Siali istny postrach wśród żyjących istot w okolicach. Jak powstało? Nikt tego nie wie. Po prostu było od zawsze. Ale wróćmy już do 1990. Cangaroo dowodził wówczas Peter O. Jumper. To właśnie od niego zaczęło się całe to gówno, które później wypełzło poza granice Australii i przedostało się do Europy szybciej niż nielegalni imigranci na pontonach. Ale po kolei. 1981 rok. Peter O'Jumper urodził się w ubogiej kangurzej rodzinie. Jego matka była tak biedna, że nawet sprzedała swoją torbę za ostatnie pędy trawy z rodzaju Spinifex. Między innymi dlatego Peter musiał podróżować matce na plecach, co zapewniło mu okropne pośmiewisko wśród rówieśników.
Ojciec za to w chujo miał gdzie jest jego dzieciak i spierdolił w podskokach, dosłownie, gdy tylko dowiedział się, że zrobił Bachora. Młody O'Jumper musiał więc dawać z siebie wszystko, żeby nie zjebać się z pleców matki, kiedy ta kicała z nim do szkoły. W szkole nie było lepiej. Wszystkie kangurki już dawno potrafiły liczyć do dziesięciu i samodzielnie przeskoczyć przez przeszkody, kiedy to Peter dalej srał pod siebie. Nic nie wskazywało na to, aby dorównał swoim kolegom i koleżankom z klasy. Jednak zmieniło się to diametralnie, kiedy Old Jumper skończył trzy lata. Jego rozwój zapierdalał szybciej niż Napoleon do Moskwy. W wieku ośmiu lat został przywódcą Cangaroo. Do dziś nie wiadomo komu musiał ujażmić Ciupacabrę, żeby znaleźć się na tym miejscu, ale to szczegół.
Sam środek nazwano więc Centrum. Umiejscowiony pod ziemią istny raj dla każdego skurwysyna kangura. Znajdowały się tam bary z prawie wszystkimi rodzajami trawy, owczy burdel, mini zoo z aborygenami na czele, laboratoria chemiczne, portale do światów równoległych, a nawet jebane intermarsze. W głównej sali dowodzenia urzędował Peter O. Jumper. Wyposażeniem słowej sali były monitory naścienne o rozdzielczości 8K, wygodny skórzany fotel i szklany stół, na którym tak jak na niebie widniały białe kreski, a raczej pozostałości po nich. Peter akurat przesiadywał kolejną godzinę w swoim wyżej już wymienionym fotelu, kiedy to wparował do niego Steve Long. Przyboczny ołdżampera i zdecydowanie jego najlepszy kumpel jeszcze z czasów wyjadania gówna z piaskownicy.
Peter O'Jumper został prezydentem kraju. I nie przeczytacie o tym w żadnej encyklopedii czy innej Wikipedii na chuju, ponieważ całość została utajniona zaraz po dopełnieniu obowiązków przez rząd Australii. Wszystko wróciło do normy, a Peter oddał tytuł głowy państwa. Tylko jakie ustalenia zostały wprowadzone? Ano kompromitujące i okazujące całkowitą zależność Australii od Cangaroo. Został podpisany pakt matematyczny i w zasadzie z matematyką miał wspólnego więcej niż może wam się wydawać. Zaczynał się zdaniem ja, Peter O'Jumper. Największy przechuj w Australii przejmuje ten kurwidołek. Naprawdę, to są autentyczne słowa. W dalszej części było o szczegółach. Właśnie, szczegółach. W całej Australii od tamtej pory raz w roku w marcu miało być organizowane święto we wszystkich szkołach na cześć nieformalnego państwa Cangaroo.
8 sierpnia 1994 roku. I na pewno dasz sobie radę? Tak, nie martw się tato. Minęły ponad 4 lata od przewrotu w Australii. Przez ten czas nie zaistniała ani jedna wpadka. Wszystko szło jak w zegarku, a Cangaroo w natychmiastowym tempie przyzwyczajało się do nieustającego sukcesu. Niestety sporym ciosem była śmiertelna choroba Petera Owjumpera. Oczywiście każdy prawdziwy władca zostawia po sobie potomstwo. Peter akurat w tym się nie wyróżniał. Jego syn, Francesco Owjumper, miało wiele lepsze i owocniejsze dzieciństwo od swojego ojca. We wszystkim przerastał swoich rówieśników o głowę, dlatego w oczach wielu był idealnym następcą Petera. 8 sierpnia 1994 roku młody, pełen zapału Francesco postanowił wziąć kangaroo szturmem.
Na dobrą sprawę nie było to konieczne, bo grupa liczyła 6 osobników, ale jak już jebać, to jebać po całości. Francesco Jumper zabrał ze sobą pięć największych i najgroźniejszych kangurów całego państwa, swój notatnik oraz tygodniowy zapas mety, żeby nie jebnąć po drodze. Kurs Wielka Brytania. Wyobraźcie sobie, że bierzecie ze sobą pięciu najlepszych ziomków i dostajecie ogromniasty statek turystyczny z kinem, basenem, sklepami pełnymi asortymentu i wieloma innymi zajebistymi atrakcjami. Dokładnie tak wyglądała podróż na podbój Europy. Takich faktów powinni uczyć na historii, a nie jakieś rewolucje francuskie. Swoją drogą, z całą tą rewolucją też stały kangury, a stary Napoleona tak naprawdę skakał po Australii.
Wracając, po paru dniach, to jest 25 marca 1995 roku, nie pytajcie czemu ta podróż tyle trwała, nikt tego nie wie, prawdopodobnie Francesco po mecie popierdoliły się dni tygodnia, statek dopłynął do portu w Southampton. Jakież zdziwienie widniało na twarzach ludzi, gdy z wielkiego statku wyskoczyło sześć kangurów. Old Jumper od razu zabrał się do realizacji planu, skoczył sobie do sklepu po zajebiście świeżutką drożdżówkę i razem z ekipą ogarnęli busa do Londynu. Kilka godzin i kresek mety później byli już w Londynie. W międzyczasie przebrali się ze zwykłych Anglików, żeby nie wzbudzać podejrzenia. Na chillku wbili do chaty królowej. Elżbieta II była tak zaskoczona wizytą kangurów, że nawet nie przeczytała tego co podpisała. Ty kurwo!
Z rok siedziałem i pisałem to w notatniku, a ty nawet nie zerkniesz? Oburzył się Francesco. Nie było po co zerkać. Anglia jednym podpisem wypucowała kangurzą pałę. Math Kangaroo się rozrastał. Oczywiście w umowie było też ujęte, że młody old jumper zostanie królem Wielkiej Brytanii na dokładnie trzy minuty, bo potem trzeba zawijać do Paryża. Przez te trzy minuty nie zrobił kompletnie nic, bo jak stwierdził, gówna nie będzie nawet dotykał. Następnego dnia ojjumper z ziomeczkami i kangurami wpierdalali już bagietki pod wieżą Eiffla. Francja, out. Następna stacja, Berlin. Niemcy, out. Kolejny cen, Watykan i Włochy przy okazji. Podbicie Watykanu było prawdopodobnie najłatwiejsze. Francesco po prostu postawił na stół Jana Pawła II 24 kartony kremówek i byli kwita, pronto, mordo, normalna akcja.
Reszty terenów nie trzeba było podbijać, bo maw kangaroo rozlazło się po całej Europie niczym dżuma. Jakby ktoś się pytał, czy to kangury stoją za tą epidemią, to nie, akurat w tym nie brały udziału. Oujumper wrócił z ekipą spełniony do domku i cieszył się zwycięstwem. 15 marca 2018 roku. Warszawa, Polska. Ja pierdole, co za dziura, skomentował pobyt w Polsce Alex. Spokojnie, nie będziemy tu długo, pocieszył go Mark. Dwójka zakapturzonych kangurów podkicała do wejścia do Pałacu Kultury i Nauki. Parę chwil później zjeżdżali już starą, porosyjską windą w podziemia. W ciasnym kwadracie leciała jakaś w miarę współczesna muzyka, ale ani Alex, ani Mark nie zwracali na nią uwagi.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opowieść o początkach państwa Cangaroo i jego przywódcy Peterze O'Jumperze.
Peter O'Jumper zwołał nadzwyczajne posiedzenie i zaczął planować podbój Australii.
Francesco Jumper podbił Europę, organizując konkurs Math Kangaroo.
Kangury planują podbój Polski, aby zmusić do złożenia konkursu Math Kangaroo.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
pr