Mentionsy Mentionsy
Podcasty Crime+Investigation Polsat
Podcasty Crime+Investigation Polsat

🎙 Bezwzględna Manipulatorka | POLSKIE ZABÓJCZYNIE | PODCAST

16.10.2025 ·18 min 43 s

W maju 2014 roku na warszawskiej Sadybie ginie starszy mężczyzna, właściciel biura nieruchomości. Mężczyzna od niedawna zatrudniał asystentkę, 31-letnią Monikę z Płońska. Kobieta postanowiła zabić pracodawcę, by przejąć jego majątek.Podcast przedstawia historie Polek skazanych za zabójstwo. Policjanci, psychologowie, śledczy i świadkowie próbują odpowiedzieć na pytanie o przyczyny i czy istnieje jakiś czynnik predysponujący niektórych do popełnienia zbrodni. W Polsce ok. 3 procent więźniów to kobiety. Około jedna trzecia odsiaduje wyrok za morderstwo.Źródło zdjęć: kadry z programu POLSKIE ZABÓJCZYNIE "Bezwzględna Manipulatorka ". Zdjęcie pochodzi z serwisu gazety "Fakt".🎧 Jeśli interesują Cię prawdziwe zbrodnie, podcasty kryminalne, psychologia mordercy i głośne sprawy kryminalne, ten materiał jest dla Ciebie.Naszą stację znajdziecie tu:POLSAT BOX 32/80CANAL+ 227NETIA 97INEA 307ORANGE 42/463TOYA 354PLAY (MEDIABOX) 116PLAY (HORIZON/ 4K BOX) 405PLAY TV BOX 404T-Mobile (Magenta TV) 518Crime+Investigation Polsat to najchętniej oglądana w Polsce telewizja True Crime! Wejdź z nami do świata autentycznych zbrodni w poszukiwaniu prawdy, sprawiedliwości i lepszego zrozumienia przestępczych zachowań. Każda podróż ma charakter osobisty i emocjonalny, w której głos zabierają śledczy, specjaliści i osoby najbardziej dotknięte daną sprawą. Flagowe produkcje to m.in. "Opowiem ci o zbrodni", "Polskie zabójczynie" czy „Dożywotniacy”.

Wydawał się taki bardzo inteligentny, rozsądny człowiek, aczkolwiek później dowiedzieliśmy się, że ma żonę, ma dzieci. Z poznanym przez internet Dariuszem spotyka się w wynajętym przez siebie mieszkaniu. Mężczyzna w zamian za towarzystwo zostawia jej różne sumy pieniędzy. Dariusz obiecał jej pracę we własnej firmie, obiecał wyjazd za granicę. Monika się czuła tu strasznie zawiedziona i tak jakby do końca walczyła o ten związek. Monika kupiła sobie mikro, taką kamerę w takim urządzeniu przypominającym pilot do telewizora. Jan Wiśniewski, policjant. Wydział do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji.

Nagrywała tam różne scenki z mężczyznami. Bez ich wiedzy, domyślam się. Były tam sceny łóżkowe właśnie z tym panem, który miał się dla niej rozwieść. Byli tam również inni mężczyźni. Ona miała taki sposób na życie, że żerowała na ludziach słabszych. Jan Gołębiowski, psycholog, profiler kryminalny. I wykorzystywała ich zaufanie. Oprócz zapłaty za czynności seksualne, zaczęła tych ludzi szantażować. Te spiski były bardzo złożone. Monika czuje się coraz pewniej. Jej umiejętności manipulowania innymi dają tymczasowe poczucie władzy, a chęć zysku pcha do zbrodni.

Psychopaci mają zapotrzebowanie na stymulację. Lubią jak się coś dzieje, lubią ryzyko, lubią adrenalinę. To im sprawia przyjemność i pozwala normalnie funkcjonować. Więc szukają sytuacji, które są dla innych często stresujące, a oni się dobrze w tym odnajdują. Masz łopatę? Tak mam. No co czekasz? Za płytko go zakopaliśmy. Nieprawda. Trzeba tylko ubić ziemię. Po zabójstwie Monika pojechała do mieszkania pana Aleksandra. W ciągu kilku dni udało się jej sprzedać kosztowności należące do mężczyzny.

Dobrze. Ale mam do ciebie ostatnią prośbę. Nie, kasy mam. Nie chodzi o pieniądze. Pożyczysz mi auto. Po trzech tygodniach Monika stwierdziła, że jednak tak nie może być. Bartłomiej Figaj, dziennikarz faktu. Zadzwoniła do Grzegorza i powiedziała mu, że jedziemy, zmieniamy, musimy to wykopać, zmienić miejsce położenia tego ciała, a następnie je spalić. Tylko, że nie pojechali sami i jak się potem okazało, to był taki przysłowiowy gwóźdź do trumny dla Moniki, bo wzięli ze sobą również Olę. Olę, czyli dziewczynę Grzegorza. No cześć Grzesiek. Musisz przyjechać z robota.

Ale co to znaczy? Jak to nie przyjedziesz bez Oli? Dobrze, dobrze, to wyśmielmy ją ze sobą. Zabójczyni zamierzała nie tylko na dobre pozbyć się ciała zamordowanego mężczyzny, ale również obciążyć dowodami tej zbrodni swojego kochanka Dariusza. W ten sposób chciała zemścić się za to, że została porzucona. No, wykopuj tego dziada. Po co? Bo tak mówię, wykopuj to wykopuj. Ale... A ty się nie mieszaj. Ona wyjęła z walizki, kazała wyciągnąć tą walizkę. Nie wiem, czy to ona wyciągnęła, czy Grzegorz. Znajoma Moniki A. I tam już był starszy pan w tej walizce. Miał podcięte gardło.

Boże, jak to śmierdzi. Otwieraj walizkę. Przecież on tam się rozkłada. Otwieraj, mówię. Muszę mieć zdjęcia, kto leży w aucie, a ty się przestajesz mazać. Otwieraj. Monika, chcąc skierować podejrzenia na Dariusza jako sprawcę i móc go szantażować, zrobiła zdjęcie ciała zamordowanego razem z tablicą rejestracyjną auta. A potem zostało już tylko spalenie ciała pana Aleksandra i pozbycie się dowodu zbrodni. Było zrobione zdjęcie numeru rejestracyjnego auta marki, było zrobione zdjęcie dowodu rejestracyjnego, no i w dalszej fazie właśnie podjęła próby szantażu tego mężczyzny, ale on nie uwierzył, że do czegoś takiego mogło dojść.

Ola powiedziała, że znajoma dokonała zbrodni. Policjant. Komenda Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Zabiła starszego mężczyznę z Warszawy. W momencie, kiedy Ola mi przekazywała tą informację, to nie był płacz. To był przeraźliwy krzyk i przerażenie. Rzadko się coś takiego widzi i uznałem, że faktycznie mogło do czegoś takiego dojść. Ola, na pewno chcesz to zrobić? Grzesiek, wy zabiliście człowieka! Ciszej! Jak powiesz policji, to ja też pójdę siedzieć! Ty nie rozumiesz, że zabiliście człowieka? A wiem, ale przecież... Miałeś jechać tylko pomalować dach, Grzesiek! Nie może tak! Ola, proszę cię, nic nie mów! Bo co?

Całą winę zwaliła na Grzegorza, że to on dokonał tego zabójstwa. Jan Wiśniewski, policjant. Wydział do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji. że ona nic na ten temat nie wiedziała, że nie było jej w ogóle w tym mieszkaniu. I kiedy wróciła do tego mieszkania, okazało się, że jest tam Grzesiek, że są tam zwłoki pana Aleksandra i że Grzesiek ją zastraszył. Groził jej i tak dalej, szantażował, że policja uwierzy jemu, a nie jej. I ona pod jego rzekomo naporem, naciskiem pomogła mu te zwłoki zapakować do walizki, wywieźć tam pod Płońsk i tam mieli te zwłoki zakopać.

Wierzę jej, ponieważ wszystko to, co mówi, znajduje odzwierciedlenie jakby w tym materiale dowodowym. Widzę, że po prostu została wrobiona. Widziałem u niej to załamanie, widziałem te łzy. Inni uważali, że ona jest twarda i Właściwie sam na widzeniach mówiłem, żeby jakoś zachowała tą zimną krew, ale było widać, że przeżyła to wszystko. Monika podczas pierwszego procesu w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Bartłomiej Figaj, dziennikarz faktu. Próbowała wykorzystać te swoje umiejętności, którymi tak naprawdę zdobyła zaufanie u pana Aleksandra, jak samo u pana Grzegorza.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.