S05: Warren Zevon – Desperados Under the Eaves
Pouczająca anegdota o artyście: kiedy był już na łożu śmierci, przywołał on do siebie syna swego i powiada mu: "Jordan, kiedy to już się stanie i będziecie sprzątać dom, chcę żebyś ty, właśnie ty, zajął się kolekcją porno". Syn dobrze znał ojca, w pamięci miał wszystkie jego ekscesy, jego uzależnienie, przemoc, wszystko, nie dziwił się więc aż tak bardzo. A że relacja ich była turbulentna, dyplomatycznie mówiąc, ale też jakoś jednak mimo wszystko bliska, czuła, być może toksyczna i może w tym właśnie rzecz, syn ze zrozumieniem podjął się zadania. I dopiero gdy ojciec był już odszedł i jemu przyszło owo zadanie faktycznie wykonać, zrozumiał swój błąd. Otóż ojcu-artyście nie chodziło o JEGO kolekcję porno. Chodziło o kolekcję Z NIM. Taką to sceną rozpoczyna się jedna z biograficznych książek poświęconych burzliwemu, przerażającemu życiu Warrena Zevona, tak, tego sympatycznego facecika, którego większość ludzi, jeśli w ogóle zna, to z równie sympatycznego przeboju o wilkołakach w Londynie (AAAA-UUUUUU!). I jest to niewątpliwy błąd percepcyjny, bowiem nie ma nic sympatycznego ani w panu Zevonie, ani w jego flagowym, nieprzebojowym utworze, który niczym katedra - zbudowana na cudzej krzywdzie, nie łudźmy się - góruje nad krajobrazem całej muzyki kalifornijskiej, a więc być może w pewnym sensie całej muzyki amerykańskiej w ogóle. Oto wyrzyg, oto lament, oto skarga składana pod własnym adresem, której trybunał nigdy nie rozpatrzy, bo leży w rowie najebany i może w szoku jest. Panie i panowie - odcinek Samplera, o który nikt nie prosił i którego nikt nie potrzebował: Warren Zevon, "Desperados Under The Eaves". ------------ Nasze profile w social mediach: Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkast Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore/ Muzyczny blog Glebogryzarki ztj. Afrojax (Michał): https://www.facebook.com/glebogryzarkamusic Paweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel
I potem, kiedy w 76 roku nagrywa swój tak właściwy debiut, tę płytę, którą się uważa za jego proper debiut, z której pochodzi właśnie Desperados Under the Eaves, to tam po prostu pojawiają się wszyscy. Lindsey Buckingham, Carl Wilson, produkuje Jackson Browne, który go w ogóle wyciągnął za uszy do nagrania tej płyty. Wszyscy mówili mu przez lata, musisz to zrobić, a on coraz bardziej w tych swoich latach bycia sidemanem pogrążał się we frustracji, braku jakiegoś tam środków do życia, w alkoholizmie. Ale na wódeczkę zawsze miał. Tak, tak, tak. I podobno zawsze miał na rzeczy sprady. Nieważne jak biedny był, zawsze kupował najdroższy ciut. Tak, on chyba kompulsywnie zbierał coś. Jakieś koszule, coś takiego?
Wszystko jest okej, znaczy zaczyna być na drodze do bycia okej. I wtedy właśnie dzwoni do niego chyba Jackson Brown, jeśli dobrze pamiętam, i mówi, słuchaj, załatwiłem ci kontrakt, musisz wrócić. I oni stają przed takim wyborem, i to pięknie opisuje ten tekst na pitchforku, od którego zacząłem, że Zevon ma dwa wyjścia. Albo resztę swojego życia przeżyje w dobrym, szczęśliwym związku i w jakiejś takiej stabilności, albo wrócę do piekła, z którego uciekłem, ale w końcu zrobię to, co mi się marzyło. I on wraca. I od tego momentu jego życie staje się naprawdę piekłem, ale on też urządza piekło swoim bliskim. I tu jest oczywiście bardzo trudny, ale istotny wątek tej, myślę, naszej rozkminy i rozmowy, czyli jakby Artysta, który, no dzisiaj wiemy już o nim wszystko, że no jest przemocowcem. On zaczyna stosować przemoc domową wobec żony, robi mnóstwo rozmaitym ludziom rzeczy okrutnych.
No i na to wszystko mamy ten utwór, który jest takim pomnikiem, taką katedrą w dorobku Warona Zevona. Powszechnie uważany za jego najlepszy, najwybitniejszy utwór. Ja już nie wiem, czy bierzemy udział w nagraniu samplera, czy trudnych spraw. I czy bierzemy udział? Może weźmiemy teraz, tylko żeby się Michał nie okazało, że bierzemy udział w jakimś nagraniu jakiegoś filmu, który potem ktoś będzie musiał wyrzucić. O tym powie Wam mój syn. No właśnie, bo ta piosenka, jak tak mówiłeś o tym momencie, kiedy on dostał ten telefon od Jacksona Brauna, tak, nie znałem tego backgroundu, ale ona chyba w tej historii też jest bardzo ważna, bo to jest ta piosenka, która mu załatwiła ten kontrakt, z tego, co ja czytałem. To znaczy, ponoć David Geffen, czyli szef labelu, który wydał ten album oryginalnie, usłyszał wersję demo Desperados Under the Eaves i zaproponował Zevonowi, że jeżeli
No to to jest taki troszkę i ultimate kalifornijski album i też na maksa ultimate kalifornijski utwór. To znaczy tego numeru moglibyśmy posłuchać nie wiedząc co to go wykonuje. Pewnie nawet bez tekstu i nawet może bez melodii. I to jest kurwa po prostu Radio California. No właśnie, k**wa, chciałem powiedzieć, że nie Billy Joel, zapomniałem, bo to nie Billy Joel, The Eagles mi stanęło w uszach, jak słuchałem tego kawałka. No właśnie, nie po raz pierwszy staje mi. To jest kawałek, w którym chórki śpiewa Carl Wilson. Tak, zaaranżował je zresztą. Nie powiedzieliśmy o tym, ale tak, produkuje to Jackson Brown. Jest w tym coś ekstremalnie takiego właśnie z tej Kalifornii lat 70., kiedy wchodzi ten And if California slides into the ocean...
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcast i przedstawienie artysty Warrena Zevona.
Opis biografii i kariery artysty, w tym jego początki i relacje z innymi artystami.
Analiza utworu Desperados Under the Eaves, porównanie z innymi utworami artysty.
Podsumowanie biografii i twórczości artysty, analiza jego postaci i wpływów.
Kontynuacja dyskusji nad twórczością artysty, analiza jego ostatnich prac i relacji z rodziną.
Podróżnicy omawiają tekst i muzykę utworu 'Desperados Under the Eaves', analizując jego symbolikę i muzyczne elementy.
Podróżnicy analizują melodię i akordy utworu, podkreślając ich znaczenie i efekt na słuchaczy.
Podróżnicy kontynuują analizę biograficzną i tematyczną utworu, omawiając tematy związane z alkoholem i artystyczną karierą Warrena Zevona.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pouczająca anegdota o artyście: kiedy był już na łożu śmierci, przywołał on do siebie syna swego i powiada mu: "Jordan, kiedy to już się stanie i będziecie sprzątać dom, chcę żebyś ty, właśnie ty, zajął się kolekcją porno". Syn dobrze znał ojca, w pamięci miał wszystkie jego ekscesy, jego uzależnienie, przemoc, wszystko, nie dziwił się więc aż tak bardzo. A że relacja ich była turbulentna, dyplomatycznie mówiąc, ale też jakoś jednak mimo wszystko bliska, czuła, być może toksyczna i może w tym właśnie rzecz, syn ze zrozumieniem podjął się zadania. I dopiero gdy ojciec był już odszedł i jemu przyszło owo zadanie faktycznie wykonać, zrozumiał swój błąd. Otóż ojcu-artyście nie chodziło o JEGO kolekcję porno. Chodziło o kolekcję Z NIM.
Taką to sceną rozpoczyna się jedna z biograficznych książek poświęconych burzliwemu, przerażającemu życiu Warrena Zevona, tak, tego sympatycznego facecika, którego większość ludzi, jeśli w ogóle zna, to z równie sympatycznego przeboju o wilkołakach w Londynie (AAAA-UUUUUU!). I jest to niewątpliwy błąd percepcyjny, bowiem nie ma nic sympatycznego ani w panu Zevonie, ani w jego flagowym, nieprzebojowym utworze, który niczym katedra - zbudowana na cudzej krzywdzie, nie łudźmy się - góruje nad krajobrazem całej muzyki kalifornijskiej, a więc być może w pewnym sensie całej muzyki amerykańskiej w ogóle. Oto wyrzyg, oto lament, oto skarga składana pod własnym adresem, której trybunał nigdy nie rozpatrzy, bo leży w rowie najebany i może w szoku jest. Panie i panowie - odcinek Samplera, o który nikt nie prosił i którego nikt nie potrzebował: Warren Zevon, "Desperados Under The Eaves".
------------
Nasze profile w social mediach:
Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkast
Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore/
Muzyczny blog Glebogryzarki ztj. Afrojax (Michał): https://www.facebook.com/glebogryzarkamusic
Paweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel