Anon. W głośniku usłyszałem głos lektora. Następna stacja... Poczułem mocne pierdolnięcie w łeb, tak jakby ktoś mi przyjebał patelnią. Usunąłem się na ziemię, ktoś usiłował wyrwać mi walizkę z ręki. Zacząłem się silić, by nie wypuścić z rąk największej szansy mojego życia na wyjście ze spierdolenia. Postanowiłem obrócić się w kierunku napastnika. Moim oczom ukazał się nie kto inny jak Filip Szcześniak, znany szerzej jako Taco Hemingway. Krzyknąłem, skurwysynu, puszczo! Nie dałem rady dłużej utrzymać walizki. Tako wyrwał mi ją. Spojrzałem błagalnie w jego kierunku, a on wydarł się na cały wagon. I kto ma teraz, kurwa, sześć zer? Przypomniałem sobie, że w walizce jest dziesięć milionów. Tam jest, kurwa, siedem zer. Odpowiedziałem. Miałem truje z podstaw przedsiębiorczości.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pr