Wbrew wszystkiemu, chcę mieć dzieci
W tym odcinku poruszam temat żłobkolandii, facecików i pewnego tabu.
I moje zdanie jest takie, że jest tym problemem system kapitalistyczny. Nawet te programy Tuska, to babciowe... Przepraszam, że tak cały czas milknę i przerywam, ale patrzę, że po prostu moje dziecko się nie budzi, bo na razie sobie ucięło taką wiosanną, fajną drzemkę. No właśnie. Gdzie tu jest problem? I kto jest winny? Perspektywa Marcina Kędzierskiego jest perspektywą męską, patriarchalną. Perspektywą, w której to w perspektywie mężczyzny i ojca najlepiej jest, żeby właśnie kobieta była w domu z dziećmi. Oczywiście jest to wartość dla tych dzieci, żeby ta kobieta była z dzieckiem do trzeciego roku życia i to jest oczywiście... niezaprzeczalne dla rozwoju dziecka, żeby jak najwięcej miało tego kontaktu z mamą, ale trzeba tutaj gdzieś tam dać zrównoważenie całej tej sytuacji.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.