Trump żąda kapitulacji Ukrainy. PB BRIEF
Trump chce pokoju w Ukrainie, ale na warunkach, które mogą skończyć się jej kapitulacją. Tymczasem inwestorzy rzucili się na spółki zbrojeniowe jak na złoto w czasie wojny, a napięcia handlowe z Chinami balansują między grą pozorów a nowym rozdaniem. W PB Brief sprawdzamy, co kryje się pod powierzchnią nagłówków. Marcin Dobrowolski, zapraszam!
A ja życzę Państwu miłego weekendu. Dołącz do wyjątkowej społeczności słuchaczy i czytelników Pulsu Biznesu. Subskrybuj nasz kanał, wyraź swoją opinię w komentarzu i udostępnij w mediach społecznościowych. BB Brief jest na Europejskim Kongresie Gospodarczym, na którym dużo się mówi o bezpieczeństwie i obronności. Za mną jest pan Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych. Jak to jest z finansowaniem wydatków obronnych? Czy w polskim budżecie jest jeszcze miejsce na takie wydatki? Po pierwsze, my do końca nie wiemy, ile potrzebujemy tych pieniędzy, bo budowanie obronności to nie jest kwestia dwóch, trzech lat. To będą dekady tak naprawdę, bo najpierw teraz mamy zakupy.
To są setki miliardów złotych, a stan finansów publicznych jest mocno napięty, delikatnie mówiąc. Deficyt w zeszłym roku wyniósł 6,6%. Jest drugi najwyższy w całej Unii Europejskiej. A prognoza na ten rok rządowa, która jest optymistyczna, może być optymistyczna, tam jest ten urzędowy optymizm, to jest 6,3% na ten rok. No tak, ale minister finansów jak go o to spytać, to on powie właśnie, no tak, ale my właśnie ponosimy ogromny wysiłek związany z zapewnieniem bezpieczeństwa, kupowaniem sprzętu wojskowego. To wszystko się składa na ten właśnie wynik. To prawda? No właśnie nie do końca, bo rząd prognozował deficyt na rok poprzedni.
No i tu wracam do swojego pierwszego pytania. Skoro ten napompowany duży deficyt nie wynika jednak głównie ze wzrostu wydatków zbrojeniowych, to jak ten priorytet wypełnić? Mówię tutaj o nakładach na obronność, na zbrojenia. Jak go wypełnić w przyszłości? Czy nas czeka podwyżka podatków albo może jakieś cięcia wydatków? Zanim na to odpowiem, to jeszcze opowiem o jednej danej dotyczącej finansów publicznych za poprzedni rok, która de facto, ja już ją widziałem, ale ona jest cały czas dla mnie, jak to powiedzieć, szokująca, ciekawa, jest wyzwaniem. Relacja wydatków, łącznych wydatków na wszystkie usługi publiczne w Polsce, czyli na obronność, która jeszcze nie jest największa, tak jak powiedziałem, edukację, transfery socjalne, ta relacja w Polsce wyniosła prawie 50%, 49,7%.
To są najwyższe wydatki, siódme najwyższe wydatki w całej Unii. Przed nami tylko sześć krajów, my jesteśmy na siódmym miejscu. Wyprzedziliśmy Danię, kraj wysokich transferów socjalnych. Niemcy, Luksemburg. Przed nami Szwecja. O dwie dziesiąte jeszcze jest przed nami Szwecja. A my przecież chcemy zwiększyć wydatki na ochronę zdrowia. Jeszcze mają rosnąć do 7%. Musimy jeszcze zwiększyć te wydatki zbrojeniowe, bo jeszcze nie osiągnęliśmy tego piku i oczekiwań. Jeszcze nie wiemy przez ile będą podnoszone, a już mamy ogromne wydatki. Siódme najwyższe w całej Unii Europejskiej. A rozejrzyjmy się dookoła. Czy my mamy usługi publiczne w innych obszarach? Nie obrona narodowa, tylko edukacja, ochrona zdrowia.
Takie jak w Szwecji. Mamy wydatki szwedzkie, a ochronę zdrowia taką, jaką mamy, wszyscy widzimy. A edukację taką, jaką widzimy, że coraz więcej korzysta osób z korepetycji, czy też ze szkół społecznych, czy prywatnych. Czyli dalszej przestrzeni na zwiększanie wydatków nie widzę. Dochody są, mamy deficyt tak liczony kasowo 7%, czyli dochody to jest 43% PKB. No są dwie zmienne. Albo będziemy szukać oszczędności, racjonalizacji, ja bym to nazwał, może nie oszczędności w wydatkach. Strona dochodowa też jest wyzwaniem. Tutaj na panelu, gdzie dyskutowaliśmy o finansach w obronie pojawił się bardzo ważny punkt, że w jak największym stopniu trzeba korzystać ze środków europejskich, instrumentów stworzonych przez Unię Europejską, łączyć wydatkowanie, że dużo do zrobienia jest wspólnie.
Moim zdaniem bez strony dochodowej też się trzeba obejrzeć na stronę dochodową. Na pewno nie trzeba jej osłabiać. Czyli obniżać podatków. I tutaj moje pytanie, no bo jak pan słyszy ministra finansów, który mówi, tak będziemy pracowali nad podniesieniem kwoty wolnej, to co pan sobie wtedy myśli, zadając te wszystkie dane, te uwarunkowania, o których sobie tutaj mówimy? Dwa lotniskowce. To sobie myślę rocznie. Może więcej. Nie znam tutaj tych szacunków, ale przeliczyłem składkę zdrowotną. Składka zdrowotna, te 6 miliardów złotych, to tam F-35. Mówimy o obniżeniu składki zdrowotnej dla... Tak, tak, ubytek. No bo minister finansów mówi, NFZ nic nie straci, to się nie odbędzie kosztem NFZ-u. Czyli czyim kosztem? No bo czyimś się odbędzie. No to się odbędzie kosztem budżetu państwa. Czytaj innych usług publicznych.
oszczędności prywatne społeczeństwa, których mamy nadpłynność w sektorze bankonowym, którym można je użyć i wtedy nie trzeba ani ciąć jakichś wydatków, ani podnosić podatków, tylko sobie zmobilizujemy pewien zasób kapitału w gospodarce, ale w sposób taki rynkowy na wsparcie przemysłu obronnego jeszcze możemy na tym zarobić. Dziękuję. Moim i Państwa gościem był pan Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. To był PB Brief, codzienny przegląd najważniejszych tematów prosto z redakcji Pulsu Biznesu. Czekamy na Twoje komentarze w mediach społecznościowych oraz pod adresem podcastmałpa.pb.pl.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trump chce pokoju w Ukrainie, ale na warunkach, które mogą skończyć się jej kapitulacją. Tymczasem inwestorzy rzucili się na spółki zbrojeniowe jak na złoto w czasie wojny, a napięcia handlowe z Chinami balansują między grą pozorów a nowym rozdaniem. W PB Brief sprawdzamy, co kryje się pod powierzchnią nagłówków. Marcin Dobrowolski, zapraszam!