KLAMKI ANKI
Trzy niedziałające rzeczy. Ile metrów ma głowa Szymona.Kotek morderczy.Pompka Radia ZET.Moczowa cofka.Ja umiem kołek.Nie ta dziurka. Skrzynka Szymka.Relacja z toalety.A wiesz, że ja mam narzędzia?Wkracza Wasyl.Sytuacja awaryjna. Róbmy tulejki.Coś niewymacalnego.
Z nosem, z wargami, z porami, jak to mam zmierzyć? Gdzie to się mierzy? Wokół, wzdłuż? Wzdłuż. Wzdłuż, wszerz, jak to się mierzy? Od grdyki do góry, nad uszami mam zmierzyć? Tak. Magda, to mi zmierzysz, ale po co im to? Bo co chcą, szyć kapelusze, czapki? Chcą wypożyczyć kapelusz. Dobrze, Magda, okej. Słuchaj, to ja to, ja prześlę, ja to sobie zmierzę. Nagrywam podcast, wiesz o czym nagrywam podcast? O tym, jak u Anki nie działała klamka. Ach, Boże. Ale co? To nie jest jakiś według ciebie nieprawdopodobny... No to nie jest według mnie nieprawdopodobna historia, no ale... Magda, to jest... Ty nawet nie masz pojęcia, jakie to będzie zainteresowanie. To będzie hit.
Nie działa spłuczka w toalecie. Teściów... Niestety już nie ma z nami na tej ziemi, ale to pamiętam, że był to taki mój... Intrygowało mnie to. Nie wiem, czy macie takie momenty zawieszki, że idziecie do kogoś i sobie nagle przypominacie, Jezus Maria, znowu będzie ta spłuczka i potem wchodzicie do tej toalety i tam znowu was wita ta sama spłuczka. Znowu wita was swoją niedoskonałością. Jest nieczynna i zastanawiam się jak przez lata i tam sugerujesz specjalistów, że może gdzieś przyjdzie z drugiej strony, no jakoś tak w sumie może powinienem był ja to zrobić, ale słuchajcie, dla mnie właściwie jest jeszcze jeden temat, bo tamta spódka u teściów, ona tam z 8 lat nie działała, tam w pewnym momencie ktoś to przyszedł, zreperował, co chciał, zmienił toaletę, ale uwierzcie mi, ponad 15 lat nie działała klamka,
Ten system otwierający drzwi u naszej przyjaciółki Anki. To jest coś, co towarzyszy mi od lat. Słuchajcie, zmieniałem telewizję, zakładałem podcasty, wychodziłem na one-monshowanie, robiłem monologi, wyrzucali mnie, przyjmowali, cały czas tylko... Jedyna stałka to moja żona, moja rodzina i stałką zawsze jest to, że u Anki nie działała klamka. Nie, po prostu klamka nie działała, nie działała i już, słuchajcie, po prostu pełna zawieszka klamki. I to jest... Dla mnie zawsze to było, słuchajcie, stresujące, bo ja za każdym razem siedząc gdzieś tam w toalecie u tej Anki... Miałem jakąś taką przyczajkę, no dobrze, z reguły były to jakieś imprezy, tam przychodziło 15-20 osób, ale ile lat słuchajcie.
Człowiek próbował jakoś to ogarnąć tym rozumem, przygotować się psychicznie. Ja pamiętam idąc do tej Anki, szedłem i zawsze miałem jakąś taką, tak jakby mnie coś jakby bolało, lekko jakoś tak jakbym umysłowo kulał. Myślę sobie Chryste Panie. I znowu ta klamka nie będzie działać. Tutaj Anki przekonywałem się, potem wchodziłem, przekonywałem się. Drzwi no po prostu się nie domykały. No nie było tam zatrzasku, nie działało. Po prostu ten wichajster się cofał, to takie kowadełko i tak mógłbyś... No nie dawał rady zamknąć ten taki wichajsterek, dzyndzel pod tą klamką. No dzyndzelek ten klamkowy, ale ja to tak nazywałem, że cała klamka, to wszystko. No nie działało, no nie zamykało się. No nie dało rady. I weź tu siedź, weź tu na przykład pójdź na tą taką...
Bardziej skomplikowaną sytuację, no, ale nawet na tą sytuację, prawda, taką mniej skomplikowaną, też jakoś tak, nie wiadomo, czy tu ktoś ci nie wejdzie, trzymasz tą klamkę z prawej, cały czas na jakimś takim przyczajce, przykurczu, gdzieś tam coś, ten pęcherz, no, tworzy się tak zwany jakiś nerwowy pęcherz, reakcja jakiegoś nerwowego pęcherza na takiej przyczajce jakiejś takiej, na jakiejś, jesteś taki, jakiś jakby, nazwijmy to wtedy po prostu moczowej, pęcherzowej cofce, prawda, czyli cały czas na takim O, trochę taki tłumiku, nie mówiąc już jakby z historiami poważniejszymi, to już w ogóle, no ale tu się dało jeszcze jakoś tak rękę, no ale potem jak to cała operacja, ale właśnie ta pęcherzowa przyczajka i tak zawsze się stawiamy, przecież tam dziewczyny się tam i załatwiały w tych toaletych dupogodzin, tam było, no można by naliczyć tysiące i w lata, no bo po prostu z reguły
Właśnie to wszystko się działo podczas imprez, czyli tam no przynajmniej jakąś tam, nie wiem, no z 20 osób 17 w czasie imprezy gdzieś tam, nie wiem, pogoni, przyciśnie, no muszą z tym jakoś pobiec, no tym bardziej, że tam się spożywa, pije się, namacza się, człowiek się po prostu nawadnia i cały czas jakaś taka nerwowość i to tak jakieś takie... Wokół tego, słuchajcie, psychiczne rozedrganie. I ja tak sobie po prostu myślałem, jak to zrobić? Co z tym? I tak, dobrze, i za każdym razem to tak, nie wiem, no tam co parę miesięcy byłem u tej Anki. Raz, człowiek o tym zapominał. Potem sobie nagle jadąc, myślę, aha, no jedziemy do Anki. No i zna co? No to klamka będzie nieczynna. No to przecież wiadomo, gdzieś jak do Anki, no to przecież ta klamka. No nie no, ludzie, znowu ta klamka.
No przecież do niej jedziemy. A co? No klamka będzie nie trzy. No to jedziemy do Anki. Anki i klamki. No nie trzynać się. Drzwi się nie zamkną. Wichajster nie działa. Ta zapadka, czy jak to nazwać. No nie działa i jedziesz tam. I tak uwiera cię. Tak po prostu boli. I już widzisz tam jakiś tam na koniec, że brak tego światełka. Że niby tak nawet się nie jesteś w stanie Rozluźnij, czasami idziesz tam z triumfem takim sąsiedzkim, że co jeszcze tam, no to to jeszcze, no ciągle u mnie nie działa człowiek, to tak poklapuje, nie działa, no że jak to, nie ma kto, żebym zeperował, no przecież powinien się ktoś pojawić. I słuchajcie, ja mniej więcej od pół roku, od roku pomyślałem sobie, dobrze, jakoś jestem podcasterem, no dążę w tej swojej,
Męskości do jakiegoś tam ideału, no już tak w ulicach sześćdziesiątki jestem tym tak na siedemdziesiąt pięć procent ogarnięty, więc myślę sobie, kurczę, może ja zaoferuję tejance pomoc przy tej klamce, że może ja to zreperuję. No i zacząłem, słuchajcie, nawijać jej makaron na tę klamkę i opowiadałem, słuchaj, ja przejdę, ja, ja, ja. Ja przyjdę, ja to zreperuję, ja mam swoje narzędzia, ja mam cały taki narzędziowy wachlarz tych narzędzi, mam taką box narzędziowy, ja z tym boxem, z tą skrzynką narzędziową przyjadę, ja tam mam miarki, ja tam mam poziomice, ludzie, poziomice mam. Wiecie o co chodzi?
Ja, człowiek uśmiechu. Jajecz, borowiak leśny, kicający po prostu czeresiak, mam poziomicę, ja przyjdę, ja ci zaoferuję. Słuchajcie, i tu spotkałem się z jakimś murem. Nie! Ależ w ogóle ty nie! W ogóle jakim sposobem? Ale słuchajcie, co tam dwa... Nawet dzwoniłem, mówię, a nie, ja ci to zreperuję, ja przyjadę, to na kiedyś, słuchajcie. I zobaczyłem przerażenie w oczach. Tak jakbym miał po prostu naprawdę roznieść ten dom, jakiś lęk. To też jest takie trochę niesprawiedliwe. Patrzcie, że komik to nie może, że komik to nie da rady, że komik to przyjedzie i wszystko sfafluni, wszystko tam rozbebeszy. Nie wiem, no... Podczas reperowania tej klamki i tego Wichajsterka zdetonuje, rozniesie ten dom, może to naprawi, ale resztę zniszczy, że to tak jakbym tajfun do domu zapraszał.
Dzwoniłem, informowałem, wysyłałem SMS, to kiedy? Już mam spakowaną skrzynkę i w końcu, słuchajcie, doprowadziłem do tego i to jest nieprawdopodobne, że wyobraźcie sobie, że tak o tym gadałem, tyle nawijałem jej makaron, że ona... W końcu wezwała, po tym moim gadaniu wezwała niejakiego, słuchajcie, wasyla, który to wasyl zreperował był tenże, słuchajcie, klamkę. To, moi drodzy, było... No trwało to, no śmiało mogę powiedzieć, 15-16 lat.
czy coś takiego, a u mnie nie. To słuchajcie, ja jako reporter, teraz właśnie Majewski, w tym momencie, ponieważ zostało to zreperowane, Dowiedziałem się o tym, jak pojechaliśmy do Ani na przyjęcie. Ona mnie poinformowała, że jest zreperowane. Słuchajcie, byłem tam pierwszy i pierwsza rzecz, którą w tym momencie, jako że chcę, żebyście trzymali rękę na pulsie, rękę na klamce. Oto właśnie w tym momencie relacja reporterska. Prosto z miejsca, od toalety z Anki, z wnętrza. Jak od wnętrza widać zreperowany wichajsterek, zreperowaną klamkę. I w tym momencie wysyłam reportera Szymona Majewskiego. Halo, halo, Szymon, jak mnie słyszysz? Wiem, że jesteś w tym momencie u Anki w toalecie.
Nie w stresie, że zawsze ktoś wejdzie. Wystraszony. Działa. Super. Odczynione, załatwione. Można dalej żyć. Wspaniale jest. To była relacja Szymona Majewskiego, reportera, współpracownika podcastu PROSZĘ JA CIEBIE z toalety u Anki, z miejsca, gdzie dokonano realizacji zreperowania KLAMKI po, no umówmy się, dobra dajmy to, niech to będzie 15 lat. Moim zdaniem KLAMKA była dużo dłużej i drzwi nie działały dużo dłużej.
Muszę w tym momencie chwilę poświęcić rozmowie z właścicielką tego domu, z Anią, która to wielokrotnie, Przeze mnie namawiana do zreperowania tejże klamki. W końcu tę klamkę zreperowała. To jest krótki wywiad. W tym momencie łączymy się z kuchnią Ani. Trwa przyjęcie. Na moment porywam panią gospodynię i jesteśmy w tym momencie w kuchni. I teraz na gorąco nasz reporter Szymon Majewski w podcaście PROSZĘ JA CIEBIE rozmawia z Anią, która zreperowała klamkę. Słuchajcie, jestem tutaj właśnie za nią, u której była ta klamka wymieniona. Ania, ja się strasznie cieszę. Działa wszystko. Nie klamka wymieniona. Nie, tylko zamek, prawda? Zamek, co ty twierdziłeś, że był zepsuty.
Nie. No każdy wchodził, robił co chciał i wychodził. To nie było dla nikogo problemem. Ale tam widziałem taki napis mały pod umywałką, kiedy Anka to zrobiła. No dobra, dziękuję bardzo. To wywiad z Anią, która już ma to zreperowane. Jeszcze zadzwonię do Wasyla i będzie pełna relacja. Dzięki Ania, dzięki. Dziękujemy Szymon, dziękujemy bardzo Aniu. To była rozmowa z właścicielką domu, właścicielką KLAMKI, gdzie dokonano już reparacji. W tym momencie, ponieważ my jako po prostu dziennik, tutaj proszę ja ciebie i wiemy, że was to interesuje. Wiemy, że wszyscy w tym momencie jesteście już, prawda, przy odbiornikach. Słuchacie tego, jak odebrali to goście.
Czy dla nich to był dyskomfort? Ania powiedziała, że to nikomu nie przeszkadzało. Porozmawiajmy w tym momencie z gośćmi. Nasz reporter zostawia Anię w kuchni. Ania też za moment dojdzie do stołu i w tym momencie łączymy się ze stołem. Przy stole imprezowym reporter Szymon Majewski rozmawia z gośćmi. Czy mieli z tym problem? Te pytania poznacie już za chwilę. Zostańcie z nami, jesteście z nami. PROSZĘ JA CIEBIE podcast, który trzyma rękę na pulsie biznesu, pulsie sytuacji, pulsie klamkowym i spina całą rzeczywistość wam. Bez tej klamki nie będzie udanego 2026. To już wiemy, że to się stało. Jakie są uczucia osób, które były też częstymi... Poczekajcie, to ja nagrywam.
Fakty. Nic się nie dzieje bez naszego udziału. W tym momencie właśnie próba konsultacji z tym, który został w końcu wysłany i poradził sobie z problemem. Chcemy to wszyscy wiedzieć, co tam było. Ja wiem, że są tutaj sprzeczne informacje na ten temat w wielu krajach. Też pewnie oglądacie, w tym momencie Onet podaje co innego, co innego po prostu WP, co innego Telewizja Republika na temat tejże klamki tych drzwi. Są różne teorie, co dolegało, jaki był powód, dla którego Anka trzymała te drzwi zepsute, czy chodziło o jakieś trzymanie gości, czy to chodziło o doprowadzenie do jakichś napięć, czy była to jakaś prowokacja. Dzwonimy i rozmawiamy z osobą, która dokonała reparacji klamki, urządzenia, które u Anki było nieczynne przez paręnaście lat, które powołały spustoszenie w środowisku.
To jest Wasyl, zaraz zobaczymy, co nam powie. Jak mamy się ogarnąć, jak nam śrubka odpada? Jak mamy się ogarnąć, słuchajcie, jak nam tynk odpada? Jak mamy się ogarnąć, jak nam włos się rozdwaja, moi drodzy? Tak, tak, dzień dobry. Dzień dobry, Wasyl. Tutaj Szymon, Szymon Majewski dzwoni do ciebie. Cześć, Wasyl. Wasyl, słuchaj, ja przepraszam, bo wiem, że ty pracujesz teraz, tak? Nie przeszkadzam ci? No nie, no. Nie, bo chciałem się ciebie spytać, słuchaj, co tam było z tą klamką u Ani w tym kibelku? Co tam nie działało? Co nie działało? Nie działało to, że... To jest tak, że tam jest pokrętło, które zamyka drzwi leżynkowe ze środku.
Kolejne przed nami rzeczy, została kwestia odfajkowana, Nowy Rok, Klamka, Tulejka, Zapadka, Pokrętło, Fistaczka metalowa, Dzyndzyl, Dzyndzyl, Cyndzyl, Stworzeń został zreperowany, historia... Skończyła się wielkim happy endem. 17 lat według niektórych opowiadań. Znam takiego jednego Krzyśka, który twierdzi, że u Anki to było zepsute już 25 lat temu. Ja Ankę poznałem co najmniej ze 20 lat temu wcześniej, więc już pamiętam, wtedy to nie działało. W końcu wszystko skończyło się z happy endem. Klamka jest zreperowana. Można tam wchodzić, można się zamknąć, można psi-psi, można en-en.
Więc w końcu wszyscy, zobaczcie w jaki prosty sposób rozjaśniliśmy nasze umysły i tak drobnymi kroczkami dotrzemy do 2027 i tak oto mamy sukcesik na naszym końcu, że wszyscy są uśmiechnięci. Jakbyście kiedykolwiek u Anki byli w toalecie, zapraszamy bardzo serdecznie. Wchodzisz, siadasz, zamykasz drzwi, tulejka pracuje, klamka cię pilnuje i po prostu dobrze się czujesz. Jesteś wypoczęty, uśmiechnięty, wypróżniony, w relaksie. O to tutaj w tym wszystkim chodzi. Także załatwiajmy te sprawy, odwiedzajmy domy naszych znajomych, mobilizujmy ich.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ogłoszenie na sam koniec jestem, jest dzieło.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Ogłoszenie na sam koniec jestem, jest dzieło."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trzy niedziałające rzeczy.
Ile metrów ma głowa Szymona.
Kotek morderczy.
Pompka Radia ZET.
Moczowa cofka.
Ja umiem kołek.
Nie ta dziurka.
Skrzynka Szymka.
Relacja z toalety.
A wiesz, że ja mam narzędzia?
Wkracza Wasyl.
Sytuacja awaryjna.
Róbmy tulejki.
Coś niewymacalnego.