Mentionsy Mentionsy
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.

Jak poderwać kobietę? Poradnik z 2007 roku (Podcastex #181)

13.11.2025 ·1 godz 53 min

Dziś gratka! Porady w kwestiach randkowych zapoda jakiś gościu z Czech.*➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex________________Zapytania biznesowe: [email protected] 

I ten kolega od razu tak się zaperzył. o, to ja się nie znam, to ja nie wiem, to ja nie wiem, nie? No Jezus Maria. Myślałem sobie, że nie stary, w sensie ty sobie zdajesz sprawę z tego, że oczywiście są różne gusta, tak? I jakby być może w czyichś oczach, nie wiem, tam Danny DeVito jest przystojniejszy od Bradda Peeta, tak? Znam takie osoby zresztą. Ale tak konwencjonalnie wiesz, kto jest przystojniejszy. Wiesz, kto jest przystojniejszy według... opinii ogółu, no nie? Więc jesteś w stanie to stwierdzić, co nie? Tak samo podczas starania się o jakąś dziewczynę, jeśli widzisz, że ktoś tam się kręci wokół niej albo o jakiegoś faceta, tak? To jesteś w stanie ocenić się w stosunku do niego na przykład, tak? Czego ci brakuje i tak. No kurde, bez przesady też, nie? O Jezu, to jest klasyczne takie Boże, oni pomyślą, że jestem ciepły po prostu. Na uchomo. Tak, tak, no stary, jak powiesz, że Johnny Depp przynajmniej w Prime'ie, no bo jest trochę zniszczony dzisiaj, no ale wciąż ma odpowiednie rysy twarzy.

Okej. No i przy okazji możecie trafić na purystkę językową, której się to nie podoba. To jeszcze nie są czasy tego bakłażana i brzoskwinki. To jeszcze takie po prostu emotikony archaiczne ze znaków interpunkcyjnych, więc tak, to co innego. Ale na gadu była ikonka seks, nie? W sensie to jest coś, czego później jakby Zuckerberg i cała reszta nie odważyli się wprowadzić w swoich serwisach, nie? No proszę pana, ikonka, to był gifi, kto to w ogóle było już naprawdę bezpruderyjne, nie? Te poruszające się główki, Jezus Maria. To była bezpośrednia rzecz. Łukasz Folten był do przodu. Tak, tak, tak. No dobrze, schodząc z tych technologii, ciekawe jest to, że Baranek moim zdaniem dość czujnie zwraca uwagę, że jeśli chodzi o popularne błędy przy podrywie czy doborze partnerki, czasami jest tak, że nie wiemy w ogóle czemu wybieramy tę, a nie inną osobę, nie?

No i to jest tak, no słuszne, to jest coś, czego nie znalazłem w żadnej innej książce o podrywie, a myśmy czytali już ich całkiem sporo do tej pory, na potrzeby podcasteksu, że tak, że czasami nasze decyzje są nieracjonalne, że nie zawsze wszystko przemyślimy i nie zawsze jesteśmy głęboko, wiesz, robimy sobie podróż w głąb swojego mózgu przez 24 na dobę. No nie, czasami po prostu coś wybierzemy i potem stwierdzamy, Jezus Maria, co ja, wiesz, rok później, gdzie ja byłem, co ja sobie myślałem w ogóle, no nie? No ale ta czujna myśl, że czasami nie jesteśmy racjonalni, ona się nieco kłóci z jednym z kolejnych rozdziałów, w którym dowiadujemy się, w jaki sposób rozpoznać, czy kobieta chce zostać zdobyta. No i tutaj na przykład trzeba obserwować, trzeba zobaczyć, czy nawiązuje z nami kontakt wzrokowy, czy na nas patrzy, jak na nas patrzy.

Jeśli pani tego nie zrobi, będę niepocieszony. Ona. Dobrze, jeśli nie da mi pan inaczej spokoju. Robi krok w przód. Ale ja naprawdę nie zauważyłem tego pańskiego przywitania. Przemek. Więc przywitam się jeszcze raz. Miło mi. Przemysław podaje rękę. Maria. I to jest koniec scenki, to jest komentarz od Baranka. Zauważcie, pretekst Przemka polega na przeproszeniu. W związku z tym, że w innym miejscu książki radzę, aby nie zaczynać rozmowy o przeprosin, zaznaczam, że ta sytuacja jest wyjątkowa. Właśnie dlatego, że całe przeprosiny są ironiczne, wzniosłe, przeradzają się w żart. Po załatwieniu spraw na poczcie Przemek zaprowadził Marię na przystanek i zaproponował, żeby spotkali się za tydzień w tym samym miejscu, o tej samej porze. Zamiast odpowiedzi dostał numer i telefonu z propozycją, aby umówili się w jakimś przyjemniejszym miejscu, na przykład w kawiarni. Nie, nie wiem. To jest sytuacja w tym. Panie Tomaszu, w pana głowie tak się wydarzyło, nie?

Jedyne, co o niej wiedział, to jej imię, nazwa ulicy, na której mieszkała, nazwa miasta, z którego pochodzi i to, że kiedyś zajmowała się malarstwem. Gdyby nie internet, to do dziś wiedziałby o niej tylko tyle. Wyszukał, że kiedyś należała do Regionalnego Ośrodka Artystycznego i była arbitrem w konkursach malarskich. Lista arbitrów i adres ośrodka był w internecie, wykrzyknik. Wyszukiwarka Google, w nawiasie www.google.com lub www.google.pl, znalazła jej nazwisko na liście. Wpisał w Google Alicja Malarstwo Kwiatkowska Poznań. Uwaga autora, tam imiona nie odpowiadają rzeczywistości i znalazł adres, ponieważ nie zastał jej w domu, zostawił w skrzynce pocztowej numer telefonu, ona zadzwoniła i spotkali się. Jesus fuck. Znaczy, ja kumam nawet, że ona też, że mogło się tak wydarzyć, że po takiej rozmowie ona też żałowała, że nie wymienili się numerami.

Dziewczyna zaskoczona. Cześć, my się znamy? Darek z uśmiechem. Nie, ale możemy sobie umylić czas czekania rozmową. Dziewczyna. Ale mój autobus już jedzie. Darek. Przyjeżdża za 7 minut. Jezus Maria, Darek. Dziewczyna. Skąd wiesz, czym jadę? Darek. Czekam tu tak długo jak ty. Nie wsiadłaś do pozostałych trzech autobusów na tym przystanku, więc jest to jedyna możliwość. Jeżdżę stąd codziennie. I dziewczyna. Aha. I to jest realistyczna odpowiedź tej dziewczyny w tym momencie. I koniec. I słuchawki na uszy. I czeka, czeka, czeka. Okej, 124. Jedzie w drugą stronę. Chuj, nie jadę. Darek. Widzisz? Już rozmawiamy. To jest w ogóle jakaś taka uwaga, wiesz.

Ja zwykle nagrywam głosówkę, jak wychodzę stamtąd i mówię, kurwa, to jest za dużo. Ja się staram być miły. Ona zaczyna od dzień do berki i potem jest cały czas tak samo. Potwierdzonko, wszystko jest zdrobnione, jakby, wiesz, poza partykułami, chociaż myślę, że też by to zrobiła, czy poza spójnikami, absolutnie, kurwa, wszystko jest zdrobnione. Każdy jeden rzeczownik i to jest takie natężenie, którego ja nigdy w życiu nie spotkałem, tylko jak ktoś żartował, nie? I to jest potworne. Przepraszam, ale to, ja muszę chodzić do tego sklepu czasami z pewnych powodów, potrzebuję asortymentu stamtąd, natomiast ja wychodzę nieszczęśliwy po prostu. O Jezus Maria, ludzie chcą być mili, a tutaj przychodzi pan podkastem i tego, nie? Nie, też się przyznaję, że tego nie cierpię.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.