Mentionsy Mentionsy
Piekło jest tu
Piekło jest tu

PIEKŁO JEST TU #167. Data zapisana w kalendarzu

27.03.2025 ·50 min 40 s · 6 rozdziałów

POGŁOS W DZISIEJSZYM ODCINKU SPOWODOWANY JEST TYM, ŻE BYŁAM ZMUSZONA ZMIENIĆ MIEJSCE NAGRYWANIA PRZEZ HAŁASY DOBIEGAJĄCE Z ULICY ZWIĄZANE Z REMONTEM DROGI. PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ :)________Był 2021 rok. Niespełna pięć lat wcześniej do niewielkiego bloku wprowadziła się 57letnia kobieta, Danuta. Nawiązała przyjacielskie relacje ze swoim nowym otoczeniem, a w tym otoczeniu był również mężczyzna, który zakochał się w niej bez pamięci. Jak zakończyła się ta historia? Zapraszam do wysłuchania.________Źródła:https://docs.google.com/document/d/1hCWxq7b7XOSCRmf5rqgzl6djufwSeqCzv5_mG007W48/edit?usp=sharingNadal możesz zabrać mnie na wirtualną kawę:https://buycoffee.to/pieklojesttuDziękuję!

0:10 · Wprowadzenie i opowieść 5

Tam mieszkała 57-letnia samotna kobieta o imieniu Danuta. Danuta nie była jednak długoletnią mieszkanką Nowych Skalmierzyc, a przeprowadziła się do nich najwyżej 5 lat wcześniej już jako dojrzała kobieta. Przez wiele lat swojego życia mieszkała z rodziną w Śliwnikach, we wsi położonej w odległości niecałych 7 km od Nowych Skalmierzyc. Tam toczyło się jej życie rodzinne, a w skład jej rodziny wchodził mąż kobiety oraz ich wspólny syn, Dawid. Danuta podjęła jednak decyzję o odejściu i wówczas przeprowadziła się do miasta. Nie jest znany powód rozpadu małżeństwa kobiety, natomiast między parą najprawdopodobniej nie doszło do rozwodu.

Rozstali się po prostu jako para, ale formalnie nadal pozostawali małżeństwem. Być może z tą decyzją, którą Danuta podjęła, wiązały się jakieś wielkie emocje i niedomówienia, bądź kryło się za tym coś więcej, bowiem po tym, jak kobieta przeprowadziła się do miasta, nie utrzymywała kontaktów nie tylko ze swoim mężem, ale także ze swoim synem. Dawid był już wówczas dorosłym 30-letnim mężczyzną i założył własną rodzinę. Miał żonę, z którą doczekał się córeczki. Ze źródeł pomiędzy wierszami z wypowiedzi syna kobiety można wywnioskować, że to on miał jakiś żal do mamy i że to z jego inicjatywy ten kontakt został ograniczony, a może nawet niemal zerwany.

Natomiast ta zerwana więź z własnym dzieckiem nie wpłynęła na kontakty Danuty z wnuczką, którą ta bardzo kochała z wzajemnością. Synowa kobiety regularnie zabierała swoją córkę do babci. Dzięki temu cała rodzina Danuty, mimo że z nią nie rozmawiała, to przynajmniej wiedziała, co się u niej dzieje. W Nowych Skalmierzycach Danuta otrzymała mieszkanie socjalne w jednym z niewielkich bloków przy ulicy Polnej na parterze. Niestety nie wiadomo, czy kobieta pracowała, z czego się właściwie utrzymywała, ale raczej nie cierpiała biedy. Danuta, odkąd przeprowadziła się do tego niewielkiego miasta, nawiązała serdeczne kontakty ze swoimi sąsiadami, głównie z kobietami, z którymi od czasu do czasu spotykała się towarzysko.

Była lubiana w swoim nowym otoczeniu, miła dla sąsiadów i bezkonfliktowa. Kobieta ponadto była bardzo atrakcyjna i zadbana. Mimo swojego dojrzałego wieku, a powoli dobiegała już 60-tki, wyglądała odrobinę młodziej. Na zdjęciach możemy zobaczyć szczupłą, zgrabną blondynkę z falowanymi włosami mniej więcej do ramion, w pełnym makijażu, ubraną bardzo stylowo i kobieco. Na pewno mężczyźni bardzo często zawieszali na niej wzrok. I tak też pewnego dnia zawiesił go na Danucie również jej sąsiad Dariusz. Sąsiad nie bezpośredni, ale bardzo bliski, ponieważ mężczyzna mieszkał na tym samym osiedlu, tylko że w innym bloku. Najprawdopodobniej znajdującym się obok bloku, w którym mieszkała Danuta.

Mężczyzna był nieznacznie młodszy od swojej sąsiadki. Z tego, co wyliczyłam, dzieliły ich albo dwa, albo trzy lata. I przez pierwsze lata po przeprowadzce Danuty nie łączyło ich nic szczególnego. Jedynie serdeczna, sąsiedzka znajomość. Ale po ponad roku mieszkania obok siebie i utrzymywania koleżeńskiego kontaktu, para nieco się do siebie zbliżyła i zaczęto widywać ją coraz częściej razem. Dariusz nie był takim zwykłym, przeciętnym człowiekiem. Był on osobą niesłyszącą. Sług stracił jako mały chłopiec w wyniku nieszczęśliwego wypadku, co znacznie wpłynęło na jakość jego życia, ponieważ automatycznie stracił wtedy możliwość poznawania świata w taki sposób, w jaki mogli go zgłębiać jego rówieśnicy.

5:12 · Historia Danuty 11

Jako mały chłopiec długo nie mógł pogodzić się z losem. Był przez to nieco wycofany oraz czuł się samotny. Mimo, że towarzystwa nigdy mu nie brakowało, bo miał sporo rodzeństwa, wraz z którym dorastał. Nie mógł jednak bawić się ze swoimi braćmi ani rówieśnikami, bo po prostu jako osoba głucha nie miał takiej możliwości. Nie wiadomo jak toczyło się później jego życie, zwłaszcza te towarzyskie, aż do momentu, gdy stał się już dorosły. Ponieważ Dariusz ożenił się raz, później się rozwiódł i ożenił się ponownie już z kolejną kobietą. Żadne z tych małżeństw nie trwało jednak wiecznie, ale za to jedno z nich dało mu syna, z którym mężczyzna utrzymywał regularne kontakty, a który w momencie kluczowych wydarzeń był już dorosły.

Miał ponad 20 lat i czasami przychodził do swojego ojca. Widywano ich jak na przykład grali razem w piłkę na osiedlu. To, co jeszcze wiadomo o Dariuszu, to to, że ukończył szkołę, dzięki której zdobył zawód ślusarza. Nie pracował jednak w zawodzie. Na dzień, w którym poznajemy jego historię, utrzymywał się głównie z renty, do której sobie dorabiał, m.in. sprzątając ulice albo miejskie toalety. Wcześniej natomiast przez jakiś czas był zatrudniony w spółdzielni inwalidów, a gdy praca tam dobiegła końca, przez dłuższy czas pozostawał bez zatrudnienia. Ale raczej podobnie jak Danuta wiódł spokojne życie bez większych trosk i zmartwień oraz bez problemów finansowych.

Jedyne czego Dariuszowi w życiu brakowało to drugiej osoby obok. Ze źródeł wynika, że był bardzo spragniony miłości i szukał jej u różnych kobiet. Dlatego też tak bardzo i tak szybko angażował się w relacje, które nawiązywał. Jednakże żadna z nich, jak widać, nie była trwała. Ze względu na swoją niepełnosprawność Dariusz był człowiekiem nieśmiałym i raczej zamkniętym w sobie. Porozumiewał się w języku migowym i o ile on rozumiał swoje otoczenie, umiejąc chociażby czytać z ruchu bark, nie każdy znał język migowy, więc to porozumienie często działało tylko w jedną stronę. Mimo wszystko, w jakiś sposób mężczyzna zaadaptował się w społeczności, w której funkcjonował i wystarczyły nawet drobne serdeczności wymieniane z sąsiadami, by uznawać go za człowieka spokojnego i dobrego.

Mówiono także, że był życzliwy, a jego dużym atutem był brak nałogów, bo mężczyzna nie tyle nie nadużywał alkoholu, co w ogóle go nie pił. Sympatię w ludziach budził dlatego, że był wesołym człowiekiem, a na widok znajomych osób, głównie sąsiadów nawet tych dalszych, uśmiechał się do nich i witał się, wnosząc do góry rękę i machając w ich stronę. Jeśli chodzi o Danutę i znajomość z Dariuszem, ona albo nauczyła się języka migowego, albo w jakiś inny, intuicyjny sposób komunikowała się z Dariuszem, bo z tego co się okazało, para nawiązała relację wykraczającą poza stosunki przyjacielskie. To uczucie pomiędzy nimi zaczęło się niewinnie. Od wspólnych spacerów, później obiadów, które przygotowywała głównie Danuta.

Dariusz w każdą niedzielę był jej gościem, po czym razem spożywali przygotowany przez nią posiłek. Parę oprócz ewidentnego uczucia łączyło coś jeszcze, a była to wspólna chęć podróżowania, głównie po Polsce. Danuta i Dariusz wyjeżdżali razem eksplorować coraz to nowsze zakątki. Z tych wyjazdów oprócz oczywistych wspomnień przywozili także pamiątki w postaci zdjęć. Nie były to tylko zdjęcia krajobrazów czy zabytków, ale także takie, na których pozowali razem, przytulając się do siebie. Posiadanie obok siebie Danuty było dla Dariusza jak spełnienie marzeń. Często wspominał, że bardzo podobał mu się nie tylko jej charakter i osobowość, ale również albo przede wszystkim jej wygląd.

Jak sam nieraz mówił, nie mógł się na nią napatrzeć. Czerpał bardzo dużo radości z każdego spotkania z kobietą, a te spotkania w mieszkaniu czy Dariusza czy Danuty coraz częściej kończyły się wspólnymi śniadaniami. Nic więc dziwnego, że mężczyzna zaangażował się uczuciowo i traktował tę znajomość bardzo poważnie, myśląc, że z Danutą tworzy prawdziwy, dojrzały związek. Oprócz tego, że widywali się regularnie, to także byli ze sobą w stałym kontakcie. Zazwyczaj wyjeżdżali gdzieś razem, ale zdarzało się, że któreś w danym terminie nie mogło sobie pozwolić na podróż, dlatego jedno z nich jechało same. Wówczas non stop pisali do siebie wiadomości albo komunikowali się poprzez wideorozmowę.

No nic dziwnego, że Dariusz zakochał się w Danucie niemalże bez pamięci, czego niestety raczej ona nie odwzajemniała. Jej wersję wydarzeń znamy tylko ze słów osób, którym się zwierzała, czyli m.in. ze słów sąsiadek, z którymi utrzymywała przyjazne stosunki. Wszyscy na tym osiedlu znali się bardzo dobrze, nikomu nie umykała żadna nowa wieść. Zatem i każdy wiedział, że Danutę i Darka prawdopodobnie łączy coś więcej. Natomiast kiedy kobieta była o to pytana, zazwyczaj odpowiadała, że z Dariuszem tylko się przyjaźnią. To samo zresztą mówiła swojej rodzinie, z którą miała kontakt. A miała go między innymi z synową i wnuczką, siostrzenicą lub bratanicą, a także ze swoją kuzynką.

Bliscy Danuty zresztą kilka razy mieli okazję Dariusza poznać, bo akurat przyszedł do niej, kiedy oni byli u kobiety z wizytą. Zrobił na nich raczej neutralne wrażenie, chociaż były sytuacje, które powinny zapalić jakąś lampkę ostrzegawczą. Pewnego razu, kiedy do Danuty przyjechała synowa ze wnuczką, kobieta poczęstowała bliskich obiadem. W tym samym czasie zaproszenie na obiad otrzymał także Dariusz, który oczywiście stawił się zgodnie z planem w mieszkaniu swojej ukochanej. Jego wizyta, przynajmniej ta konkretna, zostawiła po sobie niesmak. Na oczach rodziny kobiety Dariusz zaczął grymasić, że nie podoba mu się to, co znalazł na talerzu. Danuta wówczas ugotowała coś z kategorii zdrowych wegetariańskich obiadów, natomiast on domagał się mięsa.

Nie wiadomo, jak ostatecznie ta sprzeczka się zakończyła, jednakże ewidentnie mężczyzna był wówczas wobec Danuty arogancki, a nawet w pewnym sensie agresywny. I niestety, prawda jest taka, że był wobec niej także zaborczy, no i był o nią niezwykle zazdrosny. Doskonale wiedział, że Danuta podoba się mężczyznom, a jako że sam z racji swojej niepełnosprawności był niezbyt pewny siebie, to bardzo bał się, że kiedyś utraci jej zainteresowanie, bo ona obdarzy nim innego mężczyznę. Kobieta kilka razy zwierzyła się osobom w swoim otoczeniu z nadarczywego zachowania Dariusza oraz z tego, że traktował ją niemal jak swoją własność. Bywało, że przychodził do niej z awanturą, bo zamierzała wyjść sama z domu.

Nawet nie chodziło o to, że go wcześniej o tym nie poinformowała, a po prostu on nie chciałby Danuta gdziekolwiek pokazywała się sama. Tak samo było, gdy odwiedzali ją różni goście i nieważne było dla niego, że to jej rodzina, bliscy, przyjaciele. Dariuszowi się to nie podobało, bo po prostu nie chciał się z nikim dzielić jej uwagą. Jedna z sąsiadek powiedziała, że potrafił nawet przyjść do jej mieszkania jak do siebie i w trakcie wizyty gości po prostu ich wyprosić. Sąsiadka powiedziała, że ich wyganiał. Nie wiem jednak kogo, bo ze słów Dawida, czyli syna Danuty nie wynikało, by jego żonę czy córkę kiedykolwiek spotkała taka przykrość ze strony Dariusza. Chociaż może można uznać za przykrość sytuację, kiedy pewnego dnia Dariusz zwrócił się do wnuczki Danuty i powiedział jej, że nie powinna tu przychodzić, ponieważ jej babcia w tym mieszkaniu sypia z jakimś mężczyzną.

Na myśli oczywiście miał samego siebie. Był taki okres, kiedy para nieustannie chodziła wszędzie razem. Danuta nie ukrywała swojego partnera przed bliskimi i zabierała go nawet na rodzinne uroczystości czy imprezy u znajomych. Ale nawet jeśli dla Dariusza był to dowód na to, że ich relacja rozwija się i jest bardzo poważna, skoro poznał już nawet rodzinę kobiety, to Danuta wciąż utrzymywała przed swoim otoczeniem, że spotykają się tylko przyjacielsko. Tylko Dariusz cały czas był przekonany, że miłość, którą darzył Danutę, była odwzajemniona. Nie wyprowadził go z błędu nawet fakt, że kobieta nie planowała z nim zamieszkać i właściwie nie chciała niczego w swoim życiu zmieniać.

14:28 · Znajomość Dariusza 7

Relacja pary trwała około 3 lata. Przyszły wakacje w 2021 roku, które Danuta zamierzała spędzić nad morzem. Wyjazd zaplanowała już wcześniej i jak zwykle miał jej towarzyszyć Dariusz. Właściwie to nie były wakacje, a pobyt w sanatorium w Łebie. Okazało się jednak, że Dariuszowi ten termin nie pasował, dlatego kobieta ostatecznie w drogę ruszyła sama. Przez pierwsze dni swojego pobytu tam sprawiała wrażenie niezbyt zadowolonej. Nie cieszyła się nadmorskim klimatem i widokami, których na co dzień nie miała. Była także w ciągłym kontakcie z Dariuszem, któremu zwierzała się, że czuje się tam samotnie. Nawet miała go poprosić o to, aby jednak do niej dojechał, żeby ten czas mogli spędzić razem.

Mężczyzna niestety miał swoje zobowiązania i nie mógł zostawić wszystkiego i jechać do Łeby. W tym terminie po pierwsze nie udzielono mu w pracy urlopu, a po drugie obiecał już innemu koledze, przy okazji również z niepełnosprawnością, że pojedzie z nim do Krakowa. Na ten wyjazd mężczyźni poświęcili minimum 2 dni. Danuta niby rozumiała powód nieobecności Dariusza obok niej, ale cały czas zdawała się być smutna i rozczarowana, co Dariusz nieustannie dostrzegał w słowach, które wysyłała mu w SMS-ach. Zapewniał ją jednak, że niedługo znowu się zobaczą i że wszystko będzie dobrze. Mimo, że starał się ją pocieszać, to on także nie czuł się bez niej najlepiej. O ile Danucie najpewniej chodziło po prostu o brak towarzystwa, o tyle Dariusz na serio odczuwał tęsknotę.

Dodatkowo martwił się także o to, co kobieta będzie tam sama robić. Co się stanie, gdy już nieco się rozluźni i zapozna z otoczeniem, być może nawiąże też nowe znajomości. Albo tęsknota za Danutą, albo natarczywe myśli o tym, że nie ma nad nią kontroli sprawiały, że kobieta nawet zaczęła mu się śnić po nocach. Nie były to jednak obrazki przyjemne, bo w snach Dariusz widział swoją ukochaną tańczącą w jakichś klubach, beztrosko imprezującą, rozmawiającą z innymi ludźmi. W tym oczywiście z mężczyznami. To były tylko sny, ale mężczyzna obudził się z przeczuciem, że coś jest na rzeczy. To przeczucie utrzymywało się aż do powrotu Danuty, który niestety dla Dariusza potwierdził zasadność tego przeczucia.

Zdecydowanie inaczej Dariusz wyobrażał sobie ich powitanie po takiej rozłące. Czuł, że powinien być pierwszą osobą, z którą kobieta będzie chciała się przywitać. Natomiast nie dość, że to on przyszedł do niej, a nie ona do niego, w dodatku nie informując go nawet o tym, że już dojechała do domu, To jeszcze zastał w jej mieszkaniu dwie inne osoby, które skutecznie absorbowały jej uwagę, bo mężczyźnie zdawało się, że Danuta, kiedy przekroczył próg jej mieszkania, w ogóle go nie dostrzegała. Co prawda w końcu odpowiedziała na jego przywitanie, ale zrobiła to bardzo oschle. Nie było dotyku, choćby nawet przytulenia, nie wspominając o pocałunku. Ledwie była w stanie oderwać się od krzesła i spojrzeć mu w oczy.

Dariusz czuł się tam jak nieproszony gość i tego uczucia nie zniwelował nawet prezent, który kobieta przywiozła mu z nadmorza i korzystając z okazji, że go widzi, dała mu go z dziwnym uśmiechem na ustach, który na pewno nie wyrażał radości na jego widok. Podarunkiem dla Dariusza okazał się być malowany talerz, który zapewne Danuta skrupulatnie dla swojego partnera wybierała, ponieważ nie było to nic oklepanego. No i sam gest też świadczył o tym, że jednak pomyślałaby sprawić mu radość, przywożąc ze sobą pamiątkę dla niego. Nadal jednak pozostawała kwestia tego dziwnego zachowania Danuty. Co mogło się zmienić w tej relacji zaledwie przez kilka dni? Dariusz próbował dowiedzieć się, skąd tak nagła zmiana nastawienia u kobiety, a ona, korzystając z chwili, którą mogła z Dariuszem spędzić na osobności, powiedziała mu wtedy, że wie, iż pod jej nieobecność spotkał się z którąś z ich sąsiadek i że doszło do zdrady.

Dariusz, który świata poza Danutą nie widział, zaprzeczył, jakoby była to prawda. Próbował się wytłumaczyć, ale ona raczej nie dawała wiary jego słowom i w dalszym ciągu zachowywała wobec niego dystans. A dystans ten w końcu dla Dariusza stał się na tyle nieznośny, że postanowił niepostrzeżenie wyjść z mieszkania kobiety. Natomiast para spotkała się tego dnia jeszcze raz. Kolejna wizyta Dariusza u Danuty tylko potwierdziła jego najgorsze przypuszczenia. Danuta z nim zerwała. Jaki był powód jej decyzji? Najprostszy z możliwych. Po prostu go nie kochała i tak też przedstawiła mu sprawę. To był dla niego prawdziwy cios. Słowa kobiety, którą kochał, wprawiły go w przygnębienie.

Czy zatem rzekoma zdrada, którą mu zarzuciła, była tylko wymówką do tego, by od niego odejść? Nie wiadomo. Z zapewnień Dariusza wynikało, że był zawsze wierny Danucie. W jego oczach natomiast pojawiła się pewna skaza na wizerunku dotąd idealnej Danuty. Jeszcze tego samego dnia, gdy Danuta podjęła tę decyzję o rozstaniu, mężczyzna zauważył, że jego byłą partnerkę odwiedził jakiś nowy przyjaciel. Może jednak powinnam powiedzieć, że po prostu przyjaciel, bo kiedy Dariusz zobaczył samochód tego mężczyzny, uświadomił sobie, że około dwa lata wcześniej już go tu widział. Czy to oznaczało, że to jednak Danuta nie była mu wierna? Czy może wówczas faktycznie z tym mężczyzną spotykała się tylko koleżeńsko?

20:12 · Zabójstwo 2

Bo że między Danutą a jej nowym przyjacielem po rozstaniu z Dariuszem było coś więcej, sam mężczyzna przekonał się. I to na własne oczy. Był już wieczór. Dariusz spędzał go w towarzystwie swojego syna oraz brata. Mężczyźni między innymi kopali sobie piłkę na podwórku tuż obok bloków, w którym mieszkała zarówno Danuta jak i Dariusz. Powoli robiło się ciemno, w oknie kobiety zapaliło się światło, a Dariusz dostrzegł, że Danuta w swoim mieszkaniu nie była sama. Zauważył w nim sylwetkę jakiegoś mężczyzny. Humor zepsuł mu się w sekundę, ale mimo wszystko dokończył zabawę z rodziną. I kiedy już został sam w swoim domu, wróciły do niego natrętne myśli o Danucie i o jej tajemniczym gościu.

W dodatku na parkingu stał samochód, którego rejestracja wskazywała na to, że kierowca pochodzi z zupełnie innego regionu. Przeczuwał, że to właśnie ten kierowca był gościem Danuty. Wyszedł zatem ze swojego mieszkania, kiedy było już całkowicie ciemno i skierował się w stronę budynku, w którym mieszkała kobieta. Jej okna były na tyle nisko, że bez problemu można było z ulicy zajrzeć do środka. Danuta zadbała jednak o prywatność i w oknach spuściła żeluzję, ale przez małe szparki przy odrobinie chęci można było co nieco dostrzec. I tej chęci nie mógł opanować Dariusz, który pewnie szybko pożałował swojej ciekawości.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.