CZUŁY PĘCHERZ
Psychiatria story a dzik chory.Dreszcze go telepały.Międzychód a Szymon w dygocie.Lek we Wrześni. Sting ze zgorzelą.Suchość tkanki mokrej.Już kurtyna Szymka ciągnie.I nagle ..szczerze..jego pęcherze.Próchnica 1920 roku.Rozkminka.Po co!?
PROSZĘ JA CIEBIE, PROSZĘ JA CIEBIE, HALO HALO ODBIÓR, PROSZĘ JA CIEBIE, TUTAJ PODCAST, PODCAST O MANOWCACH PSYCHIATRYCZNYCH, PODCAST O NERWICACH, PODCAST BĘDĄCY PODCASTEM OUTSIDERSKIM, PODCASTEM BUNTOWNICZYM, PODCASTEM, KTÓREGO SIĘ BOJĄ WSZYSCY INNI, PODCAST ROBIONY PRZEZ SZYMONA MAJERWSKIEGO, SIEROTY PO ASI KUŁACZKOWSKIEJ, PO MUWISIU, PŁYWAJĄCY PODCAST W PRZESTRZENIACH, I znowu przygoda, no i znowu jest czyn był, przygoda była i znowu mądrość przyszła jakoś tak jakby później, bo teraz słuchajcie, dosłownie no...
Trzy dni temu, jak w nocy zacząłem się śmiać, obudziłem moją małżonkę, która myślała, że ja w jakichś nerwicach, konwulsjach i ja naprawdę tak zacząłem się śmiać. Myślę, Boże Święty, Magda, to jest niewiarygodne, dlaczego człowiek głupim jest, głupim był, głupim pozostanie i co też we mnie drzemie, że ja tak muszę. No i tak od razu wam już mówię, że ja tak muszę. Co ja tak muszę? No znam wam relację po prostu z przygody, która przygodą była właśnie taką, no taką... Taką przygodą Dylasowi drzała. Gościa, który tak się rozpanoszył w swoich ceczkach, że mu się wydaje, że już wszyscy nic innego nie robią, tylko czekają, o czym to nim powie, o czym to ich poinformuje, że on jest taki po prostu ławska, by w dzielaniu opowiadano wszystkich historii, że potem go wstyd łabie wsteczny i myśli sobie, no ale że serio, naprawdę, że ja to zrobiłem, no i dlaczego ja to zrobiłem i spójrz sobie w oczy.
Czymś, co nas tak... No jakby uśmiechnęliśmy się do siebie i do tego świata, mimo że naokoło wesoło nie było, była padaka i komuna, która za ryj wszystkich chwytała, ale to był taki najwspanialszy czas. Jak tam czasami ludzie pytają takie najwspanialsze chwile, to zawsze wspominam ten obóz nad Morawami i nas takich leszczy budujących spali, ten obóz spali, no i iśmy tam spali na tym obozie właśnie. Nawet był taki, pamiętam, trap i wpuszczało się taką falowaną blachę, na której to blasze, paliliśmy ognisko prawie na środku jeziora. Było to cudowne. Natomiast, no właśnie tam byłem, teraz odwieźliśmy po latach Międzychód, w Domu Kultury połączonym z biblioteką grałem. Międzychód słynie z wyrobów, ale właśnie nie tytoniowych, tylko wyrobów spożywczych, fabryka, przetwórstwa i tam w ogóle wtedy na obozie lata temu się zaopatrywaliśmy
To natomiast właśnie to w Międzychodzie dostałem też w darze po wystąpieniu. No oni powiedzieli, że jedni dają kwiaty, drudzy jakieś tam inne wyroby, oni to co najlepsze, czyli właśnie Międzychód. Jasiek już pojechał właśnie z tymi wekami do siebie na Podkarpacie. No ale wystąpiłem w tym Międzychodzie, w tej bibliotece. Biblioteka połączona z domem kultury, czyli gdzieś tutaj pan Tadeusz i między to wóz Symona, po prawej lalka, a może też i Szczepan Twardoch i ja nagle grający gdzieś, kto panu to zrobił, swoje różowe. A teraz w ogóle w sobotę będę grał, w tę sobotę będę grał 21 w Barcinie, w Domu Kultury w Barcinie i w ogóle 11 kwietnia w samotułach Domu Kultury. Cudowna sprawa, bo jeszcze w ogóle to otwieram się na inne rejsy, na innego widza, kogoś, kto nie bywa w jakim, nie wiem, na przykład w Poznaniu, w Warszawie, gdzieś mnie tam nie złapie w jakichś klubach, tylko się pojawi tam, czyli po prostu ktoś, kto może przyszedł po lalkę,
Pożyczyć, bo zaraz będą dwie przecież lalki, więc przeczytać tą pierwszą, a tu nagle, o pan Szymon, proszę bardzo, to może przy okazji skorzystam. Wspaniała sprawa. No i ja, słuchajcie, jechałem do tego, na tą międzychódzką trasę, no ale też jednocześnie, co się zaczęło dziać z moim organizmem. Bywa, że z organizmami się dzieje. No przecież, nawet jak wiecie, lubię o tym informować, ale też Naprawdę do przesady. No i zacząłem mieć jakieś objawy dwa dni wcześniej. Rzeczywiście no, krótko mówiąc, powiem wam od razu szczerze, bo to jest jakby cała ta historia i ona na tym się opierać będzie. Zapalił mi się pęcherz. Znaczy nie od piłki... Nie od odkurzacza, chociaż to nie jest chyba pęcherz, zapalił mi się pęcherz, zacząłem mieć jakieś obawia, wyparcie na szkół. O, właśnie, jest szkło. Mowa będzie właśnie między innymi o tym, że dlaczego nam się tak po prostu wydaje, że wszyscy by tak chcieli wszystko nad nas, temat wiedzieć i dlaczego to jest zwodnicze i czy naprawdę wszyscy muszą, a zwłaszcza, kurde, w Domu Kultury i Bibliotece w Międzychodzie.
No i jadę. Proszę, ja bardzo tylko... No mi się zapalił ten pęcherz. Zacząłem mieć jakieś dwa dni wcześniej objawy, jakieś tak zwane wyparcia na szkło i inne. Potem jakieś dreszcze pojawiły. Miałem z tymi dreszczami moto. Ja jeszcze pobiegłem z Tulczykiem i obiegłem tutaj Wisłę na... Może nie powiem, że naokoło, bo to by było tam ileś set... parę tysiąc, ileś kilometrów, więc nie. Obiegłem tutaj, ale wzdłuż Wisły. Tulczyk błagał o te osiem kilosów. No zrobiliśmy te osiem kilosów. Ja wolałem sześć, ale on chciał te osiem, Drobne sześć, to tylko po drapie. Przebiegłem te kilometry, ale już coś było ze mną nie tak. Potem wieczorem jakieś miałem dreszcze, potem coś. No i kulminacja wielka nastąpiła. Słuchajcie, jak jechałem oczywiście występować w tym międzychodzie. Jadę do tego międzychodu, a tu nagle chodu.
Informuję tą panią. Proszę panią, mały głos z nim wystąpił. A dlaczego? Bo dopadła mnie przypadłość. Jaka przypadłość? Jakaś po prostu pęcherzowa. Ale nie chce pani mówić. Ale przypadłość pęcherzowa. Czyli nie chce mówić, ale mówi, że pęcherzowa. Szefowa Domu Kultury. No dobrze, co ona ma z tym zrobić? No ale cieszymy się, że pan jest. Tak, jestem z wami. Mimo, że przypadłość pęcherzowa. Już tak sobie od razu pomyślałem, czy jak Sting na przykład. Albo na przykład Taylor Swift, nie wiem, albo ten Sting, jak przyjeżdża do nas na Sylwestra na przykład i, nie wiem, no ma zgorzel gazową, to mówi hej, hej, hej, przyjechałem do was, ale mam zgorzel gazową. I hej, hej, hej, a im wszyscy ojej, no to ten, albo na przykład, ale mam dziurę w zębie. I co, wszyscy mają się wtedy zastanawiać, czy on jak będzie śpiewał Englishman New York, to będzie świszczał przez ten ząb. Co my mamy zrobić w ogóle? No ma zgorzel, no to dobrze, no to, ale mamy Stinga ze zgorzelą, wszyscy mają chodzić ze zgorzelą.
Czy na przykład z jakimś potwornym suchostojem, mimo to po prostu jest w tej broi, zbroi i mimo to nabroi w tej zbroi, ale jest suchostojem w tej, w tejże zbroi, no to jakoś po prostu może w niej się zawrze, może w niej się utknie, ale wygra tę bitwę. To ja dla was. No dobrze. Ale słuchajcie, nadchodzi, gram, zaczyna się i też ja jakoś tak, że jednak uratowany, że zaczynam brać te leki, może one mnie postawią na nogi, ale jestem bohaterem, wychodzę, gram i naprawdę jest dobrze. I wszystko jest naprawdę pięknie, ludzie fajnie reagują, zaczyna się rozkręcać, myślę sobie, kurczę, może to jest koncepcja na życie, może będę właśnie tylko KONIEC!
I tutaj i Warta tego, i Stinga, i Taylor Swift, i nawet tego Majewskiego, który w Międzychodzie. No i gra ten Majewski. Znaczy się, zaraz porównałem, nieźle. Dobrze, ale nie. No teraz się trochę spustyłem. Spuśćmy w powietrze. Gram, słuchajcie, w tym Międzychodzie. Idzie dobrze. Napominam, że tutaj wyroby. To trochę jakby mniej. Nagle po prostu mówię, że... Bo jakiś tam mam żart w tym swoim stand-upie, gdzie mówię o punkcie zbiórki selektywnej odpadów. Mówię o tym punkcie zbiórki selektywnej odpadów. Nagle jakiś śmiech w sali. Myślę sobie, Jezus Maria, trafiłem z tym pszokiem, bo tam mam żart taki o pszoku. Co się dzieje? No jestem w pszoku. Nagle potem się dowiaduję już po występie, że panie właśnie pracują w punkcie zbiórki selektywnej odpadów i przyszły na mój występ. Występ...
Więc jest to udane, a jeszcze w ogóle to był 8 marca, Dzień Kobiet, ja się po prostu szaleję, rozpływam, zaczynam, widzę, że ludzie to wchodzą, nawet jak na przykład takie były trzy dziewczyny, które się śmiały z trzema takimi cool chłopakami, którzy widzę, że zaczął, oni tacy przy nich troszeczkę, może to jakby forma podrywu, zabrali je na tego 8 marca, oni tak zauważyłem, że zaczął to coolowato i zaczynają trochę tracić, że nawet zaczynają się uśmiechać, dziewczyny hihihihi, jedna w bok, druga w niego się śmieje, jak ona mu się w pachę śmieje, on się zaczyna też śmiać. Zarażać się zaczyna tym śmiechem. No i też tak myślę sobie, że kurczę, może ja ich w śmiech jakiś zaprowadzę, doprowadzę. Tu ktoś tam, jedna pani siedzi sama po lewej, nagle ona też się uśmiecha. No zaczynam być taki no międzychudzki, po prostu, no właśnie ten właśnie dzik, idzie to dobrze.
Hej, kochani, a w ogóle chciałem wam powiedzieć, że ja mam zapalenie pęcherza. I cisza. I tak jakoś wszystko stanęło, piosenka ucichła, oni się patrzą na mnie. I słuchajcie, i właśnie to jest ta chwila. Naprawdę? Serio? I myślę sobie, to się dzieje? To w ogóle ty to wypowiedziałeś? No i oczywiście... No i co oni mają zrobić, słuchajcie? No i tak nagrodzony jestem za występ. Dałem ten występ. Po co to jest za informacja? Co oni mają jakąś izbę pamięci tam stworzyć?
Poświęcić jakąś tablicę temu, że tu był Szymon Majewski 8 marca o godzinie 19.55 kończąc występ, poinformował nas o tym, że ma zapalenie pęcherza, że zagrał dla nas, że po prostu synowie ziemi tej Międzychódzkiej mają mi złożyć jeszcze więcej tych może jakiś zamiast gołąbków pęcherze. Naprawdę? Serio? No i po co to? A byłeś naprawdę w porządku, byłeś dziarski. No naprawdę, czy mój dziadek, nie wiem, walcząc w 20 roku, kończąc z sukcesem tę bitwę ze wszystkimi legionami i żołnierzami, poinformował kogoś, że nie wiem, ukończył ją, ale na przykład spróchnicał, albo na przykład, że mu się zrobiła rwa kulszowa.
Naprawdę. Albo, że suchy zębodół miał, słuchajcie, wspaniale, ja walczyłem z suchym zębodłem. Po co to? Dla kogo to było? No i wiecie co? I wiem, to było po prostu dla mnie. Ja siebie sam poczęstowałem, bo jakoś tak się chciałem... Tak mi się wydawało... Dobrze, jakbyśmy mieli już to tak rozkminić, a podcasty służą temu rozkminianiu, to tak naprawdę we mnie była jakaś taka... No tak, ja byłem trochę dumny z siebie, że wygrałem tę walkę. I jeszcze, a, jeszcze im powiedziałem, słuchajcie, do Wrześni jechałem po antybiotyk. No i dobrze, no i co z tego, że ja im umiejscawiam to na mapie? Czy co, że jakaś kampania wrześniowa, czy oni tutaj po to przyszli? No facet dał im występ. Uśmiechnął się do nich. Oni się uśmiechnęli do niego. Było fajnie.
Po cholerę wam informacja tym stu osobom, że ja mam zapalony pęcherz i zagrałem pomimo zapalonego pęcherza, na serio? I tak sobie, Boże, naprawdę, słuchajcie, uwierzcie mi, że potem się śmiałem. Znaczy, potem były oczy się nieprzytomne, potem jechałem, potem mi wróciły objawy, potem znowu brałem leki. Jakoś to po prostu ucichło, walka trwa. Ale słuchajcie, na serio, no przecież czy to jest jakaś, jakkolwiek cenna informacja? Na przykład ja robię teraz podcast i tak wiecie o moich wszystkich psychicznych waknięciach, ale naprawdę, no robię go, ale ze wszystkimi przypadłościami, czyli robię ten podcast pod wyższoną bilirubiną, robię z jednym implantem, no dobrze, wiem, my jesteśmy już zaprzyjaźni, kogo to interesuje w Międzychodzie na występie, kogo to interesuje w Poznaniu, kogo to interesuje w Warszawie i kogo to będzie interesowało w Barcinie albo w Samotowach, kurwo, w sześć, naprawdę Szymon, kogo to, kogo to.
Co mieli wszyscy potem przyjść, panie Szymonie, naprawdę, piątkę, no to my nie przypuszczali, a inni by mieli powiedzieć, no tak właśnie czuliśmy, że niektóre te żarty takie jakieś jakby były spalone, to może jednak przez ten pęcherz, co, co to za informacja, o moich jakichś cząsteczkach i jakimś posiewie, no przecież to jest o posiewie, no naprawdę człowieku, no ale może w ogóle po prostu zrobić, tak, tak, ja sobie myślałem, kurde, a może w ogóle zrobić takie tour, zgorzel tour, Majewski on zgorzel tour, albo po prostu pęcherz tour, Szymon Majewski... O wszystkich chorobach. No ja wiem, że mam te inklinacje i lubię. I w ogóle z NFZ-em się parać. Wiemy, że zdrowie też jest materiałem do obśmiania. Zdrowie też jest materiałem do jakiegoś wartym sketchu.
To o to chodzi, no. Na serio? No więc... Będę się tłumił, będę się wycisał i tak myślę sobie, że muszę zwrócić na to uwagę, ale mam z siebie też jednocześnie obław i pewnie też słuchając PROSZĘ JA CIEBIE macie podobną refleksję, że... Nie no, naprawdę, no tak, nie wiem, no to tak jakbym... Ja już to w domu, znaczy w domu, to już jakby moja żona wie, że jakby po prostu moje przypadłości i w ogóle faceci ponoć tak mają, ich przypadłości jakby wyprzedzają ich o kilometr. Czyli po prostu najpierw wchodzi zapalenie pęcherza, a potem wchodzi mąż. Wszyscy o tym muszą wiedzieć, wszyscy muszą uczestniczyć w leczeniu, wszyscy podsyłają po prostu linki, diagnozy.
Przeróżne rzeczy, pij to, pij jedz, pij tamto, dbaj o siebie, zakładaj ciepłą bieliznę, nie chodź tu, idź tam i tak dalej. Wszyscy musimy, jest feedback, żony muszą nas trzymać za rękę, mówić kochanie naprawdę, nie wiedziałem, że masz, musisz, szanuj się, mniej zapalenie po sobotę, ale naprawdę, czy tam... I czy tam oni to muszą wiedzieć, teraz sam się zastanawiam, no czy jak zadzwonią, no bo z chęcią bym pojechał do tego Międzychodu, ale czy oni zapamiętali ten występ, czy jednak na koniec nie mieli takiego wrażenia, że potem wracali do domu i tak jadą, tak sobie wyobrażam, że przez te... Swoje lasy cudowne i tak mówię sobie, wiesz, to tak jakoś fajnie, ale to zapalenie pęcherza to jakiś był jakby przekaz, może to coś znaczyło, że on ma jakieś po prostu przeciążenie, że zagrał dla nas, że on jakoś, że on dźwiga ten ciężar tego pęcherza, a może to by jakoś od tyłu trzeba przeczytać, może to był dla nich jakiś przekaz, co on chciał.
Ten pęcherz powiedzieć, czy on chciał nam coś... Znaczy, może dbajmy o nasze pęcherze. Właśnie jeżeli ja na przykład wyszedł i powiedział, panowie, dbajcie o pęcherze, badajcie panowie jądra, panowie badajcie po prostu prostatę, żeby to jeszcze... Nie, ja informuję swoim, bo to moje, bo ja jestem artysta, ja muszę informować. Nie, teraz na przykład Michał Wiśniewski poinformował, nie wiem, zatwierdził, że się rozstaje z piątą żoną, to może ja na przykład powinienem udzielić jakieś takie informacje albo jakieś na przykład oświadczenie, tak jak on na przykład potwierdza, rozstałem się, to ja na przykład powinienem, potwierdzam, mam zapalenie pęcherza, informacja, żeby wszystkie portale to odnotowały, żeby gazety to odnotowały, wtedy może
Masz ten fibek, weź się w garść. No właśnie, a propos pęcherza, weź się w garść, weź się za ten pęcherz. Przytul pęcherz, może wielka akcja, hasztagi i wszyscy jesteśmy z pęcherzem Majewskiego. Nie, kurde, po prostu on jest z nim sam. Oczywiście wszystkie wsparcie bardzo będzie dla mnie istotne, ale to jest mój pęcherz. Mój pęcherz. Tylko mój. I nie gadaj o nim. I jak jedziesz do Barcina. I jak jedziesz do Szamotu. I jak będziesz One More Show grał w Warszawie, zostaw swój pęcherz dla siebie po prostu. To są nasze pęcherze, nasze stawy, nasze łydki.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Psychiatria story a dzik chory.
Dreszcze go telepały.
Międzychód a Szymon w dygocie.
Lek we Wrześni.
Sting ze zgorzelą.
Suchość tkanki mokrej.
Już kurtyna Szymka ciągnie.
I nagle ..szczerze..jego pęcherze.
Próchnica 1920 roku.
Rozkminka.
Po co!?