Mentionsy Mentionsy
Po prostu Wschód
Po prostu Wschód

Kaukaz się buntuje - Rosja traci wpływy

04.12.2025 ·46 min 7 s

Dlaczego w Azerbejdżanie odwołano wszystkie rosyjskie imprezy kulturalne, a dziennikarzy propagandowej agencji Sputnik aresztowano? Po co premier Armenii Nikol Paszynian spotykał się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem? Jak gruzińskie władze walczą z opozycją? Rozmowa z Agnieszką Filipiak, zastępczynią redaktorki naczelnej "Forbes" i "Forbes Women", ekspertką od krajów Kaukazu Południowego.   

Oni rzeczywiście wysłali taki sprzęt, który No działa zupełnie szybciej i lepiej niż człowiek, który chodzący i umożliwia chodzący wykrywające te miny i na tym polu też było, ale i w takiej narracji rządowej nie usłyszymy mocnych stanowisk. To znaczy Alijew z jednej strony odmawia pojechania na dzień zwycięstwa do Moskwy, ale równocześnie jest w kontakcie z Putinem. I były wojska azerbejdżańskie na paradzie 9 maja. Tak, były wojska, to się zgadzam. Z drugiej strony czasami właśnie też drażni Moskwę wypuszczając taką informację, że być może otworzy się bazę wojskową Turcji, czy kraju NATO, jakby nie patrzeć. Ale to, na co bym zwróciła uwagę i to, co się przebija, to to, jak pokazują wojnę w Ukrainie azerbejdżańskie media.

To był bardzo szybki strzał, atak konkretnych pozycji ormiańskich i przejęcie. Bardziej może też ta bierność, bo trzeba pamiętać, że była też kontrola, blokada górskiego Karabachu i też wtedy Rosja już była taka bardzo dwuznaczna. Znaczy blokada wszelkich produktów, także żywnościowych. Tak, tak. Cały region przez pół roku był odcięty. Więc zbierność jak najbardziej przyzwolenie tak i w ten sposób pomogła, ale też Azerbejdżan myślę, że tutaj był w stanie to zrobić własnymi siłami przy pomocy sprzętu z Izraela i z Turcji. Właśnie. I czy to też nie jest tak, że Baku się czuje mocniej właśnie ze względu na to, że ma cały czas te plecy w postaci Turcji? No słono płaci też za te plecy, bo Azerbejdżan sporo inwestuje w Turcję, jeśli chodzi dosłownie w gospodarkę turecką i też zarabia na sprzedawaniu surowców do Turcji, więc trochę tak przyglądając się tym relacjom czasami zupełnie szczerze można powiedzieć, że to Turcja jest w pewnej części też zależna od Azerbejdżanu.

No to zaskakujące chyba, nie? Potencjał państw jest różny. Tak, ale na pewno tak to, że oni właśnie twierdzą i ta cała też polityka obecnie jest zbudowana tym, że dwa państwa, jeden naród i one się wzajemnie wspierają plus Turcja jest takim oknem na zachód, no bo jednak to jest ten kraj, mimo wszystko, mimo całej polityki wewnętrznej i w bliższych relacjach z Unią Europejską i z Zachodem, no ale też tak jak wspominaliśmy, kraj NATO. To porozmawiajmy teraz o Armenii. Jak już ustaliliśmy mniej więcej, Rosja nie pomogła Armenii w konflikcie o Górski Karabach. Teraz wydaje się, że Erwań trochę idzie w stronę Unii Europejskiej, w stronę Zachodu.

Mieliśmy wizytę szefowej unijnej dyplomacji Kaji Kallas. Tam została obiecana dość duża pomoc, bo to 270 milionów euro na lata 2024-2027, czyli już jakby to obejmuje też zeszły rok. Czy to coś znaczy? Czy to jest naprawdę jakiś konsekwentny ruch Armenii w stronę Zachodu? Armenia przede wszystkim idzie we wszystkie strony teraz. Znaczy ma świadomość tego, że już na Rosji nie można polegać i należy zdywersyfikować w ogóle, jeśli chodzi o wsparcie militarne i polityczne. Dlatego też jest między innymi przecież współpraca z Indiami. Ale też właśnie z Zachodem i próba ułożenia sobie stosunków z Turcją. I ten... Armenia jest teraz w bardzo trudnym i ważnym momencie ze względu na sytuację polityczną.

A może Pani więcej powiedzieć o tych stosunkach Armenii z Indiami? Bo to jest ciekawy kierunek, którego patrząc z naszej perspektywy to ciężko się tego spodziewać. Chodzi dokładnie o zakupy broni i wsparcie. To jest przede wszystkim. A Azerbejdżan z Pakistanem współpracuje. Jako państwa rozumiem muzułmańskie, tak? Gdzieś tu pewnie jest w tle to. Jak wyniósł konflikt ostatnio między Indiami a Pakistanem, to również te dwa kraje od razu wydały stanowiska, kto kogo wspiera. Ale to militarnie czy co? To są dostawy broni. A już jak rozmawiamy o tej polityce międzynarodowej, to porozmawiajmy jeszcze o wizycie premiera Nikola Pashinyana w Turcji. Pierwsza oficjalna od czasu uzyskania przez Armenię niepodległości w 91 roku.

No to chyba tak trochę zaskakujące jest, bo wydaje się, że Turcja wspiera Azerbejdżan. Azerbejdżan jednak jest krajem wrogim do Armenii i tutaj premier Nikol Paskyan jedzie właśnie do Turcji, żeby rozmawiać z prezydentem Erdoğanem. To jest trochę nawiązanie do tego, co mówiłam, że należy sobie ułożyć relacje ze wszystkimi, a Turcja jest istotnym sąsiadem Armenii. Ta granica jest przede wszystkim zamknięta od lat dziewięćdziesiątych, a jest to granica z olbrzymim potencjałem. Nie ma stosunków dyplomatycznych i bardzo często, znaczy przez lata Turcja nie mogła się dogadać w żaden sposób z Armenią, już nawet nie przez kwestię ludobójstwa, która była Pierwszym tematem zatem była Armenia z tą kampanią światową, międzynarodową, żeby mordy z początku XX wieku uznać za ludobójstwo.

Temat się zamykał. Potem była kwestia górskiego Karabachu i dopóki była ona żywa i były napięcia takie oficjalne, wojenne między Armenią a Azerbejdżanem, u górskich Karabach również nie było żadnej przestrzeni do porozumienia. I teraz, kiedy kwestię Górskiego Karabachu mamy rozwiązaną, bo przynajmniej oficjalnie do końca 2023 roku w końcu Górski Karabach przestał istnieć, został przyłączony z powrotem do Azerbejdżanu i toczą się w teorii przynajmniej rozmowy na temat pokoju między Armenią, Azerbejdżaniem i wytyczenie granicy między tymi dwoma państwami, można zacząć nowy rozdział z Turcją. Turcja Ankara warunkuje wszelkie takie Rozmrożenie tych relacji i pójście krok dalej od pokoju między Armenią i Azerbejdżanem.

Ale tak, to jest historyczne, no bo premier Armenii spotkał się z kimś na swoim poziomie, czyli prezydentem Turcji. Nie mamy zbyt wiele informacji, bo te komunikaty po tym spotkaniu są bardzo szczątkowe, ale nie mniej jest to bardzo historyczne i rzeczywiście warto odnotowania, bo W tych realiach, jakie są teraz, czyli w momencie, kiedy mamy też sytuację, że... Przepraszam, że się śmieję, po prostu to jest bardzo tragiczne, kiedy jeszcze... Położenie Armenii... Mamy północ-Gruzję, która zrobiła właśnie zwrot w stronę autorytarnych rządów, niekoniecznie spójnych z Unią Europejską. O tym zaraz porozmawiamy. Mamy Azerbejdżan, nieuregulowane granice, od dekad wzajemna niechęć i tu do przepracowania naprawdę dużo, jeśli chodzi.

Mamy Turcję. Zamkniętą granicę kraj z Azerbejdżanem. No i mamy południe Iran, w którym w ostatnim czasie Izrael atakuje, czyli kolejny sąsiad, który może zostać odcięty nie ze względów na złe relacje polityczne, ale ze względu na wojnę. Zresztą Armenia otworzyła, przyjęła bardzo wielu uchodźców w czasie tego bombardowania izraelskiego z Iranu. Więc spotkanie w Stambule pokrywało się częściowo z tymi nalotami i też odczytywane jest jako taka, bo wcześniej przed Paszynianem w Ankarze był też Aliyev, odczytywana jest jako też rozmowa na temat stabilizacji w regionie, żeby te konflikty, które na przykład z Iranu nie przeszły w żaden sposób na Kaukaz, żeby tutaj sytuacja była stabilna i też jest odczytywane przez miejscowych komentatorów, że też Erdogan

No i ta wizyta w Turcji jest też odczytywana w ten sposób, Że po prostu Erdoğan, prezydent Turcji, chciał się upewnić, że Azerbejdżan nie wykorzysta na przykład tego zamieszania wokół Iranu i Izraelu i nie wkroczy do Armenii, żeby sobie siłą wytoczyć ten korytarz. I to patrząc jeszcze szerzej, więc mamy Turcję, która też chce wejść w rolę negocjatora między Armenią, Azerbejdżanem albo przynajmniej takiego Takiego państwa, które dba o ten pokój, albo żeby było spokojnie. No i w tym momencie wchodzi w to poletko, w którym też chce być Rosja, która z przyczyn oczywistych bardzo też, to nie jest, to jest polityka oficjalna Rosji, której nie na rękę jest jak najbardziej pokój między Armenią a Azerbejdżanem. I też ciągle podkreśla, że jeśli by doszło do jakiejś negocjacji podpisanie pokoju, to pod jej skrzydłami.

Więc tu mamy i Turcję i Rosję, która bardzo W Turcji chyba bym nawet bardziej wierzyła, że w interesie Turcji na pewno ten pokój jest, bo wtedy można by zamknąć rozdział między Armenią a Azerbejdżanem i próbować otworzyć granicę między Armenią i Turcją i uruchomić handel, bo ona jest zamknięta. Jak pamiętacie, być może kiedy było trzęsienie ziemi w Turcji, to rzeczywiście Armenia od razu wysłała pomoc. Udało się odblokować tę granicę i tę pomoc humanitarną wysłać, ale to było wszystko, co przez tą granicę przeszło, a potencjał handlowy jest bardzo duży. To ja mam jeszcze takie pytanie na marginesie dotyczące Iranu i Azerbejdżanu. Czy kiedy rozpoczął się ten izraelski, rozpoczął się izraelski atak na Iran, czy może pojawiła się taka idea w Azerbejdżanie, że można by było tym skorzystać, z tego skorzystać i na przykład zająć tak zwany południowy Azerbejdżan, czyli tę część, która jest w Iranie?

One są lepsze, gorsze, ale tutaj też nie można powiedzieć, że Azerbejdia stanął po stronie na przykład Izraela ze względu na współpracę militarną. To jeszcze zapytam o Armenię. Jak ta próba układania się z Turcją jest właśnie przyjmowana przez samych Ormian? Czy te ustępstwa Azerbejdżanowi, które czynią Nikol Paskyan jednak tak, jest zwolennikiem tego, co on nazywa tą realną Armenią? Ta koncepcja przeciwstawna Armenii mitycznej. Jak to jest odbierane? Tak, bo Armenia mityczna to duży obszar i Armenia ma Historie do starożytności, więc naprawdę ma do czego sięgać. Społeczeństwo jest podzielone według badań, ale to, co się przebija, bo przebija się bardzo też medialnie, to jest jednak krytyka.

On to regularnie uznaje, paszyniana za osobę, która jest temu winna i przegrała to wszystko. I też właśnie to odejście od Rosji, to jest jego wina i to jest zarzut. Próba dogadania się z Azerbejdżanem jak najbardziej. Z Turcją również, ponieważ jednym z warunków No i Paszynian przyznał, że zrezygnuje z tego. To znaczy, że nie było tego ludobójstwa, ale że już wszystkich... Kto mógł uznać, ten uznał. Tak i że nie będzie jakby, to nie jest pierwszy temat teraz naszej działalności i uznania, więc to też jest uznane właśnie za coś złego i za coś właśnie skrytykowane przez część, która próbuje i z jednej strony ta opozycja jest bardzo rozdrobniona, ale kiedy były ostatnio wybory w drugim co do wielkości mieście Armenii, to opozycja była w stanie

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.