Kaplica Sykstyńska | s04 e09
Kaplica Sykstyńska to wiele więcej niż tylko freski, które namalował Michał Anioł (choć opowieści o jego zmaganiach z własnymi emocjami, mogłyby wypełnić cały odcinek).To przede wszystkim budynek zmieniający się w czasie, zyskujący nowe dekoracje, tracący swoje cenne ozdoby w ataku wojsk i będący świadkiem wyborów kolejnych papieży.A ja opowiadam po trochu o każdym z tych aspektów.* fact check: sklepienie w kaplicy nie jest krzyżowe, tylko kolebkowe z lunetami. Przejęzyczyłam się.A tu można obejrzeć wirtualnie Sykstynę:https://www.museivaticani.va/content/museivaticani/en/collezioni/musei/cappella-sistina/tour-virtuale.htmlJeśli chcesz wesprzeć moją pracę z Otuliną, możesz zostać Patronem tutaj: https://patronite.pl/otulina_o_sztuce
Natomiast już nietypowe są dekoracje freskowe, które zostały zamówione właśnie jeszcze przez Syktusa IV. I ta część, o której Wam teraz opowiem, nazywana jest Starą Sykstyną. Czyli te freski powstawały w czasie, Kiedy też była budowana właśnie kaplica. I do tej dekoracji zostali zatrudnieni już wiodący artyści z ówczesnych środowisk Toskanii i Umbrii. Oni też zaczęli pracę nawet przed tą datą ukończenia, za którą się uważa 83 rok, bo już od 81 datowane są te freski. I teraz tak wygląda wnętrze kaplicy, że dekorowana jest w takich trzech pasach.
Najważniejsze postaci w kościele, więc no, presja jest dosyć duża. I te dekoracje właśnie, które powstały w tej pierwszej fazie, tej starej Sykstynie, z jednej strony, na ścianie południowej, to są sceny ze Starego Testamentu związane z życiem Mojżesza, czyli z tym zawarciem pierwszego przymierza ludzkości z Bogiem. Natomiast na ścianie północnej jest też sześć, bo tutaj jest sześć i właśnie na tej północnej też jest sześć. Z kolei scen z życia Jezusa, czyli to nowe przymierze ludzkości z Bogiem, czyli Stary i Nowy Testament.
I trzecia część to jest część, w której są okna i przestrzeniowych ścian właśnie wokół okien. Tutaj już te dekoracje nie są tak rozbudowane, nie są takie narracyjne. I mamy przedstawienia tutaj papieży, powyżej mamy przedstawienia przodków Chrystusa. I tak zamyka nam się tutaj ta historia starej Sykstyny. A nad nią znajduje się już Nowa Sykstyna, czyli to co stworzył Michał Anioł. I trzeba przyznać, że to jest niezwykła historia z tymi dekoracjami sklepienia, bo Michał Anioł kiedy zaczynał tą swoją pracę musiał być niezwykle sfrustrowany. Po pierwsze był rzeźbiarzem i jako taki realizował swoje pomysły, swoją karierę i swoją w ogóle ideę sztuki.
Dzisiaj oczywiście to już wygląda inaczej, natomiast tutaj tak uprzedzam tylko, że w Kaplicy Sykstyńskiej obowiązuje zakaz fotografowania. Generalnie chodzi o to, żeby zapewnić bezpieczeństwo zwiedzającym, ponieważ to są zawsze duże grupy ludzi, wręcz tłumy. I tak, żeby nikt nie ucierpiał, ale też żeby można było w spokoju po prostu podziwiać te freski, podziwiać tą dekorację, co oczywiście, kiedy już się tam jest i chciałoby się zrobić zdjęcie, jest potwornie frustrujące. Ale dla wszystkich, którzy mieliby ochotę spędzić trochę czasu w Sykstynie, ale niekoniecznie mają fundusze na to, żeby się tam wybrać.
Zrobił wystawę tapiserii, które nie były co prawda tymi wykonanymi na zamówienie papieża, ale były wykonane według tych samych kartonów, więc były takimi powtórzeniami tego, co stworzył Rafael, chociaż oczywiście dziś nie mamy pewności, jak blisko były tego oryginału tapiserii, które przyjechały z Brukseli. Udało się je zebrać, pokazać w 1983 roku i do tej pory co jakiś czas organizowane są takie pokazy właśnie w Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie zawieszane są te kopie, nie kopie przypominające o latach świetności, kiedy jeszcze Sykstyna
Czasami wszystko się zmienia albo okazuje się, że ich prawdziwa istota jest po prostu inna. Cały morał polega na tym, żeby się z tym pogodzić, przyjąć i może zobaczyć piękno, które jest w tej prawdzie o przedmiocie. Myślę, że my dzisiaj nie mamy z tym problemu, kiedy patrzymy na Sykstynę i w końcu możemy dostrzec niuanse barwne, światłocień, sposób kształtowania postaci, ich ciała, gestów, mimiki. To wszystko było ukryte pod grubą warstwą brudu przez wiele dziesięcioleci, jak nie wieków. A ja już Wam opowiadam o tym ponad pół godziny, więc chyba czas kończyć. Mam nadzieję, że podobał Wam się ten odcinek.
Był mocno opisowy, ale zależało mi na tym, ażebyście poczuli to, jak ta sykstyna narastała i że to nie jest tylko jeden punkt zwany Michałem Aniołem, który i tak już widzicie z tej opowieści, że rozszczepia się na dwa Etape, które są naprawdę różne od siebie i odpowiadają na różne zapotrzebowania. Tutaj mówię o sklepieniu, które było w tych czasach rozkwitu, dobrobytu, budowania takiej nadziei. Tyle ode mnie. Dziękuję za wysłuchanie tego odcinka.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
japońską telewizję sponsorowane przez
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„japońską telewizję sponsorowane przez"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kaplica Sykstyńska to wiele więcej niż tylko freski, które namalował Michał Anioł (choć opowieści o jego zmaganiach z własnymi emocjami, mogłyby wypełnić cały odcinek).
To przede wszystkim budynek zmieniający się w czasie, zyskujący nowe dekoracje, tracący swoje cenne ozdoby w ataku wojsk i będący świadkiem wyborów kolejnych papieży.
A ja opowiadam po trochu o każdym z tych aspektów.
* fact check: sklepienie w kaplicy nie jest krzyżowe, tylko kolebkowe z lunetami. Przejęzyczyłam się.
A tu można obejrzeć wirtualnie Sykstynę:
https://www.museivaticani.va/content/museivaticani/en/collezioni/musei/cappella-sistina/tour-virtuale.html
Jeśli chcesz wesprzeć moją pracę z Otuliną, możesz zostać Patronem tutaj: https://patronite.pl/otulina_o_sztuce