Mentionsy Mentionsy
Podcast AV iT
Podcast AV iT

Muzyka progresywna i oldschoolowa elektronika | Janusz Adamski | Ludzie ProAV

12.02.2025 ·46 min 1 s · 7 rozdziałów

⭐ Gościem naszego podcastu jest Janusz Adamski, człowiek z wieloma pasjami i doświadczeniem w różnych branżach.Przez prawie 30 lat związany z elektroniką i branżą ProAV, dzieli się historiami o muzyce, radiu oraz technologii.Janusz zaczyna opowieść o swoich początkach w radiu, pracował między innymi w Radiu Wnet, tworząc audycję „Miłośnicy Muzyki Progresywnej”.Oczywiście nie zabraknie tematów takich jak: kariera w branży Pro AV i doświadczenia w pracy w firmie Panasonic. Porozmawiamy też o muzyce i technologiach elektronicznych, jego fascynacji nowoczesnym sprzętem audiowizualnym, od projektorów po kamery PTZ. 📹

7:57 · Płyty i kolekcje 4

Co prawda jest to jakby trochę inny proces niż wcześniej. Kiedyś były problemy w ogóle z nabyciem płyt. W tej chwili coraz mniej osób kupuje płyty, bo koncentruje się na Tak zwanych nośnikach cyfrowych, czy jakby na streamie. I tak naprawdę ta muzyka nosi jakby takie znamiona ulotne. Parę słów na temat płyt. Może zacznijmy od płyt kompaktowych. Płyta The Mission, Beyond the Pell. To była pierwsza płyta, którą kupiłem w swoim życiu. Wtedy to był chyba rok 1987. W okresie wakacji pracowałem w Londynie Na czarno w restauracji. I wiem, że za którąś z pierwszych tygodniówek na wyprzedaży kupiłem te właśnie dwie płyty.

Epcademission, Beyond the Pell. I druga płyta, płyta koncertowa zespołu Camel Pressure Points. Pamiętam, że tą płytę słuchałem wcześniej w jednej z audycji wieczorów płytowych w kraju. I ten album tak mi się spodobał, że podjąłem decyzję, że powinienem mieć tą płytę na własność. Także to są... Pamiętam jak w swojej audycji mówił Pan o tej płycie. Wspominał Pan nawet ile ona kosztowała. No bo tutaj też nie wszyscy Państwo, którzy nas słuchacie, nie wszyscy, którzy nas słuchacie wiecie, że te audycje, które Pan, można powiedzieć, reżyserował, Były w pewien sposób nietuzinkowe.

Mówię o miłośnikach muzyki progresywnej. Trochę mi przypominały audycje legendarne już z kultowego trzeciego programu Polskiego Radia Tomasza Beksińskiego. Czyli, że nie tylko mówił Pan, co będzie grane, ale również Pan tłumaczył piosenki i opowiadał coś więcej na temat tego, czego będziemy słuchać. No tutaj mogę tylko przyznać rację. Akurat tak się złożyło, że w tym okresie formowania pewnych gustów muzycznych w mojej ocenie taką decydującą rolę odegrały Dwie postaci. Pierwszą postacią był niezapomniany Jerzy Janiszewski, który prowadził dyskografię zespół The Beatles w polskim radiu.

I to była taka pierwsza osoba, która wprowadzała, czy wprowadziła mnie w świat muzyczny i ukształtowała pierwsze gusta. Można nawet powiedzieć, że ci Beatlesi przez okres pierwszych kilku czy kilkunastu lat byli takim dla mnie wzorem muzyki. Oczywiście zostało to zweryfikowane przez życie, bo okazało się, że muzyka Beatlesów jakoś nie bardzo pasowała do dyskotek, które wówczas były organizowane w szkołach podstawowych. Bardziej pasowała muzyka zespołu Bee Gees. I prawdę powiedziawszy taka konfrontacja spowodowała też no pewien taki przełom mojego podejścia do muzyki, że raczej staram się patrzyć szerzej i Znajdywać te elementy, które są ciekawe, inspirujące, więc jakby z takiego hermetycznego świata The Beatles i Johna Lennona, no nastąpiło takie, można powiedzieć, wyklucie się ze skorupki jajka i spojrzenie na muzykę szerzej.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.