwie 14 lat. Brejwicz nie stawiał oporu przed aresztowaniem i podczas aresztowania. chciał przeżyć, by mu zgłosić swoje poglądy. Jej domotywy tak naprawdę były jasno oczyślone w manifestie, a tak na młodzieżówkę Partii Pracy miało być starą za jej poparcie dla wielokulturowości i migracji, które Breivik uważał za zradę Norwegii. Premier Stoltenberg nazwał wtedy te wydarzenia najdłuższą zbrodnią od czasu II wojny światowej w historii Norwegii, a strzelanina na Utoi pozostaje najtrwawszą masową strzelaniną dokonaną przez jedną osobę w historii właśnie tego państwa.
Zamachy Breivica wywołały w Norwegii szok i niezawierzanie. Kraj, który uchodzi za jeden z najbezpieczniejszych i najbardziej tolerancyjnych na świecie, musiał zmierzyć się z traumą narodową. Reakcje społeczeństwa i władzy były jednogodne podziwu. Zamiast podstosowania nienawiści, Norwegowie odpowiedzieli solidarnością, w Oslo zorganizowano pochody z różami, a premier Stoltenberg podkreślał, że odpowiedzią na terror powinno być więcej demokracji, więcej otwartości, ale nie naiwność. Co zrobiła Norwegia? Zamachy obnażyły braci przy przygotowaniu norweskich służb. Policyjna Służba Bezpieczeństwa została skrytykowana za brak reakcji na sygnały o podejrzanych zakupach chemikalów przez Breivica w Polsce. W 2011 roku Norwegia zwiększyła finansowanie służb, poprawiła ich koordynację i wprowadziła lepsze mechanizmy monitorowania potencjalnych zagrożeń.
Wprowadzono programy deradykalizacji. szczególnie w systemie więziennym, oparte tak naprawdę na modelu, który stawiał na resotylizację i dialog. Norwegia zaczęła też bardziej aktywnie monitorować extremistyczne treści w internecie, choć je to prejestrują władze z poszanowaniem wolności słowa. Norwegowie w tamtym czasie zjednoczyli się w obliczu tragedii, promowano wartości tolerancji i inkluzywności, zamachy były postrzegane jako atak na norweskie wartości, czy to też nie zrobiono, bo to, proszę Państwa, jest ważne. Mimo tych działań Norwegia nie w pełni rozprowadziła się z ideologią, która zainspirowała Breivika. Przede wszystkim badania pokazują, że 1 trzecia Norwegów ma uprzycenia wobec muzułmanów, a 47% uważa, że muzułmanie sami są sobie winni rosnącej nienawiści.
Rząd mimo opracowania planu walki z dyskryminacją muzułmanów w 19 roku, 8 lat po tej tragedii, nadal finansuje antymuzułmańskie blogi, chociażby o Human Rights Service. Norwegia unikała również głębszej dyskusji o porządne Breivika, które podziela jednak część społeczeństwa. Skupiono się na narracji ataku na nas wszystkich, co czasem zamazywało ideologiczne motywy zamachów. Warto zaznaczyć, że Breivik działa samotnie, a to utrudniało jego wykrycie. Norweskie służby wciąż mają problem z identyfikacją podobnych jednostek, czego dowodem był też atak w 19 roku Filipa Manschausa, który inspirował się Breivikiem. Zamachy Nabrejewicza nie były też odosobnionym incydentem.
Same norweskie służby bardzo mocno poczęślały to w przypadku Breivika. Nie da się do końca wyczyć. Często symptomy są wypaczane jako jednostkowy wybryk, który nie przyniesie szkód społeczeństwu, a to często jest błąd. Czy kolejny brewit jest możliwy? Niestety, proszę Państwa, odpowiedź brzmi tak. Z rozczajnej prawicy w Europie, podstane przez obecne kryzysy, tylko potęguje możliwość powtórnego zamachu. Oczywiście nie chcemy straszyć Państwa. tym, że w naszym państwie czy w Europie może dochodzić do kolejnych incydentów. Nie warto tutaj tworzyć spinu, że wychodząc z domu już jesteśmy w niebezpieczeństwie.
Historia Brejwica tak naprawdę jest przez drogą przed tym, dokąd może prowadzić nienawiść, nietolerancja i radykalizacja. I tak naprawdę radykalizacja niezależnie od podglądów, nietolerancja niezależnie od podglądów i nienawiść niezależnie, czy to jest po lewej, czy po prawej stronie politycznej. Norwegia odpowiedziała na Samachę w sposób godny podziwu, a Szowik... Zauważalne były pewne uchybienia. Drodzy słuchacze, co myślicie o tej historii? Czy Europa robi wystarczająco, by przeciwdziałać realizacji? Czy czujecie się bezpiecznie we własnym państwie? Czy uważacie, że jest sporo do nadrobienia? Dajcie znać w komentarzach. Za uwagę dziękuję. Pozdrawiam.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kim jest Anders Breivik? Norweski ekstremista, który 22 lipca 2011 roku dokonał dwóch brutalnych ataków terrorystycznych w Norwegii, zabijając 77 osób. Czy w przyszłości pojawi się jego następca? Zapraszam na krótki komentarz Mateusza Gibały.