Książki to zły prezent? Rozdział 2
Książki to nowe skarpetki czyli uniwersalny prezent, który najłatwiej wybrać, ale mam złą wiadomość - to nie jest zawsze najlepszy wybór. Spróbuję wytłumaczyć, dlaczego tak sądzę. Liczę na to, że nie będę Grinchem, a bardziej spróbuję uratować wasze święta przed tym, by pod choinką nie znalazły się Atomowe Nawyki.
Książki to najgorszy prezent. Tak was dzisiaj zaczepię. Nazywam się Kasper Kapsa, a to Podcast dla Książek. Dziś porozmawiamy o książkach jako prezentach. Od tej teorii, że książka to najgorszy prezent, wyjdziemy. Porozmawiamy o tym, dlaczego kupujemy takie prezenty i co najważniejsze, zgodnie z tematem pierwszego sezonu podcastu, porozmawiamy czy w ogóle te książki Czytamy. Czy czytamy książki, które dostajemy w prezencie? Czy te książki są zwykle trafione?
No więc taki zestawik. Większość osób wybiera, parę i trzydzieści procent wybiera osoby, wybiera tytuły, które widzieli w social mediach, więc to też jest taka wskazówka, żebym uważał, co polecam, ale też jest tak, że 72 procent, to jest fajna statystyka, 72 procent wybiera książkę, której sami nie czytali. Nie czytaliście Biblii, a dajecie Biblię. Pięknie. Ale słuchajcie, zatrzymajmy się tutaj na chwilę. Tytuł, którego sami nie czytali. Czyli na jakiej podstawie wybieramy ten tytuł, który komuś dajemy? Czy w ciemno, czy na zasadzie, bo widzimy, że to jest wiralowa książka.
Może też gdzieś umieszczę, mam taki bardzo fajny wykres, który towarzyszył temu badaniu, które Książki to zły prezent? Rozdział 3. Perfekcyjny prezent, wyobrażamy się jako prezent idealny, taki do którego aspirujemy, a prezenty, które dostajemy, zapamiętujemy, to są wyjątkowe, zapamiętywalne i zmieniające życie. I te kilka cech, które wymieniłem, łączą się z tym, to jest właśnie to poświęcenie, ten altruizm, luksus, niespodzianka, zachwyt, bo to są cechy, które łączą wyobrażenie z tym prawdziwym prezentem.
Dobrze, przejdźmy jakby do drugiej strony. Otrzymaliście książkę, no i niestety ta osoba, która jakby kupiła wam tą książkę, nie słuchała tego podcastu i kupiła wam Niech stracę Remigiusza Mroza, a w końcu to jest number one. Podstawcie jakikolwiek tytuł, pewnie to zawsze był jakby, powiedziałem po angielsku number one. To musi być, muszę jakąś karę wymyślić za to. Numer jeden. No i co zrobić z takimi nietrafionymi książkami? No jasne, można je położyć na półce. To jest zawsze takie, jak z takim sweterkiem, nie? Z sweterkiem od babci. Że no da ten sweterek, no i jak przyjdzie wodłodzin, no to warto by założyć ten sweterek, żeby pomyślała, że jednak jakby chodzę w ten sweterku i to był super prezent. Jesteśmy więźniami tej trochę takiej etykiety.
No ale namawiałbym Was jednak, by z nietrafionymi książkami coś zrobić. Można w pierwszy sposób, bo to są cyklenowe książki, można przejść się do lokalnej biblioteki, oddać je tam. Albo, bo to też jest sposób, Pomimo wszystko, żeby ta książka nie stała się wiecznie nieprzeczytaną książką, spróbować ją przeczytać. Po prostu przełamać się, nawet przeczytać te magiczne sto stron i zobaczyć, czy to wciągnie, bo może nas nawet taki Remigiusz Mróz może zaskoczyć, czy cokolwiek innego, a to będzie po prostu fajnym. Albo po prostu gdzieś może ktoś w okolicach będzie lubiał Roza i mu po prostu tę książkę dalej
Większość z nas bierze trochę dłuższe wolne, siedzi i trawi po prostu serniki i karpie do Sylwestra, potem trawi inne rzeczy i odsypia, ale mamy ten czas i to jest idealny czas, żeby usiąść i nadrobić zaległości. Nie wiem, czy to już zrobiliście, bo myślę, że tego zadania jeszcze nie było, ale spróbujcie sobie przygotować listę książek, które chcieliście przeczytać, a nie mieliście na to czasu. I być może to będzie ten moment. Jeśli nie listę, to może korzystajcie z mojego sposobu. Ja mam specjalne miejsce, gdzie mam nowe książki i mam jeszcze specjalniejsze miejsce, które jest gdziekolwiek, gdzie po prostu kładę kubkę tych książek, które mam zamiar przeczytać i one tak, wiecie,
A nie no, to na Wielkanoc się myje okna, to dobra, to jeszcze okna poczekają. Ale oczywiście zgodnie z naszą partnerską umową czytam książkę, którą dla mnie wybraliście. Po raz kolejny Wam za to dziękuję i zaraz sprawdzimy, jak idą mi postępy. Ale zanim przejdę jeszcze do tej książki, to przypomniała mi się jedna rzecz, bo opublikowałem całkiem niedawno prezentowniki i możecie teraz mi zarzucić, że jak to tutaj, chłopie, gadasz przez 30 minut o tym, żeby nie kupować książek, a sam polecasz książki? I zachęcam Was do sprawdzenia ich dlatego, że myślę, że to jest też taki sposób, żeby gdzieś się czymś zainspirować. Staram się dobrać te książki pod dane tematy, jest ich kilka. Są nie tylko książki, są też gadżety, które można dać komuś w prezencie, nawet takim molom książkowym czy książkarom i oni będą zadowoleni z takiego, myślę, prezentu.
Zostawiam go jako inspirację i też jakby to nie jest coś, że spojrzycie na to i mówicie kupuję, bo polecił to dla książek. Poleciłem, ale to wy, na was ciąży ta wielka odpowiedzialność jak na Spidermanie, żeby dobrać właściwą książkę. Zainspirujcie się, inspirujcie się, poszukajcie, sprawdźcie mój prezentownik, ale przede wszystkim poznajcie osobę, której dacie ten prezent. Dobra, wracamy do mojej lektury. Koniec tego kolejnego, przydługiego off-topu. Strasznie się dzisiaj rozgadałem, słuchajcie. Właśnie minęła 30 minuta. A w pierwszym odcinku mówiłem, kto słucha dwugodzinnych podcastów. Zaraz się okaże, że ja będę robił dwugodzinne podcasty.
Może się uda przed świętami. Mam nadzieję. Jeśli się nie uda, no to dostaniecie po świętach. No i tak. No i tak. Chyba tyle. Nie będę się rozgadywał, bo nie ma o czym na razie niestety. Obiecuję wam, że lada chwila Wrócę z aktualizacją tego, jak mi idzie lektura. Znów wydaje mi się, że będzie przyspieszony odcinek. To już mogę zapowiedzieć, bo chcę zrobić podsumowanie roku i trzeba je zrobić przynajmniej w okolicy nowego roku. A że środa wypadnie za tydzień Sylwestra, to myślę, że gdzieś przed Sylwestrem, żeby was nie odrywać od imprez, wypuszczę ten odcinek.
No ale z tego miejsca, jeśli obchodzicie Święta to życzę Wam wesołych. Jeśli nie obchodzicie to życzę Wam po prostu spokojnego czasu. Wykorzystajcie go także na czytanie bądź nie czytanie i rozmawianie albo rozmawianie i czytanie albo czytanie i czytanie albo rozmawianie i rozmawianie. Wykorzystajcie tak jak będziecie uważali ten czas. Dzięki, że jesteście, że dzięki za wszystkie komentarze nadal się pojawiają. Dajcie znać koniecznie to, co mówiłem wcześniej, jaką książkę wy chcecie znaleźć pod choinką. Zestawmy wskazówkę. Jeszcze uda się kupić jakąś książkę dla was. Ja nazywam się Kasper Kapsa, a to był Podcast dla Książek. Dzięki.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
zgodnie z naszą partnerską umową czytam książkę, którą dla mnie wybraliście.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zgodnie z naszą partnerską umową czytam książkę, którą dla mnie wybraliście."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Książki to nowe skarpetki czyli uniwersalny prezent, który najłatwiej wybrać, ale mam złą wiadomość - to nie jest zawsze najlepszy wybór. Spróbuję wytłumaczyć, dlaczego tak sądzę. Liczę na to, że nie będę Grinchem, a bardziej spróbuję uratować wasze święta przed tym, by pod choinką nie znalazły się Atomowe Nawyki.