Gruby kaliber - czyli wszystko o tunelach.
Skąd się wzięły tunele, jak bezpiecznie je zrobić i jaką technikę wybrać? Krótko o pielęgnacji, biżuterii, cierpliwości i rozsądnych decyzjach. Jeśli chcesz robić tunele z głową, ten odcinek jest dla Ciebie.
No i też umówmy się, że wszystko co dotyka granic zawsze budzi jakieś silne reakcje. No i w końcu po tym wstępie, no można by stwierdzić, że mogę tu brzmieć trochę jak taki stary boomer, który będzie krytykował i odradzał, ale tak naprawdę ja zawsze promuję bezpieczeństwo i rozważne podejmowanie decyzji. No i to właśnie w tym odcinku postaram się ten temat trochę przybliżyć. Wiem, że często adresuję swoje odcinki do piercerów, ale ten jest także i dla klientów, no i w zasadzie jest dla wszystkich ciekawskich jak powstają tunele. Nie byłbym sobą, gdybym choć na chwilę nie cofnął się do przeszłości, więc teraz będzie taka trochę krótka historia tuneli.
No właśnie do takiego samodzielnego rozciągania. Jedyną sytuacją w której taper może mieć sens jest użycie metalowego tapera. No ale to tu już mówimy o użyciu go przez doświadczonego piercera. Wyłącznie do transferu biżuterii. Czyli kiedy chcemy włożyć tam powiedzmy tego pluga do ucha to wtedy możemy użyć takiego tapera. No i w takim przypadku też łatwiej ocenić czy ta tkanka jest przede wszystkim gotowa na kolejny rozmiar. No i na pewno też dużo łatwiej uniknąć jakiegoś pęknięcia. No i nigdy nie powinno się robić tego na siłę. Kolejna popularna metoda to właśnie owijanie tunelu taśmą PTFE i moim zdaniem to również nie jest dobry pomysł. Bardzo trudno nawinąć taśmę idealnie równo i oczywiście tutaj precyzyjnie kontrolować przyrost tego rozmiaru.
Jeżeli chodzi o start to nie ma tutaj też obowiązku zaczynać od takiego standardowego najmniejszego rozmiaru jak 1,2 mm. Można wystartować od razu od wielkości 2 mm i nadal powiedzmy będzie to zwykłe przekłucie, ale myślę, że już znacznie lepszy punkt wyjścia do dalszego rozciągania. Gdy przekłucie jest już w pełni wygojone i wcześniej było przygotowane masażem można bardzo delikatnie sprawdzać czy biżuteria o rozmiarach trochę większych nie wślizguje się już tam sama. Oczywiście przy użyciu sterylnego lubrykantu. Mimo wszystko uważam, że w większości przypadków jest to praca dla piercera.
W takim odpowiednim miejscu, bez ryzyka, że tam pozostała tkanka w jakiś sposób to miejsce zdeformuje. I z mojego punktu widzenia jest to rozwiązanie zdecydowanie lepsze, szczególnie jeżeli ktoś później planuje nosić owalnego plaga. Warto jednak jasno powiedzieć, że scalpelling to nie jest technika dla każdego i nie jest to zabieg, który powinien być wykonywany przez osoby początkujące. Wymaga bardzo dużej precyzji, opanowania no i też świadomości anatomii. Margines błędu jest tu naprawdę bardzo niewielki, a konsekwencje pomyłki mogą być poważne. Dlatego uważam, że powinni się nim zajmować piercerzy już na wyższym etapie zaawansowania, którzy mają jakieś doświadczenie, stabilną rękę i potrafią podejmować odpowiedzialne decyzje i umieją pracować pod presją też czasami.
I tu też powiedziałbym, że ona wymaga na pewno dużego doświadczenia, świadomości do pewnych konsekwencji, no i też odpowiedzialnego podejścia zarówno ze strony piercera jak i osoby, która na taki zabieg się po prostu decyduje. No dobra, mam kolejną metodę i jednocześnie ostatnią metodę, o której chciałbym wspomnieć, a więc jest to metoda przekłuwania igłą grubszą niż te standardowe. Można powiedzieć, że jest to w pewnym sensie stosunkowo nowy trend, szczególnie widoczny w internecie, gdzie można znaleźć wiele filmów pokazujących, jak takie zabiegi wykonywane w różnych miejscach W płatkach uszu, także w chrząstkach, w septum, pępku czy języku i nawet wargach są praktykowane.
No i przy dużych średnicach bardzo łatwo pociągnięcie lub rozerwanie tkanki, no a jeśli do tego dojdzie, efekty gojenia mogą być naprawdę problematyczne. Właśnie dlatego część piercerów decyduje się w takich przypadkach na użycie tzw. Crushed Needle, czyli igły, której końcówka została celowo zmodyfikowana. Więc polega to na spłaszczeniu lub skompresowaniu tej części, którą nazywamy Anti-Core Heel, przy użyciu specjalnych narzędzi, tak aby stworzyć odrobinkę szerszą no i ostrzejszą tą krawędź tnącą. Taka igła przechodzi łatwiej przez skórę i tkanki.
Oczywiście przy tych większych rozmiarach. No i dzięki tej modyfikacji przekłucie jest na pewno bardziej kontrolowane, sam kanał przekłucia czystszy, no i często jest to naprawdę mniej traumatyczne dla tkanek. W praktyce może to oznaczać też na pewno mniejszy ból, mniejsze krwawienie, no i ten kanał przekłucia, który pewnie też będzie bardziej równy w porównaniu do standardowych igieł. Z tego powodu właśnie The Crushed Needle bywa dość często wykorzystywany przez doświadczonych piercerów przy właśnie tzw. Large Gauge Piercing, czyli właśnie tych przekłuciach wykonywanych od razu w większym rozmiarze lub właśnie w bardziej wymagających anatomicznie miejscach.
No i na pewno to rozwiązanie zdecydowanie nie jest dla osób początkujących, ponieważ praca grubą igłą, zwłaszcza zmodyfikowaną, też może mieć bardzo mały margines błędu i w niewłaściwych rękach to może przynieść więcej szkody niż pożytku, dlatego też powinna być stosowana wyłącznie przez piercerów, którzy już jakieś tutaj doświadczenie mają i mieli okazję to praktykować. No i tak, jeżeli mówimy ogólnie o tunelach, to warto jasno powiedzieć, że nie istnieje tylko jeden sposób, żeby je wykonać. Mamy tutaj kilka różnych technik i każda z nich ma swoje zastosowanie, zalety, jakieś ograniczenia.
Ale żeby właśnie podjąć taką decyzję z pełną świadomością. Myślę, że w tym miejscu też ogromną rolę odgrywa piercer i dla mnie piercer to nie jest tylko osoba, która właśnie ten zabieg ma wykonać, ale przede wszystkim też taki doradca. Ktoś, kto potrafi powiedzieć poczekaj, to nie jest dobry moment. No często też mówi, że twoja anatomia na to nie pozwala. No i ta odpowiedzialność akurat w przypadku tuneli moim zdaniem nie kończy się na technice. Ona się zaczyna dużo wcześniej, czyli właśnie na tym etapie rozmowy. I moim zdaniem tunele nie są modą czy jakimś tam chwilowym trendem.
Jest to już powiedzmy bardziej świadoma modyfikacja ciała, która przede wszystkim będzie wymagać jakiejś wiedzy, czasu, no i jeszcze raz to powtórzę, ogromnej cierpliwości. Więc im więcej akurat w tym przypadku rozumiesz, tym mniejsze ryzyko, że popełnisz błąd, który po prostu może zostać z tobą na całe życie. Kurczę, bardzo dziękuję, jeżeli wysłuchaliście do końca ten odcinek. Jest to już ostatni odcinek w tym roku. Także wszystkim słuchaczom, piercerom życzę samych udanych przekłuć, no i samych sukcesów w nowym roku. No a klientom oczywiście samych wygojonych przekłuć.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Skąd się wzięły tunele, jak bezpiecznie je zrobić i jaką technikę wybrać? Krótko o pielęgnacji, biżuterii, cierpliwości i rozsądnych decyzjach. Jeśli chcesz robić tunele z głową, ten odcinek jest dla Ciebie.