Zdrowie foundera
Founder to samiec alfa, który gryzie szkło, nie musi spać a choroby może przepracować bez zadyszki. Czy aby na pewno?Kolejny odcinek, który publikuję, dotyczy zdrowia foundera. Nie chcę, aby zwiodła Was cukierkowa wizja kolejnych sukcesów - tworzenie internetowych projektów potrafi dojechać każdego i myślę, że warto o tym otwarcie mówić.Podczas gdy Twoi inwestorzy mogą zacząć porannym joggingiem, wyskoczyć na godzinny lunch i o 15 odbić kartę i bawić się z dziećmi, oczekiwania od foundera są takie, aby był z projektem 24/7 i do ostatnich sił walczył o swoje.Czas zejść na ziemię, Panie i Panowie!
Nie jest fair taka trochę narracja, że founderzy nie powinni zarabiać, że że tak naprawdę to wszystko powinno iść we wzrosty i generalnie vibe wokół startupów jest jaki jest. Będę może chciał trochę to skorygować, patrząc na to z takiej perspektywy mojej, gdzie jest to dla mnie jakiś powiedzmy dodatkowy kolejny produkt, projekt. Tych projektów realizuję wiele i realizuję je na zasadzie takiej, że po prostu wchodzę tam, gdzie jestem potrzebny, układam strategię, zwiększam przewagi. Oczywiście pracuję też i brudzę sobie ręce wszystkim, co trzeba zrobić. Te horyzontalne kompetencje jakieś takie, że potrafię coś zaprojektować i zrobić kampanię itd. powodują, że rzeczywiście wiele tych rzeczy robię faktycznie. Jest z tym dużo pracy, ale można powiedzieć, że też nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci, a mimo wszystko było to dla mnie bardzo trudne, żeby przejść przez styczeń.
I wiąże się to z tym, że founder nie zawsze jest zdrowy. O tym warto pogadać. Nie zawsze jest zdrowy psychicznie, nie zawsze jest zdrowy fizycznie. I myślę, że jest to ważna kwestia, którą już coraz więcej teraz osób podnosi, że trzeba o to zadbać, że to jest istotne, ale mimo wszystko, dopóki się wszystko nie spieprzy, to tak naprawdę jednak wszyscy tylko o tym mówią, a mało kto ma świadomość, że jest to krytyczna rzecz. Styczeń był bardzo trudny, dlatego że u mnie zaczął się wypadkiem na nartach. Byłem na Sylwestra we Włoszech. No i jadąc sobie dosyć szybko po czarnej trasie, nie wiadomo skąd, po prostu nagle wypięły mi się narty. Okazało się, że gość wjechał mi w narty z tyłu przy dużej prędkości na takiej apce, która trakuje właśnie różne parametry na nartach.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Autor przedstawia swoje doświadczenia jako foundera startupu i opowiada o trudnościach związanej z zdrowiem.
Autor opisuje wypadek na nartach, który zmusił go do prześwietlenia i przeprowadzenia dalszych badań.
Autor opowiada o trudnościach związanej z przygotowaniem do konferencji i chorobie, która go nawiedziła.
Autor podkreśla ważność planowania i akceptacji problemów zdrowotnych w kontekście startupu.
Sprawdź edue.pl oraz naszą społeczność Ahoy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sprawdź edue.pl oraz naszą społeczność Ahoy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kolejny odcinek, który publikuję, dotyczy zdrowia foundera. Nie chcę, aby zwiodła Was cukierkowa wizja kolejnych sukcesów - tworzenie internetowych projektów potrafi dojechać każdego i myślę, że warto o tym otwarcie mówić.
Podczas gdy Twoi inwestorzy mogą zacząć porannym joggingiem, wyskoczyć na godzinny lunch i o 15 odbić kartę i bawić się z dziećmi, oczekiwania od foundera są takie, aby był z projektem 24/7 i do ostatnich sił walczył o swoje.
Czas zejść na ziemię, Panie i Panowie!