Mentionsy Mentionsy
Podcast Czarownicy
Podcast Czarownicy

Podcast Czarownicy sezon 2 odcinek 3

12.05.2024 ·30 min 4 s · 6 rozdziałów

Witajcie. Zapraszam Was bardzo serdecznie do wysłuchania trzeciego odcinka podcastu. Tym razem głównym tematem jest ZŁOŚĆ. LINK DO STRONY MAŁGORZATY MARCZEWSKIEJ ⁠https://lablife.pl/mm/

10:00 · Złość jako emocja 3

No ile można? Ile można lać do siebie? Prędzej czy później ta skumulowana złość wyleci. Wręcz zaryzykowałabym słowo, że prędzej czy później wypuchniesz jak wulkan i ta lawa po prostu zaleje wszystkich innych dookoła. I czy znacie takie momenty? No ja na przykład miałam tak bardzo często. Jestem ciekawa, czy ty też, drogi słuchaczu, słuchaczko, tak miałeś, masz? Bo ja wybuchałam najczęściej z powodu pierdół. Ale takich, wiecie, naprawdę, naprawdę totalnych pierdół. Na przykład, żeby zobrazować wam przykład. Nazbierana złość, stres sparło ładnych dni i teraz rano nie mogę jak zwykle, jak codziennie rano, nie mogę odnaleźć kluczyków od samochodu.

Poci mi się ciało, pocą mi się dłonie. Pulsuje mi żyłka już tu w skroni. Oddech staje się płytszy. No mam ochotę z kimś walczyć. Okej, ruszam z piskiem opon, jak już się w końcu uda odpalić ten stary grad. I w głowie też już te rady, jaki to jest beznadziejny samochód i bla, bla, bla, bla, bla, bla. I w ogóle to mój mąż mógłby mi kupić lepszy. I dlaczego on mi nie kupi lepszego? Dlaczego my nie mamy tyle pieniędzy, żeby mieć lepszy samochód? Ruszam i co? I na światłach stoi przede mną samochód, muszę się zatrzymać na tym czerwonym świetle i zapala się zielone światło, a ten ktoś przede mną nie rusza. A ponieważ we mnie gotuje się złość, no to co robię? Wybucham! I trąbię tym klaksonem i wydzieram się na tą osobę z przodu przede mną w samochodzie, przecież ona i tak mnie nie słyszy, ale ja się wydrę, bo czemu by nie.

Ja przez wiele lat złość wykorzystywałam No nie w ten sposób, w który trzeba. Po pierwsze, że nie pozwalałam sobie na nią, a potem wybuchałam w najmniej oczywiście takich, wiecie, adekwatnych momentach. Ta złość się po prostu wylewała z powodu pierdół, tak jak samochód przede mną, który nie ruszył na czas, jak dziecko, które źle zdjęło buty, jak dziecko, które rozlało picie, tak. No ja nie wiem, może tylko ja tak mam, a może odnajdujecie w tym też siebie. Jak mąż, który nie tak odwrzucił niewywinięte na lewą stronę spodnie do prania, no po prostu naprawdę z takich małych pierdołek. Albo, że podał ci obiad trochę za bardzo zasłony, albo, że nie odkurzył, a miał odkurzyć i dorabianie całej takiej historii.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.