AI podbija rynek, RAM drożeje. Saule czeka na państwo. PB Brief
Rewolucja AI przyspiesza – ale rosną też ceny pamięci i sprzętu IT. Wyjaśniam, dlaczego boom na centra danych może oznaczać droższe laptopy i wyższe budżety IT.Rozmawiam także o tekście Łukasza Rawy o Podlaskiej Chacie, która chce, by e-handel dorównał sklepom stacjonarnym, oraz o materiale Kamila Kosińskiego dotyczącym Saule i perowskitów – czy państwo powinno ratować projekt, w który już wpłynęły publiczne środki?PB Brief – gospodarka, rynki i biznes w 15 minut.
Na podcast PB Brief dla przedsiębiorców i inwestorów zaprasza Velobank, oferujący wygodne rozwiązania dla biznesu. Dzień dobry państwu, mamy dziś piątek, 27 dzień lutego. Dokładnie tego dnia, 93 lata temu, w 1933 roku spłonął Reichstag w Berlinie. To było wydarzenie, które w ciągu kilkudziesięciu godzin stało się pretekstem do zawierzenia podstawowych praw obywatelskich w Niemczech. Wolności słowa, zgromadzeń i ochrony przed aresztowaniem bez wyroku sądowego. To był jeden z tych momentów w historii, który pokazał jak szybko w imię bezpieczeństwa publicznego można ograniczyć wolność obywatelską. Boom na AI napędza Nvidia, ale równolegle rosną ceny pamięci i sprzętu IT.
W piątkowym briefie powiemy też o wędlinach, które coraz śmielej wchodzą do e-handlu. I wrócimy do sprawy Saule. Czy państwo powinno ratować projekt perowskitów, do którego już popłynęły publiczne pieniądze? To niektóre tematy dzisiejszego PB Brief, czyli porannego podcastu Pulsu Biznesu o gospodarce i rynkach nagrodzonego Best Stream Award 2025. Ja nazywam się Marcin Dobrowolski i bardzo cieszę się, że wspólnie ze mną rozpoczynają państwo ten ostatni roboczy dzień lutego. Zaczynamy od tematu zaproponowanego przez naszego słuchacza, pana Pawła, który związany jest z branżą IT i podesłał bardzo ciekawy temat. Alarmuje on, że za boomem AI kryje się cichy kryzys w całej branży IT, który widać na przykład przez rosnące ceny laptopów i sprzętu komputerowego.
No bo to jest tak, że mówimy bez przerwy o NVIDII, o miliardowych inwestycjach w centra danych, o sztucznej inteligencji, która oczywiście zmienia świat, ale oprócz tego według branżowych mediów ceny pamięci rosną, terminy dostaw się wydłużają, a laptopy i sprzęt serwerowy drożeją nawet o kilkanaście, a w niektórych przypadkach nawet 20%. Pytanie, co się dzieje? Otóż mechanizm jest dość prosty, bo AI potrzebuje ogromnych mocy obliczeniowych, a to oznacza zapotrzebowanie nie tylko na procesory graficzne, ale też na pamięć, taką jak DRAM czy DDR5, specjalistyczne moduły do serwerów. I tutaj drobna dygresja językowa. Musiałem się upewnić, jak to czytać, bo jako człowiek pamiętający historię mam odruch mówić DDR.
Najbardziej rentowne zamówienia trafiają do gigantycznych centrów danych. Rynek konsumencki, a w konsekwencji laptopy, komputery czy infrastruktura dla firm, musi płacić więcej. Ale czy to wyłącznie wina sztucznej inteligencji? Tu trzeba być ostrożnym, bo rynek jest cykliczny. Po okresach spadków przychodzą okresy wzrostów. Jednak skala inwestycji w AI jest bezprecedensowa. Tylko najwięksi gracze technologiczni wydają dziesiątki miliardów dolarów rocznie na rozbudowę data center. I ta fala popytu realnie zmienia strukturę rynku komponentów. Co to w praktyce oznacza dla konsumenta? Droższy sprzęt i skromniejsze promocje. Dla firm wyższe z konieczności budżety IT i trudniejsze planowanie projektów. Dla producentów pamięci powrót silnych marsz.
A dla inwestorów to jest kolejny sygnał, że łańcuch dostaw AI to nie tylko Nvidia, ale cały ekosystem komponentów. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że ten temat prawie nie przebija się do głównego nurtu dyskusji. Mówimy o rewolucji AI, ale rzadko o kosztach ubocznych tej rewolucji. Sztuczna inteligencja tworzy ogromną wartość, ale jednocześnie zaburza równowagę całego rynku IT i to może być dopiero początek, proszę Państwa. Mała rewolucja nastąpiła również w Davos, bowiem szef Światowego Forum Ekonomicznego organizowanego w tym szwajcarskim mieście zrezygnował ze stanowiska po przeglądzie dotyczącym jego kontaktów z Jeffreyem Epsteinem. Pan Borge Brende, dawny minister spraw zagranicznych Norwegii, od niedawna piastujący urząd szefa
A teraz zapraszam na krótki komentarz giełdowy. Zobaczmy w jakich nastrojach rynki rozpoczną dzisiejszy handel. Po dwóch mocnych sesjach Wall Street zrobiła krok w tył. Nasdaq spadł o 1,2%, S&P 500 o 0,5%, a Dow Jones zakończył minimalnie nad kreską. Najsłabszy był sektor technologiczny. Index IT w S&P stracił blisko 2%. Paradoksem dnia była reakcja na wyniki NVIDII, która pokazała wyraźnie lepsze wyniki niż oczekiwania. CEO mówił wręcz, że klienci ścigają się w inwestycjach w AI, a mimo to akcje tej spółki spadły o 5,5%. Inwestorzy bowiem kupowali akcje wcześniej, licząc na świetny raport. Gdy raport faktycznie okazał się świetny, część z nich po prostu zyski zrealizowała.
Problemem nie były liczby, tylko bardzo wysokie oczekiwania i wyceny, które już zakładały perfekcję. Widać też dużą selektywność rynku. Salesforce zyskał wczoraj 4%, IonQ wystrzeliło 21%, ale w C3.ai spadło o 18%. Kapitał jako taki z technologii nie ucieka, raczej różnicuje spółki. Pod względem jakości wyników i wiarygodności prognoz. Na rynku długu rentowność dziesięciolatek amerykańskich spadła w okolice 4%. Dolar lekko się umocnił. Bitcoin cofnął się z nocnych maksimów w pobliżu niemal 70 tysięcy dolarów do 67,5. Ropa wciąż utrzymuje się w rejonie 65 dolarów za baryłkę. A o czym dziś piszemy w Pulsie Biznesu i na PB.pl? W najnowszym tekście Kamila Kosińskiego wraca sprawa Saule i Perowskitów, bowiem dziś na pierwszej stronie Pulsu Biznesu oraz we wnętrzu wydania znajdą państwo obszerny tekst napisany na bazie rozmowy z Dawidem Zielińskim, prezesem i największym akcjonariuszem Columbus Energy, który mówi wprost, rola Columbusa jako inwestora w tym projekcie dobiega końca, jeśli technologia ma przetrwać, potrzebny jest nowy podmiot, państwo albo duża firma przemysłowa.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rewolucja AI przyspiesza – ale rosną też ceny pamięci i sprzętu IT. Wyjaśniam, dlaczego boom na centra danych może oznaczać droższe laptopy i wyższe budżety IT.
Rozmawiam także o tekście Łukasza Rawy o Podlaskiej Chacie, która chce, by e-handel dorównał sklepom stacjonarnym, oraz o materiale Kamila Kosińskiego dotyczącym Saule i perowskitów – czy państwo powinno ratować projekt, w który już wpłynęły publiczne środki?
PB Brief – gospodarka, rynki i biznes w 15 minut.