S05: Warren Zevon – Desperados Under the Eaves
Pouczająca anegdota o artyście: kiedy był już na łożu śmierci, przywołał on do siebie syna swego i powiada mu: "Jordan, kiedy to już się stanie i będziecie sprzątać dom, chcę żebyś ty, właśnie ty, zajął się kolekcją porno". Syn dobrze znał ojca, w pamięci miał wszystkie jego ekscesy, jego uzależnienie, przemoc, wszystko, nie dziwił się więc aż tak bardzo. A że relacja ich była turbulentna, dyplomatycznie mówiąc, ale też jakoś jednak mimo wszystko bliska, czuła, być może toksyczna i może w tym właśnie rzecz, syn ze zrozumieniem podjął się zadania. I dopiero gdy ojciec był już odszedł i jemu przyszło owo zadanie faktycznie wykonać, zrozumiał swój błąd. Otóż ojcu-artyście nie chodziło o JEGO kolekcję porno. Chodziło o kolekcję Z NIM. Taką to sceną rozpoczyna się jedna z biograficznych książek poświęconych burzliwemu, przerażającemu życiu Warrena Zevona, tak, tego sympatycznego facecika, którego większość ludzi, jeśli w ogóle zna, to z równie sympatycznego przeboju o wilkołakach w Londynie (AAAA-UUUUUU!). I jest to niewątpliwy błąd percepcyjny, bowiem nie ma nic sympatycznego ani w panu Zevonie, ani w jego flagowym, nieprzebojowym utworze, który niczym katedra - zbudowana na cudzej krzywdzie, nie łudźmy się - góruje nad krajobrazem całej muzyki kalifornijskiej, a więc być może w pewnym sensie całej muzyki amerykańskiej w ogóle. Oto wyrzyg, oto lament, oto skarga składana pod własnym adresem, której trybunał nigdy nie rozpatrzy, bo leży w rowie najebany i może w szoku jest. Panie i panowie - odcinek Samplera, o który nikt nie prosił i którego nikt nie potrzebował: Warren Zevon, "Desperados Under The Eaves". ------------ Nasze profile w social mediach: Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkast Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore/ Muzyczny blog Glebogryzarki ztj. Afrojax (Michał): https://www.facebook.com/glebogryzarkamusic Paweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel
I tenże Warren Zevon, młody dzieciak, zdradzał pewien talent muzyczny. Jego rodzina, właśnie matka z nowym partnerem, przeprowadziła się do Fresno w Kalifornii i zamieszkali obok Igora Strawińskiego. I Warren Zevon, 13-letni, był częstym gościem w domu Strawińskiego i Strawiński razem z jeszcze innym, nie pamiętam kto to był, ale do sprawdzenia na Wikipedii, z innym muzycznym twórcą z zakresu muzyki poważnej, Strawiński z tym gościem uczyli małego Zevona komponowania. W ogóle niespełnioną ambicją tego gościa była symfonia, którą on przez całe życie od lat 70. aż do swojej śmierci pisał i nigdy nie ukończył. Więc w ogóle on wychodził z takich pozycji jako twórca muzyki rockowej. To jest żałosne.
Nie wiem, w ogóle to jest jakiś taki topos, kurwa, taki bardzo nieoryginalny. Rozpad rodziny i potem tłumaczenie wszystkiego co miało pod górkę tym, że mama się nie interesowała, a tata mieszkał gdzie indziej. To jest takie dla mnie żałosne. Tylko właśnie on tego nie tłumaczył, to ja tłumaczę. Wreszcie ten Strawiński, to było coś oryginalnego. Tylko, że tego nie słychać. Żydowski gangster rosyjskiego pochodzenia. Tak, ukraińskiego. Jest to dość poważna różnica w roku 2020. No i słuchajcie, ten Warren Zevon nagrywa swoją pierwszą płytę w 70 roku i to jest kompletny flop, przechodzi bez echa i potem przez kilka lat jest sidemanem, jest człowiekiem, który się ociera o po prostu całą scenę muzyczną Kalifornii, ten tak zwany Laurel Canyon i po prostu zna wszystkich.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcast i przedstawienie artysty Warrena Zevona.
Opis biografii i kariery artysty, w tym jego początki i relacje z innymi artystami.
Analiza utworu Desperados Under the Eaves, porównanie z innymi utworami artysty.
Podsumowanie biografii i twórczości artysty, analiza jego postaci i wpływów.
Kontynuacja dyskusji nad twórczością artysty, analiza jego ostatnich prac i relacji z rodziną.
Podróżnicy omawiają tekst i muzykę utworu 'Desperados Under the Eaves', analizując jego symbolikę i muzyczne elementy.
Podróżnicy analizują melodię i akordy utworu, podkreślając ich znaczenie i efekt na słuchaczy.
Podróżnicy kontynuują analizę biograficzną i tematyczną utworu, omawiając tematy związane z alkoholem i artystyczną karierą Warrena Zevona.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pouczająca anegdota o artyście: kiedy był już na łożu śmierci, przywołał on do siebie syna swego i powiada mu: "Jordan, kiedy to już się stanie i będziecie sprzątać dom, chcę żebyś ty, właśnie ty, zajął się kolekcją porno". Syn dobrze znał ojca, w pamięci miał wszystkie jego ekscesy, jego uzależnienie, przemoc, wszystko, nie dziwił się więc aż tak bardzo. A że relacja ich była turbulentna, dyplomatycznie mówiąc, ale też jakoś jednak mimo wszystko bliska, czuła, być może toksyczna i może w tym właśnie rzecz, syn ze zrozumieniem podjął się zadania. I dopiero gdy ojciec był już odszedł i jemu przyszło owo zadanie faktycznie wykonać, zrozumiał swój błąd. Otóż ojcu-artyście nie chodziło o JEGO kolekcję porno. Chodziło o kolekcję Z NIM.
Taką to sceną rozpoczyna się jedna z biograficznych książek poświęconych burzliwemu, przerażającemu życiu Warrena Zevona, tak, tego sympatycznego facecika, którego większość ludzi, jeśli w ogóle zna, to z równie sympatycznego przeboju o wilkołakach w Londynie (AAAA-UUUUUU!). I jest to niewątpliwy błąd percepcyjny, bowiem nie ma nic sympatycznego ani w panu Zevonie, ani w jego flagowym, nieprzebojowym utworze, który niczym katedra - zbudowana na cudzej krzywdzie, nie łudźmy się - góruje nad krajobrazem całej muzyki kalifornijskiej, a więc być może w pewnym sensie całej muzyki amerykańskiej w ogóle. Oto wyrzyg, oto lament, oto skarga składana pod własnym adresem, której trybunał nigdy nie rozpatrzy, bo leży w rowie najebany i może w szoku jest. Panie i panowie - odcinek Samplera, o który nikt nie prosił i którego nikt nie potrzebował: Warren Zevon, "Desperados Under The Eaves".
------------
Nasze profile w social mediach:
Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkast
Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore/
Muzyczny blog Glebogryzarki ztj. Afrojax (Michał): https://www.facebook.com/glebogryzarkamusic
Paweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel