Mentionsy Mentionsy
Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu

BLISKI WSCHÓD. Kto naprawdę zarobi i straci na wojnie? Ropa, dolar, Chiny

12.03.2026 ·1 godz 12 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Zapraszam na rozmowę dr Pawła Jaskuły z Hubertem Stojanowskim z DI Xelion. Najważniejsza cieśnina świata. Wojna w Iranie a skutki dla światowej gospodarki. Reakcje Chin. Wojny handlowe. Ile Kreml ugra na wydarzeniach?W tle książka Edwarda Fishmana "Punkty krytyczne".Link do Wydawnictwa Prześwity: https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/polityka/punkty-krytyczne

0:00 · Oanda TMS Brokers 25

Partnerem odcinka jest to ANDA TMS Brokers, dom maklerski oferujący prawie 4000 instrumentów, w tym akcje, ETF-y, kontrakty CFD. Broker oferuje promocyjne oprocentowanie wolnych środków na rachunku, można uzyskać nawet 7% w skali roku. Obowiązują warunki? Dowiedz się więcej klikając link w opisie odcinka. Szanowni Państwo, witam Państwa serdecznie w kolejnym odcinku rozmów z Rosją w tle, ale dzisiaj nie będziemy rozmawiali stricte o Rosji, dzisiaj porozmawiamy z naszym znakomitym gościem, z Hubertem Stojanowskim o stanie gospodarki światowej zaraz po tych szokach, które zostały spowodowane atakiem USA i Izraela na Iran i w ogóle na to całe zamieszanie, które się wydarzyło na Bliskim Wschodzie w ostatnich tygodniach.

W obliczu narastających napięć na Bliskim Wschodzie, gdzie widmo bezpośredniego starcia USA z Iranem oraz potencjalna blokada Ormus stają się realnymi scenariuszami, warto sięgnąć po narzędzia, które pozwalają zrozumieć mechanizmy tej konfrontacji. Idealnym przewodnikiem po tym nowym teatrze działań jest książka Punkty Krytyczne Edwarda Fishmana, której ambasadorem jest nasz dzisiejszy gość Hubert Stojanowski. Autor, jako był urzędnik Departamentu Stanu rzuca światło na to, jak tradycyjne oblężenia miast zostały zastąpione przez precyzyjne uderzenia w systemy finansowe i technologiczne. W kontekście Iranu książka ta jest niemal obowiązkowa.

Bowiem opisuje, jak Waszyngton uzbroił globalną gospodarkę, by zdusić ambicje Teheranu i jakie ryzyka niesie za sobą rozpad dotychczasowego porządku handlowego. Zrozumienie strategii opisanych przez Fishmana pozwala spojrzeć na ruchy floty w Zatoce Perskim nie tylko przez pryzmat militarny, ale jako element szerokiej, globalnej wojny ekonomicznej. Kropka. Obiecuję, że już tylko zadaję pytanie i oddaję głos naszemu gościowi. Hubercie. Twoim zdaniem, w jaki sposób ewentualny atak USA na Iran oraz odwetowa blokada ciśniny Ormus wpisałaby się w opisaną przez Fishmana strategię punktów krytycznych i czy amerykański arsenał broni ekonomicznej jest w stanie zneutralizować skutki tak drastycznego przerwania łańcuchów dostaw energii?

Przede wszystkim muszę doprecyzować pewną rzecz, bo musimy odłożyć na bok ewentualność, bo zdarzenie już się zmaterializowało, doszło do ataku izraelsko-amerykańskiego, doszło do blokady cieśniny ognic, tak? Więc już nie mówimy w trybie przypuszczającym, tylko w trybie dokonanym można by tak to ująć. I czy są narzędzia, które mogą temu przeciwdziałać? Niestety na ten moment narzędzi nie ma. I tu jest akurat Inicjatywa trochę po stronie Iranu, że jeśli chodzi o blokadę, ma większy element nacisku, ponieważ warto wziąć pod uwagę fakt, że Iran, aktualnie obok Korei Północnej, jest najbardziej osankcjonowanym krajem na świecie. Dość powiedzieć, że często finanse rozliczenia między Chińską Republiką Ludową a Iranem, jeśli chodzi o Handel Gopon,

Te rozliczania mają charakter gotówkowy, czyli płynie w jedną stronę statek po prostu z baryłkami ropy, w drugą stronę płynie statek z dolarami, bo oczywiście jest to rozliczane w dolarach. Nie ma innej możliwości, ponieważ Iran potrzebuje tych dolarów. Jednak sytuacja nie jest tak zero-jedynkowa, że ja mogę powiedzieć, że blokada dziesięcioletniej Ormus to oznacza, że Iran ma całkowitą inicjatywę. Bo to jest wszystko bardzo wielopoziomowe. Odłóżmy może na bok kwestie takie jak kwestie militarne, bo to jest powszechnie znane i aktualnie ten potencjał militarny przez jego rozproszenie Potencjał Iranu, mam na myśli, jest nieco mniejszy.

Ma to sens, żeby oni kupowali te ropy z Indii, więc to też utrudnia percepcję do określenia wygranych, przegranych konfliktu, kto dominuje, bo Iran jest niewątpliwie państwem sojuszniczym Rosji, jednak to osłabienie Iranu trochę pomaga w zakresie plasowania eksportu rosyjskiego. I tu niby są kraje sojusznicze, to jednak ten interes jest przeciwstawny, ale też jest interes polityczny. Czego wyrazem jest chociażby ta depesza kondolencyjna Putina, która była po rozszerzeniu kamienia jego wysłana do prezydenta Iranu, która była dość agresywna, można by powiedzieć delikatnie.

Pozmieniało się, a jeszcze ciekawym elementem tej układanki był fakt, że spora część rozliczenia ropy pomiędzy Indiami a Federacją Rosyjską były w walucie z emiratów arabskich, o tikarze AED. Przepraszam, ale ja sobie język łamię, jak wymieniam nazwę. Dirham. Dirham chyba to jest, prawda? Tak, AED, po prostu AED, to jest jeszcze bardzo ciekawy przypadek tej waluty, że to jest pogrobowiec z dawnych czasów, ponieważ oni mają kurs sztywny do dolara i niewiele krajów już tym zostało, przy tym zwłaszcza po kryzysie pomiędzyazjatyckim w latach 97-98, który i tak najbardziej odczuła Rosja. Co jest nieintuicyjne. I teraz ten kurs walutowy sztywny to też jest ciekawy punkt do przejścia do Iranu, ponieważ w Iranie porzucono na początku roku sztywny kurs walutowy i jesteśmy na etapie urynkowienia kursu reala irańskiego i procesy w Iranie gospodarcze, które się odbywają

Mogą sugerować, że Iran jest w trakcie jakiejś tam transformacji ekonomicznej czy politycznej. To ja wątpię, żeby tam transformacja polityczna jakaś nastąpiła, ponieważ jest to państwo o bardzo silnych strukturach wewnętrznych. Jednakże na koniec marca bodajże 21 jest zaplanowana denominacja walut. Kto naprawdę zarobi i straci na wojnie? Ropa, dolar, Chiny. Names mentioned, Pawło Jaskuła, Hubert Stojanowski, DI Xelion, Wydawnictwo Prześwity.

Tak czy inaczej ekstremalnie dużo zarysowuje. Liczba sama nie jest na tyle istotna. Istotny jest proces od strony strukturalnej, który tam ma miejsce, bo Iran jako importer żywności jest w trudnej sytuacji, a blokada ciśniennych ormus tego nie ułatwia. Jednak Iran jest w narożniku i musi działać bardzo agresywnie, bo nie ma wyjścia. Równocześnie też Rosja wstrzymuje eksport swój do Iranu produktów spożywczych, także... To też pokazuje tą szorstką przyjaźń irańsko-rasyjską. Bym w ogóle nie powiedział, że to jest przyjaźń, Hubercie. Raczej bym powiedział, że to jest bardzo dobrze skalkulowane partnerstwo i takie bardzo interesowne. No, małżeństwo z świetności, można powiedzieć na swój sposób, tak?

No, to i tak wydaje mi się, że delikatnie określasz to porozumienie, no ale tak, widzimy, że tak długo jak Iran jest Rosji potrzebny, to jest wszystko w porządku, ale jak się okazuje, że Iranowi trzeba pomóc, no to wtedy już nagle się okazuje, że... Wiem jak polityczny. Wymiar polityczny, który jest według mnie bardzo ciekawy, bo jeśli przyjmiemy ogólną tezę, która często się pojawia, o dobrych relacjach z Iranem, z Rosją, o tym, że jest jakiś odpowiednik osi. To Rosja okazała w pewien rodzaj bezsilność wobec ataku na Iran. Już drugi raz. Bo podobnie było w czerwcu zeszłego roku. Więc wydaje mi się, że implikacją tego może być jakieś zarysowanie przez stronę rosyjską, że jednak oni nie są tacy słabi i na przykład mogą zintensyfikować swoje działania na przykład na froncie ukraińskim.

To jest, czysto tak kalkuluje, ponieważ kraje o aspiracjach globalnych często mają potrzebę zarysowania tych swoich aspiracji poprzez działanie i teraz, że tak powiem, sytuacja pokazała, że może być trochę inaczej, więc trzeba wrócić do powszechnie przyjmowanej hipotezy i potrzebna jest emanacja tego w jakiś sposób. Nie skłaniałbym się, że to będzie jakieś analogiczne działanie, które mogłoby być, nie wiem, symetryczne względem ataku amerykańskiego na Iran, że tutaj raczej nie będzie aż takiej intensywności, bo nie ma takich możliwości militarnych na ten moment, a rozwiązania takie

I metaforycznie i dosłownie atomowe to też raczej nie wchodzą w grę, a dość powiedzieć, że od kiedy Putin jest w strukturach władzy, w 1998 pierwsze groźby atomowe względem Zachodu miały miejsce w roku 1999. Mój kolega kiedyś to zliczył i mu wyszło, że od 1999 było, żebym się nie pomylił, albo 45, albo 47 groźb atomowych względem krajów zachodnich. Czyli to wychodzi więcej niż raz na rok. No tutaj można powiedzieć, że faktycznie częstotliwość dająca do myślenia. Jeden jeszcze tutaj komentarz z mojej strony. Faktycznie Rosja z jednej strony pokazuje plecy Iranowi, z drugiej strony ma z nim pozawierane wieloletnie kontrakty na dostawę broni na przykład.

I teraz też jeszcze warto dodać kolejny aspekt. Niestety jako zachodniacy rozmawiamy tylko o tych Emiratach Arabskich i o tym Katarze Arabii Saudyjskiej, a zapominamy, że równolegle mamy konflikt pakistańsko-afgański. Dziękuję, że o nim wspominasz. Który może wywoływać kolejne negatywne implikacje, takie jak kryzys migracyjny. Natomiast sam konflikt w Iranie odczujemy w Europie z tego względu na wzmożoną aktywność siatek terrorystycznych, które Iran bardzo mocno szkoli. Zabawne jest też to, że konflikt w Iranie reaktywował MEK.

Możliwe, że nie pamiętasz Meku, czyli muhadżedinów ludowych, którzy stworzyli teorię unifikacji pomiędzy Koranem a marksizmem. Którzy byli bardzo aktywnymi uczestnikami rewolucji w Iranie, jednakże ze względu na różnice doktrynalne No nie dogadali się ze strażnikami. Jako plus na strażników rewolucji byli marginalizowani. Sporo z nich jest aktualnie w Albanii. Stąd też motyw ataków na Albanię, który tam gdzieś przemknął. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę potencjalnie ze strony Iranu, ale to było bardzo, bardzo niszowe. Gdzieś tam, że jakiś tam pogróż. I to właśnie jest powiązane z MEP. Temat jakby odblokowania... Jeszcze jest mniejszość beludżyńska, która to już w ogóle komplikuje jeszcze cały układ, która jest nawet ulokowana w Iranie, w południowym wschodzie.

Tam żyje ich około 2 do 3 milionów. I oni prawdopodobnie będą ofiarami obu konfliktów, o których wspomnieliśmy, czyli pakistańsko-afgańskiego oraz konfliktu Iranu z USA i Izraelem. Ciesina Ormus to już jest, powiem wprost, od czerwca jest to duży straszak. Pozwól, że skończę myśli, zachęcę Cię do odbicia piłeczki. Spójrzmy na Chiny. Chiny importowały z Iranu i z Wenezueli 17% swojego zapotrzebowania na ropę.

Plus, minus. 25% całego przerobu ropy w rafineriach chińskich jest lokalizowana w portach południowych, które, uwaga, są przystosowane tylko do rafinacji tzw. ciężkiej ropy, czyli właśnie do tej, która może przyjść z trzech kierunków. Wenezuela, Iran i też Rosja. No i jak spojrzymy, że Wenezuela się niby otwiera, pierwsze tankowce popłynęły do Chin, ale przechodzą już w innym układzie, to już nie jest bezpośrednie rozliczenie na linii Wenezuela-Chiny. Chiny dały kredyt, Wenezuela rozliczała go ropą. Tylko teraz już ta ropa przechodzi prawdopodobnie przez Stany Zjednoczone i ta marża dla Wenezueli zupełnie inaczej się rozkłada i też chyba nie jest brana pod uwagę jako rozliczenie kredytu, tylko pewnie jest to rozliczenie wykonywane w innym schemacie.

Tutaj też chciałem się ciebie zapytać o twoją perspektywę, jakie tutaj są możliwe opcje. Natomiast... I tylko do końca, natomiast Iran, no jak widzimy Iran i zakopanie tej ciśniny to może być ogromny problem nie tylko dla Unii Europejskiej, ale w gruncie rzeczy dla całego świata. Tak, bo jeszcze tutaj jest jeden aspekt, o którym nie wspomnieliśmy a propos tej blokady cieśniny Ormus, bo to nie tylko blokada wynika z działań floty irańskiej, nie tylko z minowania obszaru, ale też z, że tak powiem, konsekwencji rynkowych, czyli wzrost cen ubezpieczeń za transport na tym obszarze. Czyli ubezpieczenia przed, z tego co pamiętam, to one wynosiły 0,25%, czyli 0,25% od wartości przewożonego materiału.

Wenezuela, Iran. Próba mocnego wyciągnięcia z objęcia chińskiego Rosji przez Stany Zjednoczone. No jest kilka takich indykatorów, które każą. Próba wyciągnięcia Rosji to był najbardziej absurdalny pomysł w ogóle ostatnich lat, więc w ogóle ten manewr Kissingera się udał, bo teraz mówimy odwrotnie, sugerujemy odwrotnego Kissingera. Manewr Kissingera udał się przede wszystkim dlatego, że cały świat nie rozmawiał o tym, że następuje manewr Kissingera. Poza tym relacje wtedy były bardzo napięte. Mieliśmy przecież kilka lat wcześniej nawet dość poważne starcia graniczne między Rosją a Związkiem Radzieckim, przepraszam, Chińską Republiką Ludową i to mówimy o tych starciach granicznych, a tak naprawdę to ofiary tam szły w tysiące i to nie było dość...

Interes USA w zakresie cieśniny Ormus i Bliskiego Wschodu jest bardzo zbliżony do interesu Chin. Co jest dość rzadkie, bo obu stronom zależy, żeby konflikt się w miarę sprawnie zakończył. Nawet zgodnie z tym maksymum wielkiego elektora, Fryderyka Wielkiego, że wojny powinny być krótkie i żywiołowe. Więc żywiołową na pewno mamy. Pytanie, czy będzie ten pierwszy element krótka? Nie jestem w stanie powiedzieć, ale warto też podkreślić, że często Pada teza, która jest forsowana przez Izrael, że potrzebna jest nie tyle wymiana reżimu, co nawet defragmentacja Iranu. Często są te mapy, że tutaj mieszkają Kurdowie, tu mieszkają Azerowie.

I podkreślana jest ta wieloetniczność Iranu, że tam dwie trzecie mieszkańców Iranu to są Persowiec, że więcej osób pochodzenia azerskiego mieszka w Iranie niż na terenie Azerbejdżanu itd. Ja tutaj też postawię szamańską tezę. Uważam, że Iran nie jest jakąś republiką kolesi, gdzie osoba przywódcy jest gwarantem funkcjonowania systemu, jak na przykład było w Libii Kaddafiego, Iraku Saddama Husajna, czy u Idi Amina, czy na przykład u Pol Pota. Tutaj ten system jest bardzo sprawny i przetrwał wiele kryzysów i tutaj mimo paraliżu decyzyjnego spowodowanego wieloma zgonami, to jednak ta władza jakoś tam się trzyma.

Nie obstawiałbym możliwości materializacji scenariusza, w którym Iran się rozpada na mniejsze byty, a ten pomysł tutaj z powstaniem Kurdystanu też bym odstawił totalnie na bok, chociażby dlatego, że pomysł Kurdystanu w Syrii upadł w tym roku. Przecież ten Kurdystan w granicy Syrii Północnej, z tego co pamiętam, to już temat został zamknięty. W styczniu bieżącego roku, a też umówmy się, że koncepcje państwowe krajów blisko wschodnich nie są koncepcjami analogicznymi dla rozumienia tego przez Europejczyków. Wieloetniczność Iranu jest faktem wielowiekowym, a nie wypadkową przypadkowych pociągnięć kres ten po mapie, jak na przykład u krajów afrykarskich.

Historyczność Iranu jest odmienna, dlatego przekładanie tej logiki może być kontrproduktywne. Natomiast jest to bardzo kusząca teza, bo tak się spojrzy na liczbę. Zbity kraj, tutaj Kurdowie, tu Azerowie. To bardzo kusi, ale wydaje mi się, że nie ma podstaw do tego, żeby doszło do takiego scenariusza. A też warto dodać w kontekście Chin, Chiny były zdystansowane wobec Iranu. To nie były takie relacje jak z Rosją, bo ta Rosja jest potrzebna, żeby to miękkie poddusze Europy dźgać, tak, mówiąc kolokwialnie. Natomiast Iran pod tym względem nie pełni potrzebnej funkcji dla Chin z perspektywy strategii. No ale z drugiej strony dostarczali blisko 10% ropy.

Dlatego byli potrzebni jako stacja benzynowa. Dlatego też mówię, że paradoksalnie doszło do takiej sytuacji, że jest zbliżony interes amerykański i interes chiński. Co jest bardzo nieintuicyjne. Okej. To jeszcze jedno pytanie do tego punktu, jeżeli mógłbym. To skąd Chiny, Twoim zdaniem, będą chciały wziąć tą dodatkową ropę? No bo widzimy, że Wenezuela jest przegrywana, Iran zdaje się być czasowo zamknięty, no a gospodarka potrzebuje jakby podaży wciąż i wciąż i wciąż, no nie? To prawdopodobnie zwiększą dostawy z Wenezueli, z Wenezueli i z Rosji, jeżeli to będzie możliwe. Nic tutaj więcej nie wymyślą.

Kraje eksportujące ropę to jest wiedza powszechna. Trzeba po prostu szukać innych rynków. To nie jest taka kwestia jak... Zdobycie ropy nie jest czymś jak zdobycie uranu w latach siedemdziesiątych, że trzeba po prostu będzie dokonywać inwazji, aneksji bądź instalowania jakiegoś zaprzyjaźnionego dyktatora. Tutaj rynkowo są w stanie w pełni to uzupełniać. No nic, dlatego jednakże uważam, że będą woleli zachować bardziej ten układ, że ta regopa jest z Iranu, a do tego będzie potrzebne szybkie zakończenie tego konfliktu i odblokowanie ciśnienia ulicy. No chyba, że. To jest taka mora teza, może śmiało, może nie, natomiast... Właśnie często mówimy, słyszymy w mediach, że Rosja, Iran, jedna ekipa, natomiast mało się mówi o tym, że Rosja z Iranem miała swój żywotny konflikt właśnie o udziału w rynku chińskim.

Ale interes interesami, a kasa z kasa. Interes interesami i najzabawniejsze, że to wszystko sprowadza się do myśli Leninowskiej, który po prostu do tego sprowadzał stosunki międzynarodowej do jednej wielkiej, macia wylicznej, rywalizacji terwinistycznej. I wydaje się, że Rosja właśnie w tej jednej wielkiej darwinistycznej rywalizacji trwa mniej więcej od tego czasu, no bo trudno powiedzieć, że ten paradygmat jakoś się bardzo mocno zmienił w ostatnich stu latach. Tak, tak, tak, oczywiście. To wynika z tego, że jednak tam nie nastąpiła jakaś wielka wymiana elit. Tak w Rosji jak porównywalnie wystąpiła na przykład w Iraku, co spowodowało, że ten Irak miał jakieś Dwa rządy równoległe, jak i rząd podziemny i dlatego też przy głosowaniu tutaj już jesteśmy na tym Bliskim Wschodzie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.