Mentionsy Mentionsy
Plik tekstowy
Plik tekstowy

Sylwia Frołow - "Zagadka Gogol" 

25.04.2026 ·49 min 39 s · 9 rozdziałów

Sylwia Frołow - autorka biografii Nikołaja Gogola. Rozmowa o życiu i twórczości ukraińsko-rosyjskiego pisarza, dramaturga i publicysty. Gogol będący postacią pełną sprzeczności i celebrytą swoich czasów, do dziś pozostaje osią sporu Ukraińców i Rosjan, wykorzystujących go w narracji na temat putinowskiej wojny.

0:00 · Wstęp i temat 1

Trójka. Program Trzeci Polskiego Radia. Zamierzałam napisać biografię człowieka o tajemniczej, skomplikowanej osobowości. Lecz nadeszła wojna. Rosja napadła na Ukrainę. W tej sytuacji musiałam przestawić akcenty. Mój bohater wciąż pozostawał człowiekiem-zagadką, ale był także Ukraińcem czy, według definicji Jewhena Małaniuka, bardziej małorosjaninem. Potem w mediach pokazano baner, którym Rosjanie otoczyli gruzy teatru w Mariupolu. Gruzy, pod którymi leżały setki ciał ukraińskich cywili próbujących schronić się przed bombami w podziemiach teatru, zamordowanych mimo napisu Diety w języku rosyjskim po obu stronach placu teatralnego.

3:16 · Kontekst polityczny i etyczny 1

No i oczywiście w kanonie tej literatury jest Nikolai Gogol. Nawet zastanawiałam się, jak go przedstawić, jako Mykołę czy Nikołaja. Jednak Nikołaja, z racji tego, że on sam się deklarował, że był pisarzem rosyjskim, No i pisał po rosyjsku, ale postanowiłam, że zrobię takie konkretne rozróżnienie w książce i jeżeli występują bohaterowie Ukraińcy, to starałam się zachować ich oryginalne imiona ukraińskie. Największy miałem problem z jego przyjaciółmi, którzy również z nim wywędrowali z Ukrainy do Rosji Centralnej, czyli przede wszystkim do Petersburga, potem do Moskwy.

15:19 · Teatr i sztuki Gogola 1

Ja też myślę tak, że Rewizor czy Orzanek to są sztuki, które w zasadzie są do dzisiaj grane na świecie, nie tylko w Rosji, nie tylko w naszym obszarze kulturowym. Natomiast to, co mnie absolutnie zafascynowało, przecież tak, że w ówczesnym teatrze nie było w ogóle reżysera. Czyli to co dzisiaj dla nas jest oczywiste w teatrze, że przychodzi jakiś wybitny reżyser, bierze jakiś tekst dawny, nowy i po swojemu go jakoś przerabia, to tutaj się okazuje, że teatr jako instytucja jest czymś innym. I też piszesz coś takiego, że aktorzy mieli problem, bo autor zmuszał ich do zmiany wodewilowych nawyków. Autor, czyli Gogol miał problem, bo obawiał się, że tych nawyków nie zmienią.

19:52 · Premiera Rewizora 1

Na wystawienie go w Teatrze Aleksandryjskim. No ale prawdopodobnie car też to potraktował jako vaudeville. On też nie zrozumiał do końca o co chodzi w tej sztuce. A ja staram się w książce pokazać, że to było tak silne uderzenie we władzę. Czego nawet sam Gogol do końca nie rozumiał, bo on uważał, że on krytykuje wykonawców woli władzy, ale nie samą władzę. Ale tak naprawdę rewizor krytykuje właśnie władzę, cały ten system carski, rosyjski, który zresztą później przeszedł i do Rosji bolszewickiej i właściwie on jest do dzisiaj w czasach putinowskich. On w to uderzył.

23:10 · Zabawa Bobczyński-Dobczyński 8

W dodatku ta prapremiera rewizora była wyznaczona na 19 kwietnia 1836 roku, więc w dodatku rozmawiamy w zasadzie w okolicy jakiejś okrągłej rocznicy. To jest też dla mnie zasadnicze pytanie, rozszerzając z rewizora, włączając to też Np. Martwe dusze. Czy to jest tak, że Gogol z jednej strony włącza prawdziwy, realny język Rosji prowincjonalnej w ogóle do sztuki i to jest rewolucja? I to jest pierwsza część pytania. A druga jest taka, czy ta Rosja, którą znamy właśnie ze służalczością, podległością, która się pojawia zarówno w dramatach, jak i w prozie,

Czy ta Rosja rzeczywiście do końca istnieje? Bo to jest pytanie, na ile możemy nadal z Gogola czerpać wiedzę na temat Rosji. Tak, uważam, że istnieje. Niestety. Niestety. Dlatego ten rewizor jest taki nośny do dzisiaj. Powiedzmy, że martwe dusze trochę mniej, ale właśnie rewizor, bo on pokazuje ten system, tę korupcję, tę służalczość wobec władzy. To niestety właśnie widzimy do dzisiaj w Rosji putinowskiej. No ale paradoksem jest to, że rewizor cały czas jest grany w Rosji, więc on nie jest jakby odbierany we współczesnej Rosji, że on uderza w ten system, który w dalszym ciągu tam funkcjonuje.

Bo przytaczasz też przykład przedstawienia, gdzie ten V z kolei opowiada o wojnie. To jest absolutnie legenda ukraińska. Ale rzeczywiście to jest taki rodzaj horroru, science fiction i ten wilk, jak wilkołak, że to jest taki postrach. Taki potwór, który ma cały czas zamknięte oczy i takie ma obwisłe powieki. I jeżeli mu podnieść te powieki, to on wtedy zabija wzrokiem, czyli tak jak w mitologii. Na przykład, właśnie. Ale te powieki może mu podnieść tylko człowiek. To jest symboliczne bardzo. No i ja przytaczam w książce historię przedstawienia współczesnego, które zostało zrobione i przez dramaturga ukraińskiego i przez reżysera rosyjskiego, który uciekł z Rosji putinowskiej.

Oczywiście absolutnie myśmy tego nie robili. A ja z tym swoim nazwiskiem postanowiłam zrobić coś jeszcze wyjątkowego i pamiętam, że ta pani rusycystka raz miała z nami zastępstwo. Już nie wiem o co chodziła, do czego ona nawiązała i ja wstałam i oświadczyłam na całą klasę, bo wszystko przez tych ruskich. Po czym moja mama została wezwana do szkoły. Musiała się tłumaczyć. No ale mama właśnie wytłumaczyła, że ja mam ten problem w związku z nazwiskiem. W każdym razie... Od dzieciństwa miałam to poczucie, że... No ja znałam historię Polski, tutaj się urodziłam, tu się wychowałam i zawsze wiedziałam, że ta Rosja napadała na tę Polskę, zabierała niepodległość.

Moja rosyjska rodzina wywodzi się z Petersburga, ale my jesteśmy z Białych. Natomiast moja mama jest z Wilna. To znowu jest polska rodzina, ale czysto wileńska. I też na przykład moja mama, chociaż przecież była z tych repatriantów, zresztą rodzina mamy właściwie pierwszym pociągiem repatriacyjnym z Wilna, przyjechała do Polski. I mama całe życie mi powtarzała, że każdy naród ma prawo do swojej niepodległości. Pomimo tego, że była z tego Wilna, to ona wiedziała, że to Wilno się należy Litwinom. I w taki sposób byłam zawsze wychowywana, więc stąd to moje takie poczucie odpowiedzialności za to, co ta Rosja robi, wyrządza krzywdę i teraz właśnie wyrządza krzywdę Ukraińcom.

Bardzo dużo czasu spędza we Włoszech, ciągle leczy się w Niemczech. Czy to jest tak, no właśnie, umiera w 1852 roku i czy to jest tak, że te jego podróże to była ucieczka przed Rosją, to były podróże po zdrowie, czy w zasadzie czym one były? To nie jest moje odkrycie. To już jego współcześni to widzieli, że on po prostu musi podróżować dla samej podróży, że to nie jest ważne gdzie on jedzie, on po prostu musi przemierzać drogę i im gorsza droga, im większe wertepy, to on się coraz lepiej czuje. Ja z tego taki wyciągnęłam wniosek, że jak on tam się tak telepał na tych twardych ławkach, w tych dyliżansach, to że być może to na niego działało jak te nasze fotele takie do masażu.

Że on na tyle miał obolałe ciało, że... On przestawał myśleć o bólu, kiedy tak nim trzepało w tych dyliżansach. Poza tym on lubił, żeby on był tam anonimowy. Ponieważ Gogol jest jednym, można powiedzieć, z pierwszych celebrytów i jego to bardzo męczyła ta sława. Jego ludzie zaczepiali na ulicy, tam stali pod domem, prosili o autografy. On tego nie lubił. Jeżeli było jakieś konkretne właśnie publiczne spotkanie, jego występ, to tak, ale prywatnie on chciał mieć ciszę, spokój, a niestety w Rosji był tak uwielbiany, że nie dano mu spokojnie żyć, więc on przed tym po pierwsze uciekał, właśnie w tych dyliżansach się czuł anonimowy.

Walki o niepodległość od Hiszpanii i tak dalej. No ale oczywiście w wielu z tych historii jest też problem takiego, z jednej strony, słowianofilstwa. No i gdzieś w związku z tym w tle się pojawiają te sprawy związane z Rosją, która jak wiadomo Przy pomocy różnych ideologii, czasami też sponsorowania konkretnych organizacji tą jakąś jedność Słowian dla swoich celów politycznych usiłuje przeprowadzić. No ale to też nie znaczy, że wszyscy poganie są po prostu sowieckimi agentami. Ta sprawa jest oczywiście bardzo skomplikowana. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć więcej, to polecam książkę Macieja Grzenkowicza. A naszą gościnią dziękuję ci za rozmowę bardzo.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.