Tak się kończy palenie papierosa w Autobusie
Pastolektor Reupload
Młodzież wiadomo, rozluźniona, buta nie zjesz. No i stoi w tych drzwiach i łypie na coś i kiwa głową zachęcająco. No chodź, wydaje się mówić wzrokiem. No i faktycznie nie mija pięć sekund, a do autobusu wskakuje dziewczynka. Na oko studentka pierwszego roku psychologii czy tam innej turystyki. Dobra, jedziemy dalej, ja się gapię w okno, a oni sobie śmieszkują. Ziomeczek napina muskuły podrywu, tu coś na uszko szepnie, tam da łyczka tyskiego pociągnąć. No, normalka, przecież się nie czepiam. Zanim jednak dojeżdżamy do przystanku rozbrat, orientuję się, że powodem wahania dziewczyny nie była uroda koleżki, otóż szkoda jej było wyrzucić papieroska. Laska stoi i jara szluga w autobusie. Nie jest najebanym dresiarzem z inżynierskiej, który ma każde prawo do kurzenia Cesterfielda w ZTM-ie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.