Mentionsy Mentionsy
Piekło jest tu
Piekło jest tu

PIEKŁO JEST TU#226. Tajemnica pewnego trójkąta

13.07.2026 ·1 godz 4 min · 5 rozdziałów

W dzisiejszym odcinku przedstawię sprawę trójki niesłyszących przyjaciół, którzy tworzyli zgraną paczkę. Pewnego dnia siedemnastoletnia Martyna wyszła z internatu i już do niego nie wróciła. Jaki związek z jej śmiercią miały najbliższe jej osoby z tego samego Ośrodka? Zapraszam do wysłuchania tej wstrząsającej historii.Inspiracją do tytułu dla dzisiejszego odcinka był artykuł w lokalnej gazecie. Link do niego znajdziecie w załączonych źródłach: https://docs.google.com/document/d/19phG2L8cJk1J0_vB_D26JJwBoSxQNIbIzvs4HjDJumc/edit?usp=sharing

26:00 · Zakonczenie części pierwszej 5

Marek jako że zwykle był podporządkowany woli swojego przyjaciela i tym razem postanowił być wobec niego lojalnym i wykonywać wszystkie jego polecenia. Kiedy Robert ćwertował ciało, on szykował worki na śmieci, w które później te części ciała obaj zapakowali. Robert, po tym jak już rozczłonkował zwłoki, musiał opuścić mieszkanie kolegi, ponieważ kończyła się jego przerwa. Nie chciał być później o nic podejrzany, więc koniecznie musiał wrócić na miejsce praktyk, żeby zapewnić sobie alibi. Natomiast polecił Markowi, aby ten wieczorem pozbył się ciała Martyny. Zanim opuścił jego mieszkanie, zabrał jej rzeczy osobiste, m.in. jej telefon oraz zapewne też ubrania, ponieważ Martynę znaleziono całkiem nagą.

Rozpowiadał także po całej szkole, że data 22 czerwca będzie znacząca i żeby wszyscy ją zapamiętali. To były jednak słowa, które na tamtym etapie śledztwa trudno było zweryfikować. Zwłaszcza, że Robert obciążony przez swojego przyjaciela nie przyznawał się do zabójstwa Martyny. Twierdził, że w ogóle tego dnia nie było go w mieszkaniu Marka, a Martynę widział tylko rano, kiedy odprowadzała go na praktyki. Początkowo to tylko Markowi postawiono zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, jako iż poniekąd przyznał się, że brał w nim udział. Robertowi nadano wtedy status świadka, ale nie wykluczono, że on także usłyszy zarzuty.

I po przeszukaniu mieszkania Marka, ale chyba też Roberta, chociaż nie jestem pewna, śledczy ujawnili w nim jakieś pirackie oprogramowania w ilościach bardzo dużych oraz zielone środki psychoaktywne. A to wszystko miało należeć właśnie do Roberta i było już podstawą do tego, aby zatrzymać go w areszcie. Dodatkowo okazało się również, że jakiś czas wcześniej Robert miał grozić jednej z koleżanek z ośrodka gwałtem. Za te wszystkie przestępstwa usłyszał odpowiednie zarzuty. Ostatecznie prokuratura rejonowa w Sławnie, która pracowała nad aktem oskarżenia, postanowiła postawić zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem nie tylko Markowi, ale również Robertowi, dając ostatecznie wiarę wyjaśnieniom starszego z mężczyzn.

Prokurator przyznał. W którymś momencie oskarżony Marek zachował się tak, jakby pytał oskarżonego Roberta, co ma dalej zeznawać. I rzeczywiście udało się ustalić, że Marek i Robert kontaktowali się ze sobą podczas transportu do sądu. To wtedy prawdopodobnie, jeśli wierzyć Markowi, doszło do tego zastraszania, w wyniku którego Marek zmienił swoje wyjaśnienia. Później i tak wrócił do poprzedniej wersji. Rzeczywiście te nagrania przeglądano, ale nie wiem, czy udało się znaleźć dowody na to, że Robert wpływał na wyjaśnienia Marka. Niezależnie od tego, decyzja sądu co do wyroku była zaskoczeniem praktycznie dla wszystkich. Zaskoczeniem była też wersja wydarzeń, którą Sąd Okręgowy w Koszalinie przyjął za tę właściwą.

Ale zanim, to powiem tylko, że na drugiej rozprawie sąd zdecydował się utajnić przebieg procesu ze względu na drastyczne szczegóły tej sprawy oraz intymne detale z życia obu oskarżonych. Proces stał się jawny dopiero pod koniec, kiedy strony wygłaszały swoje mowy. Prokurator domagał się uznania winy obu oskarżonych i wymierzenia następujących kar. Robertowi jako głównemu sprawcy kary dożywotniego pozbawienia wolności, zaś Markowi kary 25 lat pozbawienia wolności. Mama Martyny jako oskarżycielka posiłkowa wnosiła o to, aby obaj oprawcy jej córki nie wyszli z więzienia do końca życia. Chociaż w jej odczuciu jedyną sprawiedliwą karą mogłaby być tylko kara śmierci.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.