Mentionsy Mentionsy
Piątek - serial oryginalny
Piątek - serial oryginalny

[#188] HUMANISTA VS ŚCISŁOWIEC - NIECH WYGRA LEPSZY! | Piątek - serial oryginalny

10.05.2024 ·6 min 35 s

WERSJA Z OBRAZEM DOSTĘPNA NA KANALE YOUTUBE ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠youtube.com/Piatek⁠⁠⁠ Odwieczny pojedynek, którego końca nie widać. Kulisy rywalizacji humanistów z mat-fizem.

To, że jako naród jesteśmy podzieleni, wiadomo nie od dziś. Ale nim zaczęło się tworzenie obozów polityczno-światopoglądowych, od dawna już funkcjonowało w społeczeństwie podskórne, przekazywane w genach uprzedzenie do przeciwnego klanu, które definiowane było przez umiejętności i fascynacje naukowe. Nim Polska podzieliła się na PiS i PO, nim pękła na pół, by stać się Polską A i Polską B, Wszystko to sprowadzało się do odwiecznego, niekończącego się konfliktu, w którym wybrać możecie tylko jedną ze stron i to na całe życie. Jesteś matfis czy jesteś human?

Nie sposób tutaj oddzielnie opisać każdej z grup, bo z zasady definiuje je tak naprawdę nienawiść do tych po drugiej stronie barykady. Fascynat matematyki i fizyki to zwykle nerd, ale kiedy dać mu wroga w postaci humana, co to przecież będzie w Maku pracował po studiach, wtedy zwykły operator liczydła staje się prawdziwym Matt Fizem, Oppenheimerem II B, przyszłym Muskiem z Podlasia i polskim Bezosem, który osiągnie wszystko. Human zawsze będzie uważał, że cyfry i fizyczne idee służyć będą myśli, którą to on stworzy. Bez niego więc każde matematyczne równanie nie ma sensu i nikomu nie służy, bowiem potrzebna jest wpierw idea, której Matfis nie jest w stanie wytworzyć w swoim tępym, kołozębatym mózgu.

Według Matfiza piramidka ludzkiej egzystencji wygląda następująco. Na dnie jest human, który jest niewolnikiem, bo nie umie nic praktycznego. Władzę nad nim sprawuje matgeo, czyli skrybowie. Wyżej są kapłani, czyli biolchem, na szczycie zaś czyste fizy, faraoni zrozumienia. Tak naprawdę z niebios patrzy na wszystkich łaskawym okiem technik informatyk, ale tego żaden Matfiz nie przyzna. U humana piramidy nie ma, bo nie ma jej komu budować, zresztą i tak pewnie by się rozjebała w trakcie. Human żadnego wartościowania nie potrzebuje, bo każdy człowiek jest inny i ma w społeczeństwie inne zadanie, np. Matfis żyje tylko po to, by służyć humanowi. A jak brakuje argumentów, by to udowodnić, to zawsze można powiedzieć, że komunizm wcale nie był taki zły i zamknąć dyskusję, co ma jedno do drugiego, nie wiadomo, ale wtedy można powiedzieć, że Matfis nie zrozumie, bo jest za głupi i elo xd.

Po cichutku oczywiście każda ze stron nieco zazdrości drugiej i to najczęściej w najbardziej banalnych sytuacjach życiowych, kiedy trzeba obliczyć ile farby kupić do malowania pokoju albo napisać historię swojej postaci do RPGów. Nagle się okazuje, że wzory z podstawówki się przydają, a umiejętność ładnego używania słów i tworzenie fikcji wcale nie jest takie proste. Prawda jest taka, że jak to zawsze bywa w naturalnym środowisku, nawet tym z betonu i kabli, obie strony się potrzebują. Nowa technologia może być przydatna, ale ktoś musi umieć ją opakować i sprzedać, a kto inny zaprojektować i stworzyć. To trochę jak z filmem. Potrzeba operatora i speca od efektów komputerowych, ale bez scenariusza i aktorów ani rusz. Dobrze jest umieć zbudować most, ale fajnie też, by budowa miała jakiś sens.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.