Fundacja św. Mikołaja - J. Paciorek
O tym, jak mądrze wspierać dzieci i młodzież na wzór św. Mikołaja? Kto może otrzymać stypendium św. Mikołaja oraz jaką rolę w edukacji i inspirowaniu młodych ludzi odgrywa Instytut Kultury św. Jana Pawła II, rozmawiamy z Joanną Paciorek, wiceprezes i dyrektor Fundacji św. Mikołaja, mamą czwórki dzieci i autorką książki „Mama w pracy”.
Mianowicie to pytanie brzmiało, Joasiu, może zrobilibyśmy coś dobrego? To były właśnie lata dziewięćdziesiąte, koniec lat dziewięćdziesiątych. Pracowaliśmy wtedy w agencji reklamowej. Ja byłam wówczas bardzo młodą dziewczyną, ale miałam wcześniej takie doświadczenia. Organizowałam konwoje z pomocą humanitarną do Sarajewa, do objętej wówczas wojną Jugosławii i wydawało mi się, jak się ma 22 lata, to się tak może wydawać, że nie ma rzeczy niemożliwych, że wszystko jest do załatwienia. Oczywiście, trzeba tylko chcieć i zacząć działać. Chcieć, dzwonić, do skutku. No i jak to pytanie padło, to się tak chwilę zastanawialiśmy, co byśmy mogli zrobić, czy to przekazać jakieś pieniądze, których dużo nie mieliśmy wtedy.
I to była taka pierwsza akcja. To się okazało, Nawet proste, to znaczy poruszyliśmy mnóstwo znajomych, dziennikarzy, filmowców, radiowców, różnych ludzi, którzy wszyscy razem, to było naprawdę setki różnych osób, które włączyły się w tę akcję. No i pomagaliśmy zbierać pieniądze dla hospicjum. Potem pojawiły się kolejne organizacje, m.in. np. stowarzyszenie zajmujące się dziećmi ze sprzężoną niepełnosprawnością. Czy byśmy dla nich też nie zrobili takiej akcji? Stowarzyszenie Tęcza. Więc powiedzieliśmy, no dobrze, spróbujmy. Potem jeszcze kolejne, kolejne. Były m.in. takie tematy jak samotne matki, domy samotnej matki, Skarita z Polska, czy polskie dzieci na Litwie.
No i wtedy jeszcze działaliśmy jako taka nieformalna grupa przyjaciół. I któregoś razu, jak dzwoniłam gdzieś do telewizji, którejś z prośbą, żeby nie umieściła spotu reklamowego filmu, reklamowego zachęcającego do pomagania na antenie. I ktoś się pyta, no dobrze, dobrze, ale kto to robi? Kto to robi? Jaki podmiot? A podmiot nie był zawiązany? No nie był zawiązany. Mówię, Darek, co ja mam powiedzieć, kto to robi? Powiedz, że Święty Mikołaj, że Agencja Świętego Mikołaja. Ja mówię, no dobrze, Agencja Świętego Mikołaja, pamiętasz? Pani przytaknęła głową, nie było wtedy KRS-u online, żeby to szybko zweryfikować. Tak, tak szybko zweryfikować, czy taki podmiot istnieje. Tak, no więc taki podmiot nie istniał, ale tak się przyjęło już.
Do tego Mikołaja dążę, bo dlaczego w ogóle właśnie... Świętego Mikołaja i rozumiem, że to nie są tylko działania na czas, czy w okresie Bożego Narodzenia, gdzie Mikołaj nam się wtedy, prawda, gdzieś na ten pierwszy plan wysuwa, ale działania są całoroczne, tak? Cały czas. Tak, tak, tak. Zdecydowanie. Święty Mikołaj pracuje cały rok i ten nasz Święty Mikołaj to jest ten prawdziwy biskup od potrzebujących, ten od pomagania, nie od kupowania. I on, no jego wzięliśmy za patrona. Jest taka piękna legenda Jakuba de Voragine o złotych kulach. Jak święty Mikołaj zobaczył, że jego sąsiad ma wdowiec, ma trzy córki, na które nie ma posagu.
A to były takie czasy, że jak nie było posagu, to panny lądowały na ulicy. rozpoznał tę potrzebę i dyskretnie wrzucał złote kule przez okno w nocy na posag dla kolejnych tych córek sąsiada. Czyli takie mądre pomaganie, no przemyślane, dyskretne, z godnością dla tego, komu się pomaga. I to jakoś nas, to było nam bliskie od początku. No i stąd też Fundacja Świętego Mikołaja. Teraz pytanie, dlaczego ty trafiłaś, jako już teraz wiceprezes, do tej fundacji, w zasadzie zostawiając za sobą też pracę w korporacji, w biznesie, w firmie, w innych miejscach, tak?
A sami robiliśmy to po godzinach, wieczorami i wszystko było proste, dopóki mieliśmy mało dzieci. Byliśmy młodsi, ale jak już czwarte moje dziecko miało przyjść na świat i byłam w ciąży, to już wiedziałam, że to nie będzie łatwo zostawić trójkę dzieci i wracać późno w nocy do domu. I po prostu już nie wróciłam wtedy do mojej pracy poprzedniej, która była bardzo dobrą pracą właśnie w korporacji. No ale już świadomie wybrałam, mówię, no dobrze, zostawiam to i fundacja to jest moje miejsce. To było 13 lat temu. Do fundacji jeszcze przejdę, ale mam przed sobą, państwo tego nie widzą, książkę Joanny Paciorek, Mama w pracy.
No nie ukrywam, że bardzo bliski mi temat, bo kilka lat temu sama popełniłam książkę, Mama na obcasach, właśnie o łączeniu macierzyństwa z pracą zawodową i podejrzewam, że to idzie w tym kierunku. Jak to połączyć? Tak, no to są takie, ta książka to jest zbiór takich krótkich historii z życia wziętych, w których staram się, mam nadzieję z poczuciem humoru, opisywać, no jak łączyć coś, co jest bardzo trudno połączyć i że się nie zawsze da i że to jest, no chciałam pokazać jakieś takie, no wiadomo, no zagonienie mamy pracującej, ale jakoś zrobić to pięknie i I też pokazać, że bycie z dziećmi, bycie w domu, to może być naprawdę bardzo szczęśliwy czas.
To jest luksus, móc sobie pozwolić na to, żeby być w domu, żeby taką decyzję podjąć. Też tak uważam. że to jest wspaniale, jeśli kobieta ma ten wybór, żeby móc zostać tyle, ile potrzebuje. Tyle, ile potrzebuje z dziećmi. Ja taką możliwość miałam i mogłam być z moją najmłodszą córeczką. 4 lata byłam w domu. To był przepiękny czas. Naprawdę bardzo się cieszę, że że był mi dany. I potem, jak już przyszedł ten moment, no też w fundacji mieliśmy akurat taką sytuację, że nasza taka wspaniała wolontariuszka, potem szefowa biura, Sylwia, którą pozdrawiam, jeśli mnie słucha. Zmieniała już zainteresowania, chciała zacząć coś innego.
No i był taki moment, że rzeczywiście trzeba było stery fundacji już tak operacyjnie, że tak powiem, przejąć. No więc skończyło się tak, że ja jestem teraz szefową fundacji, tak na co dzień. Czyli ta książka, ale też doświadczenie pokazuje, że macierzyństwo nie zamyka na rozwój, a wręcz przeciwnie, to jest tylko takie potwierdzenie moich obserwacji, bardzo często wręcz otwiera i tak naprawdę pozwala dopiero rozwinąć karierę w różnych perspektywach. No tak, to jest taki czas, myślę, jak są małe dzieci, to... Zresztą to badania też potwierdzają. Chcę powiedzieć, że to jest piękne móc zostać z dzieckiem i być dla dziecka w tym czasie, kiedy ono tego najbardziej potrzebuje i myślę, że mama też.
Więc jeśli finanse rodziny na to pozwalają, bo to jest najczęstsza przyczyna, że kobiety po prostu, nawet jeśli by chciały zostać dłużej, to wracają. A zaczęłam mówić o badaniach, bo kiedyś w fundacji nawet zrobiliśmy taką kampanię właśnie Mama w pracy i badaliśmy, jaki jest taki optymalny czas, ile mama średnio by chciała być w domu, jak się rodzi dziecko. No i ta odpowiedź była trzy lata. Ale kiedy wracasz do pracy, no to najczęściej po roku, no bo właśnie budżet domowy się nie dopina, więc stąd też ta moja taka teza, że to jest luksus. Roczny urlop macierzyński to akurat temat, który mogłybyśmy pewnie na zupełnie innym audycji jeszcze przenieść, tak? Ale pytanie, czy tata, robiliście takie badanie z ojcami, ile tata chciałby być w domu z dzieckiem?
Czy takich badań się raczej nie robi jeszcze? Wtedy badaliśmy właśnie mamę. No też wiadomo, jest karmienie, jest jakby też fizjologia, prawda, związana z macierzyństwem, więc wydaje mi się, że to jest też dość naturalne, że ten ciężar na początku, no w dużym stopniu ciężar wychowania dziecka spodziewa na mamie. No ale tak jak mówię, w książce starałam się pokazać, że to może być piękne, wyczekane. I że taka przerwa, rok, dwa, trzy, naprawdę może być bardzo twórcza i potem z ogromną energią się wraca i z takim doświadczeniem, z dojrzałością. I dopiero się przeskakuje kilka stopni wyżej. Myślę, że wiele osób, wiele pań, które nas słucha też tego doświadczyło.
Zapraszamy, podzielcie się też w komentarzach na naszym Facebooku, jeśli macie takie swoje doświadczenia. Ale wracając do Fundacji, do Fundacji Świętego Mikołaja, macie bardzo dużą działalność, dużą gamę różnych projektów. ale jednym z nich jest to, co już zostało wspomniane, właśnie wspieranie dzieci i młodzieży i potrzeby rozwoju edukacyjnego, zapewnianie im w taki sposób, trochę jak święty Mikołaj, może dyskretny, mądry, przemyślany. Jak ta działalność przebiega i ilu w ogóle podopiecznych jest takich projektów w waszej fundacji? Tak, no to takim bardzo dla nas ważnym projektem są stypendia Świętego Mikołaja.
Jeśli rodzina nie ma wysokich dochodów, no to jest trudne. Czy pamiętam takiego chłopca Kacpra, no już teraz lekarza, ale pamiętam, jak już jako student medycyny mówił, że dzięki temu, że miał to stypendium, to mógł sobie kupić komputer, który mu umożliwił przygotowanie się do egzaminów do Akademii Medycznej. I że to byłoby dla niego bardzo ważne wtedy. I mówi, że nie stać było rodziców na to, żeby ten komputer wtedy kupić. No i mówił to już wtedy jako student właśnie Akademii Medycznej w Warszawie. To było kilka lat temu, więc myślę, że teraz już jest lekarzem. Pozdrawiamy serdecznie, jeśli nas słyszy. Takich historii jest naprawdę dużo, czyli no właśnie, wiemy też z różnych danych, że w Polsce jest około 700 tysięcy dzieci w biedzie.
To się nie zmieniło, prawda? A te potrzeby edukacyjne, no po prostu są. One rosną i koszty też cały czas rosną, ale jak szkoła może podpisać jakąś taką umowę współpracy? Bo rozumiem, że tu jest ten główny link, czyli to tak naprawdę szkoła wskazuje danego ucznia, który mógłby być stypendystą tego programu Stypendia Świętego Mikołaja. Gdyby teraz, jeśli słuchają nas na przykład dyrektorzy szkół i chcieliby włączyć się do takiego programu, jak to można zrobić? Jakie są zasady w ogóle? Wystarczy po prostu zgłosić się do fundacji na stronie internetowej Fundacji Świętego Mikołaja. Jest taki albo formularz kontaktowy, albo wystarczy maile napisać czy zadzwonić. No przesyłamy całą dokumentację, to jest regulamin, umowa o współpracę i jakby szkolenia, no wszystko to, co jest potrzebne, żeby taką współpracę rozpocząć, no też wszystko możemy opowiedzieć i na pytania jakieś wątpliwości.
Ludzie naprawdę, no bardzo wiele osób się dzieli, no po prostu to jest niesamowite. 15 lat już działa ten program. Ponad 4000 uczestników programu, dzieci, młodzieży. Powiedziałyśmy, opowiedziałaś już kilka historii czy przykładów. Jakie to jeszcze są dziedziny, bo tutaj padło chociażby jak medycyna, sport. Co jeszcze te stypendia są, w jaki obszar jeszcze są przekazywane, gdzie ta młodzież się kształci, gdzie są te potrzeby? No to jest tak, że to są wszelkie dziedziny. Mamy szachistów, mamy sportowców, muzyków, matematyków, informatyków. To jest tak, że w każdej szkole są jakieś naprawdę zdolne dzieci w różnych dziedzinach.
Czy macie pieczę nad nimi? Widzicie, jak ich proces postępuje? Czy oni osiągają jakieś swoje wyniki? Czy to już bardziej zajmuje się tym szkoła? A może są historie, że oni sami wracają, nawet jako wolontariusze? No to się zdarza, to się zdarza. Nawet u nas w fundacji pracuje jedna koleżanka, która była stypendystką fundacji. Ale to jest tak, że co roku jak stypendia są przyznawane, no to stypendysta jest zobowiązany sprawozdać wydatki i to fund do nas trafia i my to też weryfikujemy i akceptujemy. Często stypendyści przez wiele lat są stypendystami, więc te historie do nas wracają. Zdarza się, że też bardzo nam pomagają.
Mieliśmy takiego stypendysta, który uczył się w technikum pszczelarskim. I kiedyś mieliśmy na antenie jakiegoś radia zbiórkę też pieniędzy właśnie na stypendia, bo dużo o tym mówiliśmy i on zadzwonił i zadeklarował, że on chętnie przekaże miód, który robił, bo był wiele lat temu stypendystą fundacji i z tego stypendium właśnie między innymi tam pomogło mu ono w uruchomieniu tej pasieki, którą teraz już prowadzi z sukcesem. I proszę mi wierzyć, że te miody na antenie, wówczas radia, poszły po 2 tysiące złotych, więc z każdego tego miodu było ileś kolejnych stypendiów. Czyli to dobro wraca, jak się nim człowiek dzieli, ono się pomnaża.
Jakie jeszcze działania podejmuje Fundacja? Jakie są teraz wasze takie priorytetowe, czy kluczowe aktywności na najbliższy czas? No teraz zajmujemy się między innymi rodzinnymi domami dziecka. Właśnie w tej chwili będziemy przekazywać środki domom i finansować różne też takie rzeczy związane z pomocą dzieciom, edukacyjną czy z wakacjami. Bo uważamy, że rodzice, którzy prowadzą rodzinne domy dziecka są bohaterami i naprawdę robią niesamowicie piękną pracę, trudną pracę. I naprawdę warto pomóc. Poza tym też mamy piękny taki program dla młodzieży, nazywamy to Akademia Liderów, gdzie uczymy młodych ludzi, jak takich, którzy chcieliby coś zrobić w swoim lokalnym środowisku, jakiś projekt, jakiś mają pomysł na jakieś działanie, no ale nie mają jeszcze tych kompetencji, wiedzy, umiejętności, jak z tego pomysłu, z tej idei zrobić projekt, gdzie jest jakiś
harmonogram, budżet, terminy. I jak wspieracie tych liderów tej Akademii? Oni się mogą sami zgłaszać? Wtedy już? Tak, tak. Prowadzimy rekrutację. Co roku wybieramy trzydziestkę takich najfajniejszych, najbardziej rokujących naszym zdaniem. Ale oni muszą przedstawić jakiś projekt, jakiś plan działania? Tak, tak. Przygotowują pomysł, mamy z nimi rozmowy i potem w wakacje zapraszamy na taką dziesięciodniową szkołę letnią z zarządzania projektami, gdzie uczymy naprawdę bardzo porządnie jak właśnie robić projekt. potem młodzież się rozjeżdża, robią te projekty, potem zimą znowu się spotykamy na takiej szkole zimowej, podsumowujemy, no i to jest coś pięknego. To jest także z całej Polski mogą się zgłaszać?
Z całej Polski, tak. Ale generalnie wy funkcjonujecie w Warszawie, głównie w stolicy, natomiast stypendyści czy beneficjenci programów z całej Polski mogą się zgłaszać. Jak ktoś by chciał zostać wolontariuszem, bo to jest też taki temat, który często się pojawia, czy jest jakiś taki program? dla wolontariuszy, dla chętnych? Zapraszamy do kontaktu. Miewamy takie akcje dwa razy w roku, co najmniej różnych form wolontariatu. Często to jest wolontariat zdalny. Także mamy takie propozycje, więc warto śledzić naszą stronę internetową, bo tam ogłaszamy różne akcje. Czy też media społecznościowe, bo tam też widzę, że prężnie działacie. Tak, oczywiście. Jak najbardziej.
No i jeszcze może powiem, bo też jak rozmawiamy o tym, co robimy, to też są takie dwa kierunki, które też są mi bardzo bliskie. Mianowicie Ukraina wciąż. Myśmy byli w Ukrainie obecni jeszcze długo przed wybuchem tej pełnoskalowej wojny w Mariupolu. Tam staraliśmy się leczyć rany jeszcze po tej wcześniejszej inwazji, prawda? Na tamte tereny wokół Mariupola i mieliśmy tam świetlicę dla dzieci. Ona została no niestety doszczętnie zniszczona. Ale przenieśliśmy się do Iwano-Frankiwska, do Stanisławowa i tam prowadzimy piękne miejsce dla dzieci, uchodźców wewnętrznie przesiedlonych, gdzie są prowadzone właśnie zajęcia edukacyjne, pomoc psychologiczna, zajęcia z pierwszej pomocy.
To są i programy stypendialne dla dzieci i młodzieży. Program nazywa się Stypendia Świętego Mikołaja, ale też... Akademia Liderów i wiele, wiele innych. Jednym z tych działań jest powołanie, założenie Instytutu Kultury św. Jana Pawła II w Rzymie. Skąd pomysł na powołanie takiego instytutu? No tak, może jeszcze najpierw powiem, że w Fundacji, oprócz właśnie działań charytatywnych, mamy też cały szereg takich projektów naukowo-kulturalnych. Prowadzimy portal internetowy, wydawnictwo naukowe, różne mamy też akademickie projekty z pogranicza teologii, filozofii, kultury.
To wszystko pod taką nazwą teologia polityczna, czyli sprawy polityczne z perspektywy rzeczy ostatecznych. I Jan Paweł II był dla nas zawsze taką bardzo ważną postacią. Między innymi prowadziliśmy przez wiele lat od śmierci papieża do kanonizacji, kampanię społeczną Dnia Papieskiego z Fundacją Dzieła Nowego Tysiąclecia. Ja tego, no mówimy od śmierci papieża, tak? Niedawno, w zeszłym tygodniu była 21. rocznica śmierci Jana Pawła II i też jutro akurat jest rocznica pogrzebu Jana Pawła II, a to Wydarzenie, gdzie pewnie wielu naszych słuchaczy brało udział, uczestniczyło, ja sama pamiętam.
Jak brałam udział w pogrzebie, dotarłam na Plac Świętego Piotra. Masa ludzi, tłumy nieprzebrane. Oczywiście, ja nie wiedziałam ile jest tych osób, teraz te wszystkie dane można sprawdzić. Około 5 milionów ludzi z całego świata. Głowy najważniejszych urzędników, polityków, prezydentów. władców, przywódców, więc wielkie wydarzenie nie tylko w świecie chrześcijańskim, ale w ogóle takim i publicznym dla wielu, wielu ludzi. No tak, no myślę, że wiele z nas to pamięta i to jest taka piękna pamięć, ale pytanie, co zostało dzisiaj, prawda, po tych 21 latach? I na ile potrafimy to dziedzictwo nieść i nie spłaszczać tego do kremówek, czy no różnych innych, prawda,
Płytkich rzeczy. No i pomyśleliśmy sobie tak. Stulecie urodzin Jana Pawła II. To było kilka lat temu, w 2020 roku. Stulecie. Co na stulecie Jana Pawła II jesteśmy w stanie zrobić? I marzyło nam się, żeby powołać Instytut Kultury Świętego Jana Pawła II. Taki prezent. W Rzymie. W centrum katolickiego świata. Angelicum, Papieski Uniwersytet Świętego Tomasza Zakwinu. Angelicum to jest uczelnia, na której studiował Karol Wojtyła. Tam napisał i obronił swój doktorat, jeden z dwóch, bo drugi na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wtedy też tak się złożyło, że rektorem na tej uczelni był Polak, polski ojciec dominikanin Michał Paluch.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Joanna Paciorek opowiada o założeniu Fundacji Świętego Mikołaja i pierwszych akcjach społecznych.
Paciorek opisuje historię fundacji, jej cele i znaczenie dla społeczeństwa.
Paciorek opowiada o decyzji o zmianie pracy i angażowaniu się w fundację.
Paciorek rozmawia o swojej książce i doświadczeniu jako macierzyństwa.
Paciorek szczegółowo opisuje program stypendialny i jego cele.
Paciorek omawia warunki przyznawania stypendium i jego wpływ na życie ucznia.
Paciorek wyjaśnia system i finansowanie programu stypendialnego.
Paciorek opowiada o historiach stypendystów i ich dalszych osiągnięciach.
Rozmowa kontynuuje się omówieniem Akademii Liderów, programu dla młodzieży, gdzie uczą się prowadzenia projektów. Fundacja również wspiera wolontariuszy i działa na rzecz dzieci w rodzinnych domach dziecka oraz w Syrii.
Fundacja założyła Instytut Kultury św. Jana Pawła II w Rzymie, prowadzącym studia z perspektywy jego nauczania. Opisane są cele i programy studiów, a także sposób zgłoszenia się na studia.
Rozmowa skupia się na stypendiach Świętego Mikołaja, ich celach i sposobie finansowania. Opisane są różne formy pomocy, w tym przekazy na konto fundacji i dołączenie do programu stypendialnego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.