Mentionsy Mentionsy
Podcast bez pi3rdol3nia
Podcast bez pi3rdol3nia

MOCARZ - Dopalacz do palenia, po którym wybucha mózg | NARRATOR

21.06.2023 ·1 godz 41 min · 8 rozdziałów

Prawdziwa historia Kamila, który dorastał w patologicznej rodzinie bez szans na normalną przyszłość. W młodym wieku sięgnął po alkohol, dopalacze do palenia oraz inne równie mocne używki. Młody chłopak podczas nagrania opowiedział jak po MOCARZu wybucha mózg oraz ilu jego znajomych zabrał ten specyfik. Jego opowieść powinna być przestrogą dla wszystkich fanów prochów. ✖️ Socjale • http://linktr.ee/podcast.narratora ✖️ Wsparcie • https://buycoffee.to/narrator

0:00 · Wprowadzenie i dzieciństwo 2

To wszystko było kryte nawet przed najmniejszą rodziną, że oni znowu piją, gdzie babcia na przykład rodzina wiedziała, że oni mają problem, ale dowolną się to bardzo długo nawet przed nimi tuszować, tak? Rozumiem. Więc ja już od bardzo młodych lat wiedziałem, że jest nie tak, że to wszystko powinno wyglądać inaczej, tym bardziej, że miałem kolegów z klasy, ze szkoły, do których czasami się chodziło i widziałem jak tam funkcjonuje. Ja na przykład bardzo zazdrościłem No dzisiaj to mam w głowie i po pewnych przeżyciach to dzisiaj mi to zostało. Ja bardzo lubię czystość i w domu podczas ciągów no robiła się w domu melina. I pamiętam właśnie zawsze to, kiedy szedłem gdzieś do znajomego do domu i tam było świeżo posprzątane, pachnąco tak i ja tego jem i tego zazdrościłem bardzo.

Dobrze, no my sobie popiliśmy, ale wy mogliście funkcjonować, tak? Rozumiem. Jak ty byś określił swoje dzieciństwo? Swoje dzieciństwo? Nie miałem jakiego takiego dzieciństwa. Moje dzieciństwo to... Był taki okres też, że rodzice nie pili, ale ja już w tamtym czasie byłem tak wpieprzony w dragi, Że i tak nie złapaliśmy skąd te kontakty z rolnicami. Po prostu role się odwróciły. Oni nie wpadali w ciąg i co prawda popijali. Gdzieś tam zdarzyło się, że na weekend popłynęli, ale gdzieś ogarniali w merę to wszystko. Ale tak jak mówię, ja już byłem tak wpieprzony w dopalacze i w amfetaminę, że...

33:04 · Rodzice i marzenia 1

I to brałeś z tej samej paczki, która ci przyszła hermetycznie zamknięta to warg, więc wiesz, nie to, że brałeś od różnych dealerów, bo ja to zamawiałem sobie przez internet, 10 gram MOCARZA, wtedy pamiętam kosztowało 150 złotych, a wystarczył ci mały buszek, żebyś ty już miał konkretną pizdę w głowie, i to rozrobione z tytoniem. Ale tak, jednego dnia on działał tak, że mogłeś go palić i było w miarę fajnie, wiesz, była hardkorowa bomba w głowie, ale Funkcjonowałeś gdzieś tam w miarę możliwości, nie mówmy o tym, że ty pójdziesz między ludzi do parku, tak? Mhm. Ale na tej melince z chłopakami, no to kurwa, pośmialiście się, pożyliście tam. Ale na drugi dzień przyjąłeś Bucha i uwierz mi, że naprawdę nie zdążyłeś się nim zaciągnąć.

34:30 · Stany po MOCARZU 3

I kiedy widziałem, że ratownik z pogotowia już leci w naszą stronę, to wiedziałem, że mój kolega jest bezpieczny, dopiero odsiedziłem na tej ławce, wstałem i zacząłem uciekać, żeby mnie policja nie dorwała, gdzie ja jeszcze mam materiał. Więc dopalacze naprawdę psuły głowę konkretnie, doprowadzały cię do stanów jak heroina, po nich miałeś normalnie skręty i rano, dopóki nie przyjąłeś bucha po mocarzu, No to nie funkcjonowałeś. Bynajmniej ja tak miałem. Ja to mówię wszystko ze swojego doświadczenia. Jeżeli będą to słuchać ludzie, którzy nie mieli podobnych doświadczeń z dopalaczami, niech się nie obrażą i nie wyzywają mnie, że ja byłem pizdą. No po prostu ja miałem takie doświadczenia. I co najśmieszniejsze w ogóle, z dopalaczy udało mi się wyjść samemu.

I co prawda udało mi się kurwa ogarnąć następną robotę, jeszcze chwilę się tam utrzymałem, I no, żeby dalej to pociągnąć, muszę nadmienić, że ściągnąłem swoich rodziców tam. Bo stwierdziłem, że skoro ja jednak jakoś tam funkcjonuję, układam sobie, to ściągnę swoich rodziców, ściągnę brata. Będziemy jakoś tam żyli, będziemy układać sobie to życie w Anglii, nie? Mhm. No i niestety poszło to wszystko, tak mi skrócić powiem, bo miałem pokój, żeby cię nie okłamać, wynajmowałem dwa metry na metr. Mniejszy pokój miałem, niż w tym momencie są cele dwuosobowe w więzieniu, nie? Mhm. Mieszkaliśmy na tym pokoju cztery osoby. Jak to za granicą bywa, Polak Polakowi wilkiem. Facet, który wynajmował mi ten maleńki pokój, klatkę pod schodami, zażądał ode mnie 90 funtów od osoby za ten pokój.

Ona sobie leżała, ta torba, albo była schowana w lodówce. Poczułem się rano i... Jedyne co robiłem, to brałem sobie z tego worka, zamieszałem, wyciągnąłem jakąś grudkę, kamyczka. Położyłem na wagę, patrzyłem 0,5-0,7. Mówię akurat, żeby sobie zajebać. Woliłem to jako bombkę, wiesz, na poły, jak tabletkę. W tym czasie zacząłem się ogarnąć. Umyłem się, zrobiłem sobie śniadanie, bo oczywiście każdy, kto wali dłużej, to wie, że już w takim ciągu to człowiek śpi, człowiek je, człowiek normalnie funkcjonuje, nie? Że normalnym funkcjonowaniem nie to możemy nazwać. Ale no, zrobiłem sobie... Oczywiście zrobiłem sobie parówki na ciepło, bo co innego mi przejdzie przez gardło, jak parówki oblane gigantyczną masą ketchupu, żeby to się przez gardło prześlizgnęło.

72:11 · Przerażenie w więzieniu 1

Ciężkie są sytuacje, kiedy dzwonisz do rodziny, coś się wydarzyło i wiesz, że masz i tak tylko te 5 minut na porozmawianie. I tak naprawdę masz do wyboru albo zajęcie się swoim interesem, czyli słuchaj bracia, kurwa, zrobisz mi tą paczkę, mimo że kurwa to by się wczoraj samochód rozjebał, bo... Nie pocieszysz go, że mu się auto rozjebało, bo jest tysiąc ważniejszych spraw w przystępieniu do załatwienia. To jest bardzo ciężkie nawiązanie takiego kontaktu i w ogóle wyjaśnienie na przykład bliskim, że ty naprawdę interesujesz się nimi, ale nie masz czasu na porozmawianie o tym. Ciężkie jest na pewno izolacja. Sama izolacja, wiesz, bynajmniej na początku, wczoraj, później do tego, co on dziwo przywyka i uczy się funkcjonować, nie?

83:29 · Zmiany w życiu po opuszczeniu więzienia 1

Nic nie będę z tym życiem robił. Mam nadzieję, że znajdę taki azyl. Nie wiem, czy znajdę go akurat tam, gdzie teraz jadę. Może i tak, mam nadzieję, bo ludzie, którzy mi chcą pomóc, wydają się, wiesz, naprawdę konkretnymi ludźmi, takimi do rany przyłóż. Kiedyś może jeszcze o tym porozmawiamy, jak się powiodą moje życie za jakiś czas. Ale... Mam nadzieję znaleźć, może nie konkretnie tam, ale kiedyś na pewno. Ja jestem, tak jak ci mówiłem na początku, nauczony Życia, mimo że była patologia, to jednak życia rodzinnego, więc ja mam wizję na życie taką, że chciałbym sobie bardzo znaleźć kobietę, zrobić dziecko i funkcjonować jak taki normalny człowiek z normalną rodziną.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.