#271 Maciej Iwan - Koło Południa - o MTB, eksploracji i ryzyku w górach
Sprawdź wyjazdy rowerowe z BARENTS.PLW tym odcinku Maciej Iwan z Koło Południa opowiada o jeżdżeniu w górach tak, jak wielu z nas tylko sobie wyobraża: z eksploracją, z naturalnymi ścieżkami, z szukaniem miejsc, których często nie ma ani na klasycznych mapach, ani w gotowych przewodnikach. Zaczynamy mocno — od historii z Sardynii, gdzie wycieczka marzeń zamieniła się w bardzo realną lekcję pokory, odwodnienia i zarządzania ryzykiem. A potem wchodzimy już głębiej: w MTB, enduro, prowadzenie ludzi po górach, elektryki, instruktorów, bezpieczeństwo i to cienkie miejsce, w którym kończy się romantyczna wizja przygody, a zaczyna odpowiedzialność.W części Extra schodzimy z górskiego szlaku prosto do świata tworzenia treści i pytamy o to, jak naprawdę wygląda życie człowieka, który rzucił korporację i poszedł w rowery, outdoor i tworzenie treści. To nie jest rozmowa o romantycznym „życiu jutubera”, tylko o bardzo konkretnym zarządzaniu ryzykiem, czasie, energii i własną psychiką. Maciej opowiada o momencie, w którym etat i Koło Południa przestały się dać pogodzić, o tym, dlaczego czasem trzy godziny dziennie stracone na dojazdy potrafią zabić każdą pasję, i jak wygląda decyzja o tym, żeby jednak skręcić w stronę własnej drogi.Rozmawiamy też o współpracach z markami, o autentyczności, o tym, gdzie kończy się tworzenie treści, a zaczyna reklama, i dlaczego nie każda propozycja współpracy jest dobra tylko dlatego, że ktoś chce za nią zapłacić. To odcinek o byciu twórcą bez taniego influencerskiego zadęcia. O robieniu rzeczy, które mają sens, o budowaniu zaufania i o tym, że czasem największą wartością jest zostawić swoje medium jako pasję, a nie zamieniać go na siłę w pełnoetatową maszynkę do zarabiania. Bardzo dobra rozmowa dla tych, którzy sami coś tworzą albo właśnie stoją przed pytaniem, czy z pasji da się zbudować własny model życia i pracy.Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowyInstagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/Produkcja Oryginalna Earborne Media
Dzień dobry. Dzień dobry wszystkim, no lepiej chyba bym tego nie ujął. Cieszę się, cieszę się bardzo, bo widzisz, że minęliśmy się, tak? Ja pojechałem w Beskid Sądecki, a ty pojechałeś do Krakowa i minęliśmy się w tamtym tygodniu, nie? Wiesz co najśmieszniejsze jest to, że razem mieszkamy w Krakowie i pomimo tego, że jesteśmy w sumie względnie blisko siebie, to do tej pory nie udało się spotkać. Chociaż pewnie kilka razy gdzieś tam się przecięliśmy, tak jak byliśmy na festiwalu Cargo jakiś czas temu. A jakoś tak dziwnym trafem nie było okazji jeszcze. Ale zobacz, jak to jest ciekawe, że nas mimo wszystko w takim kontekście znania siebie połączył Stary Sącz i okolice. Właśnie nie Kraków. Ja cię totalnie nie kojarzę z Krakowem, a kojarzę cię właśnie z Sączem, Przychybą i podziwianiem zjazdów i w ogóle. I tak właśnie szedłem ostatnio na Przychybę z dzieciakami po to, żeby z nich zjechać na sankach.
I teraz, z twojej perspektywy, co trzeba, żeby zacząć w taki sposób jeździć po górach? Chciałbym zapytać o to, że wiesz, ja sobie biorę gravela, jadę sobie na przychybę, zjeżdżam sobie do piwnicznej i dla mnie to już jest Fajna przejażdżka. Mnie już wystarczy. Rozumiesz, jakby ja jadę szlakiem turystycznym i mnie szlak turystyczny albo zjechanie sobie stokówką, zrobienie sobie paru fajnych zdjęć, zjedzenie, wypicie sobie kawy na przechybie czy przy jakimś innym schronisku. Dla mnie to już jest super wycieczka. Czego się szuka, jak się jest takim właśnie eksplorującym podróżnikiem? Wiesz, no bo podejrzewam, że na tej samej przechybie Ty znajdujesz takie miejsca, które zresztą na YouTubie je widać, tak?
Prawie wszystko, ale czujesz się dużo pewniej. Czujesz się dużo pewniej, zwłaszcza, że też było fajne to przygotowanie, takie wiesz, gdzie powywracaliśmy się trochę tymi, na stoku Gubałówki powywracaliśmy trochę te rowery. I to było fajne przygotowanie. I teraz chciałbym tak powoli przejść do tej kwestii przewodnika. Bo ja uważam, że dla osób, które nie jeździły w takich kontekstach, w takich miejscach, nie wiedzą gdzie te ścieżki są, ten przewodnik jest ogromną wartością dodaną. Ty działasz jako taki przewodnik. Robisz szkolenia MTB, zabierasz też ludzi w miejsca. Jak to wygląda z twojej perspektywy? Czy to jest taka nudne, ale jest to po prostu praca? Czy bycie przewodnikiem i zabieranie ludzi, nie wiem, z Przechyby do Rytra ciekawym szlakiem, czy to jest, coś ci to daje?
Wiesz co, ja mam chrześniaka, który tam mieszka akurat w tych okolicach i też upala enduro. Ale jest gdzie jeździć. Przynajmniej z tego, co z nim rozmawiałem, to ho, ho. Jak najbardziej. I tam pokopane jest mocno. O, tutaj proszę nie używać tego słowa, tu nie jest nic pokopane. Nie, nie, to są naturalne ścieżki zwierząt. Naturalne ścieżki zwierząt, dokładnie. Raczej te ścieżki, po których jeździmy w Byskidzie Sądeckim, to są stare szlaki, stare ścieżki, gdzieś tam właśnie znalezione na archiwalnych mapach, tak jak na przykład Rogasiowy. To jest w ogóle częściowo ścieżka, która jest aktualnie ścieżką przyrodniczą i jest połączona z dawnym traktem, który prowadził z Kopuły Radziejowej, gdzieś tam na mapach właśnie z 1940 któregoś roku, albo nawet na wcześniejszych mapach. Gdzieś tam kiedyś taka ścieżka istniała, tak samo Perć Cesnowskiego, to jest dawny szlak, który prowadził na Przechybę, też został znaleziony na archiwalnych mapach i tam ta ścieżka tak naprawdę była od zawsze troszeczkę zaraśnięta, no i rowerzyści wiadomo jeżdżąc no trochę ją rozjeździli i w tym momencie jest dużo bardziej widoczna.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sprawdź wyjazdy rowerowe z BARENTS.PL
W tym odcinku Maciej Iwan z Koło Południa opowiada o jeżdżeniu w górach tak, jak wielu z nas tylko sobie wyobraża: z eksploracją, z naturalnymi ścieżkami, z szukaniem miejsc, których często nie ma ani na klasycznych mapach, ani w gotowych przewodnikach. Zaczynamy mocno — od historii z Sardynii, gdzie wycieczka marzeń zamieniła się w bardzo realną lekcję pokory, odwodnienia i zarządzania ryzykiem. A potem wchodzimy już głębiej: w MTB, enduro, prowadzenie ludzi po górach, elektryki, instruktorów, bezpieczeństwo i to cienkie miejsce, w którym kończy się romantyczna wizja przygody, a zaczyna odpowiedzialność.
W części Extra schodzimy z górskiego szlaku prosto do świata tworzenia treści i pytamy o to, jak naprawdę wygląda życie człowieka, który rzucił korporację i poszedł w rowery, outdoor i tworzenie treści. To nie jest rozmowa o romantycznym „życiu jutubera”, tylko o bardzo konkretnym zarządzaniu ryzykiem, czasie, energii i własną psychiką. Maciej opowiada o momencie, w którym etat i Koło Południa przestały się dać pogodzić, o tym, dlaczego czasem trzy godziny dziennie stracone na dojazdy potrafią zabić każdą pasję, i jak wygląda decyzja o tym, żeby jednak skręcić w stronę własnej drogi.
Rozmawiamy też o współpracach z markami, o autentyczności, o tym, gdzie kończy się tworzenie treści, a zaczyna reklama, i dlaczego nie każda propozycja współpracy jest dobra tylko dlatego, że ktoś chce za nią zapłacić. To odcinek o byciu twórcą bez taniego influencerskiego zadęcia. O robieniu rzeczy, które mają sens, o budowaniu zaufania i o tym, że czasem największą wartością jest zostawić swoje medium jako pasję, a nie zamieniać go na siłę w pełnoetatową maszynkę do zarabiania. Bardzo dobra rozmowa dla tych, którzy sami coś tworzą albo właśnie stoją przed pytaniem, czy z pasji da się zbudować własny model życia i pracy.
Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowy
Instagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/
Produkcja Oryginalna Earborne Media