Mentionsy Mentionsy
Podcast Demagoga
Podcast Demagoga

Dezinformacyjny atak na Ukrainę #50

03.03.2022 ·23 min 7 s

W wyjątkowych okolicznościach, w trakcie rosyjskiej agresji na Ukrainę, rozmawiamy z Rusłanem Dejniczenko, ukraińskim dziennikarzem, wykładowcom akademickim i jednym z założycieli stopfake.org - ukraińskiej organizacji fact-checkerskiej, która ogrom swoje pracy poświęciła rosyjskim atakom propagandowym. Rozmawiamy o tym jaką narrację budują Rosjanie, w jaki sposób próbują podważyć państwowość ukraińską i manipulują społeczeństwem, żeby przygotować grunt medialny pod nieuzasadnioną inwazję. Rusłan połączył się z nami online w sobotę, 26 lutego, będąc na Ukrainie. Musieliśmy zakończyć naszą rozmowę wcześniej, niż planowaliśmy ze względu na alarm artyleryjski. Jeżeli chcecie wesprzeć Ukrainę, przygotowaliśmy instrukcje i listę zweryfikowanych zbiórek na naszej stronie internetowej demagog.org.pl

Tymi nazistami byli Rosjanie, mieszkający w Woronerzu od lat i będący członkami organizacji patriotycznych i nacjonalistycznych. Zostali aresztowani, dlatego że malowali grafity atakujące migrantów z Azji. Także dowiedliśmy, że informacja była zmanipulowana, że tamci ludzie nie byli terrorystami ani nie mieli żadnego związku z Ukrainą. że oni nie byli terrorystami, że nie zostały połączone z Ukrainą, ale później zobaczyliśmy liczbę podobnych przypadków, więc dało nam się pojęcie, że to musi oznaczać coś. Myśleliśmy i nadal myślimy, że to był czas, kiedy Rosja zdecydowała się stworzyć artystyczny pretekst na inwazję.

Później zauważyliśmy więcej podobnych materiałów w telewizji, więc doszliśmy do wniosku, że to musiało coś znaczyć. Teraz uważamy, że już wtedy Rosjanie podjęli decyzję o ataku i zaczęli przygotowywać sztuczną narrację i pretekst pod inwazję. Podejrzewamy, że planowali zorganizowanie prawdziwych ataków terrorystycznych, żeby przekonać społeczeństwo do tego, że Putin musi coś z tym zrobić. Dlatego myślimy, że już rok temu Putin zaczął się przygotowywać do wojny, przygotowywać społeczeństwo.

Tak, i za pierwszym razem, kiedy Rosjanie zebrali wojska na ukraińskiej granicy, czyli na wiosnę zeszłego roku, powiedzieli, że miało to być na ćwiczenia i że wojska niedługo wrócą do swoich stałych baz. Dla nas było to oczywiste, że przygotowywali preteksty pod inwazję. Czyli na początku Rosjanie próbowali stworzyć fałszywy obraz Ukrainy i przekonanie ludzi, że coś tam się złego dzieje. A te fałszywe oskarżenia atakowały bezpośrednio państwo i społeczeństwo ukraińskie. Czy były jakieś dodatkowe informacje, które rozprzestrzeniali na temat samych obywateli rosyjskich? Ja wiem, że w Rosji jest np. mnóstwo billboardów, które... fałszywie nakręcają patriotyczne i nacjonalistyczne nastroje, które mają podwyższyć napięcie i przygotować na trudne czasy oraz, jak teraz widzimy, na inwazję.

To, co widzimy w rosyjskiej telewizji, to ciągłe przygotowanie i usprawiedliwianie rosyjskiej inwazji. Mówią, że Ukraińcy to naziści, że nasz prezydent jest nazistą albo że naziści nim sterują. Mówią wiele rzeczy, które mają sprawić, że Rosjanie będą myśleli, że ta operacja, którą nazywają operacją pokojową, Ma na celu ochronę ludzi w Donbasie i że jest konieczna. Także przygotowywali swoich obywateli, obywateli rosyjskich przez wiele lat.

W 2014 roku była to głównie rosyjska telewizja. Przynajmniej trzy kanały rosyjskiej telewizji były wśród dziesięciu najpopularniejszych kanałów na Ukrainie, ale później rząd ukraiński je zablokował. Kiedy to się stało, Rosjanie przesiedli się na platformy internetowe, takie jak Adnoklasniki i Wkontakcje, które były bardzo popularne w Ukrainie. Wtedy ukraiński rząd zablokował te platformy, a Rosjanie zaczęli kupować ukraińskie stacje telewizyjne. Czy mógłbym szybko wytłumaczyć naszym widzom?

Nie dotrzymuje słowa. Więc próbują przekonywać, że rząd ukraiński wszystkich zdradził, że zdradził swoich obywateli. To próbują zrobić, a przynajmniej próbują sprawić, żeby Ukraińcy wybrali nowy rząd, który będzie bardziej przyjazny dla Rosji i nie będzie chciał dołączać do NATO i innych instytucji sprzeciwiających się Rosji. A oprócz tego, oprócz głównego przesłania, znowu podważającego rząd i ukraińskie przywództwo, czy jest coś jeszcze, co przykuło twoją uwagę w ostatnich dniach i miesiącach?

Z tego, co widzimy, pojawiają się próby wywołania paniki wśród ukraińskiego społeczeństwa. To po pierwsze. Rosjanie rozprzestrzeniają fałszywe wiadomości o ukraińskim wojsku. Pojawiają się kłamliwe plotki o ludziach witających wojska rosyjskie. Więc oprócz podważania ukraińskich władz są też wiadomości próbujące wprowadzić chaos i zestabilizować sytuację. Nie tylko z większości zadowolenia z rządu, ale też po prostu siać informacyjne spustoszenie w Ukrainie. Czy możesz nam o czymś takim opowiedzieć?

Tak, kilka tygodni temu zauważyliśmy, że Rosjanie zaczęli często używać terminu ludobójstwo i przykładu srebrenicy jako pretekstu do inwazji. Mówili, patrzcie, Amerykanie i NATO chcą zrobić tutaj Belgrad, a Ukraińcy im pomagają. Będą używali broni masowego rażenia, broni chemicznej, zabijają cywilów w Doniecku i Ługańsku i planują ofensywę. Zabili cywilów w Donetsku i Luhansku. Planują ofensywny atak na nich. Zbudowali ogromny ilość protektorów dla tej inwazji. Wytwarzają ogrom pretekstów dla inwazji.

A teraz masz rację. Próbują wywołać panikę na Ukrainie i mówią, że wojsko ucieka ze swoich pozycji, że nie chce walczyć i chcą być przyjacielami Rosji. Jest trochę wiadomości o tym, że złapali ukraińskich żołnierzy i pokazują, że dobrowolnie opuścili pozycję i nie chcieli walczyć. W ostatnich trzech dniach widzieliśmy dużo ataków na Kijów i myślę, że celem tej propagandy jest pokazanie, że Kijów jest zagrożony i w ciągu kilku godzin upadnie i ogłosi zwycięstwo Rosji.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.