78. Stalin nad Pragą 3/3
Wszystkie historie, seriale trzeba w końcu dokończyć. Nie inaczej jest z naszym 3 odcinkowym serialem o pomniku Stalina w Pradze, o brutalnych latach 50. w Czechosłowacji, o losach ludzi na świeczniku i tych z nazwiska nieznanych. Dziękuję, że dotrwaliście do końca tej opowieści i czekaliście cierpliwie na jej finał. To koniec, zamknięcie, wielkie bum (a w zasadzie 3 x bum), ale będzie też czas na ciche odchodzenie, pożegnanie z autorem pomnika, którego reżim komunistyczny skazał na zapomnienie. To odcinek o pamięci, o wymazywaniu, także wymazywaniu symboli. W naszym świecie, w naszej Europie Środkowej, to w zasadzie codzienność, ale ta historia ma wyjątkowy potencjał, by pokazywać ją, jako rażący przykład, nauczkę dla młodszych pokoleń. Tak tu właśnie załatwiamy sprawy. Po 7 latach Komunistyczna Partia Czechosłowacji i jej bonzowie, chce (musi) granitowe monstrum usunąć. Pomnik budowany na wieczne czasy, faktycznie zdaje się być niezniszczalny. Będzie o technicznej stronie sprawy, ale też o ideologii, która to wszystko przerasta jak tłuszcz. Pojawi się Bohumil Hrabal i Ota Filip, bo nikt lepiej tego nie skomentuje, nikt lepiej nie opowie o ofiarach. Najpierw śmierć twórcy, potem pożałowania godne otwarcie Stalina, w końcu manewry z usunięciem, wysadzeniem pomnika. Czy monument można uśmiercić? Okazuje się, że TAK. Czy Stalina da się usunąć godnie? Ze czcią? A co na to lud? Czy będzie szansa na katharsis, oczyszczenie dusz i ciał od tego plugastwa? Co po nim zostanie? Michael Jackson. Sprawdźcie sami i chodźmy już dalej. Zapraszam na Stalina nad Pragą 3 z 3. Dziękuję, że wspieracie podcast na Patronite, buycoffee, Spotify i YouTube.
Wspaniały pomysł, nie wyszło na szczęście. I popatrzmy jak długo zasiadają takie komisje, to w ogóle żyć nie umierać. Ja bym też w takich komisjach współcześnie spokojnie mógł uczestniczyć, bo dopiero w maju 1962 roku po tych konsultacjach z ekspertami, to oni dochodzą do wniosku, że trzeba zburzyć całość. Wysadzamy to wszystko, bo będzie to de facto najtańsze. 3,5 miliona koron czechosłowackich ówczesnych będzie kosztować. Przypomnę honorarium Szwedza, to było 2,5 miliona, ale też i ta likwidacja cała i sprzątanie, można to domknąć w 4 miesiące, a nie w 10 miesięcy, albo nie daj Boże jeszcze latami budować w tym miejscu, ze złą sławą wtedy, budować jakieś obiekty kulturalne.
On mówi o tym, że nie zgadzał się na to, żeby to robić w częściach. Był raczej zwolennikiem planu, by zrobić jedną wielką, a nie aż trzy. Tutaj się bano też o to, co się stanie z tymi kawałkami granitu, prawda? Oczywiście można to wszystko wyliczyć i wyliczono. Przecież to rusztowanie, które tam stało wokół całego pomnika, no to nie stało też przez przypadek. Robotnicy nawiercali tam otwory długie, no nie wiem, na 50 cm i wsadzali tam Przychoda tam jeszcze wspomina, że oczywiście była forma takiego zabezpieczenia, żeby złapać te największe kawałki, żeby naprawdę nie doszło do jakiejś tragedii, zbombardowania innych obiektów, nie daj Boże ludzi.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wszystkie historie, seriale trzeba w końcu dokończyć. Nie inaczej jest z naszym 3 odcinkowym serialem o pomniku Stalina w Pradze, o brutalnych latach 50. w Czechosłowacji, o losach ludzi na świeczniku i tych z nazwiska nieznanych. Dziękuję, że dotrwaliście do końca tej opowieści i czekaliście cierpliwie na jej finał.
To koniec, zamknięcie, wielkie bum (a w zasadzie 3 x bum), ale będzie też czas na ciche odchodzenie, pożegnanie z autorem pomnika, którego reżim komunistyczny skazał na zapomnienie. To odcinek o pamięci, o wymazywaniu, także wymazywaniu symboli. W naszym świecie, w naszej Europie Środkowej, to w zasadzie codzienność, ale ta historia ma wyjątkowy potencjał, by pokazywać ją, jako rażący przykład, nauczkę dla młodszych pokoleń. Tak tu właśnie załatwiamy sprawy. Po 7 latach Komunistyczna Partia Czechosłowacji i jej bonzowie, chce (musi) granitowe monstrum usunąć. Pomnik budowany na wieczne czasy, faktycznie zdaje się być niezniszczalny. Będzie o technicznej stronie sprawy, ale też o ideologii, która to wszystko przerasta jak tłuszcz. Pojawi się Bohumil Hrabal i Ota Filip, bo nikt lepiej tego nie skomentuje, nikt lepiej nie opowie o ofiarach.
Najpierw śmierć twórcy, potem pożałowania godne otwarcie Stalina, w końcu manewry z usunięciem, wysadzeniem pomnika. Czy monument można uśmiercić? Okazuje się, że TAK. Czy Stalina da się usunąć godnie? Ze czcią? A co na to lud? Czy będzie szansa na katharsis, oczyszczenie dusz i ciał od tego plugastwa? Co po nim zostanie? Michael Jackson. Sprawdźcie sami i chodźmy już dalej. Zapraszam na Stalina nad Pragą 3 z 3. Dziękuję, że wspieracie podcast na Patronite, buycoffee, Spotify i YouTube.