#277 Chińska Republika Rowerowa. Brothers in Cranks Klin x Peszko
Kazachstan na rowerze - przez stepy i góry Tien-Szan z Barents.plTo jest rozmowa o chińskim rynku rowerowym, który z fazy bycia cichym podwykonawcą dla największych zachodnich marek, powoli przechodzi w fazę potężnego, samodzielnego gracza. Piotr opowiada o swojej podróży na gigantyczne targi rowerowe China Cycle w Szanghaju, o skali tego wydarzenia, która potrafi przytłoczyć, i o świecie, gdzie gotówka praktycznie przestała istnieć, a nawet osoby bezdomne zbierają datki za pomocą kodów QR. Jest tu historia o ogromnych halach wystawienniczych, o zderzeniu europejskich wyobrażeń z azjatycką rzeczywistością i o tym bardzo charakterystycznym momencie, kiedy dociera do nas, że rowerowy środek ciężkości bezpowrotnie przesuwa się na Wschód.Ale ten odcinek jest przede wszystkim o sprzęcie, technologicznych przepychankach i o tym, jak azjatyccy producenci sprytnie omijają zachodnie patenty. Rozmowa toczy się wokół chińskich marek, które odcinają się od wizerunku tanich podróbek i celują w segment premium, oraz o gigantach takich jak DJI, wkraczających na rynek rowerowy. To także opowieść o bardzo konkretnym projekcie: czy da się dzisiaj złożyć świetnej jakości rower, bazując wyłącznie na chińskich komponentach? Od ramy, przez napęd, aż po koła, zamykając się w budżecie kilkunastu tysięcy złotych, by pokazać, że jakość z Państwa Środka może już śmiało konkurować z rynkowymi legendami.W części EXTRA:Rozmowa schodzi z wielkiej narracji o globalnym rynku do bardzo konkretnych sprzętowych detali i bierze na warsztat dalekowschodnie koła gravelowe. Jest tu temat karbonowych szprych, złotych, krzykliwych akcentów i tego, jak takie koła zachowują się w terenie w zderzeniu z europejską konkurencją. To bardzo praktyczne spojrzenie na to, kiedy zamawianie tańszych komponentów z drugiego końca świata ma sens, a kiedy oszczędność na papierze niekoniecznie przekłada się na faktyczną jakość jazdy.Ale ta część Extra jest też o surowej, mechanicznej stronie rowerowej pasji i byciu sprzętowym geekiem. O wyczuwaniu subtelnych różnic w sztywności, o dźwięku wolnobiegu, który dla jednych jest muzyką, a dla innych hałasem, i o nieustannym dążeniu do ulepszania swojego roweru. To bardzo szczera opowieść o tym, że budowanie maszyny z alternatywnych części to nie tylko oszczędność, ale też podejmowanie ryzyka, kombinowanie i szukanie balansu między ceną a zaufaniem do technologii, która jeszcze niedawno budziła w nas ogromny sceptycyzm.Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowyInstagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/Reklama Barents.plProdukcja Oryginalna Earborne Media
Jedna z firm porównała ich rower z rowerem Tatka i powiedzieli, okej, no jesteśmy 3 waty wolniejsi, tak? Pokazali te wszystkie wyniki, że tu jesteśmy 3 waty wolniejsi, tu 4 waty wolniejsi. No ale mówimy, okej, no robimy te testy, porównujemy, uczymy się. Tylko, że nasz frameset kosztuje tam, nie wiem, 5 tysięcy złotych. a tatkowy kosztuje 35. Okej. No tak, ale wiesz co, jak ktoś tak siedzi trochę w branży na przykład dronowej, no to ja myślę, że stanie się to samo z rowerami, co się stało z dronami. Dutch Young Innovation Science and Technology, czyli DJI, to jakby to już nie ma lepszego. Ja w ogóle, z perspektywy podcastowej, nagrywaliśmy ostatni odcinek właśnie gdzieś w lesie, nagrywaliśmy z Tomkiem Marczyńskim i z Kamilem na ulicy,
Dwa DJI, trzy mikrofony podpięte, jakość z tego jest taka, że taka marka Rode, czy nie wiem, Shure z ich mikrofonami, takim wielkim klockiem jak ten, no to panie, z czym do ludzi? To w ogóle nie ma podejścia, bo jakość tych sprzętów jest taka, że myślę, że to samo się w rowerówce stanie. Dobra, powiedz mi, To już się dzieje. Tylko jeszcze powiem, tylko przepraszam, ci przyrwałem, bo DJI to jest bardzo dobry przykład i cieszę się, że o nim wspomniałeś, bo przecież już DJI na rynku chińskim wszedł w E napędy rowerowe. Więc tam już będzie bicie, tak? Nie wiem, w Europie chyba jeszcze nie widzicie. Oni chyba ogłaszali, że gdzieś tam byli, ale nie widziałem tego jeszcze. To jest bardzo duży, jeszcze zanim zmienisz temat.
Jakbyś miał porównać do Kaniona, czy do Speca, to ile wyjdzie taniej. Ale już wchodzimy w ten poziom, gdzie zaraz będziesz miał, jakbyś miał to porównać do Kaniona, kropka. I wtedy jak, wiesz, Chińczycy wchodzą, tak jak tutaj rozmawialiśmy o tym DJI, i oni nagle robią, wiesz, tu jakieś karbonowe, bo wszyscy teraz, o, Cadex ma tam jakieś karbonowe szprychy. No była firma, która robi ci takie karbonowe, jakbyś, ja o tym mówię, słoneczka. Masz piastę i ona już od razu jest, są wmontowane, kołnierz cały, kupujesz tak jakby środek koła. Więc składasz sobie już koło na piastoszprychach, to nakręcasz na felgę i tak dalej. Nagle te koła ważą o 100 gramów mniej, mają tą samą sztywność co jakieś tam topowe DT Swissy. No i nagle okej, one będą kosztowały tyle samo co DT Swissy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się od relacji z wyprawy rowerowej przez stepy w Kazachstanie.
Piotr Peszko podsumowuje ostatnie odcinki podcastu i rozmawia o relacjach z wielkich turów.
Rozmowa o przekręcaniu nazwisk i klasificacji Mowistarowej.
Piotr opisuje swoje doświadczenia w Chinach, w tym w Szanghaju.
Rozmowa o patentach i rynek rowerowy, w tym wzmianka o markach chińskich i ich strategiach.
Rozmowa o marki Pardus i porównanie jej do innych firm, a także rozmowa o branży dronowej.
Opis targów Bike Expo w Szanghaju, w tym skala i struktura tych targów.
Piotr Peszko proponuje konstrukcję roweru z chińskich komponentów i omawia granice możliwości.
Wspominają o kosztach składania chińskiego roweru z znanych komponentów, porównując je z cenami znanych marki.
Porównują chiński rower z marką Kanion, analizując ceny i cechy techniczne.
Rozmowa o przyszłości rynku rowerowego w Chinach i możliwościach chińskich producentów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kazachstan na rowerze - przez stepy i góry Tien-Szan z Barents.pl
To jest rozmowa o chińskim rynku rowerowym, który z fazy bycia cichym podwykonawcą dla największych zachodnich marek, powoli przechodzi w fazę potężnego, samodzielnego gracza. Piotr opowiada o swojej podróży na gigantyczne targi rowerowe China Cycle w Szanghaju, o skali tego wydarzenia, która potrafi przytłoczyć, i o świecie, gdzie gotówka praktycznie przestała istnieć, a nawet osoby bezdomne zbierają datki za pomocą kodów QR. Jest tu historia o ogromnych halach wystawienniczych, o zderzeniu europejskich wyobrażeń z azjatycką rzeczywistością i o tym bardzo charakterystycznym momencie, kiedy dociera do nas, że rowerowy środek ciężkości bezpowrotnie przesuwa się na Wschód.
Ale ten odcinek jest przede wszystkim o sprzęcie, technologicznych przepychankach i o tym, jak azjatyccy producenci sprytnie omijają zachodnie patenty. Rozmowa toczy się wokół chińskich marek, które odcinają się od wizerunku tanich podróbek i celują w segment premium, oraz o gigantach takich jak DJI, wkraczających na rynek rowerowy. To także opowieść o bardzo konkretnym projekcie: czy da się dzisiaj złożyć świetnej jakości rower, bazując wyłącznie na chińskich komponentach? Od ramy, przez napęd, aż po koła, zamykając się w budżecie kilkunastu tysięcy złotych, by pokazać, że jakość z Państwa Środka może już śmiało konkurować z rynkowymi legendami.
W części EXTRA:
Rozmowa schodzi z wielkiej narracji o globalnym rynku do bardzo konkretnych sprzętowych detali i bierze na warsztat dalekowschodnie koła gravelowe. Jest tu temat karbonowych szprych, złotych, krzykliwych akcentów i tego, jak takie koła zachowują się w terenie w zderzeniu z europejską konkurencją. To bardzo praktyczne spojrzenie na to, kiedy zamawianie tańszych komponentów z drugiego końca świata ma sens, a kiedy oszczędność na papierze niekoniecznie przekłada się na faktyczną jakość jazdy.
Ale ta część Extra jest też o surowej, mechanicznej stronie rowerowej pasji i byciu sprzętowym geekiem. O wyczuwaniu subtelnych różnic w sztywności, o dźwięku wolnobiegu, który dla jednych jest muzyką, a dla innych hałasem, i o nieustannym dążeniu do ulepszania swojego roweru. To bardzo szczera opowieść o tym, że budowanie maszyny z alternatywnych części to nie tylko oszczędność, ale też podejmowanie ryzyka, kombinowanie i szukanie balansu między ceną a zaufaniem do technologii, która jeszcze niedawno budziła w nas ogromny sceptycyzm.
Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowy
Instagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/
Reklama Barents.pl
Produkcja Oryginalna Earborne Media