Matysiak & Migas: osiemset plus
Jarosław Kaczyński ogłosił podczas konwencji zwiększenie świadczenia z 500+ na 800+, darmowe leki dla seniorów i niepełnoletnich oraz darmowe autostrady dla wszystkich. Późną nocą, komentujemy te propozycje. Montaż: Bartosz Migas --- ✉️ Bądź na bieżąco i zapisz się na mój newsletter - raz w tygodniu dostaniesz podsumowanie moich ostatnich działań. 🖥 Zajrzyj na moją stronę: www.paulinamatysiak.pl 📱 Obserwuj mnie w mediach społecznościowych: Twitter, Instagram, YouTube, TikTok, Mastodon, Facebook
I on siedzi i w pewnym momencie otwierają się drzwi i wjeżdża taki dzieciak do jego pokoju na takim rowerku biegowym w takiej pieluszce. On próbuje tego dzieciaka wyciągnąć. Dzieciak zadowolony przyjeżdża. To był sławny wtedy ten. To ja mam mniej więcej tak samo, tylko że teraz zamykam drzwi po prostu na kelucie. Dobrze, no to lecimy, w sensie nie wiem, już zapomniałam jak się zaczynamy, że się witamy? Tak, że witamy się. Dobrze, cześć, dzień dobry, dobry wieczór, bo to o różnych porach pewnie ludzie włączają ten podcast z podsumowaniem tygodnia, chociaż ja obstawiam, że i tak to jest najlepszy podcast do sobotniego sprzątania albo niedzielnego leniuchowania.
Okej, czyli taki do pracy, super. Okej, to dzień dobry w takim razie i miłego sprzątania, gotowania albo leżenia właśnie i odpoczywania, tak. Tak, no więc od czego zaczniemy? Chcemy podsumować ten mijający tydzień. Tak naprawdę chyba największą taką petardą, największym newsem, który w zasadzie przez cały ten tydzień żył, była Konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Programowy ul, dwudniowy, jeden, uwaga, jeden z trzech, bo to może być news i ja to wiem, ponieważ takie informacje, takich informacji udzielił poseł Prawa i Sprawiedliwości podczas debaty na forum transportu publicznego.
Powiedział, że jeszcze dwa takie duże wydarzenia programowe odbędą się, jedno w czerwcu, tutaj daty nie wskazał i drugie ma być we wrześniu, więc jeszcze dwa ule przed nami. Ale tutaj ten... Ule? Ule? W jakim sensie ule? No tak się to nazywało. Programowy ul. W sensie takie było hasło tego wydarzenia. Aaa! A to ja nie wiedziałem nawet. Tak, tak ul. Z czym ci się kojarzy ul? Ale to dlatego, że pszczoły. Przepraszam, bo nie mogłem się pozbyć tej myśli. Musiałem ją wyeksponować. To jest pierwsze, co przychodzi do głowy.
Dobra, niech będzie z miodem, okej. Komu się ul z miodem kojarzy? Chyba Kubusiowi i Puchatkowi tylko. W każdym razie, aha, bo wiesz co, najlepsze jest to, że ja niestety nie wiedziałem wcześniej o tym, bo liczyłem na to, że właśnie usiądziemy, że może nawet live'a nagramy z jakiejś konwencji i nagle otwieram sobie media któregoś dnia internetowej Na konwencji Prawa i Sprawiedliwości prezes PiS złożył obietnicę. I mówię, kurczę, nawet nie wiedziałem, że jest konwencja. Dlaczego nikt mi o tym nie powiedział wcześniej? Więc tak jakoś zupełnie mnie ominęła ta informacja. Pewnie nie jesteś targetem, nie jesteś członkiem Prawa i Sprawiedliwości i ominęła cię ta atrakcja. Myślę, że ci, którzy gdzieś w zasięgu Prawa i Sprawiedliwości są, głosują, wyborcy doskonale o tym wiedzieli, bo sami posłowie tego ugrupowania gdzieś mobilizowali
... swoich followersów, swoich obserwujących do tego, żeby śledzili to co się będzie działo w weekend, żeby pisali, żeby komentowali, żeby podawali dalej i faktycznie gdzieś na tym takim poziomie społecznościowym, social mediowym to gdzieś to chyba zagrało i faktycznie te hasztagi z tym ulem gdzieś tam sobie fruwały. I gdzieś można było się natknąć na różne rzeczy. No ale właśnie, jakby wróćmy do tych konkretów, bo chyba najciekawsze czy najbardziej nośne było wystąpienie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który właśnie w niedzielę podsumował i w zasadzie sprzedał, pokazał trzy takie propozycje programowe, które Prawo i Sprawiedliwość zamierza
To jest z jednej strony podniesienie 500 plus do 800 plus. To są bezpłatne leki dla kolejnych grup odbiorców. W tym momencie mamy ten program działający dla 75 latków, ma być obniżony wiek dla osób od 65 roku życia i dzieci, młodzieży do 18 roku życia i trzeci postulat, bezpłatne autostrady. No i w zasadzie wokół tych propozycji gdzieś tam debata publiczna przez cały tydzień się kręciła, były odpowiedzi z różnych ugrupowań, były odpowiedzi i komentarze konkurencji i tak naprawdę No teraz myślę, że się chyba tym zajmiemy.
Co sądzimy w ogóle o tych propozycjach? Okej, to tak. To, co powiedziałeś na początku, że ta cała konwencja, ten ul był rozjuszony właściwie i tak, żeby przybyło i skupiło uwagę największej liczby już dotychczasowych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, myślę, że jest dobrym podsumowaniem tych postulatów, dlatego że Mimo tej debaty, takiego wrażenia, którego można było odnieść z debaty, która się później odbyła i komentarzy, które później były serwowane w internecie, tak naprawdę nie mamy tutaj żadnych rewolucji. To były dosyć spodziewane,
Spodziewane obietnice. To, że przed wyborami zostanie sformułowany postulat waloryzacji 500 plus było praktycznie niepewne i stawiałbym wszystkie pieniądze u każdego bookmachera na to, że coś takiego się stanie. A więc tutaj naprawdę to nie jest żaden wyczyn, żeby to przewidzieć. Tak naprawdę my nie wiemy, czy to będzie waloryzacja. To jest podniesienie tej kwoty, więc równie dobrze to może być po prostu propozycja, która tę kwotę na sztywno podnosi, tak jak jest teraz. Wcale nie oznacza, że za rok czy dwa ta kwota się na przykład zmieni. Zgadzam się z twoją diagnozą, że faktycznie tego można się było spodziewać. Osobiście uważam, że w 2015 roku w zapowiedziach Prawa i Sprawiedliwości, kiedy miało pojawić się 500+, ta propozycja była rewolucyjna.
Game changerem, jak to się teraz modnie mówi. To tyle już w 2023 roku. To, że ta kwota zostanie podniesiona, zostanie zmieniona, to w zasadzie nie jest nic zaskakującego, raczej spodziewana decyzja i spodziewany ruch, zwłaszcza w momencie po prostu bardzo wysokiej inflacji i tego, jak drogie są produkty, jak drogie są usługi, więc tutaj raczej nie czy, tylko kiedy. No tak, dokładnie tak było. I co więcej, od razu można odpowiedzieć na pytanie, czy będzie to waloryzacja w ścisłym znaczeniu tego słowa. Oczywiście nie, nie będzie to wpisanie sztywnego mechanizmu waloryzacji do ustawy, dlatego że wtedy
To świadczenie byłoby zrobione tak, jak być powinno, czyli nie powinno być uzależnione od łaski obozu rządzącego, a powinno być prawem obywateli i obywatelek, którzy otrzymują te świadczenia i powinno być ono niezależne od woli politycznej. A wynikać z przepisów i te waloryzacje powinny się odbywać automatycznie jak waloryzacji innych świadczeń. Natomiast tutaj z pewnością celowo będzie wpisana sztywna kwota po to, żeby wszyscy zdawali sobie sprawę, że tylko od dobrej woli obozu rządzącego zależy czy za lat kilka Czy ta kwota zostanie zwaloryzowana czy nie, bo taki właśnie charakter mają świadczenia społeczne, świadczenia socjalne serwowane w konserwatywnym sosie przez prawicę. One nie są robione po to, aby uniezależnić i dać więcej wolności i niezależności ludziom, a uzależnić ich w pewnym sensie od tej dobrej woli rządzących, chociaż
Per saldo, jak zmierzyć wszystkie plusy i minusy tego programu, to ja uważam, że więcej jest plusów i tutaj pewnie nie jestem obiektywny ze względu na to, że mam trójkę dzieci i pobieram aż trzykrotność takiego świadczenia, więc powiem szczerze, że na mnie ta obietnica zadziałała bardzo pozytywnie, wiedząc, że w domowym budżecie z 1500 zł zaraz stanie się tych złotych, jeżeli rzeczywiście zostanie ta Obietnica spełniona. Oczywiście mamy szereg warunków. Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, będzie stworzony rząd i obietnica zostanie spełniona. No to jednak przeskak z 1500 na 2400 złotych jest skokiem w pewnym sensie jakościowym i na pewno odczuwalnym w budżecie. A mówiąc szczerze, 500 złotych w tym momencie, i tu zmierzmy się z rzeczywistością, nie jest wystarczające do opłacenia żłobka, bo mój syn chodzi do żłobka i to nie żadnego prywatnego
Dla bogatych dzieciaków, ale do zwykłego lokalnego łódzkiego żłobka publicznego i koszt łącznie z wyżywieniem to jest złotych 800, więc tak naprawdę to nawet na jedno dziecko, gdyby to było, to 500 zł nie pokrywa nawet takiej rzeczy jak żłobek, takiej podstawowej usługi by można powiedzieć. No tak, tak, oczywiście, że tak. Ja tutaj zareklamuję podcast i odcinek właśnie o 500 plus i o tym, jak wyglądało wprowadzanie tego programu, co mówili politycy, jak krytykowali, czego się obawiali, jak zmieniali też zdanie diametralnie o 180 Warto odsłuchać. Znajdziecie go oczywiście w serwisach streamingowych.
Dwa odcinki wstecz ten odcinek się pojawił. Myślę, że te 10 minut warto też poświęcić i zapoznać się z tym, jakie pozytywy ten program przyniósł. Co się nie udało, bo też są takie aspekty tego programu, które się nie zmaterializowały, nie udało się poprawić dzietności. Takie było jedno z założeń. Teraz nikt oczywiście o zwiększaniu dzietności nie mówi przy tym programie. To jest program, który faktycznie niweluje Ubóstwo niweluje te problemy związane z odpowiednią ilością pieniądza w rodzinach. Te pieniądze są wydawane w dużej mierze przecież na lepsze jedzenie, na dodatkowe usługi, na zajęcia edukacyjne dla dzieci i tak dalej i tak dalej.
Można znaleźć na to opracowania. Nie jest tak jak część jakichś, myślę, że skrajnych liberałów uważa, że te pieniądze po prostu są przepijane, marnotrawione i w ogóle Nie, nie, nie. Takie mają nastawienie, podejście do tego programu, więc myślę, że tutaj warto popatrzeć, jak to wygląda całościowo. Może przelećmy w ogóle te wszystkie propozycje i zaraz na drugą nóżkę sobie przejdziemy do odpowiedzi opozycji. Jak zareagowała na te postulaty? Drugi postulat, który padł, to właśnie kwestia bezpłatnych leków. I teraz może warto tutaj wyjaśnić, jak wygląda obecnie prowadzony program.
Bezpłatne leki dla osób powyżej 75 roku życia. To jest w ogóle też ciekawe, że w tym momencie pojawia się ta propozycja, bo dwa tygodnie temu, tydzień temu Odbyło się posiedzenie Komisji Polityki Senioralnej, w której pracuję, jestem wiceprzewodniczącą i odbyło się takie posiedzenie z mojej inicjatywy, pod którym podpisali się posłowie opozycji, właśnie związane z tym, jak jest realizowany ten program i z jakimi problemami spotykają się osoby starsze, które chcą z tego programu skorzystać. Żeby była jasność, to, że program nazywa się Bezpłatne Leki 75+, nie oznacza, że wszystkie leki, które osoba powyżej 75 roku życia może dostać w aptece przychodząc tam ze swoją receptą.
To jest oczywiście ograniczona liczba leków, która znajduje się na ministerialnej liście. Te leki się zmieniają. Tak naprawdę to jest grupa leków wybranych przez ministra zdrowia. I nie jest tak, że każdy lek, który jest nam potrzebny, który przepisuje lekarz takiej osobie, dostanie się bezpłatnie. Zresztą sama doskonale o tym wiem, bo jeszcze kilka lat temu, jak moja babcia, która ciężko chorowała i moja mama wykupywała dla niej recepty, to była zdziwiona, że no ale jak to, w telewizji mówią, że jest program Bezpłatne Leki. Babcia miała wtedy lat osiemdziesiąt siedem, osiemdziesiąt osiem i nigdy, nigdy żaden ten lek, który ona musiała brać nie był na tej liście.
Ale jakby to zostawmy, tutaj z tym oczywiście jest problem, ale druga kwestia, która utrudnia w ogóle skorzystanie z tego programu, To kwestia tak naprawdę jakiegoś takiego bałaganu prawnego w ustawie, ponieważ osoba, która idzie do lekarza, specjalisty, osoba starsza i chciałaby dostać receptę właśnie na ten lek z tej grupy, z grupy S, tych refundowanych, które się łapią na ten program Bezpłatne Leki 75+, co musi zrobić? Ano musi upoważnić lekarza, specjalistę z wglądu do swoich danych medycznych, O kurcze, stawiam, że mniej niż 10%.
Aha, no tu się mylisz, jest trochę więcej, znaczy jeszcze przed pandemią to było 3%, to wtedy jakbyśmy zaczynali z podcastem, to byś się załapał. Obecnie jest to 18% osób powyżej 75 roku życia, czyli łatwo policzyć, 82% osób starszych nie ma internetowego konta pacjenta, jest to dla nich za trudne, jest to jakaś bariera nie do przejścia. Oczywiście ten lek można zrealizować, Wystarczy po prostu po wizycie i rozmowie z lekarzem specjalistą pójść jeszcze raz do lekarza pierwszego kontaktu, który ten lek wystawi. Tutaj jest kłopot, zwiększanie niepotrzebnie kolejek, wydłużanie tego czasu do otrzymania leku.
I tak naprawdę takie zwyczajne, zwyczajnie po ludzku, po prostu utrudnianie skorzystania z tego programu. Najciekawsze jest to, że jak się o tym rozmawia, jak się rozmawia o tym z parlamentarzystami, niezależnie od tego, z jakiego są ugrupowania, wszyscy naprawdę uważają, że jest to postawione na głowie. Nie powinno tak to wyglądać. Ułatwimy tym osobom starszym korzystanie z tego programu, skoro ten program funkcjonuje. Powinno to być łatwe. Nie utrudniajmy nikomu życia. No i tak wszyscy sobie przytakują, przytakują i niewiele się dzieje. Jeżeli zostanie ta zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego wprowadzona w życie, to z podobnymi problemami będą spotykały się też osoby młodsze, dzieci, młodzież i też 65-latkowie, którzy też mogą nie mieć internetowego konta pacjenta.
To nie jest takie oczywiste, nie ma żadnej alternatywy, żeby upoważnić lekarza specjalistę do wglądu w te dane. Nie wiem, no składając jakieś oświadczenie, podpisując jakiś papier, niech tam już się NFZ tym zajmie i sobie to, nie wiem, zdigitalizuje, ktoś niech wklepie to w ten IKP. Dlaczego zmuszać kogoś do korzystania z takiej konkretnej aplikacji? Więc tutaj jakby jest też dużo do zrobienia. Nawet nie wiedziałem, że to jest aż tak ograniczony dostęp, no bo to jest naprawdę dosyć dziwne, zwłaszcza, że ja myślę, że wśród ludzi z naszego pokolenia też pewnie to nie jest 100% ludzi, którzy posiadają iKP. Ja sam założyłem jakiś Bardziej chyba dlatego, że mogę sobie tam podpiąć konta dzieci i częściej chodzę z dziećmi do lekarza niż sam.
I pewnie z tego powodu, a gdyby nie to, to pewnie też bym go w ogóle nie miał. Na szczepionki się oczywiście zapisywałem przez IKP i pewnie dlatego je mam. Podejrzewam, że dlatego ten procent wzrósł w ogóle po pandemii, bo ludzie jednak zapisywali się na szczepionki przez to. Ale faktycznie, no to takie rzeczy nie powinny być. Ja w ogóle konto swoje, chociaż to jest chyba taki temat na jakąś osobną rozmowę założyłam dawno, dawno temu. Jeszcze w czasach, kiedy to się nie nazywało chyba IKP, tylko ZIP, zintegrowany informator pacjenta i żeby sobie takie coś założyć, trzeba było jechać do oddziału NFZ-u. Więc ja pamiętam, że gdzieś będąc w Łodzi przy okazji sobie to konto założyłam, bo trzeba było gdzieś tam iść do oddziału, dostać jakąś tajną kopertę z pinem i w ogóle tajne przez poufne jakoś sobie to aktywować.
I w sumie założyłam to wtedy z jakiejś takiej ciekawości. To było w ogóle też fajne zresztą cały czas w tym internetowym koncie pacjenta. Tak to wygląda, że zaglądając sobie można przejrzeć wszystkie wizyty u lekarzy i pierwszego kontaktu, swoje recepty, skierowania i tak dalej, ale także wycenę tych świadczeń. I to jest w ogóle też ciekawa lektura, znaczy warto się z tym zapoznać, jak ktoś ma... Ile to kosztuje. Tak, ile to kosztuje, ile kosztuje na przykład pobyt w szpitalu, ile kosztuje jakikolwiek zabieg czy wizyta u specjalisty. I pamiętam, że kilka lat temu, jak założyłam to konto, to nagle się okazało, że fajerwerki, moja dentystka, do której chodziłam prywatnie, jednocześnie moje wizyty rejestrowała na NFZ z jakiejś szkoły, w której pracowałam.
Znaczy, doszłam do tego, bo przyjeżdżałam sobie te wizyty i myślę, ale jak to? Jak i dentysta w jakiejś przychodni, w której nigdy moja noga nie powstała w Toruniu. Ja wtedy w Toruniu mieszkałam. No i generalnie zrobiłam takie małe śledztwo. I doszłam do tego, skąd się wzięły moje dane osobowe w jakiejś przychodni. Zgłosiłam to w ogóle do NFZ-u. Mało tego, to było bardzo śmieszne, ponieważ system był internetowy, mogłam sobie w ogóle wszystko sprawdzić na komputerze. I był tam nawet jakiś taki przycisk, jeżeli widzisz jakieś nieprawidłowości, możesz zgłosić nam problem, konkretną sytuację. No i okej, no więc widzę nieprawidłowości, no to wyślę to do tego oddziału NFZ-u.
No i klikam w ogóle w ten przycisk, a tam mi wyskakuje okienko, wydrukuj formularz i wyślij nam pocztą. Digitalizacja, digitalizacja przede wszystkim. Ale byłam zdeterminowana i to zrobiłam, znaczy zgłosiłam w ogóle to i potem jeszcze miałam dwa spotkania z policjantami, składam jakieś w ogóle zeznania. Generalnie nic się tej dentystce nie wydarzyło. Policjanci, którzy przyjmowali te zeznania z Torunia, stwierdzili, ale jak to? Ja w ogóle znam tę dentystkę, sam się u niej leczę, to jest taka wspaniała dentystka. A ja w ogóle tak sobie słucham i mówię, Ale to w ogóle nie o tym jest to spotkanie, przepraszam. W sensie nikt nie mówi, czy ktoś jest wspaniały, czy jest dobrym człowiekiem, czy nie jest dobrym, tylko mówimy o tym, że ktoś po prostu wyłudza publiczne pieniądze i ktoś, kogo po prostu nie stać na prywatne leczenie, może się po prostu nie dostanie do tej przychodni, bo nie wiem, im się skończą możliwości, bo mają limity na dany rok.
Chodzi tylko o to, po prostu o zwykłą elementarną uczciwość. Sprawa nie miała pozytywnego finału, ale to jako taka anegdota, że warto po prostu sprawdzać takie rzeczy, czy tam, gdzie faktycznie jesteśmy zapisani, to tam byliśmy. Można to zweryfikować teraz w systemie zdecydowanie łatwiej niż kiedyś, no bo przecież bez takiego narzędzia ja bym wcześniej do tego po prostu nie doszła, nie wpadłabym na to. A drugi wątek, który tutaj się przewija i o którym pewnie ty byś mógł więcej powiedzieć, to kwestia po prostu tych danych osobowych, no bo gdzieś tam ktoś po prostu wyniósł te wszystkie, nie wiem, moje PESEL-y, adres zamieszkania, gdzieś wpisał, gdzieś jeszcze pewnie wciągał kogoś, jakąś rejestratorkę do wpisania tych danych w tej przychodni założeniami karty, mimo że nigdy w tej przychodni nie byłam i tak dalej, i tak dalej.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Paulina Matysiak witam gościa i podsumowująca tydzień. Głównym tematem jest Konwencja Prawa i Sprawiedliwości.
Paulina i gość omawiają propozycje programowe z Konwencji Prawa i Sprawiedliwości, takie jak podniesienie kwoty 500+ i bezpłatne leki dla seniorów.
Diskutowanie o propozycji podniesienia kwoty 500+ i jej prawidłowej interpretacji jako propozycji podniesienia, a nie waloryzacji.
Analiza programu Bezpłatnych Leków dla seniorów, jego ograniczenia i problematyki związane z dostępem do leków.
Jarosław Kaczyński zaproponował bezpłatne autostrady. Analiza tego propozycji i jej motywacji politycznych.
Komentarze i reakcje na propozycje z Konwencji Prawa i Sprawiedliwości, w tym autostrady i leki dla seniorów.
Podróżnicy omawiają krytykę propozycji osiemset plus i skupiają się na konsekwencjach i efektywności tych środków, podkreślając potrzebę skutecznej reformy usług publicznych.
Podróżnicy analizują reakcje na propozycje i krytykują strategie marketingowe, podkreślając konsekwencje tych działań na wyborców.
Podróżnicy podsumowują dyskusję i propozują skupienie się na skutecznej reformie usług publicznych zamiast bezpośrednich pomocy finansowych.
Podróżnicy omawiają ideę subskrypcji podcastu i jej motywacje, podkreślając potrzebę finansowania treści.
Podróżnicy kontynuują debatę, krytykując propozycje i podkreślając konsekwencje tych działań na wyborców i gospodarkę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jarosław Kaczyński ogłosił podczas konwencji zwiększenie świadczenia z 500+ na 800+, darmowe leki dla seniorów i niepełnoletnich oraz darmowe autostrady dla wszystkich. Późną nocą, komentujemy te propozycje.
Montaż: Bartosz Migas
---
✉️ Bądź na bieżąco i zapisz się na mój newsletter - raz w tygodniu dostaniesz podsumowanie moich ostatnich działań.
🖥 Zajrzyj na moją stronę: www.paulinamatysiak.pl
📱 Obserwuj mnie w mediach społecznościowych: Twitter, Instagram, YouTube, TikTok, Mastodon, Facebook