PIEKŁO JEST TU#223. Miejsce dwóch tragedii
Dzisiaj opowiem obszerniej o jednej, zwięźle o drugiej sprawie, które wydarzyły się w tej samej miejscowości, we wsi, w której każdy zna każdego. Na pozór są to dwie różne historie, ale w moim odczuciu łączy je wiele. Zapraszam dzisiaj do Korytowa, do województwa zachodniopomorskiego.________Źrodła:https://docs.google.com/document/d/1X8zpoivJ-a2LNg6VtRcs3BJB1zJima4rodbJO-yi7Lk/edit?usp=sharing_______Możesz kupić mi kawę:https://buycoffee.to/pieklojesttuDziękuję!
Wiedział, kim on jest, bo mężczyzna mieszkał niedaleko, nawet w jednej z sąsiednich miejscowości, jednak Adrian nie miał z nim żadnych relacji, a tym bardziej żadnej więzi. Dopiero kiedy Monika poznała swojego partnera, z którym ułożyła sobie życie na stałe, Adrian zyskał prawdziwego ojca, a więc też pełną rodzinę, która powiększyła się wkrótce o dwójkę kolejnych dzieci. W 2016 roku Julia miała 13 lat, a najmłodsza Daria 6. Jako że Adrian miał innego ojca biologicznego, to miał też inne nazwisko niż jego przyrodnie siostry. Mimo tej różnicy, wiele osób z jego otoczenia bardzo długo nie wiedziało, że wychowywał się z ojczymem, a nie z ojcem.
Mam tutaj na myśli zwłaszcza jego znajomych z czasów szkolnych. Na przykład może to świadczyć o tym, że Adrian nie miał potrzeby, aby rozmawiać o szczegółach swojego życia. Może był też trochę, przynajmniej w tych nastoletnich latach, zamknięty w sobie. Na pewno też o ojczymie wypowiadał się w taki sposób, że widać było, iż miał go za swego rodzaju autorytet i traktował go naprawdę jak ojca. Korytowo to jest wieś, o której źródła w tym kluczowym roku pisały, że jest trochę wymarła. Nie było tam większych perspektyw, bezrobocie było spore, więc wielu ludzi pouciekało albo do większych miast, albo za granicę, głównie do Niemiec, zwłaszcza wielu młodych ludzi.
Dlatego jedno drugiego nie musi wykluczać. Zazwyczaj problemów na zewnątrz nie widać. Wszyscy staramy się je wszystkie rozwiązywać we własnych czterech ścianach. I jak powiedziałam, niebieskiej karty w tej rodzinie na pewno nie było, a więc oficjalnie nie było tam przemocy. Natomiast niektórzy sąsiedzi twierdzili, że policja interweniowała w tym domu kilka razy. Mówiono też, że istniał jakiś konflikt między Adrianem i jego ojczymem, a tą agresywną stroną miał być właśnie Adrian, który nie tylko się z mężczyzną kłócił, ale także używał wobec niego przemocy fizycznej. Mówiono także, że dwudziestolatek często też kłócił się ze swoim dziadkiem i wobec niego też miał używać przemocy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajana jest historia Adrianego, jego rodziny i sytuacji w wsi Korytowo. Opisane są relacje rodzinne i sytuacja materialna.
Opisane są okoliczności zabójstwa 6-latej siostry Adama, Darii. Opisane są jej ostatnie chwile życia i reakcje rodziny.
Opisane są badania toksykologiczne, psychiatryczne i hipotezy dotyczące przyczyn zabójstwa. Opisane są relacje z innymi osobami i ich przypuszczenia.
Podajana jest historia drugiej tragedii w Korytowie, zabójstwa Edyty i jej rodziny. Opisane są okoliczności i reakcje społeczności.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj opowiem obszerniej o jednej, zwięźle o drugiej sprawie, które wydarzyły się w tej samej miejscowości, we wsi, w której każdy zna każdego. Na pozór są to dwie różne historie, ale w moim odczuciu łączy je wiele. Zapraszam dzisiaj do Korytowa, do województwa zachodniopomorskiego.
________
Źrodła:
https://docs.google.com/document/d/1X8zpoivJ-a2LNg6VtRcs3BJB1zJima4rodbJO-yi7Lk/edit?usp=sharing
_______
Możesz kupić mi kawę:
https://buycoffee.to/pieklojesttu
Dziękuję!