odc. 38 - Marek Teler
Marek Teler napisał niezwykle wciągającą biografię Witolda Contiego, jednego z najsłynniejszych amantów polskiego kina lat 30. XX w. Kim był Conti, co opowieść o jego tożsamości mówi o tamtych czasach i co zafascynowało w nim Telera? O tym rozmawiamy w Podcaście Stonewall.
Tu Biblioteka Stonewall. Podcast o literaturze. Ja nazywam się Wojtek Szot i mam kilka pytań. Do naszej biblioteki, tej biblioteki Stonewall, zawitał dzisiaj Marek Teler, który opowie nam o książce Witold... który opowie nam o książce Witold Conti, Conti, prawda? Nie Chonti. Conti. Conti. Witold Conti, każdemu wolno kochać, biografia jednego z Największych amantów chyba, ale też jednej z największych postaci polskiego filmu lat międzywojnia, zwłaszcza lat trzydziestych, ale o tym za chwilę Państwu opowiemy. Marek jest z nami, cześć. Cześć. No dobrze, to bo znamy Eugeniusza Bodo, Państwo pewnie, którzy nas słuchają, znają Eugeniusza Bodo i nie wiem, może Kiepurę Państwo znają, może Polę Negli, na przykład, jeszcze dokładnie do końca polska gwiazda, w sensie polska, ale nie tylko w Polsce grała.
Witold Conti był przedwojennym aktorem, nie tylko zresztą aktorem, ale też śpiewakiem, malarzem, człowiekiem wielu talentów, który działał przede wszystkim w latach 30. Był, między innymi właśnie występował chociażby na deskach teatrów warszawskich, występował w filmach, między innymi w filmach właśnie z Eugeniuszem Bodo, chociażby Głos pustyni, ale też z Jadwigą Smosarską, rok 1914, z Marią Malicką, też znaną aktorką w Janku muzykancie, no i przyjaźnił się zresztą z Polą Negri. którą poznał w jej posiadłości pod Paryżem, więc tutaj faktycznie była to postać obracająca się też w tych kręgach artystycznych, no i przede wszystkim, może przede wszystkim to za mocno powiedziane, ale jest to ważny wątek w mojej książce, no był osobą, jakbyśmy to dzisiaj określili LGBT, czyli osobą biseksualną, był związany między innymi z Karolem Szymanowskim, później też z kilkoma prawdopodobnie reżyserami, u których występował,
Kiedy się urodził? 1908 w Berlinie. Dlaczego w Berlinie? Jego ojciec tam pracował, był urzędnikiem, więc prawdopodobnie został tam jakoś wyznaczony na jakieś stanowisko. Tam spędził dzieciństwo, ale kiedy tylko Polska odzyskała niepodległość, kiedy wróciła na mapę, rodzina przyjechała do Poznania, później do Torunia się przeprowadziła, w końcu do Tczewa. Gdzie zdał maturę nasz bohater. No a później Witold zaczął już krążyć gdzieś tam i w końcu trafił do Warszawy. I nie nazywa się jeszcze Conti oczywiście. Tak, urodził się jako Witold Kozikowski. Witold Konrad Maksym Kozikowski. W rodzinie, która już miała gdzieś tam wcześniej talenty muzyczne, chociaż nie takie duże. Jego ojciec śpiewał godzinki w kościele.
To był sekretarz Polinegri. On z nią wyjechał do Hollywood. Tam lansował ten jej romans wielki z Rudolfem Valentino i on promował tę tezę o ich narzeczeństwu. I on chciał stworzyć takiego... potem ona pojechała z nim do Francji po śmierci Valentina. On chciał stworzyć kogoś takiego na wzór i podobieństwo, jakby polski odpowiednik Rudolfa Valentino i jego wybór padł na młodego chłopaka Witolda Kozikowskiego. Zabrał go ze sobą do posiadłości Poli Negri pod Paryżem, był takim jego impresario, mecenasem. Kiedy tylko zobaczył, że chłopak ma talent, że pięknie śpiewa, dobrze wygląda, ma ten star factor, który wtedy był taki istotny, Zmienił mu nazwisko, prawdopodobnie z inspiracji też Polinegri, na Witold Conti, takie właśnie tutaj z włoskim takim posmakiem.
Później też był promowany w ogóle na początku, bo dotarłem do takich pierwszych artykułów, jako włoski śpiewak Vitto Conti. Ale jednak z czasem, gdy został aktorem, artystą, już się do tego pochodzenia polskiego z dumą przyznawał, choć nadal to nazwisko Kozikowski rzadko się pojawiało w jakichś doniesieniach prasowych, bardziej jednak Conti. No i właśnie Pola Negri, a właściwie impresario, no to byli takimi inspiratorami jego kariery, jego sukcesu. Wrócił do Polski po tym krótkim pobycie u Poli i od razu główna rola w Janku Muzykancie. Zresztą w filmie ze zmodyfikowanym zakończeniem, w którym Janko jest dorosłym mężczyzną i robi karierę. To byłby chyba krótki film, gdyby Janko Muzykan został sfilmowany jeden do jednego.
Zgnilizna na planie filmowym. Zresztą ten sposób w ogóle pisania, ten język. O Contim, kiedy się pojednał przed sądem z Brodzińskim, była informacja Conti i Brodziński poprzysięgli sobie miłość niemal dozgonną. Więc taki element w najlepszym wypadku szyderczego rechotu czy takiego żartobliwego... Jakiejś gry z tym, prawda? Niekoniecznie pozytywnej gry. A w najgorszym wręcz właśnie zgnilizna, potępienie, można powiedzieć nawet obrzydzenie ludziom tego tematu. No to też oczywiście zniechęcało ludzi do jakichkolwiek, jakichkolwiek publicznych coming outów, jakiegokolwiek pokazywania Części swojej natury, części swojego życia, więc niestety my musimy jako autorzy, mam tu na myśli siebie czy choćby innych autorów, jak Krzysztof Tomasi, który też pisze o aktorach homoseksualnych, musimy często zbierać te szczątkowe informacje i tworzyć pewien portret, który prawdopodobnie nigdy nie będzie pełen, bo jakby prasa nam nie da odpowiedzi na wiele pytań, da nam jakieś sugestie,
Ja staram się go trochę odczarować, pokazać też złożoność pewnych postaci, tak jak złożoną postacią był też Witold Conti. No dobra, powiedziałaś właściwie podsumowanie, a może jeszcze jedno pytanie. A myślisz może o tym, żeby zająć się po prostu osobami, które tworzą, kobietami, mężczyznami, LGBT w międzywojniu, poświęcić im jedną książkę, w której będziesz ten temat właśnie opracowywał, o nim opowiadał? Bo może to by pokazało wtedy te różne biografie. I to, jakie tam się te wątki pojawiają, prawda, jakie są te opowieści. Może by nam coś nowego pokazało, jakbyśmy je zebrali wszystkie razem trochę, włożyli trochę do takiej jednej, prawda, beczki, pomieszali i żebyśmy zobaczyli, jaki ten wspólny portret wychodzi.
Muszę najpierw skończyć to, co mam teraz. Trzy książki słyszałem. Tak, więc, a to jest dosyć nowe moje odkrycie, że właściwie to jest człowiek, który zmyślił połowę swojego życiorysu, bo okazało się, że się nie urodził w Warszawie. I nie opowiadaj więcej, ponieważ pamiętaj, że tematy, tematy, które mamy, prawda, zawsze ktoś może, to jest ciekawe? Na pewno państwo będą czekali na tę książkę, ale może nie zdradzajmy wszystkiego. Wracamy do Witolda Contiego, Witto Conti, ten moment, kiedy on miał być tym Włochem, jest taki najbardziej rozbawiający, chyba mniej rozbawiający, że ktoś to mógł wtedy rzeczywiście tak bardzo dużo zmyślić. Większość z tych twórców, aktorów, aktorów miał bardzo zmyślone te biografie, prawda? Już nie mówię, że
Apolonia Chałupiec, nie była Apolonią Chałupiec, nie grała jak Apolonia Chałupiec. Dużo tutaj jest czegoś bardzo queerowego, że oni zmyślają swoje biografie, zmyślają swoje pochodzenie związane z klasą, do której pochodzą i do której aspirują. No bo oni muszą udawać tych książąt współczesnych trochę. Przy tym braku arystokracji, to kultura tworzy tą nową arystokrację i zastępuje tą starą, która jest niedostępna dla zwykłego człowieka. Tutaj te wątki są bardzo, bardzo ciekawe. Zapraszamy w Bibliotece Stonewall do lektury Witolda Conti. Każdemu wolno kochać Marka Tellera, który był Państwa i moim dzisiaj gościem. Bardzo Ci dziękuję. Bardzo dziękuję również. Dziękuję Państwu. Montował Wojciech Kaniewski. Biblioteka Stonewall.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wojtek Szot przedstawia gościa, Mareka Tellera, i przedstawia książkę o Witoldzie Conti.
Marek Teller opisuje życiorys i karierę aktora, śpiewaka i malującego Witolda Conti.
Marek Teller omawia związek Witolda Conti z Karolem Szymanowskim i inny reżyserami, a także jego orientację seksualną.
Marek Teller opowiada o relacjach z rodziną, w tym wpływie katolickiego wychowania na dojrzewanie Witolda.
Marek Teller przedstawia Leopolda Brodzińskiego, sekretarza Polinegri, który zaczął kariery Witolda Conti.
Marek Teller opisuje sukcesy aktorskie Witolda Conti, jego role i relacje z innymi aktorami w filmach.
Marek Teller opowiada o rodzinie Witolda, a także o spisywanych przez jego żonę wspomnieniach.
Marek Teller podsumowuje swoje badania i podaje plany dalszych publikacji na temat aktorów LGBT w międzywojennym Polsce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Marek Teler napisał niezwykle wciągającą biografię Witolda Contiego, jednego z najsłynniejszych amantów polskiego kina lat 30. XX w. Kim był Conti, co opowieść o jego tożsamości mówi o tamtych czasach i co zafascynowało w nim Telera? O tym rozmawiamy w Podcaście Stonewall.