Krzysztof Środa - "Rzeczy zdarzające się w podróży"
Zdziwienie jest początkiem filozofii - mówi za Platonem Krzysztof Środa. Ale jak je ocalić w czystej, pierwotnej postaci? Najlepiej kucnąć na skraju drogi i zapisać to, co się właśnie zobaczyło, w podręcznym notesie. To z takich zapisków powstała najnowsza książka Krzysztofa Środy. Wbrew tytułowi, nie jest to esej o podróżowaniu, lecz o poznawaniu i nazywaniu świata.
On jest wzrokowy, on nie musi gadać z ludźmi. On patrzy na tę rzeczywistość, patrzy na te twarze, patrzy na te zniszczone samochody koślawe. Jemu to wystarczy, żeby stworzyć z tego przepiękną opowieść. A ja może nie mam tego talentu malarskiego, chociaż kiedyś chciałem być malarzem i zdawałem na SP bez powodzenia. No ja tego talentu nie mam, więc ja muszę gadać z ludźmi. A Andrzej się ze mnie śmiał. Uważaj, uważaj, weź. Nie wdawaj się w te rozmowy. Będziemy mieli na karku kłopot jakiś w postaci. Andrzej Stasiuk z jednej strony malarski, z drugiej strony też zapachowy. Tak, zapachowy bardzo. Właśnie. No zmysłowy, tak można powiedzieć.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.