Mentionsy Mentionsy
Paranauci Podcast
Paranauci Podcast

Piekło do wynajęcia #5

03.02.2025 ·1 godz 26 min · 13 rozdziałów

W piątym odcinku Paranautów, Iga i Maciek zastanawiają się, czy i w których szczegółach naprawdę tkwi szatan. Prowadzący przeanalizują najciekawsze przypadki opętań i egzorcyzmów i zadadzą ważne pytanie: czy współczesny demon bardziej boi się wody święconej, czy może jednak... psychoterapii?Źródła:Anneliese Michel - Wikipediahttps://www.youtube.com/watch?v=52E3M87vDig&rco=1https://www.youtube.com/watch?v=kovLoOFAIZM&t=102shttps://pl.wikipedia.org/wiki/Pazuzu_(demon)Tragic Death Dreams of the Hmong People by EM Hilker – JimHarold.comhttps://ruj.uj.edu.pl/bitstreams/c70c1662-d9b9-45df-bf98-9a37ddacc142/downloadPolecajki: American Gods - Opening Title Sequence | Prime Videohttps://www.youtube.com/watch?v=7YPoyoCR9K4https://www.youtube.com/watch?v=ykHqyClnz1g

0:00 · Wprowadzenie i temat rozmowy 3

Z tej strony Iga Chmielewska i Maciek Cymbrykiewicz, a wy słuchacie podcastu Paranauci, czyli rozmów o wszystkim, co widzialne jedynie kątem oka. Okej Maćku, to ja zacznę już tradycyjnie od zwyczajowego pytania. Dzisiejsze pytanie brzmi, czy zaopatrzyłeś się w baniak wody święconej? Cześć Iga, normalnie ludzie tak zaczynają rozmowę. Cześć Maciek. W tym momencie jej nie mam i myślę, że posiadać nie będę przez jakiś czas. Natomiast dobrze, że o tym wspomniałaś, bo dzisiaj taki baniak by się przydał.

Natomiast myślę, że znając nas będziemy w stanie tę rozmowę przeprowadzić kulturalnie i raczej się tutaj nie pozabijamy. Nie obiecuj. Nie obiecuj. Wiesz co, nie. Przede wszystkim od razu chcemy zaznaczyć, że tutaj nie będziemy ani, wydaje mi się Maciek, znaczy nie wydaje mi się, ja to wiem, że ani Maciek, ani ja nie chcemy tutaj nikogo obrazić, ani urazić swoimi poglądami. Na wszystkie tematy w naszym podcaście patrzcie z przymrużeniem oka, gdyż mają na celu dostarczyć Wam rozrywkę, a nie powodować jakiejś kłótnie czy wojny. No i zachęcamy też do kultury w komentarzach, jeżeli takowe się pojawią. Oczywiście do sekcji komentarzy serdecznie Was zapraszamy.

I to było po pierwsze horror psychologiczny, po drugie slasher, a po trzecie właśnie horror religijny. Więc mam wrażenie, że możemy dzisiaj trafić na podatny grunt z rozmowami, które będziemy prowadzić. Fantastycznie. Ja nie rozumiem, jak można slashery postawić na drugim, oczywiście z całym szacunkiem dla fanów slasherów, ale wybaczcie. Uważaj, do kogo mówisz, to są twoi słuchacze. Wybaczcie, nie rozumiem tego, mogę się z wami gdzieś nie zgadzać, prawda, jeżeli chodzi o gust. No ja też w ankiecie horror religijny zaznaczyłam, chyba paranormalny. I paranormalny jest na takim moim pierwszym miejscu, chociaż to się wszystko ze sobą pokrywa, mam wrażenie, bo wszystko rodzi się w naszej głowie. Także kudos dla was, że byliście w stanie je rozróżnić, bo ja przyznam szczerze, jak kolega z grupy zaproponował mi rozdział na slasher, gore i torture porn, ja myślałem, że to jest wszystko to samo.

4:15 · Horror religijny i ankieta 1

Okazuje się, że jestem po prostu niezaznajomiony w hodżorach. Naprawdę są takie podgatunki? Myślałam, że slasher to jest to samo co gore. Nie, wyobraź sobie, że Slasher to jest na przykład W lesie dziś nie zaśnie nikt. Okej. Polska wspaniała produkcja. Fantastyczna. A Torture Porn to jest na przykład Piła. Okej. I nie wiem, czy można pod to podpiąć też Buddy Hoarder. Pewnie tak, chociaż no jest to osobny podgatunek, co bardziej chyba by podlegało pod jakiegoś Cronenberga czy coś takiego. Natomiast gatunki to gatunki to gatunki, a my wracamy do egzorcyzmów. I wracając do egzorcyzmów, o których dzisiaj będziemy rozmawiali. Igo, pytanie do ciebie. Czy ty chcesz zacząć, czy może ja mam rozpocząć naszą defiladę? Defiladę zaczniemy, ale ja jeszcze chciałabym dopowiedzieć kilka słów, bo chciałabym...

5:40 · Defilada zegarków i egzorcyzmów 3

Mimo wszystko wspomniałeś, a może rozmawialiśmy o tym poza kulisami, że nie chcesz dokładnie zaznaczać, w co wierzysz, a w co nie wierzysz, no ale fajnie by było, gdybyś powiedział, czy wierzysz w opętania jako takie. Czy jesteś gdzieś pośrodku na przykład? Myślę, że jesteś taki agnostyczny w tej kwestii. Czy na przykład się boisz tego, że kiedyś coś takiego przypełznie do ciebie? Myślę, że to jest fair pytanie i chyba stawiając się w takiej sytuacji, jak tutaj jesteśmy, hostując podcast, jestem wam winny w pewien sposób prawdy na temat tego, o czym myślę i czego się boję. Więc jeżeli chodzi o opętania, ja wierzę w opętania przez szatana, ale wierzę, że 99% przypadków to są po prostu choroby psychiczne i złe traktowanie ludzi.

I samo to już w pewnym sensie nie czyni diabła jakąś taką uniwersalną jednostką, takim złem, które na mój logiczny sposób myślenia powinno przejawiać się w bardzo podobny sposób, tylko jest to figura wykreowana przez popkulturę. W zasadzie można to na przykład przyrównać do schizofrenii, tak? Widzisz, te przewidzenia, nie wiem, halucynacje również są zawsze oparte o współczesną nam kulturę, a nie o jakieś uniwersalne sylwetki, więc naprawdę wierzę w to, że diabeł on jest, ale on jest stworzony przez nas, tak samo zresztą jak zło. I fajnie, że wspomniałeś o tym kontekście religijnym też opętań.

Statystycznie najwięcej osób opętanych pojawia się w tych środowiskach bardzo, bardzo religijnych. Kiedy jesteś karmiony jakąś ideą od dziecka i karmiony tą wizją kary w momencie, kiedy zrobisz coś złego, a to coś złego jest rzeczą bardzo subiektywną tak naprawdę, z punktu widzenia ateistycznego, który nie uznaje tych dogmatów religijnych. No to się po prostu tego boisz i to gdzieś w twojej głowie kiełkuje, dojrzewa, wyrastają temu czemuś rogi, kły i pazury, no i cię atakuje. Oczywiście mówimy tutaj o bardzo podatnym gruncie, tak? O takich ekstremalnych przypadkach, bo można w coś wierzyć, można się naoglądać horrorów i się bać tych horrorów, ale to nie znaczy, że coś ci wypełznie spod łóżka.

11:29 · Anneliese Michel i egzorcyzmy 8

Przez kolejne lata jej stan się pogarszał, zaczęły pojawiać się halucynacje, napady drgawek, a także omamy słuchowe i wizje. I w końcu stwierdziła, że głosy, które pojawiły się w jej głowie, nakazują jej popełnić samobójstwo i że w wizjach, w tych halucynacjach, które posiadała, pojawiała się demoniczna twarz diabła. No i Anneliese stwierdziła, że co innego może to być, jeżeli nie opętanie. Więc powiedziała swoim rodzicom, że zagościł w niej diabeł. Przestała tolerować religijne symbole, nie była w stanie przejść obok krzyża, nie mogła wejść do kościoła, odrzucała wodę święconą i próbowała cały czas tych rodziców przekonać, że jest opętana i że potrzebuje egzorcyzmów. Rodzina zwróciła się do kościoła katolickiego, ale prośby zostały odrzucone.

że zostało stwierdzone, że Anneliese prawdopodobnie nie jest opętana i jedynie zmaga się z silną chorobą psychiczną. Ale jako że lekarze nie znajdowali skutecznej metody leczenia, a te leki nie działały na napadaczkę ani na depresję, jak się okazuje, to w 1975 roku biskup Josef Stangl wydał zgodę na przeprowadzenie egzorcyzmów według rytuału rzymskiego. Egzorcyzm prowadziło dwóch księży, nie będę czytał ich nazwisk, bo są niemieckie i 100% je przekręcę. Ale, co istotne, od września 1975 roku do czerwca 1976 roku, czyli mniej niż rok, Anneliese przeszła 67 sesji egzorcyzmów. Spotkania te odbywały się 1-2 razy w tygodniu, a każda sesja trwała od 1 do aż 4 godzin.

One są powszechnie dostępne i możecie je wszędzie znaleźć. To jest około 42 godziny materiału, które pokazują jej krzyki, dziwne dźwięki i agresywne reakcje. I to, moi drodzy, egzorcyzmy Anneliese Michel były podstawą do nagrania filmu Egzorcyzmy Emily Rose, które wszyscy bardzo dobrze znamy. No i jak to się skończyło? Bo mówimy tutaj o tych egzorcyzmach, o tym, co się strasznego działo. No i Anneliese Michel zmarła. 1 lipca 1976 roku, mając ledwo 23 lata. Przyczyną śmierci było skrajne wycieńczenie organizmu, odwodnienie i niedożywienie, bo w chwili śmierci ważyła jedynie 30 kg. 23-letnia kobieta, przypominam. Nie otrzymała pomocy medycznej, mimo że była w stanie krytycznym, a sekcja zwłok wykazała, że cierpiała na ciężką posocznicę i zaniki mięśni.

Anneliese przez prawie rok była w rzeczywistości torturowana w swoim pokoju, a po śmierci wszczęto śledztwo. Nic zresztą dziwnego. Rodzice oraz księża, którzy brali udział w tych egzorcyzmach, zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci. Wszyscy oskarżeni dostali 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywny. Za spowodowanie śmierci małoletniej chorej psychicznie dziewczyny. Śmierć ta oczywiście wzbudziła kontrowersje na całym świecie i doprowadziła do debaty na temat egzorcyzmów i tego czy one są po pierwsze bezpieczne, po drugie potrzebne. Niemcy stwierdzili, że nie i egzorcyzmy tam zostały zakazane i do dzisiaj nie można ich legalnie odprawiać. I historia ta zostaje właściwie do dzisiaj jedną z najbardziej znanych przypadków egzorcyzmów we współczesnej historii.

I rodzą się dwa obozy. Bo kościół katolicki będzie mówił, że to jest egzorcyzm i że dziewczynka była rzeczywiście opętana. A w każdym razie część tego kościoła. Natomiast inni ludzie powiedzą wprost, że była chora psychicznie. Na tym właściwie polegała jej cała dolegliwość. Że po prostu była chora i nie udzielono jej właściwej pomocy. I ja się chciałbym najpierw zapytać ciebie, Igo. Co ty o tym myślisz? Bo temat jest bardzo ciężki i ustosunkuję się do niego zaraz, natomiast chciałbym słyszeć twoje zdanie najpierw. Scyzoryki mi się w kieszeniach otwierają, to po pierwsze. Po drugie, znam tę historię dosyć dobrze, dlatego że, tak jak wspomniałeś, była ona przedmiotem katechezy. Pamiętam, że wchodziłam w bardzo żywe dyskusje z katechetą.

Zabędę przemiłym kolesiem, do którego w ogóle wszyscy na religię przychodzili, niezależnie od tego, czy ktoś wierzył, czy nie, bo sobie fajne pogawędki ucinaliśmy. Niemniej tutaj wchodziłam z nim w taką Żywą dyskusję na temat tego, czy to był diabeł, czy nie. Osobiście byłam w tym drugim obozie, jak pewnie nie trudno się domyślić. Uważam, że powinno być to rozpatrywane w kontekście przestępstwa, w kontekście zaniedbania, w kontekście braku udzielenia pomocy, a nie jakiegokolwiek zjawiska nadprzerodzonego, jakiegokolwiek opętania i złość we mnie wzbiera w ogóle, że wciąż jest to, znaczy wciąż, nie wiem, Kilka lat temu było wciąż używane to jako temat do rozważań na temat działania szatana na lekcjach religii w liceum.

No bo diabeł był, ale w ludziach. I też kara za to zaniedbanie jest absolutnie nieadekwatna do czynu, według mnie. Mnie wkurza ta historia strasznie, to co ja ci będę mówić. Tak myślałem, że to będzie ten jeden temat, w którym zgodzimy się w 100%. Bo uważam, że egzorcyzmy Anneliese Michel są jedną z największych skaz na kościele katolickim obecnych czasów. I cała sytuacja jest po pierwsze niezwykle przykra, po drugie niezwykle niesprawiedliwa. A po trzecie stawia bardzo dziwny precedens dla egzorcyzmów, które następują po dziś dzień, bo pojawia się motyw choroby psychicznej i wiemy od razu, że Anneliese była chora. Oprócz padaczki miała jeszcze depresję i prawdopodobnie inne schorzenia, o których akurat nie mówi się otwarcie.

A cała ta dramaturgia, która później pojawia się w filmach, jak mówisz, nie w nagraniach, tylko w filmach fabularyzowanych, to tylko dodaje do powiedzmy engagementu i ciekawszego seansu, ale opętanie samo w sobie jest już wystarczająco przerażające dla katolika. Mhm. Tylko wówczas czym różni się od choroby psychicznej? Myślę, że w takim semiotycznym podejściu praktycznie niczym. Tylko nazewnictwem, bo podobała mi się w ogóle myśl zawarta w tej pracy naukowej, o której wspominałam, że egzorcyzm był najstarszą formą terapii, dlatego że kiedyś nie było psychologii. Ból duszy i ból psychiki, tutaj możemy postawić znak równości i że ludzie zwracali się do egzorcystów właśnie z chorobami psychicznymi i bardzo często przez to, że nie było

24:46 · Semiotyka opętania i trepanacja czaszki 1

I fakt, że szukamy jego ujścia może tłumaczyć chociażby to, co znajduje się teraz na większości szkieletów bodajże pierwszych ludzi, czyli te dziury w czaszce. Nie pamiętam, jak to się nazywa, ale ma to swoją... Trepanacja czaszki. Trepanacja czaszki. Tak, dobrze mówisz. To musi być to. A może nie musi. Tak, trepanacja. Trepanacja czaszki. Tak, tak, tak. Kwestia uwolnienia tego złego ducha. I co jest zabawne, Bardzo duża ilość tych ludzi, którym wykonano trepanację czaszki, prawdopodobnie kamieniem, przeżyła na tyle długo, żeby ta rana zdążyła się zasklepić. Mały fun fact od paranautów. Ja też mam wynotowaną tą informację z tą trepanacją czaszki, bo to też jest bardzo, bardzo ciekawe. I przechodząc od trepanacji, myślę, że wrócimy do bardziej klasycznych form tortur i przekazuję Idzę Pałeczkę z następną historią.

28:28 · Maurice Theriot i opętanie 5

Ale tutaj trochę mniej będziemy się zmagać z takim poczuciem, że mamy do czynienia z ofiarą w najczystszej postaci. Też tego pana najprawdopodobniej znienawidzimy w pewnym momencie tej historii. A mowa będzie o Maurice Theriot. Nie mam zielonego pojęcia. Uznajmy, że to jest poprawna forma jego nazwiska. Myślę, że gdyby w encyklopedii hasło trudne dzieciństwo miało mieć jakiś obrazek, to byłby to po prostu kadr z życia Morrisa, dlatego że od najmłodszych lat chłopak miał po prostu pod górę. Opuszczał zajęcia szkolne na rzecz ciężkiej charówki w polu, fizycznej pracy, która zupełnie Przekraczała jego dziecięce wciąż możliwości, a wszystko za sprawą apodyktycznego ojca.

Ojciec Maurice'a był draniem, tyranem, dzbanem. Znęcał się psychicznie i fizycznie nad całą swoją rodziną, nad żoną, nad swoimi dziećmi, a w szczególności nad małym Maurice'em. On pełnił funkcję takiego troszeczkę kozła ofiarnego. Ojciec go po prostu od narodzin nienawidził, z nieznanych nam dotąd powodów. Dzieciak był regularnie bity, zmuszany do pracy ponad swoje siły i Maurice chcąc sprostać wymaganiom swojego ojca, wykonywał posłusznie wszystkie polecenia, wykonywał te ciężkie zadania w polu i niezależnie od tego, czy coś mu się udało, czy nie, dostawał od ojca Piekło do wynajęcia 6.

Uznajmy, że jest to rytuał. Każe mu się do niego przyłączyć. Chłopiec oczywiście odmawia, a odmowa według ojca miała grozić mu zakopaniem żywcem. On po prostu powiedział swojemu własnemu synowi, że go zabije, jeżeli się nie przyłączy. Więc chłopak zostaje zmuszany do brania udziału w tym czymś przez długie lata i ja wciąż mam wrażenie, że nie chodzi o rytuał magiczny, ale pozostawię to w sferze naszych domysłów. I ta sytuacja, jak nie trudno się zresztą dziwić, niszczy go od środka, traumatyzuje jej. Dodatkowo na kanwie tej traumy odkrywa, że czuje wyjątkowy dyskomfort w miejscach świętych, w świątyniach, a nawet w towarzystwie religijnych symboli.

No i pewnego dnia podczas pracy w polu nastoletni Maurice zostaje zrzucony albo spada z traktora. Mocno się przy tym rani. Gdzieś czytałam o jakimś uszkodzeniu głowy, rozcięciu skóry na głowie, a ojciec kompletnie obojętny odjeżdża dalej, zostawiając go w tej ziemi pokaleczonego, niemogącego wstać. I to jest taki moment przełomowy w życiu Maurice'a, bo w nim On już jest wtedy nastolatkiem, wzbiera w nim taka totalna złość, dociera do niego, jakim strasznym człowiekiem jest jego ojciec i właśnie wtedy wykrzykuje w stronę odjeżdżającego ojca, wolę pracować dla diabła. I on się zapętla w tym, w ogóle to zapętlenie, takie powtarzanie jak mantrę pewnych fraz, to będzie motyw przewodni w tych atakach szatana na Maurice'a i ten można uznać za pierwszy z nich, patrząc z punktu widzenia osoby, która wierzy w takie rzeczy.

Czuje, że ma w czymś lub kimś oparcie. W wieku lat 14 rzuca szkołę, bo i tak musi cały czas te klasy powtarzać, jako że nie jest w stanie dokończyć edukacji ze względu na tą pracę w polu, a w wieku lat 18 zapisuje się do wojska i najzwyczajniej na świecie chce dać nogę z domu. I kiedy ojciec dowiaduje się, że jego tania siła robocza chce porzucić niewolniczą pracę, jedzie do miasta i przekupuje najprawdopodobniej lekarza, żeby nie zaliczył mu tego testu sprawnościowego, który oczywiście został przez chłopaka zaliczony. I kiedy Maurice się o tym dowiaduje, to nie pozostaje bierny, bo już ma to oparcie w tej niewidzialnej mocy i postanawia po prostu wyjechać z domu w poszukiwaniu pracy, w poszukiwaniu nowego życia i na odchodne przeklina ojca.

38:37 · Easter egg i Eda Warren 4

Także to nie było nic fancy, tylko po prostu hodowali te pomidory dla osób lokalnych, tak? Nie zatrudniali całej masy ludzi, tylko byli takimi drobnymi hodowcami, przynajmniej z tego, co mi wiadomo. No i w czerwcu 1982 roku oficer policji puka do drzwi Morrisa i informuje go, że wydarzył się wypadek i żeby skontaktował się ze swoją siostrą. I okazuje się, że rodzice mężczyzny zostali znalezieni martwi w swoim domu. No i w toku śledztwa okazuje się, że najprawdopodobniej Felipe, czyli ojciec Morrisa, strzelił najpierw do swojej żony, a później do siebie. I tu się robi ciekawie, dlatego że tej samej nocy, tzn. nocy poprzedzającej to zdarzenie, Maurice ma sen, w którym widzi dokładnie to zdarzenie.

Oczywiście dowiadujemy się o tym po czasie, więc równie dobrze mógł cały ten dowód sfabrykować, ale w tym jego śnie widzi dokładnie tę scenę, w której jego ojciec celuje do przerażonej matki, Najpierw wypowiada jakieś słowa, których mężczyzna zupełnie nie rozumie, a później mówi swojej żonie, że najpierw zabije ją, a później tego robaka, w domyśle Morrisa. Najprawdopodobniej właśnie tak go nazywał. Mija kolejne pół roku. I tu po raz pierwszy zdarza się taka sytuacja, ona chyba najbardziej zapadła, znaczy ten motyw, bo on się będzie powtarzał, najbardziej zapadł mi w pamięć, bo on ma największy potencjał filmowy. Otóż pewnego wieczoru Nancy rozmawia z Mauricem w domu o jakiejś codziennej sprawie, chyba rozmawiali o pogodzie, bo wtedy była zima, bardzo ostre opady śniegu.

I kobieta odwraca się dosłownie na chwilę, a mężczyzna znika, rozpływa się w powietrzu. No i zaniepokojona kobieta rusza w jego poszukiwaniu. Przechodzi cały dom, sprawdza we wszystkich pomieszczeniach, nigdzie go nie ma, wychodzi na podwórze i dostrzega ślady biegnące w stronę stodoły. No i jak się dobrze przyjrzała, dostrzegła, że Maurice stoi za drzwiami tej stodoły. Ale zanim dotarła do niego, jej mąż wyszedł z wnętrza domu i stał na gangu z kubkiem kawy. I teraz ślady na śniegu prowadziły tylko w jedną stronę. Mężczyzna nie był w stanie w tak krótkim czasie zagotować wody i nie miał na sobie grama śniegu, pomimo tego, że była śnieżyca, a on był zupełnie suchy, tak jakby w tym domu cały czas przebywał.

I to się wszystko zadziało dosłownie w ciągu sekund. I kobieta upierała się, że cały czas tego mężczyznę za tymi drzwiami stodoły widziała. I tutaj dochodzi do tej bilokacji albo po prostu do posiadania doppelgängera, to się nazywa? Dziwne, długie niemieckie słowo. Totalnie zszokowana Nancy, bo oczywiście Maurice nie wiedział zupełnie, dlaczego kobieta stoi na środku podwórka i jest przerażona i się rozgląda dookoła i w ogóle zachowuje się tak, jakby widziała ducha. Więc Nancy dzieli się z Maurice'em swoją obserwacją, swoim przeżyciem. A ten wyjawia jej, że taka sytuacja nie ma miejsca po raz pierwszy i że jego były żony też opowiadały mu o podobnych przeżyciach.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.