Mentionsy Mentionsy
Podcast pod specjalnym nadzorem
Podcast pod specjalnym nadzorem

78. Stalin nad Pragą 3/3

05.09.2026 ·1 godz 12 min

Wszystkie historie, seriale trzeba w końcu dokończyć. Nie inaczej jest z naszym 3 odcinkowym serialem o pomniku Stalina w Pradze, o brutalnych latach 50. w Czechosłowacji, o losach ludzi na świeczniku i tych z nazwiska nieznanych. Dziękuję, że dotrwaliście do końca tej opowieści i czekaliście cierpliwie na jej finał. To koniec, zamknięcie, wielkie bum (a w zasadzie 3 x bum), ale będzie też czas na ciche odchodzenie, pożegnanie z autorem pomnika, którego reżim komunistyczny skazał na zapomnienie. To odcinek o pamięci, o wymazywaniu, także wymazywaniu symboli. W naszym świecie, w naszej Europie Środkowej, to w zasadzie codzienność, ale ta historia ma wyjątkowy potencjał, by pokazywać ją, jako rażący przykład, nauczkę dla młodszych pokoleń. Tak tu właśnie załatwiamy sprawy. Po 7 latach Komunistyczna Partia Czechosłowacji i jej bonzowie, chce (musi) granitowe monstrum usunąć. Pomnik budowany na wieczne czasy, faktycznie zdaje się być niezniszczalny. Będzie o technicznej stronie sprawy, ale też o ideologii, która to wszystko przerasta jak tłuszcz. Pojawi się Bohumil Hrabal i Ota Filip, bo nikt lepiej tego nie skomentuje, nikt lepiej nie opowie o ofiarach. Najpierw śmierć twórcy, potem pożałowania godne otwarcie Stalina, w końcu manewry z usunięciem, wysadzeniem pomnika. Czy monument można uśmiercić? Okazuje się, że TAK. Czy Stalina da się usunąć godnie? Ze czcią? A co na to lud? Czy będzie szansa na katharsis, oczyszczenie dusz i ciał od tego plugastwa? Co po nim zostanie? Michael Jackson. Sprawdźcie sami i chodźmy już dalej. Zapraszam na Stalina nad Pragą 3 z 3. Dziękuję, że wspieracie podcast na Patronite, buycoffee, Spotify i YouTube.

Komisarz Pawel Kraus nawet po 50 latach był dokładnie w stanie opisać szczegóły Sprawy, którą wtedy w roku 1955, w kwietniu 1955, musiał się zajmować. Został przydzielony do sprawy Otakara-Szweca. I jak to się w ogóle stało, że reżim na miesiąc, ba, na pół miesiąca przed otwarciem, przed planowanym otwarciem No, monumentu największego w historii miasta, w historii kraju, jednego z największych Pomników w historii na świecie. Jak to się stało, że reżim komunistyczny na dwa tygodnie stracił kontakt z autorem tego monstrum, z autorem tego dzieła, z rzeźbiarzem Otakarem Szwedzem, z rzeźbiarzem, z artystą pod specjalnym nadzorem, który przecież od sześciu lat

Był pod stałą kontrolą, a reżim stracił ten kontakt. Wcale tego kontaktu nie poszukiwał, a może doskonale wiedział, co się z autorem dzieje. Pewne jest jedno, kiedy komisarz śledczy Pawel Kraus w połowie kwietnia 1955 r. udaje się do Mieszkania artysty Otakara Szweca w praskich Nuslach nie idzie tam sam. Idzie tam rzecz jasna z policyjnym fotografem, ale również ze ślusarzem, który musi otworzyć drzwi. Kiedy tylko otworzą drzwi i dostaną się do środka, uderzy w nich zapach ulatniającego się gazu, a na kanapie czy leżance w kuchni blisko kuchenki gazowej

Ale śledczy Pawel Kraus, o którym ja już tutaj mówiłem na początku, on twierdzi, że było zupełnie inaczej. Że było odwrotnie, że to było bardzo skromne mieszkanie, praktycznie bez żadnego wyposażenia albo z minimalnym wyposażeniem. No i w zasadzie twórcy filmu o powstawaniu pomniku Stalina i o Szwecu, taki powstał telewizyjny film Monstrum, Kilka lat temu to z tego co pamiętam tak właśnie to mieszkanie przedstawili jako zimne, dosyć ciemne, wyposażone w meble, ale w zasadzie takie ziejące pustką, takie troszeczkę przypominające, no właśnie mające takie, miałem takie poczucie takiej tymczasowości, prawda? Tak jakby nikt w tym mieszkaniu tak na dobre nie mieszkał, nie zadomowił się.

Myślę, że miał większe sprawy na głowie, zresztą o samym Szwecu. Zapomina, no. Jeśli on się nie pojawia ponad 2-3 tygodnie tam, prawda, znika gdzieś zupełnie ze sceny i wszyscy go potem nagle gdzieś szukają, żeby prawdopodobnie ustali z nim jakieś szczegóły tego ceremoniału całego. Raczej go już nie potrzebowali, no, umówmy się. On też można sobie wyobrazić, że jest jednak troszeczkę z całym szacunkiem, oczywiście odlepiony już od sytuacji, Ja sobie tak ten gorzki, bardzo ciężki koniec wyobrażam, a czy on nastąpił 3 czy 4 kwietnia nie ma to moim zdaniem już takiego wielkiego znaczenia. Tu jest oczywiście ta tajemnica czy jakieś teorie znowu.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.