#433 | Cała PRAWDA o MLM! (Konrad Gandera)
#433 | Cała PRAWDA o MLM! (Konrad Gandera) by Marcin Osman
Ja nie uważam, żeby stricte w marketingu siowym był stricty dochód pasywny. Po prostu też pewnie trudno wam jest działać, bo jest dużo firm, które poszukały ludzi. Przyjeżdżałem na uczelnię na studia właśnie nowym Jaguarem, to na uczelni były dwa Jaguary. Mój i dziekana dziesięcioletni. Rano wstawałem, robiłem kanapki do plecaka, nie jeździłem z Kodą Felicją do miasta, bo mi szkoda było, napaliło tylko PKS-em 40 minut. Na jednej wodzie za 4 złote w restauracji potrafiłem usiedzieć 6 godzin. To jest najcenniejsza część tego wywiadu w mojej ocenie, Konrad. Pokazanie tej prawdy. Witam Was wszystkich, witam Ciebie Konradzie Gandero. Witam serdecznie. Będziemy rozmawiali dzisiaj o networku, o multilevel marketingu, o pracy w strukturach właśnie takich networkowych.
Też to robimy u nas w OSM Power, czyli możesz mieć bonusy, podać dodatkowych książek, większego kodu rabatowego, procentów niespodzianek w parse, o których nawet nie komunikujemy, a często klienci się dziwią, ale ja tego nie zamawiałem. Wiemy, ale to jest prezent od nas, bo twoje zamówienie waży trochę. Tak jak ty również robisz takie promocje, że kup jakieś dwie książki, a tą jedną dostaniesz gratis. U nas są również takie promocje, na przykład teraz było święta. Kupisz na przykład dwa produkty takie, dostajesz ten produkt gratis. Normalne. I w kierunku idąc też prezentów, to przejdźmy do prezentów, które otrzymują ludzie aktywni w Twojej społeczności, czyli to jest najbardziej chyba sexy, a jednocześnie najbardziej wkurwiające dla widzów, którzy są stojąc z boku.
To ja Ci tutaj Marcin powiem, że pierwszy samochód, który odebrałem właśnie w Duolife to był czarny Jaguar. Ja się na niego przesiadałem ze Skody Felicji rocznik 95 o wartości 1500 zł. I ja pamiętam ten dzień, jak wychodziłem z uczelni taki wkurzony, bo się dowiedziałem, że tam jakiegoś egzaminu nie zaliczyłem. Dzwoni do mnie prezes firmy Duolife i mówi Konrad gratulujemy, zrobiłeś tą kwalifikację. Słuchaj, tak się złożyło, że mamy kilka aut w nadwyżce i Ci wysłałem na maila trzy samochody. W sobotę odbierasz i wybierz sobie, który. Dostałem nam trzy specyfikacje samochodów. I pamiętam, że właśnie wybrałem jeden z nich, bo miał jasne wnętrze, a mnie się to podobało bardzo. I mówię, słuchaj, że chcę tego, a Bartosz Prezes dzwoni i mówi, hej Konrad, musisz wziąć jakiś mocniejszy to auto, z lepszym silnikiem, z benzyną.
A ja mówię, wiesz co Bartosz, ja się przesiadam ze Skody Felicie Rocznik 95 na nowego Jaguara. Mnie nie robi różnicy jaki to ma silnik, bo ja już po prostu się czuję niesamowicie. To jest dla mnie po prostu spełnienie. I co było niesamowite, jak przyjeżdżałem na uczelnię na studia właśnie nowym Jaguarem, to na uczelni były dwa Jaguary. Mój i dziekana dziesięcioletni. Widzisz, widzisz. Ja też to postrzegam jako taki bardzo przemyślany, agresywny i bardzo potężny mechanizm przywiązania kogoś do biznesu. I to traktuję jako mechanizm zewnętrznej motywacji. Raz, że ktoś ma to auto i głupio się przesiąść na teraz Felicję i sąsiedzi patrzą, co się dzieje. Czyli patrzymy na ten status jako dążymy do statusu wyżej, raz go nie chcemy stracić.
A wtedy mieszkałem w małej wiosce pod Częstochową, gdzie jeździłem. Tu wyglądało Marcin tak. Rano wstawałem, robiłem kanapki do plecaka. Nie jeździłem z Kodą Felicją do miasta, bo mi szkoda było na paliwo, tylko PKS-em 40 minut. I w mieście chodziłem po kosmetyczkach, fizjoterapeutach, czyli szukałem kontaktów. Potem szedłem do kawiarni, prosiłem mojego lidera, żeby ze mną poszedł. Hej, pomóż mi się poumawiać na spotkania. On mi powiedział jak to robić. Chodziliśmy na spotkania i ja tak robiłem przez trzy miesiące. I w trzy miesiące z obrotu 10 tysięcy złotych netto miesięcznie zrobiłem obrót 50 tysięcy miesięcznie wtedy. To było, pamiętamy, w wrześniu weszło 50 tysięcy obrotu. Odebrałem wtedy auto. Wszedłem na zarobki około 5 tysięcy złotych miesięcznie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dzisiaj współpracuję z polską firmą Duolife. Jest to moja jedyna firma, z którą współpracowałem i współpracuję dalej.
Konrad Gandera omawia strategię marketingu sieciowego, skupiając się na zrozumieniu i dostosowaniu się do grup docelowych.
Konrad Gandera podkreśla wagę bycia ambasadorem biznesu i podkreśla, że to jest klucz do sukcesu w marketingu sieciowym.
Konrad Gandera opisuje strategie pozyskiwania kontaktów i opowiada o swoim stylu życia w biznesie, podkreślając, że to nie jest biznes dla leniwych.
Konrad Gandera opowiada o swoim doświadczeniu w marketingu sieciowym, opisując, jak zaczął działać i jak zdobył pierwsze obroty.
Konrad Gandera podkreśla, że sukces w biznesie wymaga wysiłku i pracy, a nie tylko blasków i nagród.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Dzisiaj współpracuję z polską firmą Duolife. Jest to moja jedyna firma, z którą współpracowałem i współpracuję dalej."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.