Zdrowie foundera
Founder to samiec alfa, który gryzie szkło, nie musi spać a choroby może przepracować bez zadyszki. Czy aby na pewno?Kolejny odcinek, który publikuję, dotyczy zdrowia foundera. Nie chcę, aby zwiodła Was cukierkowa wizja kolejnych sukcesów - tworzenie internetowych projektów potrafi dojechać każdego i myślę, że warto o tym otwarcie mówić.Podczas gdy Twoi inwestorzy mogą zacząć porannym joggingiem, wyskoczyć na godzinny lunch i o 15 odbić kartę i bawić się z dziećmi, oczekiwania od foundera są takie, aby był z projektem 24/7 i do ostatnich sił walczył o swoje.Czas zejść na ziemię, Panie i Panowie!
No i okazało się, że w zasadzie wszystko jest spoko, aczkolwiek w momencie, gdy szedłem do takiego miejsca, takiego pokoju, który nazywał się Gibson House, to miałem mieszane uczucia, bo rzeczywiście mocno bolało mnie ramię i na Zdjęciu zobaczyłem wcześniej, że coś jest nie tak z obojczykiem. Był pęknięty. Mój ojciec jest fizjoterapeutą, więc gdzieś tam się naoglądałem przez całe życie takich zdjęć, więc wiedziałem mniej więcej, co się może stać. Więc bałem się, że zapakują mnie w gips od góry do dołu. A w ogóle to był Sylwester i moja rodzina i przyjaciele czekali po prostu na mnie, żebym dołączył do nich świętować.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Autor przedstawia swoje doświadczenia jako foundera startupu i opowiada o trudnościach związanej z zdrowiem.
Autor opisuje wypadek na nartach, który zmusił go do prześwietlenia i przeprowadzenia dalszych badań.
Autor opowiada o trudnościach związanej z przygotowaniem do konferencji i chorobie, która go nawiedziła.
Autor podkreśla ważność planowania i akceptacji problemów zdrowotnych w kontekście startupu.
Sprawdź edue.pl oraz naszą społeczność Ahoy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sprawdź edue.pl oraz naszą społeczność Ahoy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kolejny odcinek, który publikuję, dotyczy zdrowia foundera. Nie chcę, aby zwiodła Was cukierkowa wizja kolejnych sukcesów - tworzenie internetowych projektów potrafi dojechać każdego i myślę, że warto o tym otwarcie mówić.
Podczas gdy Twoi inwestorzy mogą zacząć porannym joggingiem, wyskoczyć na godzinny lunch i o 15 odbić kartę i bawić się z dziećmi, oczekiwania od foundera są takie, aby był z projektem 24/7 i do ostatnich sił walczył o swoje.
Czas zejść na ziemię, Panie i Panowie!