Mentionsy Mentionsy
Podcast KB
Podcast KB

042. Pechowy Półmaraton Warszawski 😩

31.03.2025 ·55 min 17 s · 11 rozdziałów · 1 sponsor

Relacja z nieukończonego Półmaratonu Warszawskiego 🤷🏻‍♂️

22:21 · Podsumowanie i plany 1

A z drugiej strony, gdyby na przykład w Warszawie były świetne warunki, a w Poznaniu byłoby gorzej, to bym pewnie żałował, że dwa tygodnie wcześniej nie pobiegłem mocno. Dodajmy, że idąc na start jeszcze. No, ja nie wiedziałem tak, choć jak wyszedłem z domu, przebiegliśmy te trzy kilometry w kierunku startu i zrobiło mi się gorąco, to stwierdziłem, no dzisiaj nie ma jakichś rewelacyjnych warunków. Jeśli słońce nie zajdzie i będzie dalej tak grzało, to będzie trochę za ciepło. Zresztą wiało też w niektórych momentach, więc stwierdziłem, że słońce i wiatr to jest najgorsze, co może być. No, więc tak do końca biłem się z myślami co obiec, czy biec szybko, czy nie. Z Michałem Pechowy jeszcze przed startem rozmawiałem się, rozgrzewaliśmy i też mu mówiłem, że no nie do końca wiem, Co robić, więc pewnie ruszę mocniej, a potem się zastanowię.

23:37 · Rozważania nad bieganiem 3

Ja na to, że nie planowałem, miałem być trochę wolniej, ale dobra, no mówiliście. No i stwierdziłem, że dobra, biegnę z chłopakami. Tam był Mikołaj Raczyński, między innymi w tej grupie biegł w linii przed nami. Kuba Jończyk. Tak, Kuba Jończyk był z nami. No ekipa była bardzo fajna. Michał Płecha, Sabina Jarząbek. No i tak stwierdziłem, że dobra, to trzymam się tej grupy i zobaczymy jak będzie. No i te pierwsze 5 kilometrów naprawdę super, nam minęło właśnie tempo takie 3.20, 3.22 coś takiego, 3.25 czyli tak na powiedzmy godzinę 12. Stwierdziłem, że albo z tego zwolnię w drugiej części, albo jak się nagle okaże, że na nie wiem, 15 kilometrze czuję się świetnie, to będę przyspieszał. Chociaż spodziewałem się, że tam na Wisłostradzie będzie grzało i będzie wzdłuż rzeki masakra.

Jest OK. Krzyknęłam Wam jeszcze, że dobrze jest i postanowiłam dalej kibicować. Kilka znajomych twarzy zobaczyłam. Spotkałam się jeszcze z Julią, która od lat czyta KB i też miałyśmy okazję się kiedyś... Julia w Krakowie mieszka, miałyśmy okazję się wiele razy spotkać w Poznaniu, była na sklawiarni. Dobry człowiek, fajnie się pogadało i nagle widzę, że dzwoni Marcin. Tak, bo w zasadzie to było tak, że te pierwsze pięć kilometrów, w zasadzie trzy kilometry biegłem z tyłu tej grupy. Na chyba około czwartym wyszedłem trochę do przodu, zrównałem się z Mikołajem Raczyńskim, przybiliśmy piątkę i wyszliśmy. Wiedziałem, że ty będziesz po piątym kilometrze po prawej stronie, więc w centrum na tym krakowskim przedmieściu wyszedłem ja i Bartek Olszewski i Michał.

Podcast KB, Warszawa. Jak zbić tę masę, a Michał na to, że akurat ma teraz moment, to możemy pogadać i zaczęliśmy żartować. Tak każdy oczywiście, to jest szybki bieg, wszyscy biorą to na poważnie, ale to jest początek wyścigu, nikt jeszcze nie umiera, wszyscy w miarę powiedzmy oddychają równo i jesteś w stanie wyrzucić z siebie kilka słów w całe pełne zdanie. Więc tak sobie od czasu do czasu coś tam zażartowaliśmy. Wesoło było. Chociaż każdy każdego co chwilę tam uspokajał. Dobra, to teraz spokojniej. No i biegło się fajnie i tak właśnie myślałem, że zaraz będziesz.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.