Mentionsy Mentionsy
Podcast w parach
Podcast w parach

PAULINA I MACIEJ ORŁOSIOWIE | Podcast w parach

11.02.2026 ·1 godz 2 min

Nieczęsto zgadzają się na wspólne wywiady, zwykle to oni je przeprowadzają- w telewizji lub autorskim podcaście "W związku". Dla nas zrobili wyjątek.Ona – dziennikarka i prezenterka, która przez lata relacjonowała życie innych. Dziś sama znalazła się w centrum zainteresowania. Czuła, bezkompromisowa, świadoma swojej drogi.On – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy. Spokój, klasa i doświadczenie. Człowiek, który wiele przeszedł – prywatnie i zawodowo.Paulina Koziejowska i Maciej Orłoś po raz pierwszy tak szczerze opowiadają o swojej relacji. O różnicy wieku i presji opinii publicznej oraz o miłości, która przyszła w dojrzałym momencie życia. Podcast prowadzą: Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki🎙️ Subskrybuj nasz kanał, żeby nie przegapić kolejnych rozmów.Zaobserwuj nas na Instagramie @podcastwparach

Paulina i Maciej Orłośowie. Oficjalnie Podcast w parach spotkał się z Podcastem w związku. Powiedzcie nam, jak to się zaczęło? Był tam adorator, który nie opuszczał, nie odstępował na krok. Ja patrzę, Orłoś. Na Instagramie dalej Koziejowska jest. Co tam się dzieje? Przyzwyczaiłaś się jednak, grasz dalej na siebie? Trochę tak za szybko. Pewne rzeczy uważam, że też powinny się dziać nie aż tak od razu. Chodziliście zaobrączkowani, Maciej prowadziłeś teleekspres, nikt nie zauważył, kilka milionów oglądalności i co? Chodziło mi o to, żeby to nie było jakieś za bardzo takie, wiecie, wyszukane, no bez przesady, ale też nie bar mleczny. Na imprezie jakiejś na przykład nie podoba mi się jak na przykład Maciek tańczy z jakąś kobietą. Nie było czegoś takiego, od razu wyjaśnijmy.

Gangster inteligent, to będzie po prostu chyba na miniaturce, wiesz? Znaczy tacy są najbardziej niebezpieczni. Jak mnie coś wkurwi, na maksa, no to potrafię wtedy stracić cierpliwość. Dobra ta kozetka jest, wiesz? Pytanie brzmiało, jak się całuje Maciej Orłoś? Skoro wzięliśmy ślub, to znaczy, że dobrze. I ona tam... Bardzo proszę to wyciąć, to było przesadziwe, nie przemyślałem tego. Witamy w kolejnym odcinku Podcastu w parach. Witamy my, czyli sama się przedstawię ja, Aleksandra Grysz. Brawo kochanie i Tomasz Tylicki. Dziś będziemy rozmawiać z ludźmi, którzy tak jak my są ze świata telewizji. Trochę pewnie też w związku z tym ta telewizja ich zbliżyła do siebie, ale, bo my tu aspirujemy do tego,

Żebyśmy byli jeszcze bliżej internetu, czyli was kochani, a to są ludzie, którzy już w tym internecie są, mają pozycję. Tak, oni uczą dwa światy. Paulina i Maciej Orłośowie, witamy was bardzo serdecznie. Dzień dobry. I oficjalnie Podcast w parach spotkał się z Podcastem w związku. Dwie pary się spotkały. No tak, tak. W dodatku nas zapowiedzieliście tak fajnie, że Paulina i Maciej Orłośowie. Nie wszyscy nas tak nazywamy. Niektórzy po prostu mówią Paulina i Maciej Orłoś. Ale już ktoś zwrócił uwagę, że wtedy nie wiadomo, że jakaś Paulina i Maciej Orłoś, prawda? Więc lepiej by było... Ostatnio byli u nas Golcowie i tak samo, no nie Kasia i Paweł Golec, tylko Golcowie. Zadbaliśmy o to. A, to już macie wprawę. Mamy wprawę i zadbaliśmy o to, ale jakby tak przyjrzeć się dokładniej, bo ja z Pauliną znam się co najmniej kilka lat, poznaliśmy się też zresztą w branży, w telewizji.

Do niedawna Koziejowska. No właśnie, Koziejowska poznałem taką i na Instagramie dalej Koziejowska jest. Co tam się dzieje? Przyzwyczaiłaś się jednak, grasz dalej na siebie, a nie na Orłosiów? Nie no, to jest w ogóle temat totalnie absurdalny, bym powiedziała, który się wydarzył na Instagramie. W ogóle kwestia z tym nazwiskiem jest niewiarygodna, ponieważ na początku wszyscy nazywali mnie Koziejowska Orłoś. Znaczy do tej pory nazywają Koziejowska Orłoś. Po ślubie w sensie, prawda? Po ślubie, bo wydawać by się mogło, że to jest oczywista oczywistość, że kobieta w dzisiejszych czasach przyjmuje nazwisko męża nie całkowicie, tylko dopisuje je do swojego nazwiska. No ja jednak wolałam, żebyśmy mieli jedno nazwisko i wydaje mi się, że nie muszę się nikomu też tłumaczyć, dlaczego tak jest, a cały czas padają pytania, dlaczego zmieniłaś nazwisko na Orłoś, bo tak chciałam, dlaczego w ogóle wzięłaś ślub, bo tak chciałam.

Rozumiecie, zwiedzaliśmy destylarnię. I był rum tasting, tak? I w którymś momencie zobaczyliśmy piękną jaszczurkę koloru zielonego, takiego wiecie, taki seledynowy, piękny, która siedziała na górze butelki i ona była uchylona tam, ta butelka, można było się dostać do środka i ona tam Jakie były jej dalsze losy, to ja nie wiem. Robiliśmy zdjęcie. Też obejmował jaszczurkę, najwyraźniej. Słuchajcie, żałujcie ci, którzy nas tylko słuchają. Odsyłamy na wideo podcast na YouTubie ten widok, kiedy Maciej Orłoś wysuwa język jak jaszczurka. Mamy to na zbliżeniu? Mamy to! Bardzo proszę to wyciąć, bo przesadziłem, nie przemyślałem tego.

Jak jesteś tyle lat, nie dwa razy więcej, o ile nie trzy razy więcej niż ja, a ja wiem, co tutaj należy, wiesz, robić. Jak nie wytną kontekstu, jak nie wytną jaszczurki, to wszystko jest ok. Słuchajcie, to jest taki dobry moment do tego, bo wspomnieliście o tym, że... Nie zależy wam na jakiejś takiej bańce celebrytości i tak dalej, ale uchylacie trochę rąbka, szczególnie w internecie, żeby pokazać dystans do siebie w tej sferze tradycyjnego, starego czegoś świata, czyli media, nie do końca. I tak mi się przypomina pewna anegdota, jak byłem prowadzącym pytanie na śniadanie i Paulina i Maciej jeszcze wtedy nie Orłośowie mieli nas odwiedzić, żeby opowiedzieć o tym, co się dzieje w ciele człowieka, kiedy człowiek zakochuje się w drugim człowieku i Maciej nie dojechał.

I tak z wydawcą na uchu, Paulina była sama. I tak z wydawcą na uchu, kurczę, jak tą Paulinę tutaj trochę do muru przycisnąć, żeby opowiedziała o relacji, kiedy oni za bardzo w mediach nie chcą. Jeśli już, to w mediach społecznościowych. I co zrobiłeś? I wymyśliłem, no bo wiecie, bo to się zaczyna od zapachu. Od patrzenia, od pierwszego wrażenia, ale też od wymiany, jakkolwiek to nie zabrzmi, wymiany płynów, bo są to pewne kroki, które następują po sobie. Nie wierzę, że ty wracasz do tego pytania. Ja zadałem Paulinie to pytanie i chyba Maciej wtedy spadł z krzesła, jeśli siedziałeś na krześle, bo Paulina się śmiała, że naprawdę to było coś mocnego. Ale jakie to było pytanie? Pytanie brzmiało, jak się całuje Maciej Orłoś? A było tak. To tak a propos języka. Odpowiedziała wtedy? Nie odpowiedziała. To może teraz.

Nie, zaraz będę musiała po prostu iść do domu, bo mam dosyć już. No i patrzę, Orłoś. Szybko, co, co, co? Do Orłośa podejdę, zapytam. A wy się znaliście wcześniej? Nie. Okej. Więc sobie myślę, o, dzień dobry. I ten człowiek, który mnie adorował, również zauważył Orłośa i był tak zafascynowany, że jest to osoba z telewizji tak powszechnie rozpoznawalna, że mnie zostawił i zaczął rozmawiać z Maćkiem. Zmienił obiekt zainteresowania. Tak. Tak wyglądało wasze pierwsze spotkanie. Nie pamiętam, czy myśmy wymienili telefony wtedy, dlatego, że żyjemy w czasach mediów społecznościowych, więc wiadomo było, że tam przez jakiś komunikator i tak się znajdziemy. Jakoś tak było. No a potem się umówiliśmy gdzieś tam i odbyliśmy randkę, no bo wcześniej to nie była randka, to było przypadkowe spotkanie.

Bo chciałem ich przeprosić. Nie robiłem kiedyś w jakimś poście na Facebooku. Ale to jest niesamowite. Oni za każdym razem pewnie przy świętach przy stole wracają do tego. A ten Orłoś, wróćcie do tego teleekspresu. Tomek, ale tak jest właśnie. Tak jest, tak jak ty mówisz, tak jest. I za każdym razem jak będzie teleekspres. Ale to jest niesamowite. Przeszkadza w domu. W sensie chciałbyś się zrehabilitować, a nie możesz. Słuchaj, bo to mam w sobie, ale też tu jest świadomość jak to działa. Ktoś cię prosi o zdjęcie. Jesteś, albo autograf kiedyś, częściej autograf. Jesteś nie w formie, nie masz nastroju. Odmówisz? Powiesz, nie przepraszam bardzo, ale nie mam ochoty. Jak to pójdzie? Ten człowiek to zapamięta, będzie to o tym opowiadał.

Maciej Orłoś, którego znam z ekranu, który ma własne doświadczenia, Paulina też i oni się zeszli, oni teraz są szczęśliwi. Co oni tam nam powiedzą, czego my jeszcze nie wiemy, a się okazuje, że my to wszystko wiemy, tylko nie korzystamy albo wybieramy czasem po prostu źle. Ktoś nam kiedyś powiedział, że monogamia jest nagrodą za dobry wybór w naszym podcaście. Nie pamiętam już, kto to powiedział, ale takie słowa padły. To był pan Piotr Pietucha. Tak, pan Piotr Pietucha, okej. I rzeczywiście coś w tym jest. Ciężko jest się dobrze dobrać. Ale właśnie też to, co mówimy o tych małych rzeczach, że to są wszystko takie oczywiste oczywistości, które my Teraz być może mówimy, ale na podstawie rozmów z naszymi ekspertami w naszym Podcast w związku my wiemy, że te oczywiste oczywistości po prostu nie są przez ludzi wykonywane i bardzo łatwo jest się nagle rozjechać i potem, żeby zburzyć ten mur, który jest między małżeństwem zbudowany jest praktycznie nie do zrobienia.

Tak samo jak my. Myślę, że większość ludzi. Natomiast sporo wie wujek. Wujek wie. A jaki wujek? No wujek. Wujek Google wie. No tak. I on na przykład, jemu zadają pytania i on odpowiada. Zaczęłam zastanawiać się, jak analizować swoich wujków. I my sprawdziliśmy, jakie pytania najczęściej padają w stronę wujka właśnie. I co ten wujek później odpowiada, to już jakby nieważne. Chcieliśmy sprawdzić, co ludzie ciekawi na wasz temat. Najczęściej wyszukiwane frazy, związane. No ciekawe. Czy Maciej Orłoś i czy Paulina Koziejowska, bo z tym Orłośem wujek nie do końca jeszcze tam jarzy, jeszcze nie zajarzył. No i co? Ty zaczniesz? Pamiętam, że takie pytanie, które nas najbardziej rozbawiło, ale to też chyba wynika z tego, że... Nie sprawdzaliście tego jeszcze, co?

Fajne, bo nas cię zaciekawiło. Fajne. Wynika to pierwsze, które tak nas zaskoczyło i rozbawiło, z tego, że Maciek, jesteś absolutną legendą, nie? Jeśli chodzi o telewizję i jakby, przynajmniej też w moim mniemaniu, jesteś od zawsze, nie? Więc też na zawsze. Ale ludzie pytają, czy Maciej Orłoś żyje? O, dobre. Bo wiecie, bo kiedyś były takie fejki po prostu w internecie, że ktoś umarł. Serio. Prawdopodobnie o tym mogło być też o mnie, że gdzieś się tam pojawiało, że dana osoba umarła. Naprawdę. I to na tyle licznie, że naprawdę to było bardzo wysoko. Więc być może... To jest na pierwszym miejscu. Czy Maciej Orłoś żyje? Tak. Ale sformułowane jest to dokładnie tak? Czy Maciej Orłoś jeszcze żyje? Nie, po prostu. Nie, bo to by była zbuśliwość.

Tak uważam. Czyli czy Maciej Orłoś żyje? I mam odpowiedź na to pytanie. Żyje. I ma się dobrze. Tak jest. No dobra, a jeśli chodzi o Paulinę, to czy Paulina Koziejowska jeszcze, mówimy, że tak wpisywaliśmy, bo więcej w wyszukiwarce było, do wujka, ma dzieci? Jest takie pytanie. Ale co ja mam teraz odpowiedzieć na to? Czy masz, czy nie masz? Dwójka pytają, my ciebie pytamy. Ale jest to ewidentnie kwestia, która jest bardzo ludzi ciekawie. Ale to też jest właśnie takie zastanawiające, że jest takie stygmatyzowanie kobiet, które nie mają dzieci, bo to jest takie najważniejsze pytanie, czy masz dziecko, czy masz męża, tak? No jak nie masz męża i dzieci, no to w ogóle nie jesteś kobietą. Coś z tobą musi być nie tak, tak? No skoro takie pytania są.

Ile masz? Metr pięćdziesiąt osiem. Metr pięćdziesiąt osiem. Tak. Zastanawiam się też, w którą stronę ta zmiana pójdzie, bo jest to niepokojące też, że na przykład, kiedy ty zmieniasz nazwisko na nazwisko męża, co wydaje się zupełnie normalne. I myślę, że tak samo, gdybyś ty, Maciek, zdecydował, że chcesz być Koziejowski, to to jest wasza sprawa. Ja uważam, że to nie jest sprawa Macieja, nie byłaby. Ogólnokrajowa sprawa. No byłaby, to swoją drogą. To swoją drogą, ale chodzi mi o to... Maciej Koziejowski. No to tak, faktycznie to była trochę większa sprawa, ale chodzi mi o to, że jak bardzo to jest niepokojące, że coś, co do tej pory było jakąś pewnego rodzaju też tradycją, wzbudza tak ogromne zainteresowanie, że przecież ty powinnaś być Koziejowska Orłoś, bo ty się wyzbywasz swojej jakiejś takiej tożsamości,

czuję młodziej przy Paulinie. Na przykład zacząłem chodzić dzięki niej na siłownię. Wcześniej mi do głowy to nie przyszło. Jest to coś, co dotyczy dbania o własne zdrowie. Myślę, że to na pewno mnie nie sprawia, że się czuję starszy, tylko już jeżeli tą Młodszy. Co prawda wydaje mi się, że czasami bardziej siwieje. Właśnie wtedy, kiedy... Nie żartuję. Nie siwieje bardziej. Wujka Google też pytają. Czy Maciej Orłoś farbuje włosy? Tak. I mnie o to pytają czasami. I wiecie, to jest na zasadzie takie aha. Nie farbuje Pan włosy. Jasne. A ja nie farbuje. Nigdy nie farbowałem.

Paulina i Maciej Orłośowie. Dziękujemy bardzo, pozdrawiam serdecznie. Było nam bardzo miło tutaj u was być, także przemiła rozmowa, fajne miejsce, więc super. Czuję się nawet tak już zupełnie na koniec zmotywowany, żeby pójść na siłownię w tym nowym 2026. Dziękujemy Wam bardzo. No i dziękujemy oczywiście Wam, że byliście z nami w kolejnym odcinku podcastu. W parach, chociaż mógłbym powiedzieć w związku, bo już tyle o waszym podcastie dzisiaj mówiliśmy, kochani. Słuchajcie, oglądajcie i subskrybujcie, żebyśmy też dostali złoty przycisk. I komentujcie. Srebrny. Srebrny. Od razu złoty? Złoty jest za milion. To na razie srebrny wystarczy. A my od razu od miliona zaczynamy. Miliony jest chyba platynowe, to 10 milionów trzeba mieć. Dobra, to na razie srebrny wystarczy.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.