Oscar Piastri nowym mistrzem świata? | Overtake - Formuła 1
W tym odcinku podcastu podsumowujemy wyścig Formuły 1 w Miami 2025, który dostarczył kibicom wielu emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Omawiamy najważniejsze momenty rywalizacji na torze ulicznym w otoczeniu Hard Rock Stadium, analizujemy kluczowe strategie zespołów, a także przyglądamy się kontrowersyjnym decyzjom sędziów i ich wpływowi na końcowy wynik. Zastanawiamy się, kto zyskał najwięcej, kto stracił cenne punkty i jak układa się sytuacja w klasyfikacji generalnej kierowców oraz konstruktorów. Jeśli chcesz zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się podczas GP Miami, ten odcinek jest dla Ciebie.
Tak, to nie był jakiś taki dominujący. Od razu sprawdziłem, tak, 6 wygrał Piastri, a 5 Norris. Ale świetnie się zaprezentowało po prostu. To nie był taki wyścig typu Max Verstappen, 23 rok, czyli ja wam wszystkim odjadę i mam wywalone we wszystko, co się dzieje. Tylko pokazywał bardzo dobrą walkę wheel-to-wheel z... Overtake – Formuła 1. Names mentioned – Piastri, Oscar, Hard Rock Stadium. Overtake – Formuła 1. Names mentioned – Piastri, Oscar, Hard Rock Stadium. Overtake – Formuła 1. Names mentioned – Piastri, Oscar, Hard Rock Stadium. I jednocześnie pokazuje, że on potrafi bardzo dobrze zgrywać się z innymi kierowcami pod względem wyprzedzenia.
To potrafił uczekać Verstappena, żeby w końcu po tam chyba 3 albo 4 okrążeniach o koni walczyli. To było bardzo fajne do oglądania. W końcu Verstappen zablokował przednie koło i udało mu się dzięki temu wykorzystać ten błąd. Już odjechać Verstappen nigdy go nie zobaczył. I co? Po prostu jest szapoba dla niego, bo to co wyczynia aktualnie w swoim trzecim sezonie w karierze, to co mówiłem przed sezonem, że jeżeli on poprawi po prostu jakieś swoje małe mankamenty, czyli po prostu tempo na jednym okrążeniu oraz pracę po prostu z ogumieniem swoim, to będzie kierowcę nie do pokonania i pokazał, że on to wszystko poprawi aktualnie.
Pieniążki się muszą zgadzać. Ciekawych rzeczy też się dzieje na tym wyścigu. I możemy przejść chyba tak płynnie do tej rzeczy, która się wydarzyła na samym początku, czyli na tym Kongo, co się wydarzyło w pierwszych trzech zakrętach. I o tym, czy Max Verstappen zasłużył na karę przy ruchu na Lando Norrisie. Moim zdaniem... Nie, bo to było takie dość mocne zamieszanie, ale Verstappen po prostu pokazał to, co robi Verstappen, czyli że on będzie walczył do końca. I Lando Norris wcale nie musiał dodawać tyle gazu, żeby się znaleźć w tym zakręcie, bo on wcale nie był koło, ani przed nim. Oni byli bardzo blisko siebie. Więc tutaj moim zdaniem te zamieszanie, które Lando wywołał, nie jest jakby kompletnie zasłużone.
Ja mam wrażenie, że żadne zamieszanie, które wywołuje Lando Norris nie jest jakby jakkolwiek uzasadnione, ale to inna kwestia. No może Meksyk rok temu, ale to raczej każdy wiedział, że to będzie kara. I w tym przypadku właśnie... Po prostu moim zdaniem Lando niepotrzebnie się wyrywał, później i tak udało mu się wyprzeć Verstappena, też poza torem, co Verstappen od razu powiedział, że on powinien oddać pozycję. Tu też moim zdaniem dobrze, że nie było żadnej kary, bo Po pierwsze i tak to było już takiej pozycji, że Lando tak czy siak już go gonił tyle, żeby tak czy siak go wyprzedził. Plus oboje wyjechali za tor, więc to nie było wyprzedzenie poza torem, tylko po prostu obaj wyjechali, więc bez żadnych powodów, żeby dostawać wszyscy karę.
Ja myślę, że kwestia jest taka, że jeżeli atakujesz Maxa Verstappena, to lepiej miej wszystko perfekcyjnie przygotowane, bo inaczej wychodzą jakieś smaczki. Z których potem niepotrzebne są kontrowersje, bo tutaj, tak jak mówisz, tak jak zgadzam się, jakby Lando nie musiał w tym wszystkim. Tak, Lando nie musiał, a później jeszcze podsumował, że albo jak walczysz z Verstappenem, to albo dostajesz karłę, albo wjeżdżasz w ścianę, albo się rozwalasz o niego, co Oscar Piastri nawet z tyłu podczas tej rozmowy trochę się załamał po prostu to słysząc i taką minę miał. Niezbyt miło, szczególnie patrząc się na to, że on potrafił dość łagodnie i w dobry sposób przejść Maxa Verstappena.
Ja uważam, że jest wielu kierowców, które już pokazywało, że z Maxem Verstappenem można fajne walki prowadzić i że da się czysto jeździć i walczyć z Maxem Verstappenem. Moim zdaniem nie dałoby się tego robić z najlepszym kierowcą w historii. Wiadomo, on czasami przesuwa pewne granice na swoją korzyść, ale no jednak to jest kierowca, z którym można się ścigać, tylko trzeba robić to umiejętnie, a mam wrażenie, że Max Verstappen bardzo dobrze wie, jak kontrować Lando Norrisa i Lando się podpala po prostu, w jakiś sposób go to irytuje, bo myślę, że Max jest dla niego jakąś taką czerwoną płachtą, jak na byka.
Więc jak on był bardzo głośny, to możemy pójść już do kierowców, którzy są raczej cicho. Tak, bardzo cicho. W sensie o jednym jest bardzo głośno, o jednym jest cicho, a dalej robi lepsze wyniki. Tak to powiem, bo mam wrażenie, że Kimi Antonelli nieważne co robi, no bo jednak pole position w sprincie to jest bardzo duże osiągnięcie dla 18-letniego kierowcy. Ale no George Russell naprawdę z wyścigu na wyścig pokazuje swoją siłę i przedstawia nam bardzo solidną kampanię w tym sezonie, no bo obecnie 94 punkty, jedynie 6 punktów za Maxem Verstappenem, który znajduje się na trzeciej pozycji.
Ale no, wiadomo, oczywiście młody miał chrapkę już na zwycięstwo i na podium chociaż, ale no to musi jeszcze poczekać i doszlifować właśnie jazdę, bo większość kierowców go po prostu zaprowadza poza tor i już mają go z głowy, bo jeszcze nie do końca rozumie jak to wszystko robić, to widać, że to wszystko idzie po prostu z doświadczenia. Tak, i nie dość, że sam start mu średnio wyszedł, to jeszcze potem na pit stopie Red Bull robi jakieś jaja. Nie wiem, co oni sobie wyobrażali. Nie dość, że zepsuli kompletnie sprint Maxowi, no bo po prostu ten moment, jak mieliśmy końcowy, jakby wszyscy kierowcy dojechali na safety carze i Max po prostu, znaczy nie na safety carze, bo tam kilka jeszcze było chwil zwykłego wyścigu, ale po prostu to spadanie Maxa po tej 10-sekundowej carze.
No nie wiem, co tam się wydarzyło, ale bardzo szkoda dla Antonelliego, no bo przez to nie mógł zmienić opon. Szkoda dla Maxa, bo kompletnie do uniknięcia kara i do uniknięcia obrażenia auta, jakie wykonał sobie i w aucie Kimiego, chociaż tam chyba jakichś dużych obrażeń nie było. Nie, u Kimiego nie, on sobie tego skrzydła rozwalił. No, ale no nie wiem, kuriozalna sytuacja trochę uważam i bardzo niebezpieczna, bo to, że to tylko się skończyło na takim, że tak to powiem, tryknięciu i że tam nie było jakichś poważniejszych tych kolizji, to też dobrze. Tak, no tutaj akurat bardzo...
Chociaż Red Bull może przyciągać, bo Max trzyma się na razie na tym trzecim miejscu, ale coraz, coraz królszej, a no o tej klauzuli się głośno mówi Maxa. Tym bardziej, że no Max został ojcem, więc zobaczymy jak to na niego wpłynie, bo myślę, że Sama ciąża to jest jedno, ale jak już takie dziecko przyjdzie na świat i faktycznie już zaczynasz być tym ojcem, to też trochę inna sytuacja. Więc zobaczymy, jak się rozwiąże tutaj ta sytuacja. Sam podsumował po kwalifikacjach, że dobrze, że na niego nie wpłynęło właśnie to i po wyścigu też to wspominał, że nie ma jakiejś blokady w głowie po prostu z tym związanej, więc tutaj chyba Verstappen jest zbyt perfekcjonistą i zbyt skupiony na wygranej, żeby się przejmować życiem prywatnym podczas pracy.
Ja nie wiem, jaki to komentator powiedział, ale jeden z komentatorów po kwalifikacjach rzucił, że... Ale grzak. Max Verstappen jest daddy of Miami. Tak. Tak jak Cnoda też powiedział Big Daddy. Mi się bardzo podobało, bardzo fajnie. Możemy przejść do chyba drugiego najważniejszego tematu tego wyścigu. Chciałem przejść, czy jesteś gotowy na swoje cierpienie, czy nie jesteś gotowy. Czy jesteś gotowy na zakończenie kariery przedwczesnej Lewisa Hamiltona, czy jeszcze nie. Znaczy tak, może zacznijmy na razie od punktu milszego, bo oczywiście teraz rozmawiamy o walce Williamsu z Ferrari, a ja bym na razie chciał... Jak to brzmi?
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku podcastu podsumowujemy wyścig Formuły 1 w Miami 2025, który dostarczył kibicom wielu emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Omawiamy najważniejsze momenty rywalizacji na torze ulicznym w otoczeniu Hard Rock Stadium, analizujemy kluczowe strategie zespołów, a także przyglądamy się kontrowersyjnym decyzjom sędziów i ich wpływowi na końcowy wynik. Zastanawiamy się, kto zyskał najwięcej, kto stracił cenne punkty i jak układa się sytuacja w klasyfikacji generalnej kierowców oraz konstruktorów. Jeśli chcesz zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się podczas GP Miami, ten odcinek jest dla Ciebie.